Dodaj do ulubionych

szukam powaznego administratora

28.12.04, 11:39
jw. wspolnota w w-wie, mokotow, nieufna bo dwa razy pod rzad zle trafilismy
po pierwsze na nieuczciwego, po drugie na prozniakow z "prawem domowym" w tle.
tylko powazne propozycje. czy na tym rynku dzialaja uczciwi ludzie???
Obserwuj wątek
    • serafin666 Re: szukam powaznego administratora 28.12.04, 12:25
      a dlaczego sami tego nie załatwicie ( potrzebne 4-5 godzin tygodniowo , 1
      właściciel z komputerem )
      • jerzyroman Re: szukam powaznego administratora 28.12.04, 12:38
        serafin666 napisał:

        > a dlaczego sami tego nie załatwicie ( potrzebne 4-5 godzin tygodniowo , 1
        > właściciel z komputerem )

        Zapomniał Pan dodać:
        "znajomość rynku budowlanego, ubezpieczeniowego i kilku innych oraz wieloletnie
        doświadczenie"
        • marylalysiak Re: szukam powaznego administratora 28.12.04, 19:12
          Zapomniał dodać:prawo cywilne ,dzienniki ustaw, księgowość,firma sprzątająca i
          użeranie się z ADM o pieniądze.I jeszcze lokatorzy.
          • jerzyroman Re: szukam powaznego administratora 28.12.04, 21:39
            Może szanowny serafin nam odpowie, czy w czasach, gdy rozpoczynał działalność w
            pierwszym swoim zarządzie wspólnoty to poświęcał temu 4-5 godzin tygodniowo?

            Ponieważ serafin deklaruje się jako zagorzały przeciwnik licencji to z pewnością
            nie miał wstępnego przygotowania do takiej działalności.

            Rady udzielane p[rzez serafina prowadzą do szybkiego zniechęcenia właściciela do
            samodzielnej pracy w zarządzie wspólnoty.

            Jestem gorącym zwolennikiem profesjonalizmu w działaniu.

            W większości znanych mi przypadków mieszkanie jest dla jego właściciela
            najdroższą rzeczą którą posiada, dlatego powierzanie jego losów amatorom byłoby
            co najmniej nieodpowiedzialne.

            Pozdrawiam.
    • mrozik.jarek Re: szukam powaznego administratora 28.12.04, 14:02
      Witam!

      Administratora mozna wybrać z polecenia innych
      osób. Porozmawiaj na ten temat ze znajomymi
      lub innymi osobami, które moga polecić dobrego
      administratora.

      Pzdr
    • ooiram Re: szukam powaznego administratora 28.12.04, 22:38
      dziekuje za wszelkie propozycje. odezwiemy sie wkrotce. pozdrawiam poswiatecznie
      i noworocznie
      • epartner Re: szukam powaznego administratora 21.01.05, 20:20
        Proponuję swoj usługi. Oferta na stronie www.epartner.waw.pl
    • ada500 Re: szukam powaznego administratora 28.01.05, 09:59
      Witam,
      Chętnie złożę ofertę, ale potrzebuję więcej danych o nieruchomości. Proszę o
      kontakt ada500@gazeta.pl

      Pozdrawiam
    • bmsdorota Re: szukam powaznego administratora 28.01.05, 12:41
      Szanowni Państwo

      Wychodząc naprzeciw Państwa oczekiwaniom, pragniemy zaoferować Państwu spokój
      i zadowolenie z mieszkania w Państwa Nieruchomości. Oferujemy naszą wiedzę,
      doświadczenie i całkowite zaangażowanie. W nadziei na naszą współpracę podajemy
      poniżej adres oraz telefony kontaktowe do naszej firmy:

      BMS Nieruchomości spółka z o.o.

      ul. Kazimierzowska 52, 02-546 Warszawa

      tel. (022) 849-21-96; 849-30-68

      fax: (022) 646-83-01

      tel. kom. 691 706 880

      e-mail: bms@bmsnieruchomosci.pl



      Zapraszamy również do odwiedzenia strony: www.bmsnieruchomosci.pl





      Z wyrazami szacunku

      Zarząd BMS Nieruchomości Sp. Z o.o.

      ZAPRASZAMY DO WSPOŁPRACY

      Członek zarządu

      Dorota Szajer

    • serafin666 Re: szukam powaznego administratora 28.01.05, 12:44
      ja tylko mówię to , co faktycznie myślę ; był taki moment w 1996 roku , kiedy
      byłem wykonawczym członkiem 5-u zarządów ( w tym jeden sądowy ), nie miałem ( i
      nadal nie mam ) samochodu i miałem zajęcia średnio na 3 dni w tygodniu ;
      bystrego własciciela przygotowuję do działania 1-2 dni ( i jest to
      przygotowanie o minimum klasę lepsze , niż po kursach , egzaminach , itd... - i
      nie biorę za to pieniędzy )
      • zyc samochwała 28.01.05, 13:39

        > bystrego własciciela przygotowuję do działania 1-2 dni ( i jest to
        > przygotowanie o minimum klasę lepsze , niż po kursach , egzaminach , itd... -

        SAMOCHWAŁA

        Samochwała w kącie stała
        I wciąż tak opowiadała:


        "Zdolna jestem niesłychanie,
        Najpiękniejsze mam ubranie,
        Moja buzia tryska zdrowiem,
        Jak coś powiem, to już powiem,
        Jak odpowiem, to roztropnie,
        W szkole mam najlepsze stopnie,
        Śpiewam lepiej niż w operze,
        Świetnie jeżdżę na rowerze,
        Znakomicie muchy łapię,
        Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
        Jestem mądra, jestem zgrabna,
        Wiotka, słodka i powabna,
        A w dodatku, daję słowo,
        Mam rodzinę wyjątkową:
        Tato mój do pieca sięga,
        Moja mama - taka tęga
        Moja siostra - taka mała,
        A ja jestem - samochwała!"
        • januszrom Re: samochwała 28.01.05, 13:52
          Wierszyk ładny,pamiętam z dzieciństwa.
          Jednak jeśli ktoś uważnie czyta posty na forum i wyciąga z tego wnioski dla
          siebie , nie czekając aż mu coś spadnie z nieba , to i tu można się dużo
          nauczyć.Zwłaszcza z "niektórych" postów.I wcale nie mam na myśli eksperckich.
        • basia56 Re: samochwała 28.01.05, 18:34
          Wierszyk zawsze na czasie:)

          Oczywiście, że właściciel z reguły lepiej zajmie się wszystkim niż najemny
          pracownik (czyt. zarządca), któremu zawsze trzeba patrzeć na rece tracąc na to
          czas. Ale do tego potrzebny jest ktoś dyspozycyjny z odpowiednimi
          predyspozycjami. A sądzę, że nie w każdej wspólnocie tacy ludzie znajdą się.
          Nie wyobrażam sobie uczciwie podchodzacego do sprawy współwłaściciela
          pełnoetatowo pracującego (czyt. często cały dzień), który podjąłby się takiego
          zadania).
          Propagowanie zarządu właścicielskiego na siłę jest -delikatnie mówiąc -
          nieodpowiedzialne. Równie dobrze możemy pisać, że nie święci garnki lepią i
          zachęcać każdego do robienia dla siebie wszystkiego i nie korzystania z żadnych
          fachowców. Ale chyba nawet najwspanialszej samochwale brakłoby na to w końcu
          czasu.
        • serafin666 Re: samochwała 28.01.05, 20:00
          niestety kolejny idiota
          • zyc Re: samochwała 29.01.05, 14:18
            serafin666 napisał:

            > niestety kolejny idiota

            PO ROZUM DO GŁOWY

            Bywa tak, że gdy człowiek pogrąży się we śnie,
            Członki ciała nie mogą zasnąć jednocześnie.
            Człowiek śpi, a tu naraz odezwą się uda:

            "Całą noc tak przeleżeć toż po prostu nuda,
            Zwłaszcza że my jesteśmy pełne animuszu."

            Na to łokieć odpowie: "Puszczam mimo uszu
            Waszą głupią uwagę. Ona mnie nie wzruszy."

            "Mimo uszu? Zuchwalec! - zawołały uszy. -
            Łokieć zawsze obmawia nas poza plecami."

            Tu plecy się odezwą: "Mówiąc między nami,
            Uszy się poufalą. Gdzie uszy, gdzie plecy?"

            Na to szyja zawoła: "Już nie róbcie hecy,
            Nogo, przemów do pleców, zrób to, moja droga!"

            "To mi jest nie na rękę" - powiedziała noga.

            Ręka się zaperzyła: "Ach, ty nogo bosa,
            Znowu ze mną zaczynasz! Pilnuj swego nosa!"

            Nos kichnął, aż się echo rozległo w sypialce:
            "O mnie mowa? Ja na to patrzę się przez palce."

            Tu palce oburzone zawołały chórem:
            "Bezczelny! Patrzy przez nas! Gbur jest zawsze gburem."

            Kolano, nieruchomo leżąc pod tułowiem,
            Rzekło: "Język mnie świerzbi, ale nic nie powiem."

            Język, co drzemał w ustach, obudził się, mlasnął
            I rzekł do podniebienia: "Takem smacznie zasnął,
            Teraz ja ich przegadam, skoro już nie drzemię."

            "Język - zgrzytnęły zęby - nie jest bity w ciemię."

            Ciemię się rozgniewało: "Skończcie te rozmowy,
            Czas już pójść, słowo daję, po rozum do głowy."

            "Pójść po rozum do głowy? - rzekły członki ciała. -
            Owszem. Chętnie!" I poszły. Ale głowa spała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka