apfelbaum
28.04.07, 10:03
Właśnie zasiadłem do komputera i pomyślałem, że może byłoby warto odświeżyć
znajomość z RVW, w Polsce ignorowanym, nieznanym, pomijanym. A szkoda.
Przed chwilą zakręciła mi się łezka po Piątej, teraz zaintrygowany słucham
dziewiątej, wspaniałe to dzieła, jakże angielskie przy tym, wiem -
stylistycznie konserwatywne. ale głębokie i szczere.
50 lat temu Ralph VW stwierdził, że IX symfonia Beetovena to typowe dzieło
głuchego kompozytora, miał wtedy 85 lat. I był już prawie zupełnie głuchy.
Wtedy uznano to za bezczelność, ale teraz rozumiem. To nie był objaw
megalomanii, lecz trzeźwe spojrzenie twórcy zewnętrznie skazanego na
zapatrzenie w świat wewnętrzny.
apf