Dodaj do ulubionych

pytanie P. Mariusz Broniszewski

13.05.11, 23:12
Witam,
W związku z pytaniami jakie pojawiają się na oficjalnym forum osiedla Słoneczne Skorosze, a które pozostają nadal bez odpowiedzi zastanawiam się czy osoby zainteresowane m.in P Broniszewski czytają pytania m.in do niego skierowane.
Ja i nasi sąsiedzi mamy pytanie do członka zarządu P. Mariusza Broniszewskiego.
Panie Mariuszu czy mógłby Pan odpowiedzieć na pytanie (jako członek zarządu naszej wspólnoty mieszkaniowej) dlaczego moi sąsiedzi już głosowali nad projektami uchwał a do mnie nikt nie dotarł? Z czego wynikają opóźnienia w zbieraniu głosów? Niepodoba mi się, że głosowanie w tak ważnej dla osiedla sprawie - jak odwołanie członka zarządu oraz wytoczenie powództwa MPO - są opóźniane. Proszę o równe traktowanie mieszkańców i umożliwienie głosowania również innym, którzy chcą zając stanowisko w sprawie w/w uchwał. Zatem niech Pan odpowie na nurtujące nas pytanie z czego wynikają wielomiesięczne opóźnienia w zbieraniu głosów?
Zaniepokojeni Mieszkańcy
PS. Prośba o monitorowanie forum naszego osiedlla z racji pełnionej przez Pana funkcji i włączanie się aktywnie w sprawy osiedla, tak aby mieszkańcy nie żyli w dezinformacji.
Obserwuj wątek
    • balanger4 Re: pytanie P. Mariusz Broniszewski 14.05.11, 12:02
      Mam prośbę do (zaniepokojonych mieszkańców?) właścicieli lokali Osiedla Skorosze.
      Na jakiej podstawie "chodzicie po prośbie" do jakiegoś pana z zarządu i ślecie do niego błagania?
      Pomyliliście role!
      Wy jako właściciele "macie wydawać polecenia" temu panu w zakresie sprawowania zarządu waszym majątkiem bo on ma wykonywać Waszą, właścicieli wolę.
      Nie che, nie podoba mu się taka funkcja, olewa Was ... - na co czekacie?
      Zmieńcie i wybierzcie takiego co będzie wiedział co to znaczy członek zarządu wspólnoty mieszkaniowej.
      Im szybciej naprawicie taką chorą sytuację tym dla Was lepiej bo jeżeli tak zostanie to będzie tylko gorzej.
      • ag2697 Re: pytanie P. Mariusz Broniszewski 14.05.11, 13:18
        balanger4 napisał:

        > Zmieńcie i wybierzcie takiego co będzie wiedział co to znaczy członek zarządu w
        > spólnoty mieszkaniowej.
        > Im szybciej naprawicie taką chorą sytuację tym dla Was lepiej bo jeżeli tak zos
        > tanie to będzie tylko gorzej.
        Jeszcze pewien drobny problem występuje. Ktoś musi dać się wybrać na tego nowego członka zarządu. Z tym, że ten ktoś może jeszcze gorzej wykonywać te obowiązki od poprzednika. UOWL zakładała, że właściciele ochoczo wezmą sprawy w swoje ręce. Od strony krytyki poczynań zarządu sprawdziły się te założenia, ale tylko od tej strony - w większości oczywiście bo są liczne przykłady, że może być inaczej.
        • gossart Re: pytanie do P. Mariusza Broniszewskiego 14.05.11, 20:33
          "Święta" prawda, tumiwisizm we wspólnotach mieszkaniowych jest zjawiskiem dosyć powszechnym. Ktoś kiedyś napisał, że każda wspólnota ma taki zarząd na jaki zasługuje.
    • gmj Re: pytanie P. Mariusz Broniszewski 14.05.11, 21:27
      prawda że po prośbie się nie chodzi, ale czy forum ma jakąś moc prawną? Trzeba wysłać pismo poleconym za potw. odbioru!
    • greta_tu Re: pytanie P. Mariusz Broniszewski 16.05.11, 21:37
      Kochani dzięki za rady
      Piniżej korespondencja z naszego osiedlowego forum, bo ludzie chcą z tym coś zrobić tylko im się to utrudnia:

      Głos 1

      Witam.

      Chciałem przedstawić podsumowanie "korespondencji skrzynkowej" gdyż chyba nie wszyscy mieszkańcy wspólnoty otrzymali przedstawione tu informacje.

      Po krótkiej analizie nietrudno się domyślić że istnieje konflikt pomiędzy p.Jackiem a p.Larysą. Zastanawiające jest co jest jego przyczyną.

      Kilka moich osobistych uwag.

      Błędem było wystawienie firmy "Patio" do konkursu przez mianowanego wcześniej członkiem zarządu p.Jacka. Błędem było także zaakceptowanie tej firmy przez zarząd gdyż powstał konflikt interesów. I jest to konflikt bezsprzeczny ponieważ członek zarządu podpisuje przelewy na konto firmy w której pracuje.

      Usunięcie p.Jacka z zarządu to dla mnie naprawa wyż.wym. konfliktu. Zastanawiam się też jakie są próby "szykanowania" p.Jacka. To przecież on w pierwszym piśmie skierowanym do mieszkańców robi wycieczki personalne pod kątem rodziny p.Larysy. Zastanawiam się jaki to ma cel, przecież decyzję o odwołaniu podejmuje większość mieszkańców a nie wnioskodawca.

      Pytania:

      1. Dlaczego zgłoszony wniosek o obniżenie wynagrodzenia członkom zarządu nie został wprowadzony do głosowania w trybie obiegowym?
      2. Gdzie są osoby z listami do głosowania, mamy już 6 maja a termin był wyznaczony od 12 kwietnia?

      pozostają bez odpowiedzi.

      Zastanawia mnie też list p.Michała w którym sugeruje on brak wyobraźni autorów uchwały o odwołanie p.Jacka i celowe wprowadzenie przez nich bałaganu i paraliżu na osiedlu. To już podchodzi pod spisek rodziny W., która chce przejąć władzę i wprowadzić zamęt...

      Jaką władzę może mieć p.Larysa która jako osoba nieaktywna zawodowo ma czas i chęci na rzecz działania mieszkańców wspólnoty i jej synowa która wnioskuje o obniżenie jej pensji a jaką p.Jacek który usilnie stara się zostać na swojej funkcji a dla którego Nasza wspólnota jest jedną z wielu która przynosi zyski finansowe...

      Głos 2
      Też się zastanawiam dlaczego P. Jacek Strzeszewski i nieznany mi Pan (który napisał że w sprawy osiedla dawno już nie jest zaangażowany a który tak zaciekle bronił w swoim piśmie P. Jacja Strzeszewskiego) nastają na P. Larysę, która wydeptywała i wydeptuje ścieżki w celu przeniesienia MPO i czynnie działa na rzecz naszego osiedla!
      Nie wiedzieć dlaczego osoby, które interesują się sprawami naszej wspólnoty i tym jak działa nasz ZARZĄD od razu są poniwierane i nazywane wichrzycielami przez P. Strzeszewskiego i jego znajomych!!!!!!!!
      Coś w zarządzaniu naszym osiedlem nie gra!!! Przykro że P. Strzeszewski i osoby z nim związane w tak nieprzyzwoity sposób traktują tych, którzy zdecydowali się wypowiedzieć swój sprzeciw!
      Zbyt dużo jadu się przelewa przez nasze osiedle i nie wiedzieć dlaczego atakowane są osoby które chcą odwołania P. Strzeszewskiego!!! Każdy ma prawo do wyrażania swoich opinii. Ja też jestem za odwołaniem P. Jacka Strzeszewskiego z powodu tak przecież oczywistego konfliktu interesów (łączy dwie funkcje: Zarządcy na naszym osiedlu i członka zarządu, który ma przecież zarządcę kontrolować!!!). Mam nadzieję, że za moją opinię nie zostanę publicznie przez "życzliwych" i niezaangażowanych w sprawy osiedla zlinczowany...

      Głos 3
      Kiedy możemy spodziewać się wizyty Członków Zarządu celem oddania głosów? Od marca minęło już trochę czasu. Czy może głosowanie zostało zablokowane przez mającą w tym interes osobę? W tym tempie do możemy się nie wyrobić do Bożego Narodzenia a konflikt jak był tak i jest.

      Głos 4
      A pamiętacie jak wieszano psy na tych mieszkańcach naszego osiedla którzy w zeszłym roku na zebraniu zwrócili uwagę na konflikt interesów pana Jacka. Szkoda że wtedy ich nie posłuchaliście.
      Uważam że jeśli zostanie przegłosowana kadencyjność zarządu to miłościwie nam panujący będa przez następne 3 lata.
      Dlatego proponuje głosować przeciw kadencyjność zarządu.

      A tak osobiście to uważam że skoro zarząd sam ze sobą się nie może porozumieć to cały jest do wymiany.

      Głos 5
      Witajcie, Byłem na spotkaniu wspólnoty i to co wiem to każda uchwała zgłoszona w wolnych wnioskach (m.in. o obniżenie wynagrodzenia członkom zarządu) - zgodnie z zapisami ustawy - powinna być głosowana drogą obiegową, aż do zebrania głosów przynajmniej większością 50+1, wśród wszystkich mieszkańców naszego osiedla a nie tych tylko obecnych na spotkaniu, ale przewodniczący spotkania P. Jacek Strzeszewski - pomimo głosów z sali -nie skierował tej propozycji projektu uchwały do głosowania obiegowego.

      Pytanie do członka zarządu P. Mariusza Broniszewskiego.

      Dlaczego moi sąsiedzi już głosowali nad projektami uchwał a do mnie nikt nie dotarł, chociaż zawsze jest ktoś w domu? Z czego wynikają opóźnienia w zbieraniu głosów? Pytałem już o to P. Larysę Wyszkowską i dowiedziałem się, że P. Larysa jest dyspozycyjna - ale podobno Państwo razem zbierają głosy i P. Larysa czeka na Pana (bo Pan Jacek Strzeszewski, zobligowany głosami mieszkańców na zebraniu wspólnoty, jest wykluczony razem z Patio ze zbierania głosów, w związku z uchwałą o jego odwołanie). Niedługo wyjeżdżam a chcę móc zagłosować-proszę o równe traktowanie wszystkich mieszkańców. Z czego wynikają opóźnienia występujące po Pana stronie? Ile ta zwłoka będzie trwać bo od ostatniego spotkania wspólnoty za kilka dni miną dwa miesiące!
    • antoto Re: pytanie P. Mariusz Broniszewski 24.07.11, 11:57
      parę pism które pojawiły sie na naszym osiedlu ponieżej:
      ====> Dwóch kumpli P. Jacek Broniszewski i P. Strzeszewski (członkowie zarżądu naszej wspólnoty, który grają do tej samej bramki) napisali:
      Pragniemy poinformować, iż głosami oddanymi przez Państwa podczas zebrania członków Wspólnoty w dniu 01.03.2011r oraz w trakcie indywidualnego zbierania głosów do dnia 17 czerwca b.r. nadal nie uzyskano wymaganej większości ZA lub PRZECIW poszczególnym uchwałom. Ponadto wystąpił szereg przypadków zmiany raz oddanych głosów co sprawia, że szanse na zamknięcie głosowania w przewidywalnym terminie są niskie.
      W związku z tym wszystkich członków Wspólnoty, którzy jeszcze nie oddali kart do głosowania, prosimy o wypełnienie kart do głosowania i wrzucenie ich do urny znajdującej się w pomieszczeniu ochrony. Ostateczny termin składania kart upływa w dniu 24.06.2011r o godzinie 1200. W tym dniu głosowanie w dotychczasowej formule zostanie zakończone a jego wyniki niezwłocznie podane do Państwa wiadomości.
      Jeżeli głosowanie nad uchwałami, kluczowymi dla prawidłowego, bieżącego funkcjonowania Wspólnoty pozostanie nadal nierozstrzygnięte, Zarząd Wspólnoty zwoła po wakacjach nadzwyczajne zebranie członków naszej Wspólnoty i podda pod głosowanie m.in. uchwałę o odwołaniu zarządu.
      Z poważaniem
      Mariusz Broniszewski
      Jacek Strzeszewski
      -członkowie Zarzadu Wspólnoty Słoneczne Skorosze
      • antoto Re: pytanie P. Mariusz Broniszewski cd. 24.07.11, 12:00
        =====> odpowiedź trzeciego członka zarządu:
        Szanowni Państwo,
        Pragnę Państwa poinformować o kilku ważnych kwestiach, o których powinni Państwo wiedzieć, a które związane są z funkcjonowaniem naszej Wspólnoty.
        Wczoraj pojawiły się na terenie naszego osiedla w gablotach na klatkach schodowych pisma (zostały również wysłane do Państwa maile z załącznikiem o tej samej treści) skierowane do Państwa w imieniu zarządu i podpisane przez panów: Jacka Strzeszewskiego i Mariusza Broniszewskiego.
        W treści są podane nieprawdziwe informacje, które jestem w obowiązku sprostować.
        W piśmie podana została informacja że ja jako trzeci członek zarządu nie podpisałam się pod pismem ani nie zajęłam stanowiska. Szanowni Państwo nie mogłam takiego stanowiska zająć, ponieważ o spotkaniu zarządu dnia 17.06.2011 (data widniejąca na piśmie skierowanym do Państwa) nie zostałam przez panów: Jacka Strzeszewskiego i Mariusza Broniszewskiego poinformowana, nie dostałam również maila, który został przez wyżej wymienionych członków zarządu do Państwa wysłany. O piśmie jak i o mailu dowiedziałam się od Państwa i jest to kolejny już raz kiedy to sami mieszkańcy informują mnie o nieprawidłowościach, które sami widzą.
        Liczenie głosów pod uchwałami odbyło się dnia 16.06.2011 na spotkaniu zarządu w którym uczestniczyłam. Zaproponowałam panom Jackowi Strzeszewskiemu i Mariuszowi Broniszewskiemu termin 16.06.2011 lub 17.06.2011. Pan Mariusz Broniszewski zapowiedział, że w tych terminach nie może być obecny. Dlatego też dnia 16.06.2011 jako członek zarządu na spotkaniu byłam tylko ja i pan Jacek Strzeszewski. Na tym spotkaniu po przeliczeniu głosów okazało się, że głosami Państwa przeszły już dwie z głosowanych 9 uchwał uzyskując wymagane ponad 50% udziałów, są to:
        Uchwała nr 6 (w sprawie wytoczenia powództwa przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej "Nowa" w upadłości z siedzibą w Warszawie i upoważnienia Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej "Słoneczne Skorosze" do wytoczenia tego powództwa)
        na dzień 16.06.2011 ZA zagłosowało ponad 54,76% udziałów; PRZECIW 10,69% udziałów.
        Uchwała nr 9 (w sprawie wytoczenia powództwa przeciwko spółce MPO w m. st. Warszawie sp. z o.o. i upoważnienia Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej "Słoneczne Skorosze" do wytoczenia tego powództwa) na dzień 16.06.2011 ZA zagłosowało ponad 53,06% udziałów; PRZECIW 12,12% udziałów. Kilku uchwałom do uzyskania większości ponad 50% udziałów brakuje jeszcze kilku % głosów.
        Państwo w piśmie i mailu wysłanym przez panów Jacka Strzeszewskiego i Mariusza Broniszewskiego zostali poinformowani, że żadna z głosowanych uchwał nie uzyskała jeszcze wymaganej liczby głosów za ani przeciw - co jest nieprawdą.
        Podczas liczenia głosów dnia 16.06.2011 okazało się również, że ZA odwołaniem z funkcji członka zarządu pana Jacka Strzeszewskiego jest 41,23% udziałów a PRZECIW odwołaniu 21,93% udziałów.
        To, że kolejnego dnia tj. 17.06.2011 odbyło się kolejne spotkanie Zarządu (choć był to termin spotkania, w którym pan Mariusz Broniszewski zakomunikował mi, że nie może być obecny i nie może się ono odbyć z jego udziałem), o którym to zebraniu jako członek zarządu nie zostałam nawet poinformowana oraz to, że na tym właśnie spotkaniu napisano pismo, które podaje termin zakończenia głosowania na kilka dni po przeliczeniu głosów tj. na 24.06.2011 - pozostawiam bez komentarza...
        Kilka słów powinni również Państwo wiedzieć na temat samego procesu zbierania głosów. Na zebraniu Mieszkańców Wspólnoty dnia 01.03.2011 jedną z uchwał, która miała być głosowana przez Państwa jest uchwała nr 7 o odwołaniu z funkcji członka zarządu pana Jacka Strzeszewskiego z uwagi na konflikt interesów (pan Jacek Strzeszewski jest współwłaścicielem i dyrektorem w firmie Patio, która administruje naszym osiedlem oraz jest członkiem zarządu naszej Wspólnoty, który ma tym samym kontrolować i nadzorować tę firmę).
        Na zebraniu Mieszkańców Wspólnoty pan Jacek Strzeszewski został zobowiązany przez mieszkańców naszej Wspólnoty (zdecydowana większość osób obecnych na zebraniu była za odwołaniem pana Strzeszewskiego z funkcji członka zarządu), że będzie wyłączony on i firma Patio z procesu zbierania głosów (na co się zgodził) i że głosy będą zbierali pozostali członkowie zarządu: ja oraz pan Mariusz Broniszewski.
        Ustaliliśmy, że głosy pod uchwałami będziemy zbierać jak najszybciej (chodząc we dwie osoby). Pan Mariusz był często niedyspozycyjny i głosowanie długo się nie rozpoczynało. Z mojej strony ponaglałam i proponowałam, że jako osoba dyspozycyjna będę zbierała głosy sama a pan Broniszewski będzie do mnie dołączał. Jako członek zarządu wystąpiłam również (już na samym początku) do administratora (firma Patio) o przygotowanie i dostarczenie do mnie potrzebnych list oraz kart do głosowania. Listy ani karty do głosowania, o których dostarczenie wystąpiłam, do mnie nie dotarły - natomiast tego samego dnia w którym o nie wystąpiłam, dostarczone zostały do pana Mariusza Broniszewskiego... Zbieranie głosów, ze względu na niedyspozycyjność pana Mariusza Broniszewskiego – jak mnie informował pan Broniszewski, stało w miejscu - mnie - jako członkowi zarządu pan Mariusz Broniszewski odmawiał wydania list i kart do głosowania - tym samym nie mogłam sama zbierać głosów. Sytuacja była patowa - pan Broniszewski odkładał wspólne zbieranie głosów, mnie list ani kart do głosowania nie chciał udostępnić...
        W końcu głosowanie z moim udziałem rozpoczęło się dnia 16.04.2011 i zostało jeszcze tego samego dnia przez pana Mariusza Broniszewskiego przerwane (pan Mariusz po konsultacji z p Jackiem Strzeszewskim chciał, żeby zostały do Państwa skrzynek wrzucone przez firmę Patio karty do głosowania i pouczenie, a my te karty tylko mieliśmy zbierać. Ja byłam zdania, że należy zbierać głosy w sposób ciągły pukając do Państwa mieszkań ponieważ zbieranie głosów i tak zostało już bardzo przeciągnięte w czasie. Niestety mój głos został zignorowany a przekazania list i kart do głosowania cały czas mi bezprawnie odmawiano (nie otrzymałam ich ani od firmy Patio ani od członka zarządu Mariusza Broniszewskiego, któremu firma Patio je dostarczyła). Firma Patio dostarczyła do Państwa skrzynek pouczenia i karty do głosowania z opóźnieniem. Wcześniej sama zaproponowałam, że karty i pouczenia wrzucę do skrzynek mieszkańców - będzie szybciej. Niestety mój głos pozostał bez odpowiedzi.
        Oczywiście na wszelkie omawiane powyżej kwestie mam korespondencję mailową oraz inne dokumenty potwierdzające ten stan rzeczy, z którymi niektórzy z Państwa mogli się już zapoznać.
        Wracając do sprawy głosowania. Dopiero po upływie kolejnego miesiąca - 16.05.2011 rozpoczęło się odbieranie od Państwa kart do głosowania. Komunikacja wrzucona przez firmę Patio do Państwa skrzynek była taka, że karty do głosowania będą odbierane w dniach od 12 do 19.05. Proces ten, jak pisałam powyżej, kolejny raz został przeciągnięty o kilka dni i rozpoczął się z moim udziałem dnia 16.05. Szanowni Państwo, ponownie to od Państwa dowiedziałam się o kolejnej nieprawidłowości. Okazało się, że już w kwietniu Pan Jacek Strzeszewski osobiście chodził po lokalach usługowych oraz Państwa lokalach mieszkalnych i zbierał głosy (mimo zobowiązania złożonego mieszkańcom na zebraniu Wspólnoty, że będzie wyłączony z procesu zbierania głosów, gdyż jedna z uchwał jest w sprawie jego odwołania). Szanowni Państwo, okazało się tym samym, że Państwo jako mieszkańcy naszego osiedla i ja jako członek zarządu naszej Wspólnoty byliśmy okłamywani przez pana Mariusza Broniszewskiego i Jacka Strzeszewskiego - cały czas komunikowane było to, że głosy nie są zbierane (komunikacja do Państwa jako mieszkańców była taka, że głosy będą zbierane od 12-19.05) choć ja cały ten czas naciskałam, żeby jak najszybciej głosy zacząć zbierać bo po prostu jesteśmy to Państwu winni i to nasz obowiązek. Okazało się, że proces zbierania głosów był sztucznie przeciągany (ci
        • antoto Re: pytanie P. Mariusz Broniszewski cd. 24.07.11, 12:02
          ciąg dalszy =====> odpowiedź trzeciego członka zarządu:
          Okazało się, że proces zbierania głosów był sztucznie przeciągany a podczas utrzymywania mnie i Państwa w przeświadczeniu, że głosy nie są zbierane, pan Jacek Strzeszewski od kwietnia osobiście głosy zbierał m.in. pod uchwałą o swoim odwołaniu (zaczynając od bloku 37 - który sam jeden posiada ponad 50% udziałów w blokach należących do naszej Wspólnoty). W tym samym czasie, kiedy ja apelowałam o natychmiastowe procedowanie zbierania głosów i kiedy mnie odmawiano przekazania list i kart do głosowania - pan Jacek Strzeszewski głosy od kwietnia zbierał a pan Mariusz Broniszewski mu listy udostępniał okłamując mnie jednocześnie, że głosy nie są zbierane, bo on nie ma czasu/jest niedyspozycyjny.
          Szanowni Państwo, jedynie dzięki Państwa zaangażowaniu, po jednym ze spotkań zarządu zdołałam wejść w posiadanie list do głosowania i oddanych przez Państwa głosów. Proces oddawania głosów będzie oczywiście nadal kontynuowany i wierzę, że kolejne uchwały uzyskają potrzebną większość. Wczorajsza komunikacja panów: Jacka Strzeszewskiego i Mariusza Broniszewskiego o zakończeniu oddawania głosów dnia 24.06 nie jest wiążąca prawnie i jak wspominałam będę, jak dotychczas drogą obiegową - głosy zbierała.
          Raz jeszcze dziękuję za Państwa wsparcie tak często ostatnio okazywane - to dzięki niemu wierzę, że wszelkie nieprawidłowości uda się przy Państwa pomocy ostatecznie ukrócić.
          Z poważaniem,
          Larysa Wyszkowska
          Członek Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej "Słoneczne Skorosze".
          • serafin666 Re: pytanie P. Mariusz Broniszewski cd. 24.07.11, 18:54
            raz mowa o osiedlu, raz o wspólnocie - jak to jest ?
            powinniście mieć uchwałę o podejmowaniu uchwał ( tryb, terminy, itd... );
            powinniście mieć też precyzyjną uchwałę o zasadach ewidencji i rozliczeń

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka