Dodaj do ulubionych

O przyjemności

28.09.07, 21:48
Zauważyłem ,że w zapomnienie i w niedowartościowanie odeszła emocja
zwana przyjemnością.Ten zwariowany świat skupia sie na ekstremach-
wszystko musi byc och i ach !ekscytujące ,wspaniale,bulwersujące
Jak milośc to ekstatyczna i płomienna,tymczasem przyjemnośc to takie
miłe uczucie bycia razem, w ciszy wieczornej, w spojrzeniu
łagodnym ,dotyku przelotnym,uwadze rzuconej
spokojnie,przytuleniu,świadomości,że jest nam dobrze ze soba...
Obserwuj wątek
    • e_w_a_g_5 Re: O przyjemności 28.09.07, 21:51
      ojej, taka kasza na mleku z sokiem malinowym. Krytyku, a gdzie te motylki?
      • krytyk2 Re: O przyjemności 28.09.07, 22:02
        motylki też muszą być ,ale przychodzi codziennośc i ona jest
        ostatecznym sensem związku i wtedy wazne jest ,zeby bylo poczcie
        bezpieczeństwa i taka niedoceniana zwykła przyjemnośc..
    • lola165 Re: O przyjemności 28.09.07, 21:54
      bo ci co ochaja i achaja, nie odkryli jeszcze, ze prwdziwe szczescie jest
      cichutkie i bez potrzeby rozprawiania o nim.
      • e_w_a_g_5 Re: O przyjemności 28.09.07, 21:57
        o lolcia sie znalazła. Co ty lolcia wyczyniasz z ta wizytówka?
        Masz ja miec czy nie?
        • e_w_a_g_5 Re: O przyjemności 28.09.07, 22:01
          poczucie humoru jest zawsze potrzebne i pod kara śmierci, nie wolno
          go tracic
        • lola165 Re: O przyjemności 28.09.07, 22:13
          z wizytowki ewcia, to mi tylko zdjecie sie wpasowalo na ten czas.nie wiem jakie
          filmy lubie, i o sobie nie wiem za wiele.
    • jan_stereo Moja ulomnosc z lat szkolnych 28.09.07, 21:57
      Jestem wyjatkow niepowaznym czlowiekiem, cale swe dziecinstwo spedzilem na obmyslaniu smiesznych mysli, mimo doswiadczania rowniez i tych mega dolujacych. Moj czas liceum to byl jeden wielki smiech, smiech ze znajomych, smiech z ich problemow, smiech ze szkoly, smiech z tego co wykladaja, zwyzajnie nie moglem sie powstrzymac. E~gzaminy zaliczalem smijac sie prowadzacemu w twarz, mialem farta ze koles byl spoko, bo zjechal moje (obludne i tepe) kolezanki, ze ' kolega moze i sie smieje glupio ale mowi do rzeczy w miedzy czasie w przeciwienstwie od was' to bylo z geografi. Kiedy na historii szanowna psorka zjechala jakas biedna dziewczyne ze jej sie kontynenty pomerdaly to podnioslem palec i z zupelna powaga powiedzialem, ze wedlug teori Wegenera kontynenty sie przemieszczaja, pol klasy rzalo, a ja tylko w duchu, bo babka byla inteligentna i tez sie wyluzowala, ale ja musialem zachowac kulture, tak bylo pelne 4 lata. Teraz to zatracilem, dziwne, nawet poczucie humoru sie traci kiedy niepotrzebne.
      • krytyk2 Re: Moja ulomnosc z lat szkolnych 28.09.07, 22:08
        wydaje mi sie ,ze krył sie w tym jakis zamysł wyparcia czegoś...
        nastawienie na ciągłe zasmiewanie sie wyglada na bardzo jednostronna
        postawę ,inna sprawa ,ze w Twoim wykonaniu przybierało mistrzowska
        postać-to zasluga twojej inteligencji i umiejętnosci dystansowania
        się do siebie i do innych ludzi i spraw
        Nie dziwi mnie aktualny zwrot u ciebie
        • jan_stereo Re: Moja ulomnosc z lat szkolnych 28.09.07, 22:15
          Kiedy ja Krytyku nawet calkiem dobrze rozumiem swoja postawe z tych lat, ja zwyczajnie bylem niesamowicie ponura i powazna osoba, taka jakas jednoczesna sprzecznosc we mnie goscila w tysiacu pokoi, smiechem odreagowywalem caly smutek i depresje...
          • krytyk2 Re: Moja ulomnosc z lat szkolnych 28.09.07, 22:29
            no to teraz jest pełen obraz i wszystko sie zgadza
            wnioskuje tez dalej ,ze skoro w tej chwili nie masz takich napadow
            wesołości to i deprechy Cię tak nie łapią ..po prostu sztuczna
            wesołośc przestała być Ci potrzebna i dobrzesmile
        • jan_stereo Re: Moja ulomnosc z lat szkolnych 28.09.07, 22:22
          uderzyla mnie jedna rzecz, Ty mnie chyba postrzegasz jako osobe ktora mysli dosc przyzwoicie, a w liceum ja bylem na samym dole drabinki intelektualnej wobec znajomych moich...
          • krytyk2 Re: Moja ulomnosc z lat szkolnych 28.09.07, 22:42
            jan_stereo napisał:

            > uderzyla mnie jedna rzecz, Ty mnie chyba postrzegasz jako osobe
            ktora mysli dos
            > c przyzwoicie, a w liceum ja bylem na samym dole drabinki
            intelektualnej wobec
            > znajomych moich...

            widze cie jako troche zwariowanego ,bardzo inteligentnego i bardzo
            sympatycznego faceta
            to co było kiedys to -dzieki bogu -tylko i az nasza historia
            Ona może nas przytlaczać ale mozemy sie tez z niej wyzwalać.
            Ja widze ,jak ty sie z niej wyzwalasz - bo masz takie siły i
            mozliwoścismile
      • lola165 Re: Moja ulomnosc z lat szkolnych 28.09.07, 22:09
        moze juz czas zaczac sie smiac z lat poszkolnych?
        • jan_stereo Re: Moja ulomnosc z lat szkolnych 28.09.07, 22:16
          ja bardzo chetnie, czekam wiec na dowcip Lolka :")
          • lola165 Re: Moja ulomnosc z lat szkolnych 28.09.07, 22:20
            sam jestes lolka.
            • jan_stereo Re: Moja ulomnosc z lat szkolnych 28.09.07, 22:22
              ooo! widze, ze wdajemy sie w nieistotne szczegoly Lolito :")
              • lola165 Re: Moja ulomnosc z lat szkolnych 28.09.07, 22:24
                -nie badz taki nabokov
                • jan_stereo Re: Moja ulomnosc z lat szkolnych 28.09.07, 22:26
                  a lubisz fnolla ?
                  • lola165 Re: Moja ulomnosc z lat szkolnych 28.09.07, 22:39
                    -nie znam
    • krytyk2 Re: O przyjemności 28.09.07, 23:02
      bo w przyjemności jak chyba w zadnej emocji chodzi o docenienie
      tego ,że sie po prostu jest..
      • e_w_a_g_5 Re: O przyjemności 29.09.07, 00:03
        wreszcie mam jednego powoda do mruczenia. Jestem - i to jedno nie ulega
        wątpliwości. Reszta to zmyły i fikcja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka