Dodaj do ulubionych

dziewczyna kolegi...:///

22.02.07, 00:18
witam:) najpierw pokrótce (mam nadzieje, że tak sie uda) o całej sytuacji;)
mam kolegę, którego uwielbiam(a raczej uwielbiałam;( ). zawsze był duszą
towarzystwa, zawsze wesoły, uśmiechnięty, szalony:) był w tej
naszej "paczce"kim, bez kogo nie odbyło się żadne spotkanie, żaden wypad,
urodziny...
jedyną jego wadą była i jest wielka naiwność wobec kobiet:(((
każda kolejna pani jego serca okazywała się wyrachoną "s.u.c.z.k.ą", która
wyciągnęła z niego kasę, zmieszała z błotem, po drodze zdradziła (oby z
jednym) i rzuciła, wmawiając mu, że to tylko i wyłącznie wina tego jaki jest
beznadziejny (po części miały rację niestety).
teraz od 9 miesięcy jest z dziewczyną. absolutny rekord, ale... zmienił się o
180 stopni- na niekorzyść.w dodatku sam ją usprawiedliwia z wielu rzeczy,
udaje, że czegoś nie widzi, a potem widzimy jak się chłopak dołuje. zresztą
długo by opowiadać!
jak łatwo się domyślić nikt nie zapałał do niej jakimś miłym uczuciem, choć z
uwagi na kolegę, przynajmniej ja, staramy się być mili. niestety dziewczyna
albo wiesza się na każdym facecie w pobliżu (w tym na najlepszych kolegach
swojego faceta), albo kogoś kokietuje, albo....gnoi go przy nas aż...
więc pytanie- co z tą dziewuchą zrobić? dodam, że próba rozmowy z nią nic nie
dała, a kolega jak tylko ktoś coś zaczyna sugerować zmienia temat albo udaje
głuchego.
doszło do tego, że już nie dzwonimy do niego jak kiedyś, "unikamy" spotkań.
może macie jakiś pomysł co tu poradzić? bo nikt chyba z tej sytuacji nie jest
zadowolony...
Obserwuj wątek
    • gwiazdka_na_niebie Re: dziewczyna kolegi...:/// 22.02.07, 00:25
      Kurcze! Jakbym czytała o swoim kumplu! Jest bardzo stały w uczuciach - tylko
      one się zmieniają... Ostatnio znowu znalazł sobie jakąś "niunię" i wszyscy w
      koło widzą jak ona robi go w bambuko, tylko on tego nie widzi! Tutaj chyba
      niewiele można zrobić... To jego życie i będzie się tylko wkurzał, jeśli ktoś
      będzie próbował mu je układać. Może sam zmądrzeje, przejrzy na oczy, spotka
      kogoś uczczciwego... Ale to wszystko musi SAM!
      • anka8329 Re: dziewczyna kolegi...:/// 22.02.07, 00:32
        dokładnie...tylko, że on się boi, że już nikogo nie znajdzie, że każdy kogoś
        ma...
        naprawdę przykro mi na to patrzeć! tym bardziej, że dziewczyna na każdym kroku
        pokazuje-w niezbyt elegancki sposób- kto tu kim rządzi i kto jest górą!
        najgorsze, że on ją (jak i te poprzednie) kocha na zabój!i jest slepy na
        wszystko!
        naprawdę- ja rozumiem- dojrzewamy, stajemy się bardziej odpowiedzialni a mniej
        spontaniczni itp. ale zamienić zwariowanego chłopaka pełnego optymizmu w
        zramolałego, przygaszonego pantoflarza??? :/
        • anka8329 Re: dziewczyna kolegi...:/// 22.02.07, 00:34
          już nie wspomnę o tych innych facetach co się przy niej kręcą i jej
          komentarzach o jego osobie- wygłaszanych przy nim:////
          • Gość: kali Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.ztpnet.pl 22.02.07, 00:40
            > już nie wspomnę o tych innych facetach co się przy niej kręcą

            To Ci jego najlepsi kumple? Pozazdroscic kumpli.
            • anka8329 Re: dziewczyna kolegi...:/// 22.02.07, 00:48
              nie wiem skąd to wytrzasnąłeś? to że ona kokietuje jego kolegów i wszystkich w
              koło nie znaczy, że oni się na to piszą!
              mówię o tych facetów, których na jego oczach podrywa, kokietuje, z którymi
              tańczy, obściskuje i wycałowuje na jego oczach:///
              • Gość: picobello Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 00:51
                zartujesz,jeszcze ma ochote zblizac sie do tej dziewczyny,przeciez to jest
                odrazajace
              • Gość: kali Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.ztpnet.pl 22.02.07, 00:51
                Bo napisalas, ze wiesza sie na nich.
                Uswiadomcie go co ona robi. Wprost. Jak nie skutkuje to kiedys pozaluje i juz :)
                • anka8329 Re: dziewczyna kolegi...:/// 22.02.07, 01:00
                  myślisz, że nie próbujemy??
                  ostatnia sytuacja- sobota, cała paczka w komplecie bawimy się na imprezie w
                  dyskotece. w pewnym momencie kolezanka mnie szturcha, patrzymy a panna X wije
                  się wokół jakiekoś gościa i namiętnie go całuje na parkiecie!!! wszystkim
                  ciśnienie się podniosło, wołamy jej faceta, pokazujemy jak debilowi palcem.
                  jeden z kolegów mówi "idź coś z tym zrób, bo ja coś z tym w końcu zrobię". a co
                  on na to?? głupawy śmiech, obraca w żart (a to taki kolega czy ktoś tam dobrze
                  go znam), stawia wszystkim piwo, zagaduje, zminia temat rozmowy, a po jakimś
                  zcasie biegiem na parkiet, kobitę za habety, przyprowadza do nas, czuli się z
                  nią przed nosem udając jaką to są wspaniałą parą!! a na koniec kupuje jej 10
                  róż- bo taka jest kochana!
                  no nie powiecie że to jest normalne??? i jeszcze chłopak na chwilę znika a
                  panna do nas- dziewczyn, JEGO koleżanek-widzicie, trzeba sobie umieć chłopa
                  wychować!!!szczyty!!!
                  • Gość: picobello Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 01:02
                    no wiesz to juz trzeba powiedziec-on jest imbecylem,chyba potrzebuje takiej
                    adrenaliny bo inaczej czuje sie mieczakiem-dziwny koles
                    • anka8329 Re: dziewczyna kolegi...:/// 22.02.07, 01:06
                      nooo....nie dość że ją sponsoruje, gotuje obiadki, odgaduje zachciewajki jej,
                      rodziców, siostry, brata, to pozwala na mieszanie go z błotem i takie sytuacje
                      to jest chore- jak ktoś ma lekarstwo to poproszę-zrzucimy się wszyscy:)
        • gwiazdka_na_niebie Re: dziewczyna kolegi...:/// 22.02.07, 00:35
          Może chłopak tak jest spragniony miłości, że jakaś mgła przysłoniła mu prawdę.
          Należy mieć nadzieję, że gdy zauroczenie minie - chłopak zrozumie, że zasługuje
          na coś więcej. Sama jestem ciekawa co inni napiszą na ten temat.
          • Gość: picobello Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 00:36
            nic
            • gwiazdka_na_niebie Re: dziewczyna kolegi...:/// 22.02.07, 00:41
              Piszesz to w imieniu swoim czy wszystkich innych? :p ;)
              • Gość: picobello Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 00:45
                kotku-nikogo nie wiedze wiec wstepnie w imieniu wszystkich,ale jak cos wymysle
                to cos napisze
                • anka8329 Re: dziewczyna kolegi...:/// 22.02.07, 00:51
                  hmmm... to jeśli kolego nie masz nic do dodania...no to faktycznie nic tu nie
                  pomożesz :P
                  a mnie ta sytuacja naprawdę delikatnei mówiąc denerwuje. anjchętniej jej bym
                  skopała tyłek, a przede wszystkim jemu porządnie nastukała młotkiem po głowie-
                  może rozum by wrócił i zdolność trzeźwej oceny sytuacji
                  • Gość: picobello Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 01:01
                    ja mysle ze najlepszym sposobem jest klin klinem,stwarzac podobne stytuacje ale
                    w zaaranzowanej sytuacji,czyli kogos wystawic na potencjalna ofiare z grona
                    waszych wspolnych znajomych,jak zobaczy to przejzy na oczy,a moze on nie chce
                    przejzec
                    • anka8329 Re: dziewczyna kolegi...:/// 22.02.07, 01:04
                      hehe...już się śmieliśmy, że chyba ktoś ją musi do wyra zwabić i porobić fotki
                      to wtedy może faktycznie zrozumie, że tylko się oszukuje:///
                      żarty żartami, ale...naprawdę jeszcze trochę i ktoś w końcu powie- jest
                      spotkanie- przyjdź sam albo nie przychodź wcale! i pewnie wtedy zakończy się
                      nasza bliska znajomość
                      • Gość: picobello Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 01:08
                        radykalny kroki czasem skutkuja,ale tak czasem trzeba
                        • anka8329 Re: dziewczyna kolegi...:/// 22.02.07, 01:13
                          no chyba tylko to jest w stanie nim potrząsnąć
                          z jednej strony to jego życie i jego sprawa z kim i dlaczego jest....z
                          drugiej...no chyba nie muszę mówić co:)
                      • Gość: picobello Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 01:25
                        w tej sytuacji ona by powiedziala ze kolega ja zgwacil,uwierzylby,chyba ma taka
                        nature
                        • Gość: anka8329 Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 14:28
                          właśnie jestem po szczerej rozmowie z kolegą....:(((
                          miałam wolny dzień, on też to zawitał i tak zaczełam kierować rozmową, aż
                          zeszło na to co nas wszystkich gryzie.
                          i wiecie co mi powiedział? "myślisz ania, że ja tego nie widzę?". "ale ją
                          kocham i mam nadzieję, że jak pozwolę jej się wyszumieć to ze mną zostanie i
                          tak naprawdę mnie pokocha".
                          dodam, że panna ma 21 lat a on 27. wszystko rozumiem, ale nie sądzę, żeby po
                          tym jak się wyszaleje nagle co pokochała i przestała rozbić takie rzeczy. juz
                          nie wspomne o szacunku:((((
                          • Gość: n Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.ksknet.pl 22.02.07, 19:15
                            hej a moze ty masz cos do niego?co?? no odpowiedz szczerze.!!!skoro on widzi co
                            sie dzieje to w czym problem? po co tak sie aferujesz tym? facet ma 27 lat i cos
                            d.upczyc musi...niestety!!! moze wszystkie zazdrosne jestescie o nia? moze on
                            wcale tego tak powanie nie traktuje??tylko tak wam sie wydaje?
                            • Gość: anka8329 Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 23:54
                              współczuję, że nie wiesz co to znaczy przyjaźń i nie wiesz jak to jest
                              troszczyć się o kogoś!
                              bo taki komentarz jest naprawdę zbędny!
                              a jeśli już cię to tak ciekawi to w naszym gronie jest tylko jedna wolna
                              dziewczyna-jego kuzynka. reszta przynajmniej od pół roku w zaj...udanych
                              związkach!
                              jeśli się kogoś traktuje prawie jak brata i zna się go 12 lat trudno patrzeć na
                              coś takiego obojętnie.
                              • Gość: n Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.ksknet.pl 24.02.07, 23:20
                                prawdziwa przyjazn jest wtedy, gdy kazda ze stron moze robic co jej sie podoba.
                                ty chyba bardziej interesujesz sie jego zwiazkiem niz on sam.facet ma 27 lat i
                                na pewno wie co robi.
                                a co do tego czy ja wiem co to przyjazn lepiej nie zabieraj glosu, bo smieszne
                                sie to robi.
                                moze weź sobie tę laseczkę na strone i powiedz jej co o niej i o tym wszystkim
                                myslisz? ale tak szczerze bez ogrodek.wtedy nie dosc ze facet bedzie mial
                                pozytek z przyjaciolki, to wreszcie bedziesz zadowolona
                                • Gość: anka8329 Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 00:47
                                  Gość portalu: n napisał(a):

                                  > prawdziwa przyjazn jest wtedy, gdy kazda ze stron moze robic co jej sie
                                  podoba.
                                  > ty chyba bardziej interesujesz sie jego zwiazkiem niz on sam.facet

                                  ciekawe stwierdzenie. to, że się interesuję jego szczęściem i tym żeby znów nie
                                  płakał przez jakąś idiotkę to wg ciebie po prostu wtrącanie się?

                                  > moze weź sobie tę laseczkę na strone i powiedz jej co o niej i o tym wszystkim
                                  > myslisz? ale tak szczerze bez ogrodek.wtedy nie dosc ze facet bedzie mial
                                  > pozytek z przyjaciolki, to wreszcie bedziesz zadowolona

                                  jakbyś poczytał co już pisałam, to byś nie mówił żebym ja brała na stronę-
                                  próbowałam i laska mnie i całą resztę olewa.
                                  a jezeli chodzi o moje zadowolenie- będę zadowolona jak znajdzie kogoś kto w
                                  końcu będzie z nim a nie jego portfelem!
                                  ciekawa jestem czy ty byś tak spokojnie patrzył jak ktoś kogo znasz tyle lat,
                                  kto jest ci bliski spotyka się z osobą, która się tak zachowuje? nie gryzło by
                                  cię to?
                                  • Gość: n. Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.ksknet.pl 25.02.07, 12:03
                                    dobra.posluchaj.byla taka sytuacja w paczce, i tez nie moglismy tego olać bo w
                                    koncu od czego ma sie dobrych znajomych, czy przyjaciol. oczywiscie wszystkiego
                                    ta osoba sie dowiedziala, sprawe ze swoim partnerem wyjasnila i zwiazek sie
                                    skonczyl. i to jest dla mnie normalne rozwiazanie. skoro twoj kolega nie chce
                                    tego skonczyc,i nie dociera do niego jaka jest jego dziewczyna, to jego sprawa.
                                    nie martw sie tak. gdyby brakowalo mu kasy to nie pozwolilby sobie na takie
                                    szastanie pieniedzmi na jej potrzeby.skoro tak lubi, dajcie mu czas. wszystko
                                    samo sie ulozy. on na pewno w koncu przejrzy na oczy. moze woli miec
                                    kogolkolwiek niz nikogo.sama w takim zwiazku bylam. nie ma nic gorszego niz
                                    samotnosc. ja mysle ze on tez sie bawi tylko wy o tym nie wiecie. nie denerwuj
                                    sie !!
                                    • Gość: anka8329 Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 03:21
                                      może i masz rację???może faktycznie trochę udaje, że tak go dopadło bo inaczej
                                      głupie by miał wymówki, że nadal z nią jest? ehh...nie wiem....ale racja w
                                      jednym-stanowczo za bardzo się tym przejmuję:( ale już taka moja natura:)
    • Gość: Lacomia Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 18:55
      jak już była rozmowa z tym qmplem to może niech ktoś pogada z ta laską,może dla
      niej to jeszcze nie jest taki poważny związek i dlatego luźno traktuje tą
      znajomość:/(chociaż jej zachowanie i tak jest beznajdziejne) i sobie nawet nie
      zdaje sprawy,że dla niego to jest naprawdę poważna sprawa,możliwe że jak ona sie
      dowie że on ją tak kocha to sie przestraszy,że to już dla niego jest tak na
      serio i go zostawi?kurde,szkoda faceta że przez swoją desperacje tylko szanse na
      poznanie kogoś,kto naprawdę na niego zasługuje
    • Gość: stefan8 Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: 213.199.198.* 25.02.07, 01:36
      Hej.
      Przeczytałem to wszystko i... wg mnie skoro tak Ci na nim zalży to poprostu
      musisz doprowadzić do sytuacji kiedy bedziecie sam na sam i go uwieść !! On
      bedzie mial wyrzuty sumienia, ją rzuci i pozna ze to Ty jesteś tą jedyną właśnie
      dla niego.
      Chcesz miec go dla siebie to zrób coś z tym! WALCZ O NIEGO !! bo chlopak wpadnie
      i bedzie po zawodach... Wydaje mi się ze jesli chcesz .. to znaczy ze C i na nim
      zalezy.. i to bardzo zalezy... Dzialaj nim jesst czas...
      • Gość: anka8329 Re: dziewczyna kolegi...:/// IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 03:25
        chyba źle zrozumiałeś moje intencje!!!
        to jest TYLKO I WYŁĄCZNIE mój kolega, którego bardzo długo znam i traktuję
        prawie jak brata:)
        jeśli o mnie chodzi to od prawie 4 lat mam kogo uwodzić:) i od tego czasu 0
        powodów, żeby choćby myśleć o uwodzeniu innych;)
        ale dzięki za radę- jeśli się trafi jakaś kandydatka to powiem jej co ma
        zrobić, żeby o niego walczyć;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka