Dodaj do ulubionych

........nie wierze......

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 21:20
...zaluje ze Cie znalam...
...zaluje ze kochalam..
boli...myslicie ze mozna jeszcze uwierzyc w milosc??! ja juz nie chce! bede
sie bronoc! bebe siebronic nogami i rekami!! koniec milosci! koniec
wykorzystywania! to ja bede wykorzystywac ludzi a nie oni mmie! powiedzcie
czy milosc istnieje, czy warto w nia wierzyc?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
Obserwuj wątek
    • Gość: asa Re: ........nie wierze...... IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.03, 21:24
      nie ma sensu szukac milosci na sile. jak przyjdzie to przyjdzie a jak nie to
      nie. mam swoje zycie i nie potrzebuje nikogo. pozatym od czego sa
      przyjaciolki? zawsze chetnie mnie potula jak trzeba a sex..nic prostrzego
    • betty-bt Re: ........nie wierze...... 28.06.03, 21:57
      kazdy juz takie fazki przechodzil. co takiego sie wydarzylo w twoim zyciu, ze
      az tak sie najezylas?
      • Gość: do betty Re: ........nie wierze...... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 22:18
        jesli chcesz wiedziec dzis o 17 on powiedzial TAK, a ja nie potrafie
        powstrzymac lez....
        • betty-bt Re: ........nie wierze...... 28.06.03, 22:26
          Gość portalu: do betty napisał(a):

          > jesli chcesz wiedziec dzis o 17 on powiedzial TAK, a ja nie potrafie
          > powstrzymac lez....

          oj to juz teraz cie kojarze! juz wiem o co chodzi! strasznie mi przykro :(((
          bylas przy tym???
    • aapje Re: ........nie wierze...... 28.06.03, 22:36
      Milosc jest dla mnie uczuciem wykreowanym przez romantykow.nie odnajduje
      odzwierciedlenia w zyciu...
      Musimy zaczac pojmowac ja w innych kryteriach...
      Bo nie wartttoooo
      • betty-bt Re: ........nie wierze...... 28.06.03, 22:50
        trzeba przedewszystkim starac sie zrozumiec mezczyzn (jakotakich, bo sa z innej
        gliny :)) , choc tak troszke... po to aby moc spojrzec obiektywnie na takie
        sprawy miedzyludzkie.
        • Gość: beatrix Re: ........nie wierze...... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 23:01
          nie bylam ... nawet nie pomyslama o tym zeby byc... na szczesciue to bylo w
          innym miescie wiec mnie nie kusilo... a zreszta i tak jet mi wystarczajaco z
          sama swiadomoscia...
          • betty-bt Re: ........nie wierze...... 28.06.03, 23:17
            chcialabym moc cie jakos pocieszyc... a ty w ogole chcesz zapomniec? chodzi mi
            o to czy sama ze soba juz to uzgodnilas? tak wglebi i tylko dla siebie?
    • ryanoconnell Re: ........nie wierze...... 29.06.03, 00:12
      Ja nigdy nie żałuję znajomości. Palenie mostów to domena kobiet...

      A piosenka byłaby dnem, gdyby nie głos Flinty...
      • Gość: Ysa Re: ........nie wierze...... IP: *.necik.pl 29.06.03, 00:50
        nie ma milosci-jest tylko chemia i pozadanie, to jedna wielka utopia chowajaca
        sie za romantycznymi idealami
        kiedys bylam wlasnie taka idealistka , potem zmadrzalam
        osobiscie radze zwiazki bez zobowiazan, duzo mniej cierpienia ,a zabawa
        porownywalna
        pozdrawiam
        • betty-bt Re: ........nie wierze...... 29.06.03, 01:14
          Gość portalu: Ysa napisał(a):

          > nie ma milosci-jest tylko chemia i pozadanie, to jedna wielka utopia
          chowajaca
          > sie za romantycznymi idealami

          z tym sie zgadzam. oprocz "chemia i pozadanie". jezeli juz uciekamy sie do
          takich okreslen, to "chemia=pozadanie".
        • undercover_brother Re: ........nie wierze...... 29.06.03, 11:09
          A teraz sprobuj wytlumaczyc tym, ktorzy kochaja, ze nie ma milosci. Jak zamierzasz tego dokonac? Po prostu milosc nie ogranicza sie do trzymanie sie za raczki i kopulowania niczym kroliki, jak uwazaja hordy nastolatek.
          • betty-bt Re: ........nie wierze...... 29.06.03, 13:26
            ja mam tlumaczyc??? o nie! sama tego nie rozumie i nie do konca sobie z tym
            radze :))) powiedzmy, ze w poszukiwaniu odpowiedzi natknelam sie na na teorie-
            milosc=chemia=pozadanie. z punktu widzenia nauki jest to ponoc potwierdzone.
            ale to jedna z wielu teorii...
            trudno mi powiedziec jak kochaja nastolatki, bo nie przypominam sobie, zebym
            sama w wieku nascie kochala. ale z tego co widze wokol to wiekszosc nastolatkow
            rzczywisie redukuje milosc prawie wylacznie do sexu. to smutne, ale chyba sami
            musza dorosnac do tego uczucia.
    • Gość: kolega Re: ........nie wierze...... IP: *.acn.pl / 10.70.4.* 29.06.03, 09:56
      A czy ktoś kiedykolwiek mówił, że w miłości będzie różowo? Wiadomo, że to tylko
      plątanina uczuć, emocji, napięć, które na dobre człowiekowi nie wychodzą. I
      dlatego ja trzymam się z dala od wszelkich związków, zarówno zobowiązujących
      jak i niezobowiązujących. Tak jest o wiele łatwiej i szczęśliwiej. Pozdrawiam.
    • Gość: Dziubasek Re: ........nie wierze...... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.06.03, 13:18
      Jak spotkacie TA JEDYNA osobe to uwierzycie w MILOSC. JA w nia wierze calym
      sercem. Ona istnieje tylko trzeba na nia cierpliwe poczekac. Wierzcie mi-
      warto sie uzbroic w cierpliwosc. "Milosc jest uczuciem dla ktorego szukanie
      warto poswiecic cale zycie". Pozdrowienia
      • Gość: Ysa Re: ........nie wierze...... IP: *.necik.pl 30.06.03, 23:10
        kiedys kazdy jest idealista , potem sie parzy i zostaje realista
        • anillina Re: ........nie wierze...... 01.07.03, 17:27

          Pewnie że miłość istnieje. Tylko nie szukaj jej tam, gdzie jej nie ma.
    • verka.w Re: ........nie wierze...... 02.07.03, 13:28
      Gość portalu: beatrix napisał(a):

      > ...zaluje ze Cie znalam...
      > ...zaluje ze kochalam..
      > boli...myslicie ze mozna jeszcze uwierzyc w milosc??! ja juz nie chce! bede
      > sie bronoc! bebe siebronic nogami i rekami!! koniec milosci! koniec
      > wykorzystywania! to ja bede wykorzystywac ludzi a nie oni mmie! powiedzcie
      > czy milosc istnieje, czy warto w nia wierzyc?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11

      Vitam!!!
      Ostatnio rowniez zostalam porzucona. A czy wierze w milosc? Tak, wierze tez w
      to, ze kiedys wkoncu nie zostane porzucona i bede bardzo szczesliwa.
      Piszesz, ze zalujesz. Ja nie zaluje, nie tym razem. Cale 9 miesiecy bycia razem
      wprowadzilo do mojego zycia nowe doswiadczenia, troche szczescia, nieco zlych
      chwil i dlatego nie zaluje, bo gdyby nie to, to moze nigdy niewiedzialabym jak
      to jest z miloscia naprawde.
      Pozdrovionka - Verka
      • Gość: firegirl Re: ........nie wierze...... IP: *.krynica.net.pl / 192.168.0.* 04.07.03, 16:48
        Mnie nawet ostatnio mój były facet zadedykował te piosenkę i wiesz co mu
        odpowiedziałam? I NA WZAJEM , szukanie miłości to wyprawa z motyką na Księżyc.
        Lepiej po prostu żyć sobie z dnia na dzień nie myśląc o tym
    • Gość: żabka Re: ........nie wierze...... IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 15:04
      między jedną miłością a drugą trzeba przejść kwarantannę z trzecią

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka