menxyz
30.10.12, 11:27
D.Dobry,
Jako jednoosobowy Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej zaistniałem w następującej sytuacji;
Trzech właścicieli (70%) podpisało umowę o administrowanie nieruchomością z ZBK.
Wybrany przez nich administrator, z którym podpisali oni umowę rozpoczął administrowanie bez podjęcia podstawowych czynności tj. przyjęcia nieruchomości protokółem, rozliczenia księgowego. Trzej współwłaściciele, którzy zawarli tą umowę zalegają długotrwale z płatnościami na rzecze Wspólnoty.
Wszak w małej WM umowę o administrowanie winni podpisać wszyscy współwłaściciele nieruchomości, zaś licencjonowany zarządca te zagadnienia podstawowe winien znać.
Owi trzej współwłaściciele podjęli również uchwałę odwołującą mnie, jako Zarząd tej WM.
Sądowy wyrok uchwałę tą unieważnił.
Wnieśli również powództwa o unieważnienie uchwał podjętych przed 10 laty. Sąd oddalił również i te powództwo.
Przyznajże nie wiem, w jakiej sytuacji prawnej jestem.
Pytania moje zmierzają w kierunku ,czy licencjonowany zarządca może dopuszczać się przejmowania nieruchomości w taki sposób - wydaje się że zdecydowanie nie? .A zatem jakie konsekwencje zawodowe można wobec niego wyciągnąć.. Dla mnie tego rodzaj działanie jest niejako nieuprawnionym „zawłaszczeniem” nieruchomości.
Co z tym zrobić !?
Nie spotkałem się jeszcze z takimi działaniami licencjonowanego zarządcy.
Zarządem WM jestem od 12 lat i znam wszystkich innych zarządców w mieście.
Natomiast wymieniony zarządca ,który zawarł przedmiotową umowę działa w spółce gminnej. Czuje się on całkowicie bezkarny.
Przede wszystkim wydaje ,iż zawarta umowa o administrowanie jest nieważna -brak zgody wszystkich w tym mojej. Nadto ustalona stawka za administrowanie wysokości 2 zł/m2 pow. gdy w mieście przyjmuje się 0,35 - 0,45 zł/m2 ,jest nie do przyjęcia. Wydaje się, iż do podpisania bezprawnej umowy - moim zdaniem, doszło z uwagi na zachętę ustalenia tak wysokiej stawki.
Nadto nie są przeprowadzane żadne przeglądy, roczne ,kominów brak przeglądu 5 letniego., nie została zawarta umowa o sprzątanie posesji , kl. schodowej . Brak odczytów wodomierzy etc.
Podpowiedzcie jaki jest mój status prawny ,a w szczególności co można konkretnego i skutecznego w tej sytuacji zrobić. Wszak też wszelkie rozliczenia z Urzędem Skarbowym są również nieważne ,gdyż w myśl przepisów Zarząd reprezentuje WM na zewnątrz i rodzi się tu szereg innych konsekwencji prawnych ,a tym bardziej , iż jak wspomniałem podjęta przez owych trzech współwłaścicieli uchwał o odwołaniu mnie jako pełniącego obowiązki Zarządu została przez Sąd prawomocnym wyrokiem unieważniona.
Podpowiedzcie co z tym można konkretnego od strony prawnej zrobić i jakie konsekwencje prawne czy też zawodowe można wysunąć wobec licencjonowanego zarządcy w świetle przedstawionych jego działań zawodowych ,które winny być wszak być profesjonalne bez dopuszczania się tego rodzaju uchybień.
Osobiście z czymś takim jeszcze się nie spotkałem pomimo ,iż w dużych i małych WM pełniłem obowiązki Zarządu – przewodniczącego.
Poczucie bezkarności licencjonowanego zarządcy nieruchomości o którym piszę oraz podejmowanych przez niego działań wręcz przerażają.
Z poważaniem .Tomasz.
Proszę o odpowiedz skierowaną na adres mojej poczty
e-meil menxzy@wp.pl