Dodaj do ulubionych

śniadanie

01.11.07, 22:13
czy wzielibyscie do pracy/szkoly itp na 2-gie sniadanie chleb ze smalcem? czy
to jest obciach? :)
Obserwuj wątek
    • aniiatka Re: śniadanie 01.11.07, 22:20
      a kto ci bedzie do kanapki zagladał he he
      • nuova Re: śniadanie 01.11.07, 22:23
        a czemu do mojej kanapki?
        • seroo1 Jasne, że nie wziąłbym ze smalcem !!! 08.11.07, 09:13
          Takim smaluszkiem, do którego pod koniec topienia wkrawa się
          kosteczkę z wędzonego boczku, kosteczkę z cebulki i jabłuszka a na
          końcu majeranek. I smaruje się toto na pachnący chlebek i na to
          plasterek PRAWDZIWEJ wędzonej szynki i kiszonego przez moją Żabkę
          ogórka...
          Więc nie wziąłbym czegoś takiego, bo by mi zeżarli i chodziłbym
          głodny...!!!
    • czekolada88 Re: śniadanie 01.11.07, 22:31
      Nie wziełabym- bo nie lubie smalcu;)

      A jesli chodzi o obciach, to przypomniala mi sie opowiesc mojej
      kumpeli o lasce ktora przychodzila na polibude z jajkiem w sloiku;)
      • Gość: misia Re: śniadanie IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 02.11.07, 12:52
        ojej ja tez zabieram jedzenie w pudelku :P najczesciej warzywa... ktore musze jesc w okreslonych porach dnia a akurat jestem w szkole ... To obciach jest??? przeciez nie bede rozwalać sobie planu zywieniowego dla komfortu innych.. hyh
      • nuova Re: śniadanie 02.11.07, 13:20
        czekolada88 napisała:

        >
        > A jesli chodzi o obciach, to przypomniala mi sie opowiesc mojej
        > kumpeli o lasce ktora przychodzila na polibude z jajkiem w sloiku;)

        A czemu obciach? zapach nie pasował czy forma? :)
        • czekolada88 Re: śniadanie 02.11.07, 13:34
          Coś Ty! zapach i forma to zaden problem. Chodzilo o naruszenie praw
          zwierzat- trzymanie jajka w niegodnych warunkach;)
          • nuova Re: śniadanie 02.11.07, 18:35
            czekolada88 napisała:

            > Chodzilo o naruszenie praw
            > zwierzat- trzymanie jajka w niegodnych warunkach;)

            a co to ma wspolnego z chlbem posmarowanym smalcem?
            • czekolada88 Re: śniadanie 02.11.07, 18:42
              Nic. To było uzupełnienie informacji o jajku
              • nuova Re: śniadanie 02.11.07, 20:54
                w sumie ma cos wspólnego. Jajka, jak wiadomo, mają nieprzyjemny zapach, podobnie
                jak kiszone ogórki tudziez smalczyk ;D
                • Gość: mietek podnietek Re: śniadanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 15:56
                  smalec ma zapach? Fiufiu.
                  • mania805 Re: śniadanie 07.11.07, 19:02
                    obciachem to są produkty light
                  • nuova Re: śniadanie 09.11.07, 13:38
                    Gość portalu: mietek podnietek napisał(a):

                    > smalec ma zapach? Fiufiu.

                    Zaskoczę Cie - wszystko ma zapach. Tylko coś pachnie ładnie, a coś innego
                    pachnie brzydko.

                    Zdaje sobie sprawę, ze taki podział mógł wydawac się trudny, ale nie niemożliwy.
      • Gość: kozak Re: śniadanie IP: *.crowley.pl 07.11.07, 19:23
        miałam w pracy (urząd) koleżankę starą harcerkę, która przynosiła parówki i
        podgrzewała je wkładając do słoika i zalewajac wrzątkiem
        było to jakiś czas temu, kiedy o żadnych pokojach socjalnych ani przerwach
        śniadaniowych nie było mowy i śniadanie jadało się "pod biurkiem" w ciągłym
        strachu, że za chwile otworzą się drzwi i wejdzie petent
        oczywiście koleżanki takie najście nie zrażało, ot petent był obsługiwany przeze
        mnie, a ona w tym czasie na naszych oczach grzala albo już wpychała swoje parówy ://
    • Gość: ania Re: śniadanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.07, 22:33
      ja tez bym nie wziela,bo troche nieprzyjemnie pachnie:)a poza tym-
      tez nie lubie.Ale jesli ktos lubi-czemu nie,w sumie Twoja kanapka:)
    • ca_yenne Re: wzięłabym n/t 02.11.07, 12:55
    • farelkaa Re: śniadanie 02.11.07, 13:55
      nie wzięłabym, bo nie lubie smalcu :) zresztą rzadko biore kanapki na uczelnie.
      Pamiętam natomiast, z czasów kiedy miałam staż w Urzedzie Pracy to jedna pai
      przynosiła ogorki kiszone w woreczku i zagryzała do kanapki :) specyficzny
      zapach w całym pokoju po pewnym czasie był do zniesienia:) :)
      • kol.3 Re: śniadanie 02.11.07, 17:34
        A co to kogo obchodzi, co kto je na śniadanie? Jak komuś smakuje
        smalec, to niech sobie zje. W pracy nie należy przesadzać z
        celebrowaniem śniadania, np. przygotowywać sałatki na biurku,
        natomiast nie sądzę, by akurat zapach ogórka utrwalił się na długo w
        pokoju. Tolerancji trochę. Najlepiej mieć zawsze uchylone okno.
      • nuova Re: śniadanie 02.11.07, 18:36
        po pewnym czasie, to ów zapach raczej ulatniał się.

        PS: nie miałyście okien w tym pokoju, zawsze można było przewietrzyć :)
        • Gość: farelkaa Re: śniadanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 18:49
          > PS: nie miałyście okien w tym pokoju, zawsze można było przewietrzyć :)


          Miałyśmy, ale zabraniała otwierać :) bo zimno :))
    • Gość: kali Re: śniadanie IP: *.ztpnet.pl 03.11.07, 19:45
      Moze i obciach, nie mialoby to wplywu na moja chec/niechec do smalcu na 2gie
      sniadanie.
      • Gość: kasia Re: śniadanie IP: *.akademiki.uni.torun.pl 06.11.07, 11:02
        ja bym wzieła, smalec nie pachnie wcale mocno i jakos bardzo specyficznie

        kazdy je to co lubi
        ale jest smalec i smalec, mi mama ostatnio taki dobry zrobiła z cebula i jakas
        kielbasa, tak na gesto ze trudno noż wsadzic. pycha :D
        • Gość: kirikiri Re: śniadanie IP: *.chello.pl 06.11.07, 12:12
          po tym wątku wzieła mnie ochota na kanapkę ze smalcem, kiedyś
          lubiłam takie rarytasy ;) troszkę soli, cebulki..pychotka, szkoda,
          że nie mam smalcu w lodówce, zjadłabym se
          • nuova Re: śniadanie 07.11.07, 10:59
            i co zjadłaś se? :)
            • Gość: kirikiri Re: śniadanie IP: *.chello.pl 07.11.07, 11:44
              nie zjadłam se :( ale będę pamiętać o smalcu, kiedy wybiorę się na
              zakupy :)
        • kretynofil Blagam, wrzuccie przepis na smalec!!! 07.11.07, 16:17
          Czytam ten watek i slinka mi leci... Mieszkam w Brukseli i nie
          dostane tutaj takich rarytasow na miejscu, wiec musze sobie je sam
          robic. Mozecie, blagam, wrzucic przepis na prawdziwy, pyszny, domowy
          smalczyk?

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
          • sun_of_the_beach Re: Blagam, wrzuccie przepis na smalec!!! 07.11.07, 20:39
            Słonina, słonina wędzona, boczek wędzony surowy. Słoniny wędzonej i boczku po ok. 1/10 w stosunku do słoniny "zwykłej". Pokroić w dość drobną kostkę, ale bez przesady, bo skwarki musi być czuć... Przesmażyć, żeby skwarki były złote, ale nie za twarde. Pod koniec dodać cebulę i zrumienić ją oraz starte jabłko. Przelać do słoika. Jak słoik postawisz na zakrętce, to po otwarciu od razu będziesz mieć skwarki na wierzchu. Smacznego.
          • Gość: NIUTEK Re: Blagam, wrzuccie przepis na smalec!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 21:00
            ZNAM TO BYLEM TAM!
            A SMALEC TO NAJLEPSZY ZE SLONINY.
            MOZNA DODAC JAK KTO LUBI CEBULKE LUB MIESO MIELONE LUB CZOSNEK
            ALBO WSZYSTKO RAZEM
        • Gość: WĘDLNKA Re: śniadanie IP: *.man.bydgoszcz.pl 07.11.07, 19:25
          no właśnie- jest smalec i smalec...taki co kosztuje 5zeta za kilo i
          taki po 15...może reklame zrobie ale bradzo dobry jest smalec
          staropolski od tarczyńskiego - w słoiku takim...PYCHA = a - i nie
          pracuje u tarczyńskiego, wiem z doświadczenia własnego- a wogle w
          kwesti porady co dobre z wędlin- to sie polecam :)))
    • Gość: paula Re: śniadanie IP: 212.160.172.* 07.11.07, 12:22
      Ja często biorę do pracy chleb ze smalcem i z ogóreczkiem kiszonym.
      Ale gdyby ktoś zapytał "z czym masz?" to bym sie nie przyznała.
      • Gość: gruby Re: śniadanie IP: *.aster.pl 07.11.07, 12:57
        smalec - to nic w porownaniu z kotletem mielonym heheh,
    • Gość: wiórek kokosowy Re: śniadanie IP: 195.47.201.* 07.11.07, 13:09
      Po pierwsze: każdy ma prawo (z)jeść co mu się podoba.
      Po drugie: smalec nie jest zadnym obciachem, -jest pyszny, a
      szczegolnie ten wiejski - czyt. domowy.
      A tak w-ogle, to trzeba sniadanko jesc, nie w pokoju ktorym
      pracujemy (zeby nia zachuchać np cebulką - petentów), ale w osobnym
      pomieszczeniu np. biurowej jadalni. A tam mozemy przeciez jesc jak
      chcemy i co nam sie podoba. Czyż nie!!
      pozdro dla smalec-ozerców!
      • inna-bajka Re: śniadanie 07.11.07, 13:21
        Ze smalcem czy makrelką w pomidorach w pracy jest jak z bekaniem przy stole, nie
        wypada. Pamiętam , jak w poprzedniej firmie głupie lalunie bez przerwy
        podgrzewały parówki lub jajka na twardo.
        Takiej wsi i chamstwa nigdy przedtem lub potem nie widziałam.
        To samo się tyczy jedzenia w miejscu pracy, praktycznie wszędzie jest kuchnia
        lub miejsce wydzielone, gdzie taką pizzę lub inne danie można zjeść. Ale nie,
        wcinanie pajdy chleba i siorbanie herbatą przy biurku jest normą, potem wchodzi
        klient i wstydzisz się Ty, bo taki troll nie wie co wypada, a co nie.
        • Gość: tolerancyjna:) Re: śniadanie IP: *.net.igaz.net 07.11.07, 13:32
          Nigdy nie pracowałam i nie widzę nic mądrego w tym co napisałaś.Czyżby była
          jakaś etykieta dotycząca norm żywieniowych w miejscu pracy?A poza tym troszkę
          nieładnie nazywać potencjalnego klienta trollem.To akurat świadczy o twojej
          kulturze osobistej.A odnośnie smalcu życzę wszystkim smacznego bo ja akurat nie
          mogę go jeść.:(
          • kruk51 Re: śniadanie 07.11.07, 13:42
            Hmmm ! Pyszności ! Świeży chlebek, do tego świeży smaluszek, odpowiednio
            przyprawiony, rozlegający się wspaniały zapach. Tylko to !
            Odłożę nawet szynkę, na rzecz takiego chlebka ze smalcem. Problem w tym
            że nie każdy ze względów zdrowotnych może jeść. Smacznego !
            Otóż informacyjnie ! Jak będziecie w Beskidzie Śląskim w Zajeździe na
            Obidowej tam na stole jest zawsze domowy smalec i chlebek. Nie odpłat
            nie, bez ograniczeń. Smacznego !
          • inna-bajka Re: śniadanie 07.11.07, 14:30
            Gość portalu: tolerancyjna:) napisał(a):
            > Nigdy nie pracowałam
            A to mnie akurat nie dziwi sądząc po tym co ty napisałaś, bo kto by chciał
            zatrudnić kogoś kto nie potrafi czytać ze zrozumieniem.

            > nieładnie nazywać potencjalnego klienta trollem.
            Trollem nazwałam lidzi, którzy robią z miejsca pracy stołówkę, jak nie
            rozumiesz prostego tekstu to się nie wypowiadaj.
            Z moją kulturą osobistą jest wszystko w porządku w przeciwieństwie do twojej
            inteligencji.
          • lawetas Re: śniadanie 07.11.07, 18:43
            czytaj ze zrozumieniem
            • lawetas Re: śniadanie 07.11.07, 18:44
              Dotyczy "tolerancyjna:)" :)
          • Gość: ewwwcia Re: śniadanie IP: *.aster.pl 08.11.07, 08:21
            Wg mnie istnieje pewna etykieta dotycząca jedzenia w pracy. Jeśli jest pokój
            socjalny z miejscem gdzie można usiąść i zjeść - można więcej, ale w sytuacji
            gdy cały pokój (a i czasami klienci/petenci) są świadkami jedzenia po prostu nie
            wypada jadać rzeczy wydzielającej ostre zapachy, jak jajka na twardo, ryby
            wędzone, cebule, czosnek...

            Pracowałam w wielu miejscach i wiem,ze osoba która swoimi "planami żywieniowym"
            zatruwa innym życie dużo traci. I nie chodzi tu o gotowane warzywa z pudełka -
            bo one nie pachną intensywnie tylko na przykład tuńczyka w puszcze. pracowałam
            kiedyś z kolegą, który trenował kulturystyke i w okolicach 13.00 otwierał tego
            tuńczyka i jadł przy biurku... fuj... taka wyrzucona puszka też wydziela zapach...
            Nire jesteśmy sami w pracy.. a jeśli chodzi o smalczyk, hmmm wydaje mi sie że
            jest to kwestia raczej samej zawartości niż zapachu, sam smalec nie pachnie
            jakoś mocno... Kiedyś, pamiętam przyniosłam do pracy cały słoik wraz z
            ogóreczkami małosolnymi własnej roboty... wszyscy jedli aż im sie uszy trzęsły -
            należy pamiętać wszak o tym że to ma sens w sytuacji gdy nie mamy "gości" w
            pracy w postaci petentów - klientów.
        • sigrid.storrada Re: śniadanie 07.11.07, 13:42
          Z tego co zrozumiałam, to ten siorbiący i wciający ma być trollem.

          Zauważyłam pracując w biurze, że jedzenie w miejscu pracy to element ogólnej
          dilbertozy. Trawając cały dzień przy biurku, przerwę na posiłek zamieniając na
          chrupanie przed kompem, niektórzy starają się robić wrażenie strasznie
          zapracowanych:P
        • Gość: dalenne Re: śniadanie IP: *.miasto.gdynia.pl 07.11.07, 14:51
          No przepraszam bardzo, to w takim razie WSZYSTKIE osoby z mojego
          miejsca pracy są "trollami" wg. Ciebie. A to dlatego, że około 1000
          osób NIE MA przez pracodawcę wydzielonego miejsca na spożywanie
          posiłków i czy chcą czy nie muszą być to biurka. A to, że zapach
          jakiś po przerwie na posiłek pozostanie w pomieszczeniu mimo
          otwartych okien, no to niestety, taka specyfika jedzenia, że PACHNIE.
          A może wychodzisz z założenia, że jak nie ma wydzielonego miejsca na
          jedzenie, nie ma jedzenia w ogóle?

          Trochę logiki i mniej złośliwości skoro już mówisz o tym co wypada,
          a co nie.
        • Gość: rafau Re: śniadanie IP: *.dsl.telepac.pt 07.11.07, 15:19
          widzac twoje zlosliwosci pod adresem innych ludzi, rowniez
          forumowiczow, musze stwierdzic ze ty co najwyzej jestes "kulturalna
          inaczej", na pewno nie "kulturalna".

          smieszy mnie ze sa ludzie ktorzy segreguja innych na "wies"
          i "niewies" na podstawie tego co jedza w pracy. wiesniacy jedza
          jajka, parowki i chleb ze smalecem, a czlowiek na poziomie przynosi
          do pracy sushi, zagryza rukola i popija sok imbirowy;).

          zalosne;.
        • Gość: +/- Re: śniadanie IP: *.acn.waw.pl 14.11.07, 16:14
          inna-bajka napisała:

          Pamiętam , jak w poprzedniej firmie głupie lalunie bez przerwy
          > podgrzewały parówki lub jajka na twardo.
          > Takiej wsi i chamstwa nigdy przedtem lub potem nie widziałam.

          Jak sie spędza pół życia w samochodzie (osobowym) jako komiwojażer to raczej
          trudno sobie parówki ugotować w "miejscu pracy"

          > To samo się tyczy jedzenia w miejscu pracy, praktycznie wszędzie jest kuchnia
          > lub miejsce wydzielone, gdzie taką pizzę lub inne danie można zjeść.

          Ale nie każdego po zapłaceniu raty 100k kredytu mieszkaniowego stać na pizzę, bo
          nie każdy ma "dyrektorską pensję"

          Ale nie,
          > wcinanie pajdy chleba i siorbanie herbatą przy biurku jest normą, potem wchodzi
          > klient i wstydzisz się Ty, bo taki troll nie wie co wypada, a co nie.

          Jako wszechwiedządza, megainteligentna i w ogóle czego-to-niemajaca powinnas
          wiedzeć, że są takie firmy, w których nawet karmienie piersią przy biurku jest
          dopuszczalne. Ale "wdziek i urok osobisty" jaki prezentujesz swoja osobą nigdy
          nie pozwoli ci na pracę w takiej firmie, o karmieniu piersią (zanikajacą-jak
          sama napisałaś) nie wspomnę ;-P
    • jhbsk Re: śniadanie 07.11.07, 13:37
      Uwielbiam chleb ze szmalcem (to nie błąd, pisownia szmalec jest poprawna).
      Najlepiej gdy zrobię go sama.
      Do pracy też oczywiście może być.
      • pieskuba Re: śniadanie 07.11.07, 14:26
        Pisownia szmalec jest poprawna w potocznym znaczeniu - forsa,
        sałata, szmal, kapucha. Poza tym jest regionalizmem. Regionalizmy
        NIE są akceptowalne w polszczyźnie oficjalnej.

        Osobiście smalcu nie jadam, nie byłoby jednak dla mnie niczym
        dziwnym, gdyby ktoś zrobił sobie z nim kanapkę do pracy.
    • bahmat Re: śniadanie 07.11.07, 13:43
      chleb ze smalcem i ogórkami kwaszonymi podawany jest nawet na
      najelegantrzych przyjęciach, lepiej mieć chleb ze smalcem niż brak
      nawet chleba i brak smalcu
    • marcelimarcelina Re: śniadanie 07.11.07, 13:55
      to wy nie jedliście prawdziwego smalczyku, smalec, pieczareczki,
      kwaśne jabłuszko, cebulka, ziółka np. majeranek, sól pieprz paluszki
      lizać. robię raz w roku i wszyscy się zajadają w pracy też. tylko
      dodatków musi być dużo. trzymajcie się cieplutko.
    • Gość: anna Re: śniadanie IP: *.lcs.net.pl 07.11.07, 14:09
      U mnie w firmie od czasu do czasu (nie codziennie oczywiście) robimy imprezę pt. swojskie jedzonko. Bywa wtedy oczywiście i smalczyk z ogórkiem kwaszonym i np. twarożek ze szczypiorkiem. Wszyscy są zachwyceni, bo jakaż to odmiana od codziennych wędlinowych kanapek.
    • anafora_online A hamburgerek? 07.11.07, 14:44
      A hamburgerek to nie obciach?
      tiny.pl/dt39
    • switonemsi Re: śniadanie 07.11.07, 14:45
      co w tym zlego???
    • Gość: Burek Re: śniadanie IP: *.bbtec.net 07.11.07, 15:33
      Wolalbym zjesc suchy chleb niz ze smalcem. Serio.
      Ale jak ktos lubi to niech sobie je. Smacznego.
    • Gość: roto Obciach to zadawać tak durne pytanie IP: *.attu.pl 07.11.07, 15:36
      Jak zechcę to i sobie gównem posmaruję a innym wał do tego co mam w
      kanapkach
    • Gość: Monika Obciach? IP: *.acn.waw.pl 07.11.07, 16:16
      Dziewczyno o czym Ty piszesz? Większość powinna stać/siedzieć i zachowywać się jak psy Pawłowa. Niech się prosciutto schowa. Poza tym to twoja kanapka. Otoczeniu nic do tego(to, chyba, podpada pod asertywność?). Bezdyskusyjnie życzę Ci smacznego.
      • skoczek_25 Re: Obciach? 07.11.07, 17:07
        moj znajomy w pracy ciągle przynosił kanapkę z kotletem schabowym(nic w tym nie
        byłoby dziwnego,ale każdy wiedział ,że u niego sie nie przelewa),aż pewnego
        razu,ktos dla żartu zabrał mu jedną bułke i chciał zjesć,okazało sie ,ze w
        środku jest racuch(taki placek ziemiaczany)...........ale był ubaw
        • Gość: pyra Re: Obciach? IP: 85.219.248.* 07.11.07, 17:17
          stary kawal i nie modny,o tej kanapcce z kartoflaami to zart z
          dziewitnastego wieku,a swoja droga to ja tez lubie kartofle i
          ziemniaki ze chlebem i bulka
        • Gość: Meee Re: Obciach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 17:42
          Pracujesz na kopalni może? Chleb z kartoflem na dole jest zbrodnią,
          ale z tłustym jak najbardziej wskazany. Hehehe
    • Gość: Peny Re: śniadanie IP: *.95.udn.pl 07.11.07, 17:13
      Nenufar to Ty????
      • Gość: daras Re: śniadanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 17:51
        nie no Marta ma fajną figure tylko troche blade nogi, zreszta nie lubi nosic
        spodniczek, co innego ze generalnie jest nieco sztywna, luzu w niej zero, w tych
        czarnych spodniach wyglada super, ma lekko okrągłe biodra no i ten bufet. no ale
        co z tego nie potrafi podkreslic tego co ma a zachowanie ma sztywne jak kij od
        szczotki.
    • Gość: Marcin Ja bym nie wziął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 18:06
      zaraz by mnie ktoś z kanapeczek skroił (a jakby były z kiszonym ogórasem to na
      100%) i bym głodny chodził.
    • Gość: tomi Re: śniadanie IP: *.speed.planet.nl 07.11.07, 18:31
      kochana,spokojnie wez sobie swiezy chlebek,do tego kup sobie dobry smalczyk albo
      zrob sobie,i w pracy wyjmij nozyk wyjmij pudejko ze smalczykiem i sobie pieknie
      posmaruj,ja tak robie i powiem ci ze smak ludzi lapie,oczywiscie paniusie"tylko
      zdrowa zywnosc"moga sie krzywic,ale w duszy tez by zapodaly swiezy chrupiacy
      chlebek ze smalczykiem,....dla mnie to zaden obciach,to wypas
    • Gość: chlorekx Re: śniadanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 18:43
      ja tam lubie smalec szczegolnie z cebulka pozdrawiam
    • w.s3 Re: śniadanie 07.11.07, 18:47
      Jaki obciach?Do tego kiszony ogórek ciemny chlebek-pychota
    • Gość: p Re: śniadanie IP: *.limes.com.pl 07.11.07, 19:16
      błyszczyk na ustach to obciach...
    • Gość: globetrotter Re: śniadanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 19:18
      ja robię sobie do pracy kanapki z rybą i czosnkiem i wali mnie to co
      inni sobie myślą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka