zielonooki_zwierz
10.11.07, 20:31
nie rozumiem tych wywodów, jak idę do łóżka to nie po to by sie
wstydzić i przede wszystkim akceptuje ciało partnerki, więc nie może
być mowy o wstydzie. Zresztą najśmieszniej jest gdy sie wstaje rano
i bezceremonialnie przechodzi po pokoju tak jak pan bóg stworzył i
daje sie do zrozumienia, że tu nie ma mowy o wstydzie.