pilarka
07.02.03, 01:51
hmm...jakby tu zaczac...nie jestem zakochana, natomiast od trzech tygodni
spotykam sie z chlopakiem, na ktorym kiedys mi bardzo zalezalo i w zasadzie
niby nic poza przyjaznia nas nie laczy, ale czuje ze on chce czegos wiecej...
nie chce go oszukiwac, ale tez nie potrafie zdecydowanie tego skonczyc, bo
nie jest mi calkiem obojetny... moj brat(starszy)smieje sie ze jestem jak
kazda baba-niezdecydowana. Ale to nie calkiem tak, bo mi sie zaczal podbac
kto inny, nie wiem co z tego wyjdzie........i wiem ze nie powinnam
tego "przyjaciela " oszukiwac...czekajac az cos sie rozwiaze z tym
drugim...ale mi na nim zalezy bardzo, natomiast ten drugi niesamowicie mnie
pociaga.... hmmm.. w ten sposob zostawiam sobie furtke, natomiast wiem ze o
nie w porzadku. i dlatego,choc nie mam zadnych zobowiazan, czuje sie glupio!