Gość: Milka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.04.05, 15:07
bo...nie jestem jak kobiety między 20-30 rokiem życia...sama jestem sobie
winna,byłam otyła,przeraźliwie(120kg)schudłam mam 160cm waże 55kg...mogłoby
być mniej,ale to co zrobiłam kosztowało mnie zbyt wiele...ważyłam
już40kg,wpadłam w anoreksje,później bulimia...do dziś mam ataki:(teraz jest
jak jest i poki moje wychudzone koleżanki nie wyleca ze są grube,jest mi z
sobą ok....ale boję się za każdym razem kiedy wiąze się z nowym
facetem.Jestem atrakcyjna,ale mam bardzo zniszczone ciało,zwały rozciągniętej
skóry...to jest nieestetyczne,nieapetyczne,jedynym wyjściem jest
operacja...ale koszty...Dotej pory nim poszliśmy na całość,tłumaczyłam się(?)
ze swojego wyglądu...nawet nie wiecie jakie to upokarzające...mam zatem mówić
facetowi jak wyglądam przed czy poprostu czekać na rozwój sytuacji?Może
któraś z was ma podobny problem?I proszę nie najeżdzajcie na mnie,oszczedzcie
drwin...chciałabym by wypowiedzieli sie takze faceci.pozdr...