Dodaj do ulubionych

40 latka i 20- parolatek :D

22.10.07, 14:37
Czy kobiety w wieku 30-40 lat maja ochote na romans z dwudziestoparolatkiem:)
rozmawialem ostatnio z kumplami i wielu stwierdzilo ze ogromna przyjemnoscia
przespaliby sie z 30-40 letnia zadbana kobieta:) ze wzgledu na jej
doswiadczenie , i duze potrzeby sexualne:P
Obserwuj wątek
    • ewa_err Re: 40 latka i 20- parolatek :D 22.10.07, 15:07
      To jednak spora roznica czy kobieta ma 30 czy 40 lat. 30-latka to
      dzis wciaz mloda kobieta po ktorej czesto nie widac ile ma lat. Ona
      nie ma kompleksow ani nie jest sfrutrowana bo znajduje sie w
      najlepszym momencie swojego zycia. 40-latka natomiast istotnie moze
      juz zaczac odczuwac ze sie starzeje, ze mlodosc juz za nia, ze to
      ostatnie chwile na czerpanie z zycia garsciami. I wtedy faktycznie
      moze miec ochote na romans z mlodszym. Zeby jeszcze tę mlodosc w
      ręce zlapac, zeby sobie udowodnic ze wciaz jest atrakcyjna albo zeby
      troche tej mlodosci od tego kochanka 'uszczknac'. No ale to nie jest
      regulą. To sie nie tyczy przeciez kazdej kobiety w okolicach 40-tki.
        • ewa_err Re: 40 latka i 20- parolatek :D 22.10.07, 15:41
          thinkpad82 napisał:

          > ok, zgadza sie:) powiedzmy ze bardziej chodzilo mi o przedzial 30-
          35 :)
          >
          > chociaz znlazlyby sie i 40 latki ktore rowniez odpowiadaja Twojemu
          opisowi 30
          > latki:)

          No to jesli chodzi o przedzial 30-35 do ktorego niedlugo bede
          nalezec:P to ja nie mam takich pragnien. Tzn. wiek ewentualnego
          kochanka nie jest dla mnie priorytetem. Wlasciwie to bym powiedziala
          ze raczej bym nie chciala. Potrzebuje kogos kto wie troszeczke
          wiecej ode mnie, nie odpowiada mi rola nauczycielki. Poza tym
          pomiedzy jednym a drugim razem chcialabym miec o czym z tym kims
          pogadac. A co taki dwudziestolatek moze wiedziec o zyciu?:P
          • yagiennka Re: 40 latka i 20- parolatek :D 22.10.07, 22:08
            A po co ty chcesz z nim dyskutować ?:)) Z kochankiem się co innego robi. A i
            doświadczenie w tych sprawach wcale nie zalezy tak od wieku, akurat najlepsi
            których spotkałam wcale nie byli najstarsi a razcej wręcz przeciwnie :) Wydaje
            mi sie że nie masz doświadczenia w kochankach ;)
            • ewa_err Re: 40 latka i 20- parolatek :D 22.10.07, 23:06
              yagiennka napisała:

              > A po co ty chcesz z nim dyskutować ?:)) Z kochankiem się co innego
              robi. A i
              > doświadczenie w tych sprawach wcale nie zalezy tak od wieku,
              akurat najlepsi
              > których spotkałam wcale nie byli najstarsi a razcej wręcz
              przeciwnie :) Wydaje
              > mi sie że nie masz doświadczenia w kochankach ;)


              Moje doswiadczenie niech pozostanie moim. Z kochankiem lubie tez
              pogadac. Nie wyobrazam sobie zeby wchodzil we mnie ktos kto mi jakos
              mentalnie czy poziomem nie odpowiada. Po jaka cholera mam sie znizac
              do tego poziomu skoro moge miec inteligentnego, zabawnego i do tego
              dobrego w lozku?
              I nie chodzi o to ze najstarszy kocha sie swietnie a najmlodszy zle.
              Bardziej o to ze facet ktory juz cos przezyl(i w zyciu i w seksie)
              ma taka pewnosc w rękach ktorą bardzo lubię;)
                • ewa_err Re: 40 latka i 20- parolatek :D 22.10.07, 23:32
                  Gość portalu: Yagna napisał(a):

                  > Ale co ma piernik do wiatraka? Twierdzisz że 20kilku latek nie
                  może być
                  > inteligentny, zabawny, ciekawy i dobry w łóżku? Mało swiata
                  widziałaś.

                  Alez oczywiscie ze moze byc. Tylko ze to jednak inny etap anizeli u
                  facetow w wieku 30-35. Inna percepcja po prostu.

                  > Eeee tam jaka pewność :) Ja nic takiego nie zauwazyłam. Zresztą
                  niepewność jest
                  > urocza. Ale oczywiscie dla każdego co kto lubi.

                  Nie zauwazylas bo nie spotkalas takiego ktory to ma. Gdybys spotkala
                  to na pewno bys zauwazyla.
      • yagiennka Re: 40 latka i 20- parolatek :D 22.10.07, 22:05
        Że się starzeją odczuwają już 30 latki, zapewniam cię. Tylko czasami co innego
        odczuwanie a co innego stan faktyczny. I wcale nie chodzi tutaj o kompleksy
        tylko o temperament. 40 latka me temperament na seks taki jak 25 latek. Taka to
        niespodzianka natury :) Takiej 40 latce nie jest w stanie zapewnić tego czego
        ona potrzebuje facet po 40stce, niestety. Dlatego decyduje się na romansik z 20
        latkiem ;) Tak dla zabawy, po prostu.
        • ewa_err Re: 40 latka i 20- parolatek :D 22.10.07, 23:27
          yagiennka napisała:

          > Że się starzeją odczuwają już 30 latki, zapewniam cię. Tylko
          czasami co innego
          > odczuwanie a co innego stan faktyczny. I wcale nie chodzi tutaj o
          kompleksy
          > tylko o temperament. 40 latka me temperament na seks taki jak 25
          latek. Taka to
          > niespodzianka natury :) Takiej 40 latce nie jest w stanie zapewnić
          tego czego
          > ona potrzebuje facet po 40stce, niestety. Dlatego decyduje się na
          romansik z 20
          > latkiem ;) Tak dla zabawy, po prostu.


          Po pierwsze to nie ma co tak generalizowac. Swiadoma siebie
          trzydziestolatka z odpowiednia osobowoscia tez moze miec ogromny
          temperament. Poza tym nie bardzo rozumiem po co kobieta w takim
          wieku mialaby zadawac sie z mlodym kochankiem tylko i wylacznie ze
          wzgledu na jego wiek. Trzydziestka to piekny czas, wtedy poprzeczka
          jest naprawde wysoko a nie nisko.
          • Gość: Yagna Re: 40 latka i 20- parolatek :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 23:33
            Ale dlaczego ma się zadawac ze względu na wiek? Moze jej się podobac z różnych
            względów. Młodość ma to czego brakuje starości. Może się to akurat komuś
            podobac. Ja np mam faceta młodszego od siebie i nie zamienię go na żadnego
            innego bo wolę takiego niż np 40 latka. Mam lepsze porozumienie i mentalne i
            fizyczne. I poprzeczkę mam wysoko :)
            • ewa_err Re: 40 latka i 20- parolatek :D 22.10.07, 23:38
              Gość portalu: Yagna napisał(a):

              > Ale dlaczego ma się zadawac ze względu na wiek? Moze jej się
              podobac z różnych
              > względów. Młodość ma to czego brakuje starości. Może się to akurat
              komuś
              > podobac. Ja np mam faceta młodszego od siebie i nie zamienię go na
              żadnego
              > innego bo wolę takiego niż np 40 latka. Mam lepsze porozumienie i
              mentalne i
              > fizyczne. I poprzeczkę mam wysoko :)

              To chyba nie zrozumialas tematu. Mowa tu o tym ze laski kolo 30 czy
              40 decyduja sie na seks z mlodszym i ta mlodosc jak rozumiem jest tu
              priorytetem. Nikt tu nie napisal ze laski w przedziale 30-40
              decyduja sie na seks z fajnymi, inteligentnymi, zabawnymi i
              intrygujacymi, prawda? Chodzilo tylko o to ze mlody i niby bardziej
              jurny. I dla takiej laski jak egzotyczna ciekawostka i zabawka.
              Ja nie neguje przeciez ze sa szczesliwe zwiazki w ktorych partner
              jest mlodszy. Wlasnie dlatego ze kluczem przy wyborze tego partnera
              nie byl wiek tylko caloksztalt.
                • ewa_err Re: 40 latka i 20- parolatek :D 23.10.07, 00:02
                  yagiennka napisała:

                  > Aha no dobrze. I co w tym złego?


                  Nic zlego. A czy ja mowie ze cos zlego? Faktycznie, uwazam ze to
                  troche zalosne probowac w ten sposob zatrzymywac mlodosc. No ale to
                  tez nie dotyczy wszystkich przypadkow. Znam 'starszych' ludzi ktorzy
                  autentycznie lubia mlodych i dobrze sie z nimi czuja. Ale jesli ktos
                  rozpaczliwie probuje sie dowartosciowac czyjas mlodoscia(i to jest
                  priorytetem) to jednak troche smutne to jest.
                    • ewa_err Re: 40 latka i 20- parolatek :D 23.10.07, 12:17
                      Gość portalu: Yagna napisał(a):

                      > Ale czemu uparcie twierdzisz że one chcą zatrzymac młodość? A może
                      po prostu są
                      > młode? Czy uważasz ze 4o latka to musowo musi spać ze starymi
                      dziadami?;) A
                      > gdzie jest tak napisane?


                      Nie twierdze uparcie tylko mowie ze jest taki trend. I podkreslilam
                      kilka razy ze nie dotyczy to kazdej kobiety kolo 40-tki. Gwoli
                      scislosci-nie uwazam zeby czterdziestoletnia kobieta byla stara(pod
                      warunkiem ze dba o siebie nie tylko wizualnie) ale nie da sie ukryc
                      ze 40-tka to jest jednak zazwyczaj krytyczny moment dla kobiety.
                      Mniej lub bardziej ale jest.
                      Co do spania ze starymi dziadami to dlaczego uwazasz ze maz tej 40-
                      tki(a statystycznie najczesniej ma on podobny wiek) jest starym
                      dziadem?? Ona jeszcze mloda a on juz nie?
                      • yagiennka Re: 40 latka i 20- parolatek :D 24.10.07, 01:11
                        To wszystko zalezy od kobiety i od faceta. Ja uważam że jak 40 latka ma faceta
                        30paroletniego to nie jest jakieś wielkie halo. 40 latek z 30latką nikogo jakoś
                        nie dziwi. No 20latek to może za młody. Ale jeśli w ogóle chodzi o tylko
                        sypianie to mnie to w ogóle nei zajmuje bo to sa układy na seks i wszystko jest
                        dozwolone.
                        • ewa_err Re: 40 latka i 20- parolatek :D 24.10.07, 19:12
                          yagiennka napisała:

                          > To wszystko zalezy od kobiety i od faceta. Ja uważam że jak 40
                          latka ma faceta
                          > 30paroletniego to nie jest jakieś wielkie halo. 40 latek z 30latką
                          nikogo jakoś
                          > nie dziwi. No 20latek to może za młody. Ale jeśli w ogóle chodzi o
                          tylko
                          > sypianie to mnie to w ogóle nei zajmuje bo to sa układy na seks i
                          wszystko jest
                          > dozwolone.

                          No przeciez tylko rozmawiamy. Zaasadniczo to ani czyjs seks ani
                          milosc mnie nie zajmuje w tym zlym sensie;) No ale swoje zdanie moge
                          miec, prawda? A poza tym szczescie innych mnie cieszy wiec niech
                          sobie tam robia co chca;)
        • ewa_err Aha: 22.10.07, 23:29
          yagiennka napisała:

          > Dlatego decyduje się na romansik z 20
          > latkiem ;) Tak dla zabawy, po prostu.

          I wlasnie chodzi o to ze nie dla zabawy. Tylko z rozpaczy,
          bezradnosci, frustracji.
            • ewa_err Re: Aha: 22.10.07, 23:45
              Gość portalu: Yagna napisał(a):

              > Ale może spytasz tych 40 latek zamaist przypisywac im z góry
              jakieś motywy?
              > Czytasz im w myślach? Jak rozpacz znowu?:) Z jakiego powodu?


              Pytalam z racji pracy. Pytalam na gruncie towarzyskim. No i czytalam
              tez o tym. Przeciez to nic niesamowitego. Psychologia po prostu.
              Kobiety kolo 40-tki odczuwaja ten syndrom zamykajacych sie drzwi.
              Coraz wyrazniej widza oznaki starzenia i czuja ze wychodza z obiegu
              pod tytulem 'mloda i fajna laska'. Moga juz byc 'tylko' dojrzalymi,
              fajnymi babkami. Nie kazda sie na to godzi. Romans z mlodszym ma jej
              pokazac ze sie jeszcze nadaje, ze jeszcze moze, ze mlody facet ma na
              nia wciaz ochote. Tylko ze wieku nie da sie przeskoczyc. Albo sie z
              tym czlowiek pogodzi albo wlasnie tak troche zalosnie probuje te
              mlodosc zatrzymac.
              Dokladnie to samo robia faceci, tylko ze na wieksza skale. Nowe,
              sportowe samochody, mlode laski i troche zwariowane gadzety
              przytrafiaja im sie nad wyraz czesto w okolicach 40-tki czy 50-tki.
              • yagiennka Re: Aha: 22.10.07, 23:53
                No i jeżeli to działa to ponawiam pytanie - co w tym złego? Wilk syty i owca
                cała. Młody facet się dowartościowuje że go chce dojrzała kobieta a dojrzała
                kobieta się cieszy ze ma jeszcze powodzenie u młodzieńca. Jaki tu jest problem?
                Bo nie rozumiem. Może akurat 40 latce nie pasuje zgnuśniały 45 latek. Może woli
                młodego bo sama się czuje młodo? 40 latki dziś to nie to co 20 lat temu.
                • ewa_err Re: Aha: 23.10.07, 00:05
                  yagiennka napisała:

                  > No i jeżeli to działa to ponawiam pytanie - co w tym złego? Wilk
                  syty i owca
                  > cała. Młody facet się dowartościowuje że go chce dojrzała kobieta
                  a dojrzała
                  > kobieta się cieszy ze ma jeszcze powodzenie u młodzieńca. Jaki tu
                  jest problem?
                  > Bo nie rozumiem. Może akurat 40 latce nie pasuje zgnuśniały 45
                  latek. Może woli
                  > młodego bo sama się czuje młodo? 40 latki dziś to nie to co 20 lat
                  temu.


                  Zaden problem. A czy ja powiedzialam ze mam jakis problem?:D
                  Jest jednak subtelna roznica pomiedzy 40-tka ktora czuje sie mlodo
                  ale jest ze soba pogodzona(przydaje sie to zreszta w kazdym wieku;)
                  a 40-tka ktora jest sfrutrowana, niepogodzona i spotyka sie z
                  mlodszym tylko ze wzgledu na jego metryke. Czy to nie smutne? No
                  sama powiedz.
                    • ewa_err Re: Aha: 23.10.07, 12:24
                      Gość portalu: Yagna napisał(a):

                      > Dla mnie nie ma różnicy. Nie oceniam. Jeśli nikt nikogo nie
                      krzywdzi neich robi
                      > ą
                      > co chcą. I nie uważam ze to żałosne. Żałosne to jest jak 45 latek
                      zostawia żonę
                      > i dzieci dla 20 letniej siksy.

                      Co za razacy brak obiektywizmu. Facet ktory zostawia zone jest
                      zalosny. I Ty wiesz na pewno ze ta 20-latka to taka tam siksa. A
                      moze zona tego 45-latka byla 'starym dziadem' w wersji damskiej? A
                      moze on sie w tej 20-latce naprawde zakochal(i ona w nim)? Mniej
                      zalosne byloby jakby tkwil w zwiazku ze swoja zona ktora juz wcale
                      go nie interesuje? Ciekawe...
                      A co do oceniania tych kobiet. Nie oceniam ich zle, po prostu
                      zauwazam fakt. A moze inaczej-jestem tych faktow swiadoma. Przeciez
                      nie zabraniam im tego, nie obrazam, nie wytykam palcami. I mowie to
                      wszystko ze swiadomoscia ze byc moze sama kiedys tak zrobie. Nikt
                      tego dzis nie wie. Czlowiek jest istota mocno niedoskonalą, ot co.
                      • yagiennka Re: Aha: 24.10.07, 01:13
                        Jest załosny tak samo jak żałosna jest kobieta w sile wieku, która zostawia
                        faceta dla dajmy na to 20 latka. Nikt mi nie wmówi ze 20 latkę i 45 latka
                        połaczy coś dojrzałego, to sa mrzonki. Ale też co innego przespanie się z kimś a
                        budowanie związku czy ukłądanie sobie życia. Ja te dwie rzeczy oddzielam zupełnie.
                        • ewa_err Re: Aha: 24.10.07, 19:16
                          yagiennka napisała:

                          > Jest załosny tak samo jak żałosna jest kobieta w sile wieku, która
                          zostawia
                          > faceta dla dajmy na to 20 latka. Nikt mi nie wmówi ze 20 latkę i
                          45 latka
                          > połaczy coś dojrzałego, to sa mrzonki. Ale też co innego
                          przespanie się z kimś
                          > a
                          > budowanie związku czy ukłądanie sobie życia. Ja te dwie rzeczy
                          oddzielam zupełn
                          > ie.

                          Yagienko droga...i takie historie sie zdarzaja. Czeslaw Milosz na
                          przyklad mial ukochana o 30 lat mlodsza zone Carol i byla to wielka
                          milosc...
              • vuurvliegje Re: Aha: 07.11.07, 00:50
                Nie zgadzam sie z toba.Dlugo nie mialam sexu,postanowilam znalezc kogos przez
                internet na taka letnia przygode.Myslalam o rowiesniku,ale najwiecej chetnych
                bylo mlodych panow.A wiec ja wtedy 43,on 28 lat.Bylo milo,ale nie zafascynowal
                mnie.Mialam sex z mlodszym,bo taka okazja mi sie trafila,a nie dlatego,ze
                chcialam sie odmlodzic.Mam teraz 46 lat,nie chce byc zarozumiala,ale wygladam
                mlodo jak na swoje lata.Niektorzy rowiesnicy wydaja mi sie strasznie starzy,a
                juz wogole po 50tce.Chcialabym mlodszego partnera,4-6 lat,nawet 10.Ewentualnie
                rowiesnik,ale dobrze wygladajacy.Nie pociagaja mnie strarsi,lysi panowie w
                okularkach i z brzuszkami.I to nie wynika z zadnego mojego kompleksu.Nigdy nie
                ukrywam wieku.Zawsze mowie dumnie ile mam lat i mam satysfakcje,kiedy patrza na
                mnie z niedowierzaniem:)
            • ewa_err Re: Aha: 22.10.07, 23:47
              Gość portalu: kali napisał(a):

              > Hehe mamy wojne 30tki z 40tka ;>

              Nie probuj mnie obrazac:P 30-tka dopiero za chwile;)
              A jak juz wybije bede sie rzucac na mlodych i jurnych. Ty lepiej
              uwazaj:P
              • Gość: kali Re: Aha: IP: *.ztpnet.pl 22.10.07, 23:59
                > Nie probuj mnie obrazac:P 30-tka dopiero za chwile;)

                30tka w pozytywnym znaczeniu. Sama napisalas, ze to piekny czas z poprzeczka
                ustawiona wysoko :)

                > A jak juz wybije bede sie rzucac na mlodych i jurnych. Ty lepiej
                > uwazaj:P

                Eeee Ciebie sie nie obawiam. Przeciez z mlodym nie ma o czym gadac. Chyba, ze ze
                stuknieciem 30tki zmienisz nastawienie i stwierdzisz, ze kochanek jest od
                robienia, nie od mowienia ;)
                • ewa_err Re: Aha: 23.10.07, 00:10
                  Gość portalu: kali napisał(a):

                  > 30tka w pozytywnym znaczeniu. Sama napisalas, ze to piekny czas z
                  poprzeczka
                  > ustawiona wysoko :)

                  Mialam na mysli to ze zarzucasz mi 40-tke a ja jeszcze nie mam 30-
                  tki. A trzydziestka to faktycznie fajny czas. Obawiam sie ze
                  najfajnieszy w zyciu kobiety. A obawiam sie dlatego ze to niestety
                  nie trwa wiecznie...

                  > Eeee Ciebie sie nie obawiam. Przeciez z mlodym nie ma o czym
                  gadac. Chyba, ze z
                  > e
                  > stuknieciem 30tki zmienisz nastawienie i stwierdzisz, ze kochanek
                  jest od
                  > robienia, nie od mowienia ;)

                  Po pierwsze to powiedzialam to z przymruzeniem oka. Takie
                  generalizacje na serio to glupota. Znam paru nudziarzy po 30-tce;)
                  A kochanek jest troche od robienia, troche od mowienia i troche od
                  przyjmowania tego co robi kochanka;) Kochac sie z kims z kim trudno
                  pogadac w przerwach, przy sniadaniu albo podczas wspolnej
                  kapieli...to musi byc straszne przezycie;)
                  • Gość: kali Re: Aha: IP: *.ztpnet.pl 23.10.07, 00:24
                    > Mialam na mysli to ze zarzucasz mi 40-tke a ja jeszcze nie mam 30-

                    Halo, halo. 40tke przypisalem Yagnie. Tobie 30 choc wiem, ze jeszcze Ci nie
                    stuknela. Ot, latwiej sie wymawia 30tka niz 29tka ;) A i odleglosc klawiszy 2-9
                    i 3-0 jest jednakowa :)

                    > tki. A trzydziestka to faktycznie fajny czas. Obawiam sie ze
                    > najfajnieszy w zyciu kobiety. A obawiam sie dlatego ze to niestety
                    > nie trwa wiecznie...

                    Ja za to slyszalem, ze prawdziwe zycie zaczyna sie po 40tce. Sprawdze to
                    empirycznie za nascie lat :)

                    > Po pierwsze to powiedzialam to z przymruzeniem oka. Takie
                    > generalizacje na serio to glupota. Znam paru nudziarzy po 30-tce;)
                    > A kochanek jest troche od robienia, troche od mowienia i troche od
                    > przyjmowania tego co robi kochanka;) Kochac sie z kims z kim trudno
                    > pogadac w przerwach, przy sniadaniu albo podczas wspolnej
                    > kapieli...to musi byc straszne przezycie;)

                    Ewa, ewa. Obrazasz mnie sadzac, ze pisalem powaznie.

                    Dobranoc juz.
                    • ewa_err Re: Aha: 23.10.07, 12:50
                      Gość portalu: kali napisał(a):

                      > Halo, halo. 40tke przypisalem Yagnie.

                      Łał. Znaczy ze widzisz we mnie mlodosc? Wez powiedz ze tak, opowiedz
                      mi o tym;) Ze Yagna stara a ja mloda, tak?:D Kali, zapraszam Cie na
                      piwo;)

                      > Ja za to slyszalem, ze prawdziwe zycie zaczyna sie po 40tce.
                      Sprawdze to
                      > empirycznie za nascie lat :)

                      Co Ty gadasz?! Po 40-tce to tylko lumbago, liposukcja i niskie
                      libido;)

                      > Ewa, ewa. Obrazasz mnie sadzac, ze pisalem powaznie.
                      >
                      > Dobranoc juz.

                      Kali Kali, pozno juz bylo a Ty sporo przed 30-tką:P Naprawde moglam
                      sie pomylic;)
                      Dzien dobry juz
                      • Gość: kali Re: Aha: IP: *.ztpnet.pl 23.10.07, 20:51
                        > Łał. Znaczy ze widzisz we mnie mlodosc? Wez powiedz ze tak, opowiedz

                        Jestes bardzo, bardzo mloda jak na swoj wiek ;)

                        > mi o tym;) Ze Yagna stara a ja mloda, tak?:D Kali, zapraszam Cie na
                        > piwo;)

                        Dobra. Piwa nie lubie odmawiac. Ktos pomysli, ze opiekunka rozpija podopiecznego ;)

                        > Co Ty gadasz?! Po 40-tce to tylko lumbago, liposukcja i niskie
                        > libido;)

                        Poza wymienionymi przez Ciebie przyjemnosciami to ma sie konto mniej lub
                        bardziej wypchane kasa i mozna zaczac realizowac zachcianki :)

                        > Kali Kali, pozno juz bylo a Ty sporo przed 30-tką:P
                        > Naprawde moglam
                        > sie pomylic;)

                        Dobra, co Ty mi ten wiek wypominasz? Nawet go nie znasz :)

                        > Dzien dobry juz

                        Dobry wieczor jeszcze.
                        • ewa_err Re: Aha: 23.10.07, 22:34
                          Gość portalu: kali napisał(a):

                          > Jestes bardzo, bardzo mloda jak na swoj wiek ;)

                          :P

                          > Dobra. Piwa nie lubie odmawiac. Ktos pomysli, ze opiekunka rozpija
                          podopieczneg
                          > o ;)

                          Dobra. Ja wino, Ty sok. Moze byc?;)

                          > Poza wymienionymi przez Ciebie przyjemnosciami to ma sie konto
                          mniej lub
                          > bardziej wypchane kasa i mozna zaczac realizowac zachcianki :)

                          Jakie zachcianki? No jakie? Z tym lumbago? Daj spokoj. Mowie Ci,
                          teraz jest ostatni czas na fajne zachcianki:D

                          > Dobra, co Ty mi ten wiek wypominasz? Nawet go nie znasz :)

                          Nie znam ale duzo sie domyslam. 24, tak mysle;)

                          > Dobry wieczor jeszcze.

                          Dobry wieczor
                          • Gość: kali Re: Aha: IP: *.ztpnet.pl 23.10.07, 22:44
                            > Dobra. Ja wino, Ty sok. Moze byc?;)

                            Sok z wodka. Nie bedzie widac, ze to alk ;)

                            > Jakie zachcianki? No jakie? Z tym lumbago? Daj spokoj. Mowie Ci,

                            Np. kilka miejsc na swiecie bym odwiedzil na co mnie jeszcze nie stac.

                            > teraz jest ostatni czas na fajne zachcianki:D

                            Nie mowie, ze nie. Z ta 40tka to teoria zaslyszana :)

                            > Nie znam ale duzo sie domyslam. 24, tak mysle;)

                            Zdradzilem sie gdzies?
                            Czy to strzal? :)
                            • ewa_err Re: Aha: 23.10.07, 22:52
                              Gość portalu: kali napisał(a):

                              > Sok z wodka. Nie bedzie widac, ze to alk ;)

                              Ja po soku z wodka biore sie za oblapianie;) A Ty?

                              > Np. kilka miejsc na swiecie bym odwiedzil na co mnie jeszcze nie
                              stac.

                              No niby tak...ale podbiec juz nie zawsze mozna, zwiedzac za dlugo..A
                              to korzonki a to w kolanie lupie;)

                              > Nie mowie, ze nie. Z ta 40tka to teoria zaslyszana :)

                              A z taka prosze ja Ciebie 30-tką?:P

                              > Zdradzilem sie gdzies?
                              > Czy to strzal? :)

                              Strzal. Tak mi na 24 wygladasz.
                              • Gość: kali Re: Aha: IP: *.ztpnet.pl 23.10.07, 23:05
                                > Ja po soku z wodka biore sie za oblapianie;) A Ty?

                                Zalezy z kim ta wodke pije. W gorszym przypadku szanse sa proporcjonalne do
                                wypitego trunku ;)

                                > No niby tak...ale podbiec juz nie zawsze mozna, zwiedzac za dlugo..A
                                > to korzonki a to w kolanie lupie;)

                                Wynajme pomagierow :)

                                > > Nie mowie, ze nie. Z ta 40tka to teoria zaslyszana :)
                                >
                                > A z taka prosze ja Ciebie 30-tką?:P

                                Zboczona, ja o prawdziwym zyciu od 40tki ;)

                                > Strzal. Tak mi na 24 wygladasz.

                                Po bzdurach tu wypisywanych?
                                Psycholog jestes czy jak? ;)
                                • ewa_err Re: Aha: 23.10.07, 23:19
                                  Gość portalu: kali napisał(a):

                                  > Zalezy z kim ta wodke pije. W gorszym przypadku szanse sa
                                  proporcjonalne do
                                  > wypitego trunku ;)

                                  Glupia sprawa. Zaczelam sie wlasnie zastanawiac czy lepiej byc
                                  gorszym przypadkiem czy lepszym;)

                                  > Zboczona, ja o prawdziwym zyciu od 40tki ;)

                                  Ja tez o prawdziwym. Z gorącą 30-tką:P

                                  > Po bzdurach tu wypisywanych?
                                  > Psycholog jestes czy jak? ;)

                                  Po roznych takich tu wypisywanych. I jeszcze po tym co pomiedzy tymi
                                  roznymi. Co do psychologa nie potwierdzam i nie zaprzeczam;)
                                  • Gość: kali Re: Aha: IP: *.ztpnet.pl 23.10.07, 23:39
                                    > Glupia sprawa. Zaczelam sie wlasnie zastanawiac czy lepiej byc
                                    > gorszym przypadkiem czy lepszym;)

                                    Wolalbym byc lepszym. Chyba niefajnie jest rano straszyc swoim wygladem
                                    budzacego sie i trzezwo patrzacego partnera ;)
                                    Poki co jestes lepszym przypadkiem. W przypadku lepszego przypadku wodki nie
                                    trzeba ;)

                                    > Ja tez o prawdziwym. Z gorącą 30-tką:P

                                    Zaslyszana. Ale nie tylko.

                                    > Po roznych takich tu wypisywanych. I jeszcze po tym co pomiedzy tymi

                                    Wplywa to na lepsiejszosc przypadku ;)

                                    > roznymi. Co do psychologa nie potwierdzam i nie zaprzeczam;)

                                    Prosze o nie wykonywanie badan na mnie :)
                                    • ewa_err Re: Aha: 24.10.07, 19:19
                                      Gość portalu: kali napisał(a):

                                      > Wolalbym byc lepszym. Chyba niefajnie jest rano straszyc swoim
                                      wygladem
                                      > budzacego sie i trzezwo patrzacego partnera ;)
                                      > Poki co jestes lepszym przypadkiem. W przypadku lepszego przypadku
                                      wodki nie
                                      > trzeba ;)

                                      Ja? Lepszym przypadkiem? Przeciez Ty nawet kawalka mojej nogi nie
                                      widziales;)

                                      >
                                      > > Ja tez o prawdziwym. Z gorącą 30-tką:P
                                      >
                                      > Zaslyszana. Ale nie tylko.

                                      Znaczy sprawdzona? łał;)

                                      > > roznymi. Co do psychologa nie potwierdzam i nie zaprzeczam;)
                                      >
                                      > Prosze o nie wykonywanie badan na mnie :)

                                      No wiesz! Inni mezczyzni bija sie o to zebym to ja ich badala:P
                                      • Gość: kali Re: Aha: IP: *.ztpnet.pl 25.10.07, 17:28
                                        > Ja? Lepszym przypadkiem? Przeciez Ty nawet kawalka mojej nogi nie
                                        > widziales;)

                                        Wiesz, tez lubie pogadac w wannie czy tam przy sniadaniu. Co do niewidzenia nogi
                                        - napisalem poki co ;)

                                        > Znaczy sprawdzona? łał;)

                                        Niezle ;)

                                        > No wiesz! Inni mezczyzni bija sie o to zebym to ja ich badala:P

                                        Ja nie jestem inni! Poza tym to Ty mialas do mnie wpasc na badanie roznych
                                        takich kobiecych wypuklosci i wkleslosci :)
                                        • ewa_err Re: Aha: 25.10.07, 20:21
                                          Gość portalu: kali napisał(a):

                                          > Wiesz, tez lubie pogadac w wannie czy tam przy sniadaniu. Co do
                                          niewidzenia nog
                                          > i
                                          > - napisalem poki co ;)

                                          aaa, no chyba ze tak;)

                                          > > Znaczy sprawdzona? łał;)
                                          >
                                          > Niezle ;)

                                          wiec bylo ich kilka skoro uzywasz liczby mnogiej?:P

                                          > > No wiesz! Inni mezczyzni bija sie o to zebym to ja ich badala:P
                                          >
                                          > Ja nie jestem inni! Poza tym to Ty mialas do mnie wpasc na badanie
                                          roznych
                                          > takich kobiecych wypuklosci i wkleslosci :)

                                          mialam wpasc i wlasciwie juz wychodzilam z domu co by isc do
                                          Ciebie...i w ostatniej chwili przypomnialam sobie ze nie podales mi
                                          swojego adresu..to se poszlam gdzie indziej;)
                                          • Gość: kali Re: Aha: IP: *.ztpnet.pl 26.10.07, 19:49
                                            > aaa, no chyba ze tak;)

                                            A Ty chcesz byc tym gorszym przypadkiem, ze Ci ta lepszosc tak nie pasuje? :)

                                            > wiec bylo ich kilka skoro uzywasz liczby mnogiej?:P

                                            Dobra, urywam ten watek :)

                                            > mialam wpasc i wlasciwie juz wychodzilam z domu co by isc do
                                            > Ciebie...i w ostatniej chwili przypomnialam sobie ze nie podales mi
                                            > swojego adresu..to se poszlam gdzie indziej;)

                                            No w sumie adres by sie przydal. Widac malo sie staralas ;)
                                            Gdzie se poszlas? Do innego doktora? ;)
                                            • ewa_err Re: Aha: 28.10.07, 18:34
                                              Gość portalu: kali napisał(a):

                                              > A Ty chcesz byc tym gorszym przypadkiem, ze Ci ta lepszosc tak nie
                                              pasuje? :)

                                              pasuje pasuje
                                              tylko prawdziwa lepszosc lubie
                                              a nie taka tam a priori;)

                                              > > wiec bylo ich kilka skoro uzywasz liczby mnogiej?:P
                                              >
                                              > Dobra, urywam ten watek :)

                                              nie przerywaj!
                                              kontynuuj;)

                                              > No w sumie adres by sie przydal. Widac malo sie staralas ;)
                                              > Gdzie se poszlas? Do innego doktora? ;)

                                              hehe
                                              tak wlasnie, nie zasluzylam na Twoj adres bo staralam sie za malo...
                                              a o innych doktorach nic nie wiem. poza tym jestem dziewica i nie
                                              wiem o czym Ty do mnie rozmawiasz:P
                                              • Gość: kali Re: Aha: IP: *.ztpnet.pl 28.10.07, 23:19
                                                > pasuje pasuje
                                                > tylko prawdziwa lepszosc lubie

                                                Marudzisz, na sile nie bede Ci wmawial lepszosci. Nie to nie :)

                                                > a nie taka tam a priori;)

                                                No jak? Czy to co wypisujesz na tym forum to nie Twoje poglady? Po tym oceniam.

                                                > nie przerywaj!
                                                > kontynuuj;)

                                                Nie. Moze Ty napisz czy mialas stycznosc z goraca 30tka ;)

                                                > hehe
                                                > tak wlasnie, nie zasluzylam na Twoj adres bo staralam sie za malo...

                                                No tak. W innym wypadku bys dostala ;)

                                                > a o innych doktorach nic nie wiem. poza tym jestem dziewica i nie
                                                > wiem o czym Ty do mnie rozmawiasz:P

                                                Kurde, ale ja tez nie wiem. Dziewice tez mozna przepadac ;)
                                                • ewa_err Re: Aha: 29.10.07, 14:00
                                                  Gość portalu: kali napisał(a):

                                                  > Marudzisz, na sile nie bede Ci wmawial lepszosci. Nie to nie :)

                                                  Prawdziwy mezczyzna wie jak okiełznać marudzącą kobietę:P

                                                  > No jak? Czy to co wypisujesz na tym forum to nie Twoje poglady? Po
                                                  tym oceniam.

                                                  Moje moje. Chociaz po ostatnim zderzeniu z zyciem tak sobie mysle ze
                                                  moze najwyzszy czas zweryfikowac troche poglady na owe zycie;)

                                                  > Nie. Moze Ty napisz czy mialas stycznosc z goraca 30tka ;)

                                                  Ne mialam. Za to Ty jestes drugim mezczyzna ktory pyta mnie o to w
                                                  ostatnich dniach.

                                                  > No tak. W innym wypadku bys dostala ;)

                                                  no coz, zaluj ze owy 'inny wypadek' nie zaistnial;)

                                                  > Kurde, ale ja tez nie wiem. Dziewice tez mozna przepadac ;)

                                                  Kali, kobieta ma tez dusze, wiesz?;)
                                                  • Gość: kali Re: Aha: IP: *.ztpnet.pl 03.11.07, 19:56
                                                    > Prawdziwy mezczyzna wie jak okiełznać marudzącą kobietę:P

                                                    Tez umiem. Np. prawym sierpowym ;) Pytanie: czy chce okielznac? :)

                                                    > Moje moje. Chociaz po ostatnim zderzeniu z zyciem tak sobie mysle ze
                                                    > moze najwyzszy czas zweryfikowac troche poglady na owe zycie;)

                                                    Podziel sie. Moze pewna grupka ludzi pojdzie za Twoim przykladem :)

                                                    > Ne mialam. Za to Ty jestes drugim mezczyzna ktory pyta mnie o to w
                                                    > ostatnich dniach.

                                                    Jakim mezczyzna? Dla Ciebie starszy podrostek ;)

                                                    > no coz, zaluj ze owy 'inny wypadek' nie zaistnial;)

                                                    Nie. Zaluje rzeczy, ktorych doswiadczylem. Ciebie nie doswiadczylem, wiec nie
                                                    mam czego zalowac :)

                                                    > Kali, kobieta ma tez dusze, wiesz?;)

                                                    A to juz zalezy, o ktorej duszy mowimy.
                                                  • ewa_err Re: Aha: 03.11.07, 21:44
                                                    Gość portalu: kali napisał(a):

                                                    > Tez umiem. Np. prawym sierpowym ;) Pytanie: czy chce okielznac? :)

                                                    Znaczy lubisz te nieokielznane?;)
                                                    (czy marudzace po prostu?;)

                                                    > Podziel sie. Moze pewna grupka ludzi pojdzie za Twoim przykladem :)

                                                    Bez przesady. Az taka ekshibicjonistka nie jestem zeby sie tutaj tak
                                                    publicznie rozsypywac:P

                                                    > Jakim mezczyzna? Dla Ciebie starszy podrostek ;)

                                                    :P
                                                    no skoro wolisz zebym tak o Tobie myslala;)


                                                    > Nie. Zaluje rzeczy, ktorych doswiadczylem. Ciebie nie
                                                    doswiadczylem, wiec nie
                                                    > mam czego zalowac :)

                                                    wracam do opcji 'mezczyzna'. za sprawa jednego slowa z tego tekstu.


                                                    > A to juz zalezy, o ktorej duszy mowimy.

                                                    to ich jest kilka? chcialbys mnie uswiadomic w tej kwestii?
                                                  • Gość: kali Re: Aha: IP: *.ztpnet.pl 05.11.07, 22:41
                                                    > Znaczy lubisz te nieokielznane?;)
                                                    > (czy marudzace po prostu?;)

                                                    Nie i nie (chodz moze to byc zaprzeczenie ;)) Niekoniecznie facet chce okielznac
                                                    dana marude no. A samo marudzenie moze byc slodkie :)

                                                    > Bez przesady. Az taka ekshibicjonistka nie jestem zeby sie tutaj tak
                                                    > publicznie rozsypywac:P

                                                    Ludzie tam wypisuja jak lubia byc wyzywani w wyrze. Nie bedziesz jedyna ;)

                                                    > :P
                                                    > no skoro wolisz zebym tak o Tobie myslala;)

                                                    No mi to akurat nie przeszkadza.

                                                    > wracam do opcji 'mezczyzna'. za sprawa jednego slowa z tego tekstu.

                                                    Tez milo :) Zgaduje, ze chodzi o 'doswiadczyc'.

                                                    > to ich jest kilka? chcialbys mnie uswiadomic w tej kwestii?

                                                    W sensie kilka znaczen ma to slowo :)
                                                    Dusza, o ktorej piszesz (tak mi sie zdaje) nie pasuje do mojego swiatopogladu
                                                    wiec nie ustosunkuje sie czy kobieta ma dusze czy nie.
                                                  • ewa_err Re: Aha: 06.11.07, 23:12
                                                    Gość portalu: kali napisał(a):

                                                    > Nie i nie (chodz moze to byc zaprzeczenie ;)) Niekoniecznie facet
                                                    chce okielzna
                                                    > c
                                                    > dana marude no. A samo marudzenie moze byc slodkie :)

                                                    Dobra juz dobra. Rozumiem. Nie jestem tą marudą:P

                                                    > Ludzie tam wypisuja jak lubia byc wyzywani w wyrze. Nie bedziesz
                                                    jedyna ;)

                                                    No prędzej publicznie powiem co lubię w wyrku anizeli jak wygladaly
                                                    moje ostatnie zderzenia z zyciem...

                                                    > Tez milo :) Zgaduje, ze chodzi o 'doswiadczyc'.

                                                    Poniekąd. Jeszcze o cos. Albo raczej o wydzwiek jeszcze czegos. Albo
                                                    aure;)

                                                    > W sensie kilka znaczen ma to slowo :)
                                                    > Dusza, o ktorej piszesz (tak mi sie zdaje) nie pasuje do mojego
                                                    swiatopogladu
                                                    > wiec nie ustosunkuje sie czy kobieta ma dusze czy nie.

                                                    Nie nie. Nie mialam na mysli duszy w sensie religilijnym. Chodzilo
                                                    mi o dusze jako rownowage dla ciala. No wiesz...mysli, odczucia,
                                                    emocje i takie tam;) a nie tylko niezly tyleczek i biust pozwalajacy
                                                    na hiszpana;)
                                                  • Gość: kali Re: Aha: IP: *.ztpnet.pl 13.11.07, 20:39
                                                    > Dobra juz dobra. Rozumiem. Nie jestem tą marudą:P

                                                    Zauwaz, ze marudzic przestalas ;)

                                                    > No prędzej publicznie powiem co lubię w wyrku anizeli jak wygladaly
                                                    > moje ostatnie zderzenia z zyciem...

                                                    Ok, to gon do innych watkow zwierzac sie z wyra ;)

                                                    > Nie nie. Nie mialam na mysli duszy w sensie religilijnym. Chodzilo
                                                    > mi o dusze jako rownowage dla ciala. No wiesz...mysli, odczucia,

                                                    Wiem, ze posiadacie (chociaz sa wyjatki - Nelly Rokita ;)). Az tak bardzo plci
                                                    zenskiej nie deprecjonuje wzgledem meskiej ;)
                                                    Po prostu w roli doktora metafizyka by mnie nie obchodzila.

                                                    > emocje i takie tam;) a nie tylko niezly tyleczek i biust pozwalajacy
                                                    > na hiszpana;)

                                                    Ej no, sama przyznasz, ze sa sytuacje, podczas ktorych mozna zapomniec o tej
                                                    duszy. Co wiecej, to zapomnienie jest przez was pozadane :)
    • yagiennka Re: 40 latka i 20- parolatek :D 22.10.07, 22:01
      Mi się raz zdarzyło ;) Ale mam po 30stce. Miło wspominam. Ale to fajnie, że
      młodzi faceci szukają takich kobiet :) Dziś 40 latki często lepiej wyglądają niż
      tuczone na hamburgerach zaniedbane 25 latki.
    • Gość: sowa Re: 40 latka i 20- parolatek :D IP: *.homenett.pl 27.10.07, 01:19
      Zbliżam się do 40 i całkiem dobrze mi z tym. Właśnie dlatego
      zupełnie nie interesują mnie dużo młodsi faceci. To inny świat, z
      którego wyrosłam, pewnie w nim czułabym się staro. Zawsze wolałam
      mężczyzn z mojego przedziału wiekowego, no może z coraz większą
      tolerancją (teraz +/- 5 lat, może więcej, gdy miałam 15 lat to było -
      1/+2). Z mego punktu widzenia szukanie młodszego partnera to błędne
      koło - wchodzi się w uład, żebuy sie odmłodzić, a to właśnie on
      podkreśla wiek.
    • rraszka Re: 40 latka i 20- parolatek :D 27.10.07, 01:45
      A ja mam lat 32 i abstrahując od tej całej dyskusji czy 20-latek
      może być inteligentny czy nie, powiem inaczej.
      Taką mam naturę i jestem na tyle konwencjonalna, że pewnie bym się
      nie odważyła, a już na pewno nie napadałabym na biednego chopaczka,
      który nie wiedziałby co z tym faktem zrobić. Ale nie dodaję do tego
      żadnej teorii. Po prostu jestem mieszczką i tyle.
      Natomaist sama myśl, że mogę się podobać takiemu chłopakowi jara
      mnie jak cholera. Swego czasu uczyłam w szkole policealnej i jak
      chłopcy żartowali "a czy jest np. taka forma zaliczenia, żeby zabrać
      Panią do klubu", to było mi miło. Faktem jest, że jak jestem na
      wakacjach, nieformalnie ubrana, to udaje mi się czasem wynegocjować
      bilet ze zniżką studencką, więc spokojnie mogę kogoś nabrać, że mam
      poniżej 25. Miło, jak pytają we Włoszech "studentessa??"
      Ale wiem, że z drugiej strony prawda jest oczywiście inna: stara
      dupa jestem i tyle.
      Ale miło wiedzieć, że jest się w czyiś seksualnych marzeniach.
      pozdrawiam
            • Gość: Yagna Panowie :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 21:45
              Ale powiedzcie mi dlaczego? Co was tak ekscytuje w kobietach nie 1 już przecież
              młodości?:) Bo ja tego nie kumam za bardzo. Tzn. wiem, że tak jest, że młodzi
              faceci marzą, ale nie wiem dlaczego. Ja np zupełnie nie marzę o sexie z facetem
              w wieku swojego ojca, brrrr. Napawa mnie to odrazą.
              • Gość: niewiasta dojrzała Re: Panowie :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 19:37
                >Ja np zupełnie nie marzę o sexie z facetem
                > w wieku swojego ojca, brrrr. Napawa mnie to odrazą.

                Całkowicie Cię rozumiem. Nigdy nie lubiłam starszych.Twarde mięśnie i płaski
                brzuch mnie kręcą jak diabli:))
                Kiedy miałam 21, uganiali sie za mną 17 letni..
                Niestety, wyszłam za mąż za rówieśnika i to był błąd, na szczęście odwracalny;)
                Kochankowie i platoniczni przyjaciele byli o 10-20 lat młodsi. Dlaczego? Bo się
                bardziej starali, byli zabawni i pełni ciepła. I wcale nie chodziło głównie o
                seks, lecz o bliskość, rozmowę. Być może dla nich taki układ był w jakiś sposób
                bezpieczny, bo mieli świadomość, ze ich w głupi sposób nie zranię i nie
                wykorzystam?
                Teraz jestem od lat z kimś młodszym o 8 i nie odczuwam tej różnicy jako czegoś
                negatywnego. Wręcz przeciwnie, daje mi to poczucie bezpieczeństwa. I by
                uprzedzić domysły: może i mam dobre geny, wiec nie widać po mnie wieku, ale myśl
                o starzeniu się nie spędza mi snu z oczu - w naszej więzi ważniejsze jest
                porozumienie, wspólnota celów, fascynacje, pasje...
                Zapewne coś takiego byłoby możliwe z rówieśnikiem bądź starszym. Rzecz w tym, że
                jeśli spotykałam fajnych, pełnych ognia facetów, byli zawsze młodsi:))
              • 1grzech Re: Panowie :)) 04.11.08, 14:12
                Dlaczego?
                Bo jest to jak zakazany owoc. Do niedawna Te osoby były osobami,
                nauczycielkami, przełożónymi albo po prostu strszymi z innego
                świata. Teraz zdają sie byc dosięgłe a ja mogę ofiarowac coś co dla
                nich jest cennne i mnie potrafi dać nieprawdowpodobną frajdę. Całe
                życie podziwiamy kobiety. Zakochujemy się w koleżankach, ale
                podnietą i podziwem sa kobiety, pięknie wykształcone i nie
                obawiajace sie mojego podziwu. Teraz wiem że 40-tka nie jest już
                tworem wyobraźńi i niedosięgłym marzeniem z obcego świata, a jej
                krzyk i radość z jaką zaraża się moim pożądaniem sprawiają że chyba
                się uzależniłem. Pozdrawiam wszystkie 40-tki nie bojące się przyznać
                że seks z młokosem jest równie piękny jak wyobrażenie o nim.
                • guido_contini Mlodzi beda tez mieli wiecej lat 04.11.08, 18:03
                  Moge dodac tylko, ze nie nalezy wypowiadac sie za osoby w wieku z
                  nieznanego nam przedzialu. Seks jest w koncu wyrazeniem naszych
                  emocji wobec drugiej osoby. Emocje maja to do siebie, ze potrafia
                  nas wprowadzic w swiat iluzjonistyczny i wowczas wiek nie ma zadnego
                  znaczenia, szczegolnie kiedy jeszcze towarzyszy temu wszystkiemu
                  uczucie wyzsze.
                  Nie ma kobiet starych, szczegolnie kiedy chodzi o seks. Sa tylko
                  niezadbane albo majace nieodpowiednich partnerow.
                  Z tej calej debaty, szczegolnie kilku osob, wynika, ze chodzi tym
                  osobom o zwykle pieprzenie, a nie o doskonaly seks oparty na
                  emocjach wyzszych. Te wypowiedzi sa tylko dowodem ubogiej wiedzy w
                  temacie. Gdy ma sie krotki staz seksualny, wowczas poszukujemy
                  siebie samych, poznajemy nasze cialo i jego wrazliwosc.
                  Kiedy znamy podstawy, staramy sie szukac czegos wiecej i gdy
                  znajdziemy, wowczas tworzymy najczesciej zwiazek. Ze bywa roznie ze
                  zwiazkami to juz inna historia.
                  Tym mlodym i pieknym przypominam tylko, ze tez kiedys beda mieli
                  wiecej lat i wowczas zauwaza, ze seks jest wspanialy w kazdym
                  przedziale wieku. Wyborami kieruje nie tylko estetyka, zreszta
                  wszyscy jestesmy inni i mamy przerozne preferencje.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka