Dodaj do ulubionych

Jak odebrać budynek od developera?

13.12.04, 20:54
Czy wspólnota może odebrać części wspólne nieruchomości od developera, który
właśnie ją zakończył budować? Czy też musi być na to uchwała bezwzględnej
większości właścicieli? czy też pełnomocnictwo od 100 %? Czy też jeszcze
inaczej?

Mamy nowy budynek, a nie chcemy dać ciała jeśli chodzi prawo rękojmii. A tu
dzisiaj wyczytałem coś czego wcześniej nie widziałem. Jak to interpretować?



Sąd Najwyższy

Data: 09.12.2004 r. Wspólnota mieszkaniowa nie może samodzielnie żądać
odszkodowania za wady fizyczne nieruchomości wspólnej
Art. 9 ust. 3 ustawy o własności lokali stanowi, że w wypadku wykonywania
umowy w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, na wniosek każdego nabywcy,
sąd może powierzyć, dalsze wykonywanie umowy innemu wykonawcy na koszt i
niebezpieczeństwo właściciela gruntu. Sąd Najwyższy stwierdził, że wspólnota
mieszkaniowa nie może występować samodzielnie o odszkodowanie do dewelopera
za wady fizyczne nieruchomości wspólnej, chyba że właściciel lokalu przeleje
na nią takie uprawnienia. Ustawodawca wyraźnie daje uprawnienie dochodzenia
odszkodowania z tytułu wad fizycznych nieruchomości właścicielom, lecz
każdemu z osobna. Nie przysługuje to prawo wspólnocie mieszkaniowej. Nie
znaczy to, że nie może ona reprezentować wszystkich właścicieli. Nie czyni
tego jednak z mocy samego prawa, lecz w drodze przekazania swych uprawnień
przez poszczególnych właścicieli na wspólnotę.Uchwała Sądu Najwyższego - Izba
Cywilna z dnia 23 września 2004 r. III CZP 48/2004
Obserwuj wątek
    • serafin666 Re: Jak odebrać budynek od developera? 13.12.04, 22:18
      SN stanął na stanowisku ,iż wspólnota decyduje o zarządzaniu nieruchomością
      wspólną - zaś dochodzenie roszczeń z tytułu złego wykonawstwa wykracza poza ten
      zakres ; czy istnieja jakiekolwiek przeszkody do umocowania zarządu w tej
      sprawie choćby przez niewielką grupę niezadowolonych właścicieli ( w oparciu o
      znowelizowany art. 87 k.p.c.) z jednoczesnym podjęciem przez wspólnotę uchwały
      upoważniającej zarząd do wydania na ten cel ( procesowy ) środków finansowych
      wspólnoty ?
      • kaja99 Re:uchwała SN 14.12.04, 10:48
        serafin666 napisał:

        > SN stanął na stanowisku ,iż wspólnota decyduje o zarządzaniu nieruchomością
        > wspólną - zaś dochodzenie roszczeń z tytułu złego wykonawstwa wykracza poza
        ten
        >
        > zakres ;

        Czy aby na pewno? Wg mnie przytoczony fragment dowodzi, że wspólnota nie jest
        legitymowana do dochodzenia ODSZKODOWANIA należnego poszczególnym
        współwłaścicielom (naprawienia indywidualnej szkody powstałej na skutek wad
        fizycznych budynku); nie mówi nic natomiast o jej prawie do dochodzenia
        USUNIĘCIA WADY w części wspólnej(zwrotu kosztów wykonania zastępczego) z tytułu
        rękojmii. Stoję na stanowisku, że to drugie jak najbardziej mieści się w
        pojęciu zarządzania nieruchomością wspólną, choć z pewnością przekracza zakres
        zarządu zwykłego.

        >czy istnieja jakiekolwiek przeszkody do umocowania zarządu w tej
        > sprawie choćby przez niewielką grupę niezadowolonych właścicieli

        Sadzę, że na podstawie takiego umocowania zarząd mógłby dochodzić odszkodowania
        w wysokości należnej współwłaścicielom, którzy dali stosowne pełmnomocnictwo.

        > z jednoczesnym podjęciem przez wspólnotę uchwały
        > upoważniającej zarząd do wydania na ten cel ( procesowy ) środków finansowych
        > wspólnoty ?

        Dopiero, co dowodziłeś, że wspólnota nie posiada swoich środków, a wpłacone
        zaliczki dalej należą do poszczególnych współwłaścicieli. Jakim więc prawem
        wspólnota stosowną uchwałą ma decydować, że środki pana X zostaną przeznaczone
        na dochodzenie odszkodowania dla pana Y, skoro pan X jest przeciwny temu
        dochodzeniu ?
    • kaja99 Re: uchwała SN 14.12.04, 08:46
      Zerkając pobieżnie na przytoczony wyrok poczułam się zaskoczona, gdyż w
      praktyce ograniczenie prawa wspólnoty do dochodzenia uprawnień z tytułu
      rękojmii w częsciach wspólnych może powodować pewne komplikacje. Niemniej
      zastanawiam się, czy sytuacja badana przez sąd nie odnosi się jedynie do
      przypadku opisanego w art.9 uwl, a kluczowym punktem może tu być
      słowo "odszkodowanie".
      • kazet3 Re: uchwała SN 14.12.04, 14:03
        Niestety jesteśmy ofiarą zapytania Sądu Apelacyjnego w Gdańsku do SN. Proces
        trwa 4 lata i w trzy sędzie.
        Niestety nikt przy zakupie mieszkania nie dokonuje odbioru części wspólnej i
        potem mamy różne kwiatki.
        Rada - Należy sporządzić cesję swoich uprawnień na Zarządzającego
        proszę zajrzeć na witrynę Forum dyskusyjne Wspólnoty Mieszkaniowej CHROBRY w
        Gdańsku, ul. Chrobrego 78-86
        Jeśli chcesz się wypowiedzieć, a nie masz konta w gazeta.pl, to zaloguj się
        jako "chr82" z "hasłem 80414"
        Tam można także znależć o co od lat walczymy. Proponuję nie czytać wszystkiego,
        można oszaleć

    • dozorca1 Re: Jak odebrać budynek od developera? 14.12.04, 18:52
      Kaju - brawo !

      Ale co w końcu powiedzą nasi forumowi prawnicy o odbiorze budynku od dewelopera
      przez wspólnotę ? Co konkretnie (data czego ?) będzie punktem zero, od którego
      biegnie rękojmia ?
      • kaja99 Re: Jak odebrać budynek od developera? 14.12.04, 20:50
        dozorca1 napisał:

        > Ale co w końcu powiedzą nasi forumowi prawnicy o odbiorze budynku od
        dewelopera
        >
        > przez wspólnotę ? Co konkretnie (data czego ?) będzie punktem zero, od
        którego
        > biegnie rękojmia ?

        Obawiam się, że nic nie wymyślą. Trzeba będzie chyba poczekać na jakieś
        orzecznictwo w tej sprawie. Miejmy nadzieję, że sąd (ustawodawca?)podejdzie
        mądrzej do problemu niż to miało miejsce w przypadku Chrobrego, bo z forum
        wynika, że to rzeczywiście tragedia, ręce opadają.
        • dozorca1 miksery tylko do bicia piany ? 15.12.04, 07:42
          Ciekawa sprawa z tymi prawnikami. Ja tu, na tym forum i na innym forum,
          wielokrotnie próbowałem dowiedzieć się co jest tym punktem zero (od którego
          zaczyna "biec" rękojmia). Były długie dyskusje, z których nic nie wynikało. A
          przypadkowo spotkałem starego znajomego, prawnika (o którym nie wiedziałem że
          się tym zajmuje) i powiedział mi to od ręki, bez zająknięcia. W efekcie mocno
          osłabł mój entuzjazm do naszych forumowych prawników...
          • kaja99 Re: miksery tylko do bicia piany ? 15.12.04, 08:07
            dozorca1 napisał:

            > przypadkowo spotkałem starego znajomego, prawnika (o którym nie wiedziałem że
            > się tym zajmuje) i powiedział mi to od ręki, bez zająknięcia.

            No, to podziel się wiedzą tajemną. Co Ci zależy? Ja widzę kilka możliwych
            punktów i na upartego można dowodzić, że każdy z nich jest prawdopodobny.
            Czyżby ów znajomy miał jakiś mocny argument za jedną opcją?

            A tak na marginesie, nie wymagaj cudów, wszak tu z poziomem podstawowym mamy do
            czynienia i on tylko wart uwagi, jak mnie uświadomiono ...
            • dozorca1 Re: miksery tylko do bicia piany ? 15.12.04, 14:26

              > No, to podziel się wiedzą tajemną. Co Ci zależy?


              nic mi nie zależy. Ale ciekawy jestem czy po mojej wypowiedzi pod ambicję
              prawników, któryś z nich się przyłoży i znajdzie odpowiedź (jak znajdzie to
              zapraszam na zasłużonego drinka). A więc czekam jeszcze trochę z podpowiedzią.



              > A tak na marginesie, nie wymagaj cudów, wszak tu z poziomem podstawowym mamy
              do czynienia i on tylko wart uwagi, jak mnie uświadomiono ...


              tak, i dlatego śledzę to forum mniej uważnie.
              • kaja99 Re: miksery tylko do bicia piany ? 15.12.04, 15:26
                dozorca1 napisał:

                > A więc czekam jeszcze trochę z podpowiedzią.

                Domyślam się, że masz dobre wieści dla współwłaścicieli ze stosowną podstawą
                nie do obalenia. W przeciwnym razie chyba lepiej nie ułatwiać życia developerom.

                > > A tak na marginesie, nie wymagaj cudów, wszak tu z poziomem podstawowym m
                > amy
                > do czynienia i on tylko wart uwagi, jak mnie uświadomiono ...

                > tak, i dlatego śledzę to forum mniej uważnie.

                Zastanawiam się tylko, czy odbiór budynku, rękojmia, itp to poziom podstawowy,
                czy już średni, a może nawet wysoki, więc lepiej aby właściciele i zarządcy tym
                głowy sobie nie zawracali...
                • dozorca1 Re: miksery tylko do bicia piany ? 15.12.04, 16:08

                  > Zastanawiam się tylko, czy odbiór budynku, rękojmia, itp to poziom
                  podstawowy, czy już średni, a może nawet wysoki, więc lepiej aby właściciele i
                  zarządcy tym głowy sobie nie zawracali...

                  Masz rację. Prawnicy tak skonstruowali te przepisy, tak przejrzyście,
                  jednoznacznie, bez niedomówień – po prostu perełka prawna, że może lepiej żeby
                  sami zjedli tę żabę. Ale z drugiej strony gdyby połączone siły właścicieli i
                  zarządców same się wzięły za te unormowania to może wynik byłby zaskakujący ?
                  (Oczywiście dla prawników, że jednak można.)
                  Kaju, sugerujesz, że moje złośliwości pod adresem prawników są nieuzasadnione ?
                  OK, wyłączam mikser.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka