Gość: ???
IP: *.skarzysko.sdi.tpnet.pl
13.12.02, 15:30
WITAM WSZYSTKICH!
Jestem zwyczajna kobieta postrzeganą jako: wesoła,otwarta,inteligentna i
troszkę "szlona" a mimo to mam problem ze znalezieniem "Tego" faceta.
Uwazam że nie mam do płci przeciwnej wygórowanych wymagań.Po poznaniu kogos
interesującego dochodzi do kilku spotkan w trakcie których duzo rozmawiamy
(poważnie bądz mniej poważnie),ogólnie milo spędzamy ze sobą czas.Mysle że
jest to obustronne odczucie.Dalej wszystko sie sprawdza według starego
prztslowia"było miło,ale sie skonczyło".Mam wykształcenie wyzsze i gdy tylko
o tym wsponnę faceci znikaja. Czyżby bali sie inteligentnych kobiet?
Mających własne zdanie na wiele tematow? Tchórzą bo więcej czasu potrzeba
poswięcic na ich "rozpracowanie"?
Prosze o odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.
Mile widziane męski punkt widzenia!
Z góry dziękuję za odzew. Pozdrawiam!PA!