Dodaj do ulubionych

Prosze o radę.

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.11.03, 08:46
Strasznie mi się w życiu posypało i nie wiem co mam robić.Wziąlem ,bo
jestem ,byłem taksówkarzem kredyt na samochód,teraz ,bo nie ma m czy spłacac
ma nastapic licytacja komornicza,mam mieszkanie włąsnościowe i co teraz?Ja k
nie bede mogł spałacić tego kredytu to ok 8000 to zabiora mi mieszkanie??/
co robic?
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Prosze o radę. 27.11.03, 10:21
      Gość portalu: mariusz napisał(a):

      > Strasznie mi się w życiu posypało i nie wiem co mam robić.Wziąlem ,bo
      > jestem ,byłem taksówkarzem kredyt na samochód,teraz ,bo nie ma m czy spłacac
      > ma nastapic licytacja komornicza,mam mieszkanie włąsnościowe i co teraz?Ja k
      > nie bede mogł spałacić tego kredytu to ok 8000 to zabiora mi mieszkanie??/
      > co robic?


      Jezeli komornik zlicytuje Ci samochod to raczej nalezy sie liczyc z "licytacja"
      wsrod kolegow lub rodziny. Czyli cena nijak nie bedzie sie miala do wartosci
      rynkowej auta! Jezeli jeszcze mozesz to sprzedaj auto i splac kredyt.

      Za 8 tys. zl nikt Ci mieszkania nie odbierze. Zreszta bardzo trudno jest
      odebrac mieszkanie klientowi, ktory nie placi czynszu czy kredytu
      mieszkaniowego, wiec mozesz spac spokojnie. W najgorszym wypadku, jezeli
      cena "wylicytowana" nie pokryje reszty rat kredytu, bank (wyrokiem sadu) moze
      Ci wejsc na pensje, ale tak, zeby zostalo Ci na zycie.
      • Gość: mariusz Re: Prosze o radę. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.12.03, 00:01
        dzieki,dostałem juz papier na zajęcie samochodu.Więc chyba juz samochód
        pójdzie.i co bedzie dalej nie wiem,boje się .
        • emes-nju Re: Prosze o radę. 02.12.03, 09:58
          Sprobuj negocjowac z komornikiem.

          Moze pojdzie taki uklad, ze Ty sprzedajesz auto, oddajesz mu kase i sie
          luzujecie. Dla niego to mniej roboty - chyba, ze juz ma kupca na to auto...

          Powodzenia
          • Gość: mariusz Re: Prosze o radę. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.12.03, 22:48
            auto niestety ma juz małą wartość i nie pokryje długu.Jak sobie pomyslę,ze
            moja była zona mi jak była jeszce slubną żyrowała..Cholera ,nie chce
            sprzedawac mieszkania i spłacac długu ,bo nie bede miał gdzie mieszkać,czasem
            dorabiam ,ale z pracą też krucho.Tragedia.głowa w mur.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka