Gość: Mariola
IP: *.eia.pl
12.04.05, 14:04
Jade dzis sobie spokojnie ruchomymi schodami. Za mna stoi babka okolo 30stki.
Szanel 5ka, czerwone akryle, tona tombaku.. och ach. Stoi ze swoim mezem (?).
I sie go pyta: Misiaczku jak sie mowi: skarpety frotte czy skarpety frotta?
Gosc zero zainteresowania, zbyl ja krotkim 'nie wiem'. Chwila ciszy. Nagle
ona znowu: Ale misiaczku sluchaj.. kim wlasciwie byl ten Frott, ze jego
nazwiskiem skarpety nazywaja?!
Mysle, ze obejdzie sie bez komentarza :))))