Dodaj do ulubionych

Alternatywy 4 i ławka.

14.07.10, 22:16
Zarząd wspólnoty ustawił ławki w małej odległości od moich okien.Na ten temat
nie było uchwały .Nie wyraziłam zgody ustnie i na piśmie .Do dziś dnia nie
otrzymałam odpowiedzi od Zarządu co do mojego sprzeciwu a ławkę
ustawiono.Jestem oburzona zachowaniem tego Zarządu .Ponadto nie rozumiem tego
usytuowania w tym miejscu ławki komuś oknem kiedy pod klatką jest wolne
miejsce.Sądzę że jest to czysta złośliwość ze strony Zarządu .Co mogę w tej
sprawie zrobić zgłosić to do sądu czy prokuratury .Zaniżają mi wartość
mieszkania według mnie naruszają moją prywatność oraz kiedy się mieszka na
parterze jest to uciążliwe takie usytuowanie
Obserwuj wątek
    • collinsowa Re: Alternatywy 4 i ławka. 14.07.10, 22:56
      Rozstawienie ławek, koszy na śmieci czy też np., budek dla ptaków
      to czynności nie wymagające uchwał ponieważ nie zmieniają wzajemnych
      stosunków między właścicielami czyli nie są czynnościami
      przekraczającymi zarząd zwykły.
      Reasumując: zarząd nie musiał pytać się Ciebie o zgodę, chociaż
      elementarna grzeczność i poszanowanie praw sąsiedzkich
      (właścicielskich) wymagała aby ta kwestia była z Tobą uzgodniona
      jako właścicielką okna pod którym takie urządzenie montowano.
      Zarząd "ma prawo być złośliwy" tak samo jak właściciel ma prawo być
      złośliwy w stosunku do zarządu.
      To nie jest zakazane.
      Możesz podać siebie czyli współwłaściciela we wspólnocie do sądu,
      możesz też podać zarząd czy też zgłosić do prokuratury (nie widzę tu
      przestępstwa więc prokuratura pewnie zrzuci cię ze schodów).
      Na upartego możesz dochodzić swoich praw na drodze cywilnej, ale
      musisz znaleźć dobrego prawnika stracić duuużo forsy nie mając wcale
      pewności, że w ostatecznym wyroku po np. dwóch latach wygrasz sprawę.
      Stracisz zdrowie, nerwy, znajomych, sąsiadów i nawet zakładając
      pomyślne zakończenie sprawy pytanie samo będzie się nasuwało czy gra
      była warta świeczki. Oświadczam Ci, że nie warta. "Głupia" ławka nie
      jest warta użerania się z bezmyślnością i głupotą ludzką. Pomyśl że
      kiedyś Ciebie już nie będzie a ławka pewnie jeszcze będzie stała
      i..... świat dalej sie będzie kręcił wokół tej ławki chyba że
      zabierzesz ją ze sobą na drugą stronę.
      Olej tą ławkę - są ważniejsze sprawy.
    • haneczka_wm Re: Alternatywy 4 i ławka. 14.07.10, 23:52
      1lilia napisała:
      > Co mogę w tej sprawie zrobić zgłosić to do sądu czy prokuratury .

      Jeśli sąsiedztwo ławki jest dla Ciebie uciążliwe, to zacznij od
      wizyty u swojego dzielnicowego i przedstaw w czym tkwi problem.

      Masz prawo do spokoju w swoim domu, a jeśli ktoś zakłóca ten spokój
      w sposób uporczywy powinnaś się bronić.
      Zarząd, o ile jest złośliwy i nie reaguje na Twoje prośby i
      protesty - potłumaczy się przed panem dzielnicowym. To tak na
      początek, w konsekwencji sprawa ma szansę być skierowana do sądu
      grodzkiego.
      Pisz pisma za potwierdzeniem odbioru o interwencje zarządu w tej
      sprawie - będziesz miała dowód braku reakcji zarządu.
      Art. 21 ustawy o własności lokali:
      1. Zarząd kieruje sprawami wspólnoty mieszkaniowej i reprezentuje
      ją na zewnątrz oraz w stosunkach między wspólnotą a
      poszczególnymi właścicielami lokali.


      Po godz.22.00 - o ile masz zakłócaną ciszę nocną - wzywaj policję i
      nie miej żadnych skrupułów.
      • abwehrstelle_breslau Re: Alternatywy 4 i ławka. 20.07.10, 08:37
        collinsowa radzi 1lilii pogodzić się z dobrodziejstwem ławeczki i w
        imię miłości bliźniego, cieszyć się bezpośrednim obcowaniem z jej
        bywalcami spijającymi na niej kwas wśród gorących i głośnych dysput,
        tudzież czknięć, smarknięć, kwiknięć i innyh odgłosów czynności
        fizjologicznych...

        haneczka_wm przeciwnie! zagrzewa 1lilię do walki o jej prawa do miru
        domowego... ale wyłącznie w drodze biurokratycznej legalności, wraz
        z skrupulatnie ewidencjonowaną korespondencją do zarządu, sądu
        grodzkiego, policji państwowej tudzież innych organów...

        Podejrzewam, że pan Kołek z Alternatywy 4 znalazłby inne
        alternatywne rozwiązanie dla tejże ławeczki: zawinąłby za jej nogę
        stalową linę od swojego ciągnika, wsiadł do szoferki, odpalił diesla
        i odjechałby w diabły ...razwem z ową ławeczką :))
        • czajnik5 Re: Alternatywy 4 i ławka. 20.07.10, 11:06
          Jeśli to jest ławeczka drewniana z metalowymi nóżkami, to proponuję drewno
          zaanektować na opał, a nóżki wydać złomiarzom. Może być bez pokwitowania, oni
          sobie poradzą w skupie.

          Jeśli ławeczka była lakierowana, to trzeba uważać na substancje toksyczne, które
          będą się wydzielać przy okazji spalania. Nie polecam grillowania żeberek i
          karczków na takim drewnie.
        • haneczka_wm Re: Zagrzewania ciąg dlaszy. 20.07.10, 12:32
          abwehrstelle_breslau napisał:
          > haneczka_wm przeciwnie! zagrzewa 1lilię do walki o jej prawa do
          > miru domowego...

          A, tak!!! :)
          Zagrzewam, bo wiem, że dokąd nie nauczymy się wzajemnie szanować, to
          nigdy nie będzie dobrze.
          Szeregu problemów można uniknąć przy odrobinie dobrej woli oraz
          poszanowaniu podstawowych praw drugiego człowieka.
          Nauczymy się liczyć z innymi i brać ich pod uwagę, a mieszkanie w
          większych "siedliskach" stanie się znacznie przyjemniejsze i
          znośniejsze. Wiele zależy od nas samych.

          Nie pozwólmy na deptanie swoich praw i włażenie na głowę w imię tak
          zwanej tolerancji, bo ona nie na tym polega, aby na tę głowę dać
          sobie narobić ku zadowoleniu innych.
          • xxxll Re: Zagrzewania ciąg dlaszy. 20.07.10, 12:57
            haneczka_wm napisała:

            > Zagrzewam, bo wiem, że dokąd nie nauczymy się wzajemnie szanować, to
            > nigdy nie będzie dobrze.
            > Szeregu problemów można uniknąć przy odrobinie dobrej woli oraz
            > poszanowaniu podstawowych praw drugiego człowieka.
            > Nauczymy się liczyć z innymi i brać ich pod uwagę, .... Wiele zależy od nas samych.
            >
            > Nie pozwólmy na deptanie swoich praw i włażenie na głowę w imię tak
            > zwanej tolerancji
            , bo ona nie na tym polega, aby na tę głowę dać
            > sobie narobić ku zadowoleniu innych.

            POPIERAM, POPIERAM...w całej rozciągłości jest to tak oczywiste, że bardziej oczywiste nie może być. Jak ty komu tak on tobie...
          • czajnik5 Re: Zagrzewania ciąg dlaszy. 20.07.10, 13:21
            haneczka_wm napisała:

            > dokąd nie nauczymy się wzajemnie szanować,
            > to nigdy nie będzie dobrze.

            Mam dla Ciebie przykrą wiadomość, Miła Pani. Wg Twojego rozumowania nigdy nie
            będzie dobrze, ponieważ nigdy nie nauczymy się wzajemnie szanować.

            Ewolucja nie wykształciła nas tak, a nie inaczej po to, żebyśmy się wzajemnie
            szanowali, lecz żebyśmy dbali o swoje. Wszyscy. Jeśli są tarcia na styku
            terytoriów, no to naturalną rzeczą jest, że musimy się zwalczać na tym odcinku,
            a nie szanować.

            Jeśli jeden drugiemu wchodzi z ławeczką na terytorium, to ten drugi albo będzie
            lamentował, albo wyrzuci tę ławeczkę. Co tu ma do rzeczy jakiś śmieszny szacunek?

            Może jeszcze ubierzmy się wszyscy na tęczowo i wszyscy się kochajmy i trzymajmy
            za ręce, bo jesteśmy jedną wielką rodziną, co?
            • haneczka_wm Miły Panie 20.07.10, 23:07
              czajnik5 napisał:
              > Mam dla Ciebie przykrą wiadomość, Miła Pani.

              Miły Panie, spieszę donieść, że wiadomość od Ciebie jest
              rzeczwywiście przykra skoro uważasz (nie wiem - może na podstawie
              własnych doświadczeń?), iż ludzie nigdy będą zdolni do tego, aby
              szanować się wzajemnie.
              Dotąd byłam przekonana, że ewolucja jest związana z pozytywnym
              rozwojem i doskonaleniem, zmierzaniem ku lepszemu, ale - jak widzę -
              istota rzeczy dotyczyła zejścia z drzewa, jedynie po to, aby lepiej
              złapać pion i celniej okładać się pałkami w dbałości o swoje.

              czajnik5 napisał:
              > Jeśli są tarcia na styku terytoriów, no to naturalną
              > rzeczą jest, że musimy się zwalczać na tym odcinku, a nie szanować.

              Jeśli są tarcia na styku terytoriów, to może oznaczać tylko jedno -
              zostało naruszone czyjeś terytorium.
              Ktoś jest agresorem, a ktoś usiłuje się bronić.
              W przypadku wzajemnego poszanowania do odrębności terytoriów nie
              będziemy mieli do czynienia ze zwalczaniem się.

              czajnik5 napisał:
              > Jeśli jeden drugiemu wchodzi z ławeczką na terytorium, to ten
              > drugi albo będzie lamentował, albo wyrzuci tę ławeczkę.
              > Co tu ma do rzeczy jakiś śmieszny szacunek?

              Bardzo dużo ma do rzeczy! I wcale nie uważam, że jest śmieszny.
              Spróbuj ułożyć sobie życie lekceważąc wszystko i wszystkich na około.
              Na pewno nie będziesz postrzegany jako istota, która przeszła już
              wiele szczebli ewolucyjnych.

              czajnik5 napisał:
              > Może jeszcze ubierzmy się wszyscy na tęczowo i wszyscy się
              > kochajmy i trzymajmy za ręce, bo jesteśmy jedną wielką rodziną, co?

              Ewolucja sprzyja tolerancji, a więc ubieranie wszystkich na tęczowo
              wbrew ich potrzebom i woli, będzie przejawem zwalcznia ich własnego
              ja i ograniczaniem swobód.
              Ci, którzy chcą się kochać - niech się kochają, a jeśli przy tym
              chcą się trzymać za ręce - to ich sprawa.
              O ile to nikomu nie wyrządza żadnej szkody oraz nikt z tego powodu
              nie doznaje żadnej krzywdy, to wszystko jest w porządku i pozostaje
              poszanować cudze terytorium i prawo do samostanowienia.
              • czajnik5 Miła Pani 21.07.10, 08:40
                To doprawdy wzruszające. Przeczytałem z rozrzewnieniem. I ten Twój charakterystyczny styl - rozbieranie cytowanej wypowiedzi zdanie po zdaniu na czynniki pierwsze. Jest to wspaniałe, że na jeden i ten sam temat różni ludzie mogą mieć tak odmienne opinie, dzięki czemu można sobie tak wspaniale podyskutować na forum.

                haneczka_wm napisała:

                > skoro uważasz (nie wiem - może na podstawie
                > własnych doświadczeń?), iż ludzie nigdy będą zdolni do tego,
                > aby szanować się wzajemnie.


                Miła Pani Haneczko, ja nie uważam. Ja WIEM. Wystarczy prześledzić historię ludzkości począwszy od Wielkiego Wybuchu.

                > jak widzę - istota rzeczy dotyczyła zejścia z drzewa,
                > jedynie po to, aby lepiej złapać pion
                > i celniej okładać się pałkami w dbałości o swoje.


                Muszę przyznać, że prawdopodobnie nie mógłbym tego ująć lepiej.

                Nawiasem mówiąc, ja mam swoją prywatną teorię rozwoju ludzkości i ewolucji. Mnie się wydaje, że rozwój cywilizacji człowieka nie ma nic wspólnego z dążeniem do doskonałości, czy poszanowaniem praw innych.

                Po pierwsze: człowiek z natury rzeczy jest śmierdzącym leniem, więc wszystko, co robi i wymyśla jest po to, żeby przypadkiem się nie napracować. Gdyby był pracowity, to pewnie dalej ganialibyśmy z podwiniętymi ogonami po gałęziach. Cały rozwój cywilizacyjny zawdzięczamy naszemu lenistwu. Dlatego uprzejmie proszę więcej szacunku dla leni.

                Po drugie: działanie człowieka w każdym aspekcie sprowadza się do zabezpieczenia własnych interesów. Czasem przełożenie jest bezpośrednie, a czasem mniej lub bardziej pośrednie, dlatego nie zawsze to widać tak wyraźnie. Ja to jednak widzę na każdym kroku, a to dlatego, że choć patrzę oczami, to jednak widzę rozumem. A patrzeć i widzieć to są dwie różne sprawy, tak jak słuchać i słyszeć.
                • haneczka_wm Re: Miły Panie 21.07.10, 11:46
                  czajnik5 napisał:
                  > To doprawdy wzruszające. Przeczytałem z rozrzewnieniem. I ten Twój
                  > charakterystyczny styl.......

                  Doprawdy trudno mi uwierzyć w Twoje wzruszenie i rozrzewnienie.
                  Raczej wyczuwam sporą dozę cynizmu i charakterystycznej złośliwości -
                  zupełnie mi niepotrzebnej.

                  czajnik5 napisał:
                  > Nawiasem mówiąc, ja mam swoją prywatną teorię rozwoju ludzkości i
                  > ewolucji. Mnie się wydaje, że rozwój cywilizacji człowieka
                  > nie ma nic wspólnego z dążeniem do doskonałości, czy poszanowaniem
                  > praw innych.

                  Rozwój cywilizacji może dużo mniej, ale rozwój człowieka - tak.

                  czajnik5 napisał:
                  > Po drugie: działanie człowieka w każdym aspekcie sprowadza się do
                  > zabezpieczenia a własnych interesów.

                  To jest zupełnie naturalne i nie jest niczym złym, bo istotą sprawy
                  jest sam sposób zabezpieczania tych interesów.

                  czajnik5 napisał:
                  > Ja to jednak widzę na każdym kroku, a to dlatego, że choć patrzę
                  oczami, to jednak widzę rozumem.

                  Ja tam rozumu mało używam, tak od czasu do czasu.... Po prostu mi
                  się nie chce. Z natury lubię leniuchować - wtedy jestem naprawdę
                  sobą. Najprawdziwsza ja!

                  Poza tym, wracając do sedna sprawy, czyli do poszanowania praw
                  innych ludzi - w związku z uciążliwą ławką pod czyimś oknem.
                  Wystarczy mieć na uwadze, że nasze prawa kończą się tam, gdzie
                  zaczynają się prawa innych.
                  Nie muszę obdarzać szacunkiem (śmiesznym?), ale powinnam poszanować
                  czyjeś prawa.





                  • czajnik5 Miła Pani 21.07.10, 11:54
                    haneczka_wm napisała:

                    > Z natury lubię leniuchować - wtedy jestem naprawdę
                    > sobą. Najprawdziwsza ja!


                    Czuję, że mamy ze sobą dużo wspólnego.

                    > - w związku z uciążliwą ławką pod czyimś oknem.
                    > Wystarczy mieć na uwadze, że nasze prawa kończą się tam,
                    > gdzie zaczynają się prawa innych.
                    > Nie muszę obdarzać szacunkiem (śmiesznym?),
                    > ale powinnam poszanować czyjeś prawa.


                    I to są święte słowa! Myślę, że byłabyś nieocenionym wsparciem dla użytkowniczki
                    "1 lilia". To trzeba wytłumaczyć jej zarządowi. Jeśli jednak nie uda się
                    załatwić sprawy Twoją metodą, wtedy należy zastosować mój sposób, tj.
                    rozwiązanie siłowe. Takie właśnie rozwiązania lubię najbardziej.

                    Względnie - jak już ktoś napisał - należy przestawić ławeczkę w inne miejsce.
                    • haneczka_wm Re: Miły Panie 21.07.10, 23:33
                      czajnik5 napisał:
                      > Czuję, że mamy ze sobą dużo wspólnego.

                      Myślę, że nie stanowi to żadnego problemu i zagrożenia wobec faktu,
                      iż patrzysz oczami, a widzisz rozumem. :)

                      czajnik5 napisał:
                      > Jeśli jednak nie uda się załatwić sprawy Twoją metodą, wtedy
                      > należy zastosować mój sposób, tj. rozwiązanie siłowe.

                      Widzę, że jednak doszliśmy do pewnego porozumienia i nie musimy się
                      zwalczać, przynajmniej na tym odcinku.
                      Rzeczywiście po wyczerpaniu wszystkich środków pozostaje rozwiązanie
                      siłowe - jak najbardziej do wykorzystania.

                      czajnik5 napisał:
                      >...rozwiązanie siłowe. Takie właśnie rozwiązania lubię najbardziej.

                      A ja niespecjalnie.... Widocznie mam mniej siły.
                      • gosc34 Dał nam przykład Koterski 21.07.10, 23:49
                        Ktoś tu napisał:
                        >
                        > Rzeczywiście po wyczerpaniu wszystkich środków pozostaje rozwiązanie siłowe

                        Jakie znowu siłowe?
                        Ludzie, trochę luzu, przynajmniej latem.
                        A toż wystarczy regularnie smarować ławeczkę jakimś gównem. I chyba tylko jakiś
                        ciężko pijany menel na niej usiądzie.
                        • kamilo_82 Re: Dał nam przykład Koterski 22.07.10, 16:42
                          Smarowanie ławki np. goownem nic nie da. Są tacy, którzy podłożą jakąś gazetę
                          albo tekturę i dalej będą siedzieć.

                          Moi znajomi przerabiali taki problem z ławkami postawionymi przez pewną
                          warszawską dzielnicę. Okoliczne dresy traktowały je jako miejsce wieczorno -
                          nocnych libacji. Wszelkie prośby i likwidację ławek były lekceważone. Za to
                          wspólnocie zaproponowano... wydzierżawienie terenu, co ma im umożliwić wpływ na
                          to, co się na nim będzie działo...

                          Po blisko roku bezskutecznej walki z dzielnicą, policją, strażą miejską,
                          okupionej z resztą 2 porysowanymi samochodami i zdemolowaniem okien w jednym z
                          mieszkań, mieszkańcy wzięli się na sposób. Pewnej deszczowej nocy, kiedy akurat
                          nikt na ławce nie wysiadywał 2 rosłych mieszkańców obluzowało ławkę i...
                          schowało do piwnicy budynku...

                          Problem nocnych libacji zniknął...

                          Może była to kradzież ale:

                          - wszelkie inne sposoby zawiodły
                          - gromadzący się tam ludzie dopuszczali się poważnych przewinień - vide wybicie
                          7 (!!!) szyb w oknach na parterze.


                          Czasem niektórych spraw nie da się załatwić w zgodzie z prawem.
                          • gosc34 Re: Dał nam przykład Koterski 22.07.10, 21:23
                            do kamilo_82:
                            Wynieśli?
                            Tyz piknie, jak mówią górale.
                            I skutecznie.
                      • czajnik5 Miła Pani 23.07.10, 10:23
                        haneczka_wm napisała:

                        > Myślę

                        Ja również

                        haneczka_wm napisała:

                        > że nie stanowi

                        Jak najbardziej stanowi

                        haneczka_wm napisała:

                        > to

                        i owo

                        haneczka_wm napisała:

                        > żadnego problemu

                        problemy, problemy...

                        haneczka_wm napisała:

                        > zagrożenia

                        Jeśli są zagrożenia, to są i szanse. Tak to bywa.

                        haneczka_wm napisała:

                        > patrzysz oczami, a widzisz rozumem. :)

                        Tak właśnie się dzieje. Mało tego, każdy patrzy oczami, a widzi rozumem. To
                        dlatego, choć wszyscy mamy podobne oczy (mogą się tylko różnić kolory tęczówek),
                        to każdy widzi co innego, choć każdy patrzy na to samo. Za ten stan rzeczy
                        odpowiada mózg, a nie oko.

                        haneczka_wm napisała:

                        > Widzę,

                        Ja też widzę

                        haneczka_wm napisała:

                        > jednak doszliśmy

                        Kto doszedł, to doszedł

                        haneczka_wm napisała:

                        > nie musimy się zwalczać, przynajmniej na tym odcinku.

                        Oczywiście, a kto twierdzi, że musimy się zwalczać?

                        haneczka_wm napisała:

                        > Rzeczywiście po wyczerpaniu wszystkich środków pozostaje rozwiązanie siłowe

                        Czyli jednak doszliśmy.

                        haneczka_wm napisała:

                        > Widocznie mam mniej siły.

                        No i znów to samo. Siły nie należy doszukiwać się w mięśniach, ale w głowie.
                        Przyznaję jednak - jeśli nie starcza głowy, to pozostają mięśnie.
                        • haneczka_wm Re: Miły (?) Panie 23.07.10, 13:23
                          czajnik5 napisał:
                          > > jednak doszliśmy
                          >
                          > Kto doszedł, to doszedł
                          >

                          Zrozumiałam, a właściwie upewniłam się w tym, co zrozumiałam
                          i wiedziałam już wcześniej.

                          • czajnik5 Miła (!) Pani 23.07.10, 14:19
                            haneczka_wm napisała:

                            > Zrozumiałam, a właściwie upewniłam się w tym,
                            > co zrozumiałam i wiedziałam już wcześniej.

                            Ja też tak mam czasami. Nie przejmuj się, to mija.
                            • haneczka_wm Re: Miła???? 23.07.10, 17:30
                              czajnik5 napisał:
                              > Nie przejmuj się, to mija.

                              To?
                              To znaczy - co?
                              Zrozumienie czy pewność?

                              Wiesz, nie chciałabym wracać z powrotem na drzewo.....
    • misiania Re: Alternatywy 4 i ławka. 20.07.10, 12:56
      Przestaw tę ławeczkę.
      • czajnik5 Re: Alternatywy 4 i ławka. 20.07.10, 13:24
        najlepiej pod okna zarządu.
    • kuerty Re: Alternatywy 4 i ławka. 27.07.10, 14:02
      O ile dobrze pamiętam obiekty użyteczności ogólnej min. 10 metrów od okien, prawo budowalne. To jest droga dla Pnai/Pana
      • czajnik5 Re: Alternatywy 4 i ławka. 29.07.10, 16:13
        kuerty napisał:

        > O ile dobrze pamiętam obiekty użyteczności ogólnej min. 10 metrów
        > od okien, prawo budowalne. To jest droga dla Pnai/Pana

        Owszem, owszem. Jest to droga. Tyle, że w ślepy zaułek.

        Pozdrawiam.
        • kuerty Re: Alternatywy 4 i ławka. 29.07.10, 18:53
          Tajemniczy Panie rozwiń swą myśl szyderczą
          • czajnik5 Re: Alternatywy 4 i ławka. 30.07.10, 08:36
            kuerty napisał:

            > Tajemniczy Panie rozwiń swą myśl szyderczą

            Cześć. No, to nie było miłe i to nie mogło mi się podobać, ale co tam. To miało
            być żartobliwe, a nie szydercze. Jeżeli coś poszło nie tak, to mea culpa.

            Przepisy techniczno-budowlane określają wiele parametrów, w szczególności
            wymagane minimalne odległości różnych elementów od innych elementów. Między
            innymi: budynku od innego budynku, miejsca do gromadzenia odpadów od okien
            pomieszczeń przeznaczonych do przebywania ludzi, studni od czegoś tam,
            uzbrojenia od innego czegoś tam, miejsc postojowych od okien i tak dalej.

            Zgaduję, że Tobie chodziło o par. 40 ust. 1 oraz ust. 3 rozporządzenia MI w
            sprawie warunków technicznych dla budynków (DZ.U. 2002 nr 75, poz. 690), ale to
            nie dotyczy ławki, ponieważ ławka (przynajmniej w założeniu) nie jest placem
            zabaw dla dzieci, jak również nie jest miejscem rekreacyjnym.

            (Proszę tu wszystkich potencjalnych dyskutantów o nierozwijanie wątku, jakoby
            czynność siedzenia na ławce była rekreacją w miejscu rekreacji).

            P.S. Dlaczego ja jestem Tajemniczym Panem?
            • kuerty Re: Alternatywy 4 i ławka. 02.08.10, 00:47
              > nie dotyczy ławki, ponieważ ławka (przynajmniej w założeniu) nie jest placem
              > zabaw dla dzieci, jak również nie jest miejscem rekreacyjnym.

              czy czajnik jest ukształtowaną blachą metalu czy naczyniem do gotowania zwykle
              wody ? :-)
              • czajnik5 Re: Alternatywy 4 i ławka. 02.08.10, 09:05
                możesz sobie ustawić swoją ławkę nawet 100 metrów od wejścia. Nikt Ci nie może
                zabronić.

                --
                • kuerty Re: Alternatywy 4 i ławka. 02.08.10, 21:42
                  > możesz sobie ustawić swoją ławkę nawet 100 metrów od wejścia. Nikt Ci nie może
                  > zabronić.
                  przygłup jesteś
            • highrise Re: Alternatywy 4 i ławka. 03.08.10, 00:03
              czajnik5 napisał:
              >
              > (Proszę tu wszystkich potencjalnych dyskutantów o nierozwijanie
              wątku, jakoby
              > czynność siedzenia na ławce była rekreacją w miejscu rekreacji).


              Sądzę, że ławka wisząca może być rzeczą służącą do rekreacji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka