Prawo budowlane ...

10.05.05, 18:22
art.3 pkt.11

Jeżeli ktoś dysponuje interpretacjami, wyrokami, artykułami poruszającymi
zagadnienie prawa dysponowania nieruchomością, które wynika ze stosunku
zobowiązaniowego - będę wdzięczna za przytoczenie.
    • babczyk Re: Prawo budowlane ... 12.05.05, 16:10
      Jeśli tego nie ma serafin, to raczej tego nie ma nikt.

      Choć, kto to wie?
      • dozorca1 <a href="http://www.lexpolonica.pl/" target="_blank">www.lexpo 12.05.05, 16:58
        A nie wystarczy zaprenumerować to ?

        www.lexpolonica.pl/
        • kaja99 Re: <a href="<a href="http://www.lexpolonica.pl/"" target="_bl 12.05.05, 17:10
          dozorca1 napisał:

          > A nie wystarczy zaprenumerować to ?
          >
          > www.lexpolonica.pl/

          Litości, sugerujesz całkowite wtopienie się ...?

          Wbrew pozorom, problem wcale nie jest zbytnio wydumany i pojawia się w kilku
          aspektach w odniesieniu do wspólnot (i nie tylko zresztą też)rodząc różne
          komplikacje.
      • kaja99 Re: Prawo budowlane ... 12.05.05, 17:06
        babczyk napisał:

        > Jeśli tego nie ma serafin, to raczej tego nie ma nikt.

        Po cichu liczyłam jeszcze na Ciebie, ale rzeczywiście pozostaje chyba tylko serafin.
        • babczyk Re: Prawo budowlane ... 12.05.05, 17:39
          Postaram sie Cię nie zawieść.

          Ale któż to wie jakie beda wyniki mej odpowiedzi i czy Cię zadowolą.

          W internecie jest wszystkiego dużo, ale czy wszyyyyyyyystkiego?

          Pozdrawiam.
          • kaja99 Re: Prawo budowlane - podziękowania dla babczyka 12.05.05, 22:35
            babczyk napisał:

            > Postaram sie Cię nie zawieść.

            Dzięki!!!
    • serafin666 Re: Prawo budowlane ... 12.05.05, 18:27
      jeżeli wyjaśnisz co oznacza nagłówek "art. 3 pkt. 11" ( pkt piszemy bez
      kropki ! ) i zapytasz konkretnie - coś odpowiem
    • serafin666 Re: Prawo budowlane ... 12.05.05, 18:56
      prawa : własności, użytkowania wieczystego, zarządu, ograniczonego prawa
      rzeczowego – wymienione enumeratywnie ; opr oznacza – prawa wymienione w art.
      244
      kodeksu cywilnego ; stosunkami zobowiązaniowymi są więc w szczególności :
      najem , użyczenie , dzierżawa , itp...

      rozumiem , że art. 3 pkt 11 dotyczy ustawy prawo budowlane
    • serafin666 Re: Prawo budowlane ... 12.05.05, 19:09
      Gniewek E. Zakamycze 2001 stan prawny: 2001.07.01
      Komentarz do art. 244 kodeksu cywilnego ( wyimki )

      Najistotniejsze znaczenie ma podkreślenie faktu istnienia zamkniętego katalogu
      ograniczonych praw rzeczowych. Trzeba więc niezwłocznie przytoczyć za
      ustawodawcą, że „ograniczonymi prawami rzeczowymi są: użytkowanie, służebność,
      zastaw, własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu mieszkalnego, spółdzielcze
      prawo do lokalu użytkowego, prawo do domu jednorodzinnego w spółdzielni
      mieszkaniowej oraz hipoteka" (art. 244 § 1 k.c.).
      Nie można więc zaliczać do kategorii ograniczonych praw rzeczowych dalszych
      praw na rzeczach cudzych. Zmiana katalogu ograniczonych praw rzeczowych,
      prowadząca do poszerzenia lub zawężenia dotychczasowej listy, wymaga zmiany
      ustawodawstwa.
      W nawiązaniu do tego spostrzeżenia trzeba odrzucić koncepcję, według której
      poza listą art. 244 § 1 k.c. charakter ograniczonego prawa rzeczowego ma „prawo
      najmu lokalu". Nie wystarcza tu bowiem jedynie ochronna norma odsyłająca,
      według której do ochrony praw najemcy lokalu „stosuje się odpowiednio" przepisy
      o ochronie własności (art. 690 k.c.).
      • kaja99 Re: Prawo budowlane ...- wyjaśnienia 12.05.05, 20:44
        Kiedy mówimy, że ktoś ma prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane?
        M.in. prawo to wynika ze stosunku zobowiązaniowego przewidującego uprawnienia do
        wykonywania robót budowlanych. Innymi słowy, kto i na jakiej podstawie ma prawo
        starać się o pozwolenie na budowę i występować jako inwestor? W jakiej formie
        musi być stosowna zgoda właściciela na realizację inwestycji, aby z jednej
        strony nie mówić o niedopatrzeniu urzędu, a z drugiej - nie posądzać go o zbytni
        biurokratyzm? W jakiej pozycji jest inwestor przy braku stosownego
        zabezpieczenia w formie aktu notarialnego? Jak powinien postąpić urząd, kiedy w
        trakcie procesu budowlanego na podstawie decyzji wydanej na inwestora, wpłynie
        do niego inny wniosek tym razem od właściciela?

        Problem ten pojawia się chociażby przy adaptacji strychu, ale nie tylko.
        • dozorca1 Re: Prawo budowlane ...- wyjaśnienia 12.05.05, 21:09

          > Problem ten pojawia się chociażby przy adaptacji strychu, ale nie tylko.


          Ja myślę, że od kiedy adaptator strychu musi wziąć na siebie koszty zmian aktów
          notarialnych mieszkających poniżej (a może być ich sporo), problem adaptacji
          strychu stracił sens ekonomiczny.
        • dozorca1 adaptacja strychu 12.05.05, 21:25
          Kaju,

          Ja mam taki strych w super atrakcyjnym punkcie. Trudno o lepszy. I myślę
          sobie, że taki potencjalny adaptator powinien za ten strych (za metr strychu)
          zapłacić wspólnocie przynajmniej tyle, ile kosztuje metr gruntu w danej
          lokalizacji plus zwrot kosztów, jakie wspólnota poniosłaby z tytułu tej
          adaptacji, czyli praktycznie rzecz biorąc koszt zmian w aktach notarialnych. No
          inaczej ta operacja nie ma chyba sensu dla wspólnoty, jak uważasz ? Ja bym
          dodał do tych kosztów adaptatorowi jeszcze remont dachu lub obowiązek pokrycia
          kosztów ewentualnego remontu dachu.
          No i przy tych założeniach powiedzmy, że ty jesteś chętna kupić strych od
          wspólnoty. Czy nie prościej i nie taniej byłoby dla Ciebie po prostu kupić
          sobie gdzieś "normalne" mieszkanie ? Niestety ustawa o własności lokali
          spowodowała brak sensu ekonomicznego takiej adaptacji, przynajmniej tak mi się
          wydaje, chociaż nie zrobiłem symulacji na konkretnych liczbach.
          • kaja99 Re: adaptacja strychu 12.05.05, 22:01
            dozorca1 napisał:
            > Niestety ustawa o własności lokali
            > spowodowała brak sensu ekonomicznego takiej adaptacji, przynajmniej tak mi się
            > wydaje, chociaż nie zrobiłem symulacji na konkretnych liczbach.

            Też mi się tak wydaje, przynajmniej w części przypadków, chociaż również tego
            nie kalkulowałam dokładnie. Pewnym wyjściem dot. strychu jest tutaj rozwiązanie,
            które podawał serafin. Ja natomiast rzuciłam hasło "strych", ponieważ ciągle
            znajdują się chętni, którzy jednak chcą być właścicielami zbudowanego tam
            mieszkanka. Jednak, jak wspomniałam, kwestia prawa do dysponowania
            nieruchomością na cele budowlane nie dotyczy tylko strychów.
          • kaja99 Re: adaptacja strychu 12.05.05, 22:08
            dozorca1 napisał:
            > ile kosztuje metr gruntu w danej
            > lokalizacji plus zwrot kosztów, jakie wspólnota poniosłaby z tytułu tej
            > adaptacji, czyli praktycznie rzecz biorąc koszt zmian w aktach notarialnych. No
            >
            > inaczej ta operacja nie ma chyba sensu dla wspólnoty, jak uważasz ?

            To chyba zależy od konkretnej sytuacji. Słyszałam o przypadku, kiedy biedna
            niewielka wspólnota zgodziła się na adaptację, tylko w zamian za naprawę dachu.
            Do porozumienia jednak nie doszło, gdyż inwestor żądał jednak dla bezpieczeństwa
            zgody wszystkich współwłaścicieli, a jeden był przeciw, drugi natmiast
            niedostępny w tym czasie.
            • krajanka5 Re: adaptacja strychu 12.05.05, 23:58
              Ja uważam, że w przypadku adaptacji strychu należy wyjść od ceny 1 m2 pow.
              użytkowej mieszkania na rynku wtórnym w podobnej lokalizacji i na takiej samej
              kondygnacji. Tutaj należy wziąć jednak poprawkę na skosy.
              Należy wyliczyć nakłady, jakie w związku z adaptacją trzeba ponieść i porównać
              je z wartością mieszkania, które ewentualnie moglibyśmy kupić od ręki.
              Trzeba mieć na uwadze również to, że adaptacja strychu zajmie nam sporo czasu.
              W końcu taki rachunek ekonomiczny musi wyjść dla adaptującego na plus, bo nikt
              nie będzie chciał zadawać sobie tyle trudu, ot, tak sobie, dla fantazji.
              Cena gruntu raczej nie ma nic do rzeczy, bo jest zawarta w cenie metra
              mieszkania- tego, które porównujemy. A mieszkanie musi być wycenione łącznie z
              częściami wspólnymi, które do niego przynależą, a do cz. wspólnych należy grunt.

              Trochę może zawile to wyjaśniłam, ale inaczej pisząc, w wartości mieszkania,
              które porównujemy z mającym powstać mieszkaniem na strychu jest już zawarta
              wartość gruntu.
              Im lepsza lokalizacja, tym droższe mieszkania (w tym grunt).
              Takich mieszkań na strychu nie należy porównywać z mieszkaniami na rynku
              pierwotnym. Nigdy nie osiągną takiego standardu- wygląd klatki schodowej, brak
              miejsc parkingowych czy garażu.

              Reasumując - takie przedsięwzięcie musi się opłacać obu stronom - adaptującemu
              i wspólnocie.
Pełna wersja