Dodaj do ulubionych

Wyjście ze spółdzielni

17.10.04, 09:48
Witam,

Mam pytanie jakie warunki trzeba spełnić aby dana nieruchomośc mieszkalna
mogła zostać wydzielona ze spóldzielni. Czy w świetle obecnej ustawy 100%
mieszkańców musi posiadać wydzieloną aktem notarialnym własnośc lokalu, czy
da się przeprowadzić ten proces gdy cześc mieszkańców ma jedynie prawo
własnościowe spółszielcze do lokalu.

Pozdrawiam
Spółdzielca
Obserwuj wątek
    • utrapieniec Re: Wyjście ze spółdzielni 18.10.04, 13:02
      Tak, 100% i to nie tylko akty notarialne, ale również rezygnacja z
      członkowstwa - to jest ból. Wystarczy, że jedna osoba (np prezes zarządu
      spółdzielni)nie zrezygnuje ze spółdzielni to będziecie zarządzani do upadłego.
      Próbowałam się dowiedzieć jak to jest, ze względu na prawo spółdzielecze, które
      określa minimalną liczbę członków spółdzileni jaka powinna być. Nie udało mi
      się otrzymać konkretnej i jednoznacznej odpowiedzi.
      • mieszkanie.i.wspolnota Na pocieszenie 18.10.04, 20:20
        Na pocieszenie dodam, że nawet jeśli tylko Ty - spośród setki mieszkańców
        spółdzielczego domu - uzyskasz tytuł własności i WYPISZESZ się ze spółdzielni,
        MOŻESZ DUŻO ZAOSZCZĘDZIĆ. Wprawdzie domem nadal będzie zarządzać spółdzielnia i
        będzie Ci co miesiąc przysyłać rachunki - ale mogą one obejmować już tylko
        koszty utrzymania nieruchomości wspólnej, czyli przeważnie tylko twojego
        budynku, ew. z niezbędnym terenem i drogą dojazdową. Wiarygodność tych
        rachunków możesz zawsze sprawdzić, a jeśli coś w nich kwestionujesz i nie
        uzyskujesz przekonującej, udokumentowanej odpowiedzi - możesz nie płacić za to,
        co ci łaskawie dopisali.
        Nie ma takiego luksusu członek spółdzielni, który poza kosztami własnego
        mieszkania i budynku musi (z mocy prawa!) łożyć na wynagrodzenie prezesa i na
        jego marnotrawne (to oczywiście eufemizm) gospodarowanie.
        Dlatego, gdy tylko dostaniesz tytuł własności lokalu - warto się wypisać ze
        spółdzielni, nawet jeśli nikt z sąsiadów tego nie zrobił.
        A propos:
        Na to, że wypisze się sąsiad, pożal się Boże, "działacz" spółdzielni - raczej
        nie licz, bo nie jest to w jego interesie.
        Większe nadzieje można wiązać z rychłą już (jak przypuszczam) rozprawą przed
        Trybunałem Konstytucyjnym, która powinna przywrócić pierwotne zapisy ustawy o
        spółdzielniach mieszkaniowych, a wśród nich możliwość łatwego sądowego podziału
        spółdzielni i równie łatwego przekształcenia pojedynczego domu czy osiedla we
        wspólnotę mieszkaniową.
        W tym kierunku idzie również projekt nowelizacji ustawy o spółdzielniach
        mieszkaniowych, przedstawiony przez PiS i właśnie rozpatrywany w komisjach
        sejmowych. Dodatkowo przewiduje on odpowiedzialność karną dla członków władz
        spółdzielni, więc może - jeżeli przejdzie - przestaną kuglować przy naliczaniu
        opłat, także tych, które im się wedle prawa należą.
        • mieszkanie.i.wspolnota Re: Na pocieszenie - więcej 18.10.04, 22:20
          Minimalna liczba członków spółdzielni to 10 osób. Myślę, że tylu amatorów życia
          za cudze pieniądze zawsze i wszędzie się znajdzie - tym bardziej, że jeśli
          rzeczywiście zostanie ich tylko dziesięciu, to każdy może mieć stanowisko - w
          zarządzie lub w radzie nadzorczej.
          Na pocieszenie dodam, że nawet jeśli tylko Ty - spośród setki mieszkańców
          spółdzielczego domu - uzyskasz tytuł własności i WYPISZESZ się ze spółdzielni,
          MOŻESZ DUŻO ZAOSZCZĘDZIĆ. Wprawdzie domem nadal będzie zarządzać spółdzielnia i
          będzie Ci co miesiąc przysyłać rachunki - ale mogą one obejmować już tylko
          koszty utrzymania nieruchomości wspólnej, czyli przeważnie tylko twojego
          budynku, ew. z niezbędnym terenem i drogą dojazdową. Wiarygodność tych
          rachunków możesz zawsze sprawdzić, a jeśli coś w nich kwestionujesz i nie
          uzyskujesz przekonującej, udokumentowanej odpowiedzi - możesz nie płacić za to,
          co ci łaskawie dopisali.
          Nie ma takiego luksusu członek spółdzielni, który poza kosztami własnego
          mieszkania i budynku musi (z mocy prawa!) łożyć na wynagrodzenie prezesa i na
          jego marnotrawne (to oczywiście eufemizm) gospodarowanie.
          Dlatego, gdy tylko dostaniesz tytuł własności lokalu - warto się wypisać ze
          spółdzielni, nawet jeśli nikt z sąsiadów tego nie zrobił.
          A propos:
          Na to, że wypisze się sąsiad, pożal się Boże, "działacz" spółdzielni - raczej
          nie licz, bo nie jest to w jego interesie. Poza bieżącymi korzyściami będzie
          on - w razie likwidacji lub bankructwa spółdzielni - partycypował w "masie
          upadłościowej", czyli we wszystkim, co pozostawało majątkiem spółdzielni (np.
          wolne tereny, lokale użytkowe). Teoretycznie partycypować w tym powinni, na
          równych prawach, wszyscy pozostali członkowie spółdzielni - ale mimo to
          doradzam wypisywanie się, bo jak przyjdzie co do czego, "działacze", jak
          zawsze, okażą się równiejsi; szeregowym, nawet do końca wiernym członkom
          spółdzielni przypadnie ucho od śledzia.
          Większe nadzieje można wiązać z rychłą już (jak przypuszczam) rozprawą przed
          Trybunałem Konstytucyjnym, która powinna przywrócić pierwotne zapisy ustawy o
          spółdzielniach mieszkaniowych, a wśród nich możliwość łatwego sądowego podziału
          spółdzielni i równie łatwego przekształcenia pojedynczego domu czy osiedla we
          wspólnotę mieszkaniową.
          W tym kierunku idzie również projekt nowelizacji ustawy o spółdzielniach
          mieszkaniowych, przedstawiony przez PiS i właśnie rozpatrywany w komisjach
          sejmowych. Dodatkowo przewiduje on odpowiedzialność karną dla członków władz
          spółdzielni, więc może - jeżeli przejdzie - przestaną kuglować przy naliczaniu
          opłat, także tych, które im się wedle prawa należą.
          P.S.
          W ramach pocieszeń przypominam również o wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 30
          marca 2004, sygn. K 32/03. Napisano tam (w uzasadnieniu): "W świetle aktualnie
          obowiązujących przepisów uznać należy, że związek członkostwa i spółdzielczego
          własnościowego prawa do lokalu nie jest nierozerwalny." *
          Wprawdzie w wyroku i uzasadnieniu chodzi głównie o to, że nabywca
          spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu nie musi zapisywać się do
          spółdzielni - ale w takim razie, w imię równości wobec prawa, gwarantowanej w
          art.32 Konstytucji - AKTUALNY POSIADACZ "SPÓŁDZIELCZEGO WŁASNOŚCIOWEGO PRAWA DO
          LOKALU" MOŻE SIĘ ZE SPÓŁDZIELNI WYPISAĆ !!!
          - z opisanymi wyżej, korzystnymi dlań skutkami finansowymi.
          --
          * Cały tekst wyroku wraz z uzasadnieniem zamieszczam na stronie:
          www.miwspolnota.waw.pl link: spółdzielnie
          • keridwen kilka waznych pytan. 19.10.04, 21:16
            a na jakiej podstawie prawnej spoldzielnia mieszkaniowa nalicza dodatkowe
            oplaty 'nie-czlonkom'... bo mnie dzisiaj straszyli jakims 22% vatem. prosilabym
            takze konkretna podstawe prawna, ktora tyczy sie owych kosztow utrzymania tylko
            nieruchomosci, w ktorej mieszkam.

            oprocz tego chcialam sie zapytac w jaki sposob moge uzyskac od SM zalozenie
            ksiegi wieczystej... a takze prosic o podanie konkretnej literatury, z ktorej
            moglabym sie wszystkiego bardzo dokladnie dowiedziec.

            udalo mi sie nawet znalezc panie, ktore z checia podjelyby sie pomoc mi w
            przeksztalceniu tej nieruchomosci we wspolnote, jako, ze ma ona tylko 25
            mieszkancow....za odpowiedz z gory bardzo serdecznie dziekuje.
            • mieszkanie.i.wspolnota Re: kilka waznych pytan. 20.10.04, 22:04
              keridwen napisała:
              > konkretna podstawe prawna, ktora tyczy sie owych kosztow utrzymania tylko
              > nieruchomosci, w ktorej mieszkam.

              Art.12 ustawy o własności lokali, który określa sposób rozliczeń między
              współwłaścicielami nieruchomości. Jeżeli, w bardzo prostym przykładzie, w domu,
              w którym jest sto takich samych mieszkań, tylko Ty zdobyłaś tytuł własności, To
              spółdzielnia płaci 99% kosztów urzymania budynku - a Ty 1% tych kosztów, i nic
              więcej = ALE POD WARUNKIEM, że się wypiszesz ze spółdzielni. Dopóki się nie
              wypiszesz, spłacasz swój udział we wszystkich kosztach spółdzielni: w cudzych
              dachach, rurach, chodnikach, elewacjacjach, termomodernizacjach, w
              wynagrodzeniach i innych gratyfikacjach całej spółdzielczej biurokracji - także
              w związkach rewizyjnych i centralnych radach, w ich kursokonferencjach,
              dokształtach, popijawach i wycieczkach na Wyspy Bahama dla wymiany doświadczeń.

              > oprocz tego chcialam sie zapytac w jaki sposob moge uzyskac od SM zalozenie
              > ksiegi wieczystej...

              Już od dość dawna istnieje możliwość założenia księgi na mieszkanie
              spółdzielcze: na ogół wystarczy napisać wniosek do zarządu spółdzielni. Ale po
              co to robić, skoro w tej księdze jako właściciel będzie wpisana spółdzielnia, a
              Tobie wpiszą tylko "spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu" - żałosny relikt
              minionej epoki, czyli, jak mawiał czołowy bard owej epoki, Władysław Gomułka,
              ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra.
              • keridwen Re: kilka waznych pytan. 20.10.04, 22:19
                a co z tym dziwnym vatem?
                • keridwen Re: kilka waznych pytan. 20.10.04, 22:23
                  i jeszcze jedno, jesli moge...

                  w jaki sposob mozna od spoldzielni wykupic grunt?
                  • czuszkaa Re: kilka waznych pytan. 06.01.05, 08:11
                    jeśli komus przysługuje własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu to trzeba
                    złożyć wniosek do spółdzielni o jego przekształcenie w prawo odrębnej własnośc
                    z udziałem w gruncie.
                • mieszkanie.i.wspolnota Re: kilka waznych pytan. 20.10.04, 22:55
                  keridwen napisała:

                  > a co z tym dziwnym vatem?

                  Nie wiem, trzeba by dokładniej porozmawiać.
                  A może zapytaj abcd17, on się chyba na tym zna
                  • keridwen Re: kilka waznych pytan. 20.10.04, 23:08
                    dzieki.
          • smootek Re: Na pocieszenie - więcej 19.10.04, 23:03
            A tu nasze historie:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11165&w=16252503
          • epartner Re: Na pocieszenie - więcej 21.01.05, 20:14
            W mojej oceni gdy wszystkie mieszkania w tym budynku będą miały co najmniej
            status spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu to w oparciu o wyrok
            Trybunału Konstytucyjnego z 30 marca 2004, sygn. K 32/03 członkowie będą mogli
            wystąpić ze spółdzielni co pozwoli na powstanie wspólnoty. Warunkiem powstania
            wspólnoty z mocy prawa jest aby w tej nieruchomości nie pozostawał żaden
            członek spółdzielni.
        • gala55 Re: Na pocieszenie 11.11.04, 17:08
          Sprawa nie jest taka jednoznaczna z tymi korzyściami finansowymi.Niektóre
          spółdzielnie posiadają przychody np.: z wynajmu lokali użytkowych, dzierżawy
          terenu i z tych dochodów dofinansują stawkę eksploatacyjną lub fundusz
          remontowy. Tak jest w mojej spółdzielni, do rzeczywistej stawki mamy "
          dofinansowanie" w wysokości około 0,70 zł/m2. Dlatego byłbym ostrożny z tak
          jednoznacznymi opiniami o wypisywaniu się ze spółdzielni. Każdy przypadek trzeba
          rozpatrzyć indywidualnie. Wspomina Pan też o projektach nowelizacji ustawy o
          spółdzielniach mieszkaniowych, dobrze byłoby, aby znalazły się zapisy o podziale
          majątku spółdzielni w momencie wystąpienia ze spółdzielni.
    • keridwen up [nono] 08.11.04, 17:35

      • keridwen up 05.01.05, 17:37
        napisalam maila do osoby poleconej mi przez pana [kalinowskiego], i od przeszlo
        2 mc nie otrzymalam odpowiedzi. hm.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka