Dodaj do ulubionych

moj ojciec...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.03, 07:51
Wczoraj za pozno wrocilam do domu. Moj ojciec sie wsciekl.


Mam 21 lat, pracuję (na samodzielnym stanowisku w biurze), studiuję (mam
dobre wyniki na uczelni, płacę rachunki, wydaje mi się, że emocjonalnie
wyrosłam już z duszy i ciała nastolatki.

A mój ojciec się wściekł, zapienił, nakrzyczał na mnie, bo za pozno wrocilam
do domu. Co Wy na to?

Moze powinnam sie wyprowadzic?

I jeszcze jedno, on nie akceptuje mojego chłopaka, mimo ze go moze 2 razy na
oczy widzial, tylko dlatego, ze jest ode mnie mlodszy.

Wyprowadzka?
Obserwuj wątek
    • moniorek1 Re: moj ojciec... 17.07.03, 08:57
      MOze twoj ojciec tak sie zachowal bo sie martwil o ciebie. Czy zadzwonilas
      chociaz do domu zeby powiedziec rodzicom ,ze sie spoznisz?
      Co do chlopaka to ojcowie czasem widza to czego nie widza mlode zkochane
      kobiety.Moj ojciec tez kiedys nie akceptowal mojego chlopaka. Z biegiem czasu
      okazalo sie,ze slusznie.
      On sie poprostu o ciebie martwi.Pomysl czy w razie "wpadki" twoj chlopak
      bedzie w stanie zaopiekowac sie toba i dzieckiem?
      Raczej w to watpie, i twoj ojciec tez to wie.
      • Gość: Mimi Re: moj ojciec... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.03, 09:09
        Wiedzial, ze wroce pozno. A co do chlopaka - to on mysli o zabezpieczeniu,
        przypomina mi o pigulkach, a w razie wpadki decyzja bylaby jedna jedyna - slub
        i zakladamy happy rodzinke. Moj facet to skarb, i moj ojciec dobrze o tym wie.
        Chodzi mi tylko o to, ze wkurza mnie to, ze do jednych rzeczy traktuja mnie
        jak dorosla osobe ( np jak chca ode mnie wyrwac kase, albo podzyrowac
        pozyczke). A do innych to juz jestem dzidzią. Bez sensu.
        • yuppie_girl Re: moj ojciec... 17.07.03, 09:23
          A mnie sie wydaje, że nie może zaakceptować, że ich córka (jedyna?) już
          dorosła... Mam to samo, mimo, że mam 16 lat. Siostra sie wyprowadziła, wzięła
          ślub. Brat własnie sie wyprowadza. Zostałam sama. I już od dłuższego czasu
          odczuwam tego skutki. Niechętnie mnie puszczają gdziekolwiek, wymyslają
          argumenty z kosmosu. A to mnie najbardziej za przeproszeniem wqrwia, że rok
          temu mogłam sobie "gdzieś pójśc" !! Po prostu smutno im i nie mogą sie z tym
          pogodzić, że sami wyjadą na weekend itd. A co do kasy, to też biorą i biorą, i
          żadko oddają... No, po prostu mi sie wydaje, że twój ojciec nie chce sie z tym
          wsyztskim pogodzić. :) Pozdrówka.
    • Gość: Bea Re: moj ojciec... IP: 194.68.23.* 17.07.03, 09:20
      Musisz sie wyprowadzic! Nawet jak ty i bedziesz miala 30 lat i mieszkala u
      rodzicow to oni zawsze beda cie traktowac jak ich malutka coreczke. A jak juz
      bedziesz miala swoje to w ich oczach staniesz sie dorosla! Ja bylam w podobnej
      sytuacji i jak sie wyprowadzilam to wszystko sie zmienilo na lepsze.
      Moze zamieszkaj z chlopakiem jak jestescie na to gotowi... nie bedzie tak
      drogo.
      Powodzenia!
    • Gość: Mimi Re: moj ojciec... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.03, 10:00
      Wiesz, to byloby najlepsze wyjscie. Niestety nie mam odpowiedniego zaplecza
      finansowego.Odkad pracuje kase, ktora powinnam odkladac na przyszlosc - oddaje
      rodzicom, bo maja straszne dlugi. Normalnie matnia. Moglabym zamieszkac z
      chlopakiem, ale on nie ma jeszcze stalej pracy, niestety jest w dziennej
      szkole. :((((( Czuje sie jakbym byla spetana kajdanami jakimis. Moi rodzice
      bedac w moim wieku byli juz rok po slubie. Dlaczego tak trudno jest im mnie
      zrozumiec?
      • Gość: Bea Re: moj ojciec... IP: 194.68.23.* 17.07.03, 11:13
        Pomagaj rodzicom ale nie w takim stopniu. Sami sie w to wplatali i nie mogo na
        ciebie patrzec jak na bank! To jest smutne ale musisz tez o sobie myslec.
        Oczywiscie pomagaj ale no wiesz o co mi chodzi. Czy naprawde nie ma jakiegos
        taniego mieszkanka? A moze szkola cos zalatwi? Nie mieszkam w polsce to nie
        wiem...
        Czy twoi rodzice pracuja?
        Sluchaj, jestes dorosla, masz prace, uczysz sie i co??? Musisz zaczac zyc!
        Porozmawiaj z rodzicami na spokojna, napewno zrozumieja.
        Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka