Dodaj do ulubionych

Wstydliwy wstyd

10.11.07, 20:31
nie rozumiem tych wywodów, jak idę do łóżka to nie po to by sie
wstydzić i przede wszystkim akceptuje ciało partnerki, więc nie może
być mowy o wstydzie. Zresztą najśmieszniej jest gdy sie wstaje rano
i bezceremonialnie przechodzi po pokoju tak jak pan bóg stworzył i
daje sie do zrozumienia, że tu nie ma mowy o wstydzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Edvin Wstydliwy wstyd -a Wyborcza bez wstydu IP: *.aster.pl 10.11.07, 21:10
      Ale o co chodzi GW z tym lansowanie tematu seksualności - od 12
      miesiecy jakies zmasowane dzialania, publikacje, teksty itp - jakaś
      misja związana z łóżkiem, koniecznosć poprawienia statystyk,
      pokazanie nowych rubieży, naukowe podejście do zagadnienia,
      odsłanianie tabu? zaraz sie okaże ze to z inspiracji producentow
      prezerwatyw.
      • hjalmar spisek spisek uber alles 10.11.07, 23:23
        Wszedzie spisek. Na forach powinno sie zainstalowac software, ktory banuje ludzi
        szukajacych wszedzie spisku i wysyla ich na leczenie zamkniete. Zycie czlowieka
        ktory wszedzie widzi spisek jest ciezkie, ale dlaczego inni maja z nim to
        cierpienie dzielic?
        • Gość: . Re: spisek spisek uber alles IP: *.rev.masterkom.pl 11.11.07, 00:19
          hjalmar napisał:

          > Wszedzie spisek. Na forach powinno sie zainstalowac software, ktory banuje ludz
          > i
          > szukajacych wszedzie spisku i wysyla ich na leczenie zamkniete. Zycie czlowiek
          > a
          > ktory wszedzie widzi spisek jest ciezkie, ale dlaczego inni maja z nim to
          > cierpienie dzielic?

          Wybitnie trudno jest władzy, która wszędzie węszy spisek :)
          Btw, Hjalmarowi (Ekdalowi przynajmniej) szczególnie trudno było dzielić swoje
          cierpienie
        • pokeo2 Re: spisek spisek uber alles 11.11.07, 10:52
          Ale on ma racje. Sprawdz sam z olowkiem w reku.
          • Gość: Lolek Re: spisek spisek uber alles IP: *.171.64.83.crowley.pl 19.11.07, 22:32
            Jest kryzys demograficzny. Wszystko jedno co, byleby o tym pisali.
            Ktoś to musi rozruszać. To jest prawdziwa kampania społeczna. I bardzo
            konsekwentna. Wiwat;
      • onufry.zagloba A o co chodzi Edwinowi Wstydliwemu? 19.11.07, 19:18
        O palme meczenstwa?
    • Gość: Conti Jak rozszyfrować kobiecą enigmę? IP: 84.38.160.* 10.11.07, 22:03

      Jak rozwiązać taką sytuacje: Poznałem pewną dziewczynę o z cudowną osobowością i
      pięknym ciele.Razem z tą dziewczyną oraz kumplem i jego żoną chodzimy na
      miasto posiedzieć przy piwku, dobrze się nam rozmawia i jest dobra atmosfera w
      naszej paczce. Gdy z nią idę chwyta mnie pod rękę. Często dzwoniliśmy do siebie,
      nawet ona częściej do mnie. Zapraszała mnie od siebie zaproponowała częstrze
      odwiedziny, Od dwóch tygodni telefony od niej milkną (choć wiem ze ma na
      koncie).Na necie już sie nie odzywa z takim entuzjazmem, nie raz zadawałem jej
      pytania na gg niestety bez odpowiedzi. Chociaż jak dzwoniłem do niej w okresie
      tych 2 tygodni w jej glosie było słychać to samo ciepło co wcześniej.
      Zrozumiałbym wszystko, ze jej nie wpadłem w oko, ale tych dwóch
      tygodniach"oziębłości" poszliśmy w 4 osoby do pubu, Kilka minut wcześniej
      powiedziała mi, ze przystawia się do niej koleś,ale ona nie chce sie z nim
      związywać bo stwierdza ,że jej tak dobrze.Potem oczywiście gadka szmatka
      ,alkohol w pewnej chwili mnie pocałowała w usta, w obecności znajomych,
      tuliliśmy siebie, odprowadzając ją byliśmy w dobrych nastrojach. Niestety od
      kilku dni sytuacja się powtarza ...czyli ja do niej dzwonie.... jeśli chodzi o
      mnie jestem nieśmiały i trudni się mi jej zapytać co do mnie ewentualnie czuje,
      ona z kolei jest rozrywkowa i emituje dobrą energię do każdego, jest atrakcyjna
      i ma dookoła siebie tłum zapaleńców, niestety tego samego nie mogę powiedzieć o
      sobie, chociaż najbrzydszy nie jestem, Fakt jest jeden ze rozkręciła moje zmysły
      i teraz działa na mnie jak opium.... co z tym fantem zrobić?
      • koham.mihnika Re: Jak rozszyfrować kobiecą enigmę? 11.11.07, 01:11
        porozmawiac otwartym tekstem we dwojke. nic nie ryzykujesz, a mozesz wiele
        stracic. Moja kobita tez nalezala do najladniejszych, a ja raczej o urodzie
        nienachalnej.
        Kwiaty, panie kolego, troche poezji, troche seksu, bycie ze soba, i wygrasz.
        Tylko muszisz byc pewny, ze to jest ONA, to na co czekasz.
        • ciagciulaciag Wal konia bracie!To pomaga! 11.11.07, 04:50
          koham.mihnika napisał:

          > porozmawiac otwartym tekstem we dwojke. nic nie ryzykujesz, a
          mozesz wiele
          > stracic. Moja kobita tez nalezala do najladniejszych, a ja raczej
          o urodzie
          > nienachalnej.
          > Kwiaty, panie kolego, troche poezji, troche seksu, bycie ze soba,
          i wygrasz.
          > Tylko muszisz byc pewny, ze to jest ONA, to na co czekasz.
      • Gość: Ona Re: Jak rozszyfrować kobiecą enigmę? IP: *.chello.pl 11.11.07, 12:17
        Conti jak śmiesz pisać o naszych sprawach na forum, zapomnij o
        przytulaniu i o buziakach w usta ( wprawdzie wtedy za dużo wypilam -
        ale to i tak nie zmienia postaci rzeczy).
      • Gość: Malaka Re: Jak rozszyfrować kobiecą enigmę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 22:28
        Chce się tylko pieprzyć, a lubi cię, więc nie chce żebyś się związał i cierpiał.
      • pizza Twoja pani należy, zdaje się, do kategorii 22.11.07, 15:15
        typowych "heartbreakerów" - laska wiecznie uśmiechnięta,
        promieniująca dobrą energią - jeśli zostaniesz tym jedynym (małe
        szanse - takie panie nie są stałe w uczuciach) może będziesz
        najszczęśliwszy na świecie ale bardziej prawdopodobny wariant ze
        złamie ci serce tak jak dzieesiątkom innym. Dla ciebie rozwiązanie -
        naciesz się tą znajomości ile się da ale staraj się nie zakochiwać
        zabardzo jeśli to jeszcze możliwe. Jak dobrze pograsz to możesz mieć
        przyjaciółkę na całe zycie ale raczej nie mozesz jej mieć dla siebie.
    • Gość: ania Re: Wstydliwy wstyd IP: *.chello.pl 10.11.07, 22:09
      Zielonooki, mezczyznom trudno jest zrozumiec aspekt wstydu, on
      dotyczy glownie kobiet. Wy biegacie od dziecka bez koszulek grajac w
      pilke, szalejac w jeziorach, a w tym czasie dziewczynkom zaczynaja
      rosnac piersi, co z kolei powoduje poczycie dyskomfortu, fizycznego
      i psychicznego, a dodatkowo jeszcze budzi niezdrowe zainteresowanie
      rowniesnikow. Pozniej tez nie jest lepiej, swiadomosc, ze wyglad
      jest dla Was az tak istotny itp. Moglabym pisac dlugo...

      Na szczescie ze wstydu w sypialni sie wyrasta. Paradoksalnie wlasnie
      czesto dzieki Waszemu podejsciu do sprawy, czyli chodzeniu nago po
      pokoju, obserwacji Waszego zachwytu naszym cialem i innym
      drobiazgom. Jednak nie jest to dla niektorych kobiet latwa sprawa.
      • Gość: maciek Re: Wstydliwy wstyd IP: *.toya.net.pl 11.11.07, 01:06
        aniu, myślę, że tylko niektórym mężczyznom jest trudno
        zrozumieć "aspekt wstydu". Mnie raczej trudno zrozumieć czyjeś
        zdziwienie, że pojawił artykuł na ten temat. To tak, jakby pojawił
        się artykuł na temat przyjemności podróżowania, a ktoś by go
        skomentował "Nie wiem o co chodzi w tym artykule. Ja mam 43 lata,
        nigdy nie podróżówałem i jestem szczęśliwy. GW napędza klientów
        biurom podróży". Jeśli kogoś dyskutowany problem nie dotyczy, to po
        co się odzywa?

        Faceci też mają różne kompleksy związane z wyglądem. Nie mogę się
        natomiast zgodzić z twierdzeniem że "dziewczynkom zaczynają rosnąć
        piersi, ... co budzi niezdrowe zainteresowanie rowniesnikow". W
        jakim znaczeniu ono jest niezdrowe? Myślę, że jest naturalne. :-)

        Pozdrawiam,

        maciek
        • zigzaur Re: Wstydliwy wstyd 19.11.07, 16:43
          W każdym razie, nie ma bezpośredniego związku z urodą kobiety a akceptowaniem
          przez nią cielesności i seksualności. Zdarzyło mi się spotkać naprawdę piękne a
          wstydliwe. Oraz sytuacje odwrotne: brzydula o dużej pewności siebie i poczuciu
          wartości.

          Może to jednak wpływ wychowania?
          • tojatojatoja Re: Wstydliwy wstyd 20.11.07, 10:21
            zigzaur napisał:

            > Może to jednak wpływ wychowania?

            Na pewno wychowanie ma tu niebagatelne, a może nawet decydujace
            znaczenie. Nawet najładniejsza dziewczyna, której rodzice nie
            mówili, że jest cudowna, ładna, będzie wątpić w to, że jest ładna, a
            jeśli słyszła negatywne komunikaty na swój temat, to na bank będzie
            trudno jej uwierzyć w jakikolwiek komplement. A przeciętna, jeśli
            ciągle słyszy o tym, że jest cudowna, ładna, czuje, że jest
            akceptowana i kochana, to będzie się sobie podobać. Znam wiele
            takich przypadków, ze ładna dziewczyna nie wierzy, że jest ładna,
            ciągle wytyka sobie swoje niedoskonałości i nie akceptuje siebie.
            Znałam też dziewczynę, która obiektywnie patrząc była nieatrakcyjna,
            a miała w sobie tyle samooakceptacji i radości życia, że ciągle
            uganiało się za nią stado facetów.
            • zigzaur A oto sposób na pokonanie wstydu i akceptację 20.11.07, 14:27
              ciała:

              www.templeemanuelofbaltimore.org/sermons/archives/00000027.htm
              Można rozpocząć czytanie dopiero od siódmego akapitu, od słów "Last
              fall..."
      • Gość: Marco Re: ze wyglad jest dla Was az tak istotny IP: *.magma-net.pl 11.11.07, 11:09
        Wcale nie jest. Kobiety ubierają się przecież dla innych kobiet, konkurują z nimi, totalnie nie zwracając uwagi na to, czy dana moda podoba się waszym facetom.
        • zigzaur Re: ze wyglad jest dla Was az tak istotny 20.11.07, 14:31
          No to co, że ubierają się dla innych kobiet?

          Ważne, że rozbierają się dla mężczyzn!

          Chociaż czasami zdarza się, że rozbierają się dla innych kobiet.
    • ciagciulaciag Jaki wstyd jak sie robi patelenke pod koldra? 11.11.07, 04:47
    • emeryt21 Wstydliwy wstyd 11.11.07, 09:48
      To wszystko prawda.Wstyd i hamulec religijno-tradycyjny naszych
      kobiet doprowadza do kleski seksualnej.Z perspektywy czasu moge
      powiedziec,ze moje zycie seksualne zostalo zmarnowaneprzez
      zahamowania partnerek w stylu to grzech albo co na to powie
      mamusia....
      • pokeo2 Fakt, jak ktos slaby 11.11.07, 10:54
        w lozku to zawsze obwinia, a to partnerke, a to jej matke, a to kulture, a to wychowanie. Stary "numer".
        • Gość: agent25 Re: Fakt, jak ktos slaby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 15:27
          dokladnie! moje doswiadczenia sa takie ze kazda laska lubi ostre rzniecie! (mowa
          szczegolnie w pozycjach od tylu ale nie analnie!) niezaleznie czy jest
          katoliczka czy nie po prostu kazda dziewczyna lubi ostry sex!! pozdro!
          • Gość: purify ostry seks IP: *.chello.pl 11.11.07, 19:34
            nierzadko wowczas lubia byc nazywane roznymi wulgaryzmami.
      • Gość: Marco Re: Wstydliwy wstyd IP: *.magma-net.pl 11.11.07, 11:04
        To dlaczego takie właśnie kobity sobie dobierałeś / takie właśnie cię kręciły? Bo jest b. dużo innych, zapewniam cię. :)

        > powiedziec,ze moje zycie seksualne zostalo zmarnowaneprzez
        > zahamowania partnerek w stylu to grzech albo co na to powie
        > mamusia....
    • Gość: maria Wstydliwy wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 14:23
      • Gość: Starosta Re: Wstydliwy wstyd IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 11.11.07, 18:01
        Gadanie o seksie podnosi poziom czytania prasy.
        Poza tym, GW holduje tzw. swieckim pogladom na seks, zakraszanym pseudonaukowymi
        wywodami seksuologow, ktorzy najczesciej nie wiaza seksu z intymnoscia i
        konstruktywna rola wiazaca rodzine. Ot, tak jak polski Woodstock to popluczyny
        zachodnich lat 60-tych, tak seks jest sterowany w kierunku wolnego seksu w
        oddzieleniu od jego biologicznej roli. Gdy sie odpowiednio urobi mozgi, wtedy
        "malzenstwa" homoseksualne
        i inne biologicznie bezsensowne zwiazki bedzie latwiej forsowac juz nie w
        oparciu o biologie (bo sie nie da), tylko o NAUKE w stylu nowomowy.
        • Gość: Collonna Re: Ars Amandi IP: *.pool.einsundeins.de 22.11.07, 22:40
          Poczytajcie sobie starego Ovida-"Sztuka kochania"
          On tam tez wyjasnia takie rozne problemy i to ponad 2tys lat temu.
          I tak na droge-troche wstydu nigdy nie zawadzi.
    • Gość: Kele Wstydliwy wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 23:07
      a co jesli ona uparcie nie chce o tym rozmawiac ??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka