IP: *.bredband.skanova.com 23.03.05, 12:12
Wczoraj zerwalam z moim chlopakiem, ktory wahal sie od tygodni czy powinnismy byc
razem. on jest studentem, ktory studiuje w 3 roznych krajach. poznajam go w pierwszym z
nich, ruszylam z nim do drugiego. on twierdzi ze mnie kocha, ale ja nie widze zeby on
naprawde chcial ze mna byc. zaproponowal mi zebym nie traktowala tych 2 ostatnich
miesiecy w tym kraju kiedy wciaz jestesmy razem zbyt powaznie, bo on jest jeszcze mlody
itd. to zdumiewajace bo od poczatku byl pewny tej milosci(bylismy razem pol roku) i chcial
abym jechala do nastepnego kraju razem z nim. teraz jest zagubiony i nie wie czego chce
wiec zwrocilam mu wolnosc. prosze, powiedzcie mi co tu jest grane
Obserwuj wątek
    • Gość: me Re: milosc IP: *.dip.t-dialin.net 23.03.05, 15:32
      widocznie nie byl tobie przenaczony,poznal cie bardziej i przeszla mu
      milosc..zdarza sie:)
    • Gość: BaJka22 Re: milosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.05, 22:32
      U mnie podobnie. Byłam z chłopakiem 2 lata, było róznie ale więcej było tych
      miłych chwil, on zawsze powtarzał że mnie kocha i nigdy mnie nie opuści, stało
      sie jednak inaczej... nagle zaczęło sie między nami psuć, on stwierdził że nie
      ma dla mnie czasu i nie chce mnie zaniedbywac i takie tam brednie. Widac że mu
      nie zalezy, że ta miłosc sie jakoś wypaliła, chociaz niedawno dostałam od niego
      smsa że on mnie ciagle kocha... i co o tym myśleć, kiedy gadamy na GG to tak
      drętwo:-/ czemu tak jest że rozstanie musi tak bolec zawsze tylko jedna osobę
      :-(( I dlaczego miłośc tak rozrzutnie darzy sobą niezgodnych :-((( buu SMutno
      mi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka