tusia224
16.01.08, 23:54
Na pewno wielu z Was pomyśli, że jestem wariatką, ale mam problem, z którym od
kilku lat nie potrafię sobie poradzić... Otóż boję się...duchów. Nigdy nie
doświadczyłam czegoś paranormalnego, pomimo to panicznie boję się, że może się
tak stać. Utrudnia mi to strasznie życie...W nocy boję się zasnąć... Słyszę
jakiś zegarek, pomimo, że żadnego nie mamy w sypialni i mąż niczego nie
słyszy. Ja natomiast wsłuchuję się w to tykanie i boję się...W sypialni mamy
szklane drzwi, które na noc zasłaniam kocem, bo ciągle gapię się czy nikogo
nie ma w przedpokoju. Czasami, a nawet bardzo często mąż jeździ w trasy, wtedy
zostaję sama i nie śpię całą noc. Oglądam tv albo siedzę na necie, bo
panicznie boję się ciemności. Zapalona lampka nie pomaga. Nie wiem czy ja już
zwariowałam??? Najgorzej jest, gdy jadę w odwiedziny do swojego domu, w którym
spędziłam dzieciństwo. Śpię wtedy w pokoju, który należał do mojej siostry
(zginęła 13 lat temu). Przez całą noc śpię z kocem na głowie, bo boję się, że
ją zobaczę. Aż mi głupio, ale robię wszystko, żeby tylko spać z babcią (a mam
23 lata...). Nie wiem do kogo się zwrócić... Mąż mówi, że nie mam się czego
bać bo duchów nie ma, ale takie gadanie wcale mi nie pomaga. Chciałabym żeby
ktoś mi pomógł, bo w końcu zwariuję. Ile tak można żyć???