zoraz
01.04.05, 10:59
Mieszkam we wspólnocie zarządzanej przez Miejski Zarząd Nieruchomości. Tak się emerytaowanym właścicielom wydaje że Miejski zawsze lepszy i za diabła nie chcą zmienić zarządcy, a byłoby ku temu koika powodów, ot choćby to, że inne wspólnoty zawsze maja na czas wysprzątane i wystrzyżone :(.
Niepokoi mnie niefrasobliwość z jaką zarządca informuje mnie o np. zmianie wysokości opłat.
Zwykle jest to kartka wsunięta w szczelinę drzwi, często walająca sie po klatce schodowej, bo akurat wypadła.
Ja juz pomijam fakt moich danych osobowych i tajemnicy korespondencji, ale myślę, że takie zawiadomienie trudno nazwać skutecznym.
Dzwonie, proszę, tłumaczę - nie pomaga. Ostatnio za przycisk od dzwonka wsunięto kartkę: proszę zgłosic się do siedziby zarządcy po zmianę wysokoćci opłat. Tego już nie wytrzymałam. Zarządca znajduje się po przeciwległej stronie miasta i pracuje do 15. Nie udałam się do ww i opłaty wnoszę w starym wymiarze /chodzi o różnicę ok 3 zł/mies ;)/.
Podejrzewam, że zarządca nie upomni się o dług conajmniej do końca roku, natomiast później będzie chciał otrzymać kwotę z odsetkami karnymi.
Więc teraz moje pytanie:
Jak powinny być dostarczane tego rodzaju informacje? Czy obowiązuje jakiś okres wyprzedzenia?