Dodaj do ulubionych

coś dla "procesowiczów"

30.05.05, 01:55
III CZP 55/05
Pytanie prawne Sądu Apelacyjnego w Gdańsku przedstawione do rozpoznania przez
skład 3 sędziów Sądu Najwyższego:
„Czy strona traci prawo do skutecznego podniesienia w apelacji zarzutu
naruszenia przez sąd pierwszej instancji przepisów postępowania, które miało
wpływ na treść wydanego wyroku wskutek przeprowadzenia przez sąd pierwszej
instancji postępowania dowodowego z naruszeniem przepisów: art. 495 § 3
k.p.c. oraz art. 232 k.p.c. w sytuacji, gdy w terminie przewidzianym w art.
162 k.p.c. strona nie zwróciła sądowi pierwszej instancji uwagi na uchybienia
przez sąd przepisom wnosząc o wpisanie zastrzeżenia do protokołu?”
Art. 162. Strony mogą w toku posiedzenia, a jeżeli nie były obecne, na
najbliższym posiedzeniu zwrócić uwagę sądu na uchybienia przepisom
postępowania, wnosząc o wpisanie zastrzeżenia do protokołu. Stronie, która
zastrzeżenia nie zgłosiła, nie przysługuje prawo powoływania się na takie
uchybienia w dalszym toku postępowania, chyba że chodzi o przepisy
postępowania, których naruszenie sąd powinien wziąć pod rozwagę z urzędu,
albo że strona uprawdopodobni, iż nie zgłosiła zastrzeżeń bez swojej winy.
Art. 232. (106) Strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia
faktów, z których wywodzą skutki prawne. Sąd może dopuścić dowód nie wskazany
przez stronę.

Art. 495. (309) § 1. W razie prawidłowego wniesienia zarzutów przewodniczący
wyznacza rozprawę i zarządza doręczenie ich powodowi.
§ 2. W toku postępowania nie można występować z nowymi roszczeniami zamiast
lub obok dotychczasowych. Jednakże w razie zmiany okoliczności powód może
żądać zamiast pierwotnego przedmiotu sporu jego wartości lub innego
przedmiotu, a w sprawach o świadczenie powtarzające się może nadto rozszerzyć
żądanie pozwu o świadczenia za dalsze okresy.
§ 3. Okoliczności faktyczne, zarzuty i wnioski dowodowe niezgłoszone w pozwie
albo w piśmie zawierającym zarzuty od nakazu zapłaty mogą być rozpoznawane
jedynie wtedy, gdy strona wykaże, że nie mogła z nich skorzystać wcześniej
lub gdy potrzeba ich powołania wynikła później. Powód może powołać nowe fakty
i dowody w terminie tygodnia od dnia doręczenia mu pisma pozwanego
zawierającego zarzuty.
§ 4. Przepisów art. 194-196 i art. 198 nie stosuje się.
Obserwuj wątek
    • serafin666 Re: coś dla "procesowiczów" - "RZ" 01.06.2005 01.06.05, 10:02
      Znaczenie uchwał i wyroków Sądu Najwyższego

      Siła argumentów i autorytet


      Marcin K. twierdzi, że jego sytuacja jest taka sama jak Krystyny S., której SN
      przyznał emeryturę. Jemu ZUS emerytury odmawia, bo, jak wyjaśnia, wiąże go
      tylko uchwała siedmiu sędziów SN, a nie wyrok.

      Czy ZUS ma rację? Czy może być tak, że jednemu obywatelowi SN przyznaje
      świadczenie, a drugiemu w tej samej sytuacji ZUS go odmawia? - pyta Marcin K.
      Podobne pytania padają na tle sporów cywilnych, gospodarczych, rodzinnych.
      Szczególne rozgoryczenie budzi to, co - często słusznie - ludzie uważają za
      brak respektu dla Sądu Najwyższego.

      Jakie zatem znaczenie mają jego werdykty?

      Bardzo duże, bo chociaż - odmiennie niż w prawie anglosaskim - sędzia nie
      tworzy prawa, to jest "ustami ustawy": interpretuje je i stosuje.

      W razie rozbieżności wyroków Znaczenie orzecznictwa SN wynika z podstawowego
      zadania, jakie stawia przed nim konstytucja. Jest nim nadzór nad orzekaniem
      sądów powszechnych i wojskowych. W ramach tego nadzoru powinien zapewnić, by w
      takich samych okolicznościach prawnych i faktycznych zapadały takie same
      orzeczenia.

      Przyczyną rozbieżności jest często niejasność samego prawa, więc i odmienność
      interpretacji. Z wnioskiem o wyjaśnienie zagadnienia prawnego wywołującego
      różnice w orzecznictwie sądów lub samego SN może wystąpić pierwszy prezes SN,
      rzecznik praw obywatelskich, prokurator generalny, a w sprawach rentowych,
      emerytalnych oraz ubezpieczeń majątkowych i osobowych - także rzecznik
      ubezpieczonych. Na takie pytania, zwane abstrakcyjnymi, bo są oderwane od
      konkretnych spraw, odpowiada SN w składzie siedmiu sędziów, w składzie całej
      Izby SN, połączonych izb albo nawet całego składu SN. Uchwały w składzie
      większym niż siedmiu sędziów podejmowane są sporadycznie.

      Na tle konkretnej sprawy
      Jeśli przy rozpatrywaniu apelacji czy zażalenia pojawią się wątpliwości prawne,
      sąd II instancji także może przedstawić je do rozstrzygnięcia SN. Ten może albo
      udzielić odpowiedzi w formie uchwały, alboprzejąć sprawę do rozpoznania, co
      czyni sporadycznie.

      Są to uchwały wyjaśniające wątpliwości powstałe na tle konkretnych spraw. Z
      reguły jednak mają znacznie ogólniejsze. Uchwały wydane w celu wyjaśnienia
      wątpliwości zgłoszonych przez sąd II instancji wiążą w danej sprawie, tj. tej,
      na której tle powstało zagadnienie prawne. SN podejmuje te uchwały w
      trzyosobowym składzie. Wolno mu odmówić podjęcia uchwały, gdy w jego ocenie
      odpowiedź nie miałaby wpływu na wynik sprawy.

      Najważniejsza busola
      Uchwały będące odpowiedzią na pytania prawne sądów II instancji w innych
      sprawach niż te, których bezpośrednio dotyczą, mocy wiążącej nie mają. Stoi
      jednak za nimi siła argumentacji i autorytet SN. W praktyce są respektowane
      przez sądy i mają znaczny wpływ na rozstrzygnięcia w innych sprawach, ale tylko
      takich samych i podobnych.

      Strony w postępowaniu sądowym bardzo często powołują się na stanowisko SN
      zajęte na tle konkretnych spraw. Mogą oczekiwać, że jeśli sąd I czy II
      instancji orzeknie wbrew temu stanowisku, to gdy sprawa dotrze do SN, zostanie
      rozstrzygnięta zgodnie z wcześniej wyrażonym poglądem. To najważniejsza busola
      dla sądów, a także urzędów, jeśli spory powstające w związku z ich
      działalnością mogą trafić do sądu powszechnego.

      O niezrozumieniu znaczenia orzeczeń SN świadczy więc odpowiedź udzielona
      Marcinowi M. przez ZUS. To prawda, że wyrok, na który się powołuje, nie ma
      formalnie mocy wiążącej w jego sprawie, ale nie oznacza to, że ZUS może go
      zignorować.

      Niestety, zdarza się, że również SN pod wpływem różnych argumentów zmienia
      własną wykładnię. Tak było np. po wejściu w życie konstytucji.

      Moc zasady prawnej
      Jeszcze inaczej przedstawia się kwestia mocy wiążącej uchwał podejmowanych w
      odpowiedzi na pytania prawne (tzw. abstrakcyjne) pierwszego prezesa SN,
      prokuratora generalnego, rzecznika praw obywatelskich i rzecznika
      ubezpieczonych.

      Przepisy nic nie mówią o mocy wiążącej uchwał SN podjętych w składzie
      siedmioosobowym. Wiążą tylko uchwały rozstrzygające wątpliwości rozpatrywane
      wskutek skargi kasacyjnej w składzie zwykłym, ale w konkretnej sprawie.

      Sędziowie podejmujący uchwałę w siedmioosobowym składzie mogą jednak
      zadecydować o nadaniu jej mocy zasady prawnej. Takąmoc uzyskują automatycznie
      uchwały pełnego składu SN, składu połączonych izb oraz składu całej izby.

      W tej chwili w SN są cztery izby: Cywilna; Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i
      Spraw Obywatelskich; Karna; Wojskowa.

      Uchwały mające moc zasad prawnych są wiążące przede wszystkim dla samego SN,
      ale nie bezwzględnie i na zawsze. Jeżeli jednak jakikolwiek skład SN zamierza
      odstąpić od zasady prawnej, musi przedstawić zagadnienie do rozstrzygnięcia
      pełnemu składowi izby. Odstąpienie od zasady uchwalonej przez izbę, przez
      połączone izby albo przez pełny skład SN wymaga rozstrzygnięcia w drodze
      uchwały odpowiednio przez właściwą izbę, połączone izby lub pełny skład SN.

      SN także się myli
      Mimo oczywistego znaczenia uchwał i orzeczeń SN dla praktyki stosowania prawa
      nie dysponuje on żadnymi środkami natury administracyjnej do wymuszenia
      posłuchu, oprócz tzw. nadzoru judykacyjnego. Po prostu, jeśli sąd orzeknie
      wbrew poglądowi prawnemu wyrażonemu w uchwale, wyroku, postanowieniu SN, można
      oczekiwać, że gdy sprawa trafi na wokandę SN, wyda on orzeczenie zgodne z
      własnymi poglądami. Jeżeli więc ZUS odmówi Marcinowi M. emerytury, może on
      liczyć na to, że jeśli odwoła się do sądu, ten emeryturę mu przyzna. Pod
      warunkiem, że jego sytuacja jest dokładnie taka sama jak Krystyny S. i nie
      uległy zmianie przepisy, które zadecydowały o korzystnym rozstrzygnięciu jej
      sprawy.

      SN na pewno doprowadzi do korekty zaskarżonego wyroku, jeśli uchwała
      zlekceważona przez sąd czy sądy niższej instancji ma moc zasady prawnej, chyba
      że w związku z tą konkretną sprawą zwykły skład SN uzna z jakichś względów
      konieczność generalnego odstąpienia od własnego poglądu. To jednak zdarza się
      wyjątkowo.

      Nie należą natomiast niestety do rzadkości sytuacje, że jeden skład SN zajmuje
      w odniesieniu do tej samej kwestii stanowisko inne niż wcześniej wyrażone.
      Takie rozbieżności utrzymują się niekiedy przez dłuższy czas. Regułą jest, że
      występują one również w orzecznictwie sadów niższej instancji. Podważa to
      zaufanie obywatela do prawa i sądów. Nie musi on przecież rozumieć niuansów
      prawniczych, złożoności zagadnień występujących w takich sprawach.

      Wydaje się więc, że i uprawnieni, i sam SN korzystają nazbyt oszczędnie z
      instytucji pytań prawnych.

      Izabela Lewandowska, dziennikarka "Rzeczpospolitej"
      • ktob8080 Re: coś dla "procesowiczów" - "RZ" 01.06.2005 01.06.05, 10:50
        serafin, stąnałeś na wysokości zadania przytaczając ten tekst;
        dobrze byłoby również, abyś przy cytowanych orzeczeniach SN, wyraźnie zaznaczał,
        czy jest to uchwała SN w składzie siedmiu sędziów;
        wyrawane z kontekstu pojedyncze zdania wyroków w konkretnych sprawach mogą być
        mało przydatne i wprowadzać w błąd
        • ulot Re: coś dla "procesowiczów" - "RZ" 01.06.2005 01.06.05, 11:50
          Witam.
          A tak naprawdę to prwie we wszystkich sprawach gdzie wartość sporu nie
          przekracza kwoty ...... to brak jest podstaw do rozpatrzenia sprawy przez SN
          np. jako kasacji. A niestety prawie zawsze sprawy właścicieli w wspólnocie
          mieszkaniowej roszczeniowe nie przekraczają magicznej kwoty uprawniającej do
          rozpatrzenia przez SN. A Sądy Okręgowe i Apelacyjne dobrze o tym wiedzą i
          bardzo chętnie korzystają z własnych różniących się interpretacji tych samych
          przepisów prawa.
    • serafin666 Re: coś dla "procesowiczów" 03.06.05, 13:13
      w dzisiejszej "RZ" :

      Bezprawie w polisach

      Podpisując polisy, często padamy ofiarą firm ubezpieczeniowych. Nawet
      największe z nich jak PZU, Warta, Hestia stosują w umowach zabronione przez
      prawo zapisy.
      We wszystkich 30 zbadanych przez nadzór ubezpieczeniowy najpopularniejszych
      ubezpieczeniach znalazły się klauzule naruszające interesy konsumentów. Do
      najczęstszych należą ograniczenia możliwości wcześniejszego wypowiedzenia umowy
      oraz prawo do zerwania umowy z klientem w przypadku niezapłacenia przez niego w
      terminie składki, bez wcześniejszego wezwania do zapłaty, przerzucanie na
      ubezpieczonego nadmiernych zobowiązań. -Nie spodziewaliśmy się, że jest aż tak
      źle - mówi Marian Małecki z Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy
      Emerytalnych.

      Zawiadomienie nawet na bramie

      Zmieniają się zasady doręczeń pism przewidziane w kodeksie postępowania
      administracyjnego.

      Wchodzące dziś w życie znowelizowane przepisy k.p.a. (Dz. U. nr 78, poz. 682)
      regulują postępowanie z pismami urzędowymi, gdy nie udaje się ich doręczyć w
      sposób przewidziany dotychczas w kodeksie. Jeśli przesyłka była wysłana pocztą,
      to placówka pocztowa przechowuje pismo przez czternaście dni. W razie
      nieskutecznego doręczania pisma przez pracowników urzędu gminy, upoważnioną
      osobę lub organ pismo składa się na 14 dni w urzędzie gminy (miasta).
      Zawiadomienie o pozostawieniu pisma w tych miejscach umieszcza się w oddawczej
      skrzynce pocztowej lub gdy nie jest tomożliwe, na drzwiach mieszkania adresata,
      jego biura lub innego pomieszczenia, w którym wykonuje czynności zawodowe, bądź
      w widocznym miejscu przy wejściu na posesję adresata. Zawiadomienie powinno
      zawierać informację o możliwości odbioru pisma w ciągu siedmiu dni, licząc od
      dnia jego pozostawienia. Jeśli w tym terminie przesyłka nie zostanie podjęta,
      pozostawia się powtórne zawiadomienie o możliwości jej odbioru w terminie nie
      dłuższym niż 14 dni od daty pierwszego zawiadomienia. Doręczenie uważa się za
      dokonane z upływem ostatniego dnia okresu czternastodniowego, na który pismo
      pozostawia się w placówce pocztowej bądź w urzędzie. Włącza się je wówczas do
      akt sprawy.
    • serafin666 Re: coś dla "procesowiczów" 04.06.05, 01:59
      2002.07.30 postanow. SN IV CKN 1226/00 OSNC 2003/7-8/113
      Zasadność kwestionowanej przez współwłaściciela wysokości obciążających go
      wydatków i innych ciężarów, a także powinności biernego zachowania się,
      określonych przez sąd orzekający na podstawie art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 24
      czerwca 1994 r. o własności lokali (jedn. tekst: Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz.
      903), podlega ocenie według przepisów kodeksu cywilnego o współwłasności.

      art. 11 ust. 2 :
      Jeżeli uczynienie zadość przesłance samodzielności lokali wymaga wykonania
      robót adaptacyjnych, sąd może w postanowieniu wstępnym, uznającym żądanie
      ustanowienia odrębnej własności lokali w zasadzie za usprawiedliwione,
      upoważnić zainteresowanego uczestnika postępowania do ich wykonania -
      tymczasowo na jego koszt. W razie przeszkód stawianych przez innych
      uczestników, sąd - w postanowieniu wstępnym lub w postanowieniu oddzielnym -
      może wydać stosowne nakazy lub zakazy.
    • serafin666 Re: coś dla "procesowiczów" 05.06.05, 21:47
      Jak zmieniały się przepisy
      Jest oczywiste, że orzeczenia uchylające wyroki pierwszoinstancyjne wydłużają
      postępowania. Dlatego systematycznie ogranicza się podstawy dopuszczające
      uchylenie orzeczenia.
      Pierwszym tego objawem było wprowadzenie apelacji zamiast rewizji. Apelacja
      bowiem (w przeciwieństwie do rewizji) prowadzi do merytorycznego rozpoznania
      sprawy również w postępowaniu odwoławczym i do zmiany zaskarżonego wyroku lub
      zastąpienia go nowym. W razie więc uwzględnienia apelacji powinno dojść do
      wydania orzeczenia reformatoryjnego, zupełnie zaś wyjątkowo - do uchylenia
      wyroku pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.
      Przepisy wprowadzające apelację pozwalały na kasację orzeczenia z powodu
      konieczności przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości lub w znacznej
      części. Kolejna nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego wykluczyła uchylenie
      wyroku z powodu konieczności uzupełnienia materiału dowodowego.
      W aktualnym stanie prawnym są jedynie trzy podstawy uchylenia wyroku:
      · > nieważność postępowania,
      · > brak rozpoznania istoty sprawy,
      · > konieczność przeprowadzeniapostępowania dowodowego w całości.
      Nie tylko Biedronka
      Jednak sądy drugiej instancji, wbrew zasadzie merytorycznego rozpoznania
      sprawy, nazbyt często wydają orzeczenia kasatoryjne, dokonując nadinterpretacji
      art. 386 k.p.c.
      Doskonałym tego przykładem jest wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku w głośnej
      sprawie Biedronki. Otóż uchylił on werdykt Sądu Okręgowego w Elblągu i
      przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Przyczyną, dla której wydał
      orzeczenie kasatoryjne, były braki w materiale dowodowym, mimo że k. p. c. nie
      przewiduje takiej podstawy uchylenia. Skoro w tak głośnej i medialnej sprawie
      sąd odwoławczy uchylił orzeczenie z tych powodów, to zapewne tym chętniej czyni
      się to w innych.
      Nie w całości, lecz w części
      W sprawach, w których zapadły wyroki kasatoryjne, najczęściej przywoływaną
      podstawą jest art. 386 § 4 k. p. c., czyli konieczność przeprowadzenia
      postępowania dowodowego w całości. Natomiast z uzasadnień tych wyroków wynika
      jedynie potrzeba uzupełnienia postępowania w części, np. przesłuchania
      dodatkowego świadka zgłoszonego w apelacji, uzupełnienia opinii biegłych.
      W znanych mi sprawach sądy pierwszej instancji przeprowadziły postępowania
      dowodowe w zakresie wnioskowanym przez strony (a także dopuściły dowody z
      urzędu, bo taka była konieczność), mimo to orzeczenia zostały uchylone, a
      sprawy przekazane do ponownego rozpoznania właśnie na podstawie art. 386 § 4.
      Tymczasem gdy dodatkowe dowody są jedynie niewielkim wycinkiem już
      przeprowadzonego postępowania dowodowego, uchylenie wyroku z powodu
      konieczności przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości wydaje się co
      najmniej kontrowersyjne. Sąd odwoławczy ma oczywiście prawo do własnej oceny
      postępowania dowodowego, w tym jego poszerzenia, ale jako sąd merytoryczny
      powinien je uzupełnić.
      Nasuwa się więc wniosek, że sądy drugiej instancji traktują podstawę prawną
      określoną art. 386 § 4 k. p. c. bardzo szeroko i nie dostrzegają, że jej
      granice zostały znacznie zawężone.
      Nadużywana instytucja
      Nadużywanie przez sądy odwoławcze instytucji uchylenia wyroku - mimo
      wielokrotnych zmian k. p. c. w kierunku usytuowania ich w systemie jako sądów
      merytorycznych - ma istotne znaczenie dla przewlekłości postępowania. Ale nie
      tylko.
      Po pierwsze: orzeczenia kasatoryjne mają bezpośrednie przełożenie na czas
      postępowań. Z reguły trwają one znacznie dłużej niż te, które kończą się
      wyrokiem reformatoryjnym. Ma to istotne znaczenie dla stron, szczególne w
      określonego rodzaju sprawach, np. z zakresu ubezpieczeń społecznych, które
      dotyczą najczęściej osób schorowanych i w podeszłym wieku, czy gospodarczych,
      gdzie szybkie rozstrzygnięcie ważne jest ze względu na stan firmy. Zdarzają się
      nawet dwukrotne uchylenia w tej samej sprawie. W rezultacie postępowania, które
      zgodnie z dyrektywami unijnymi powinny skończyć się w rozsądnym terminie,
      ciągną się latami.
      Po drugie: wyroki sądów drugoinstancyjnych wyznaczają kierunki orzecznictwa.
      Jeśli zatem z uzasadnienia orzeczeń przekazujących sprawy do ponownego
      rozpoznania dla sądu pierwszej instancji wynika obowiązek poszukiwania dowodów
      i przeprowadzania ich z urzędu, jest to kształtowanie pewnej praktyki
      orzeczniczej. Sędziowie, czyniąc zadość zaleceniom sądów apelacyjnych, wbrew
      obowiązującej zasadzie kontradyktoryjności, nie tylko prowadzą postępowanie
      dowodowe w granicach wskazanych przez strony, ale wykazują inicjatywę (czasami
      jako jedyny uczestnik postępowania) w kierunku ustalenia tzw. prawdy
      materialnej, która była jedną z fundamentalnych zasad socjalistycznego modelu
      postępowania cywilnego, lecz nie znajduje już odzwierciedlenia w obowiązującej
      procedurze. Niewątpliwie przedłuża to postępowania, nie wspominając już o
      sprowadzaniu sądu do roli rzecznika interesów jednej ze stron, a tak być nie
      powinno.
      Po trzecie: orzeczenia kasatoryjne wpływają destrukcyjnie na sędziów
      pierwszoinstancyjnych. Są bowiem odbierane jako wyraz dezaprobaty dla ich
      pracy. Dlatego wywołują niechęć do szybkiego kończenia spraw, zmuszając do
      prowadzenia postępowania dowodowego z urzędu i uwzględniania wszelkich,
      niekoniecznie słusznych, wniosków stron.
      Skarga na podstawę uchylenia
      Jakie są przyczyny tego stanu rzeczy? Jak to się dzieje, że wyroki kasatoryjne
      zapadają bez wyraźnego prawnego uzasadnienia podstawy uchylenia?
      Podstawową tego przyczyną jest brak możliwości zaskarżenia tego typu orzeczeń.
      Strony nie mają żadnego wpływu na decyzje kasatoryjne sądów odwoławczych, nie
      przysługuje od nich bowiem środek odwoławczy. Wyroki uchylające nie podlegają
      kontroli merytorycznej, ani żadnej innej. Oceny zasadności uchylenia nie
      przewiduje również ustawa o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania
      sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki, która ze swojej
      istoty ma zapobiegać przewlekłości postępowań sądowych.
      Nasuwa się zatem oczywisty wniosek: niemożność zaskarżenia podstaw uchylenia
      orzeczenia i pozostawienie orzeczeń kasatoryjnych poza wszelką kontrolą
      prowadzi do przedłużania procesów cywilnych. Dlatego zasadny wydaje się
      postulat wprowadzenia instytucji zaskarżenia, np. skargi na podstawy uchylenia.
      Niewątpliwie stanowiłaby ona tamę dla nieuzasadnionych uchyleń, a jednocześnie
      byłaby gwarancją merytorycznego rozstrzygnięcia w rozsądnym terminie. Wniosek
      tym bardziej zasługuje na rozważenie, że same działania ustawodawcy,
      systematycznie ograniczające podstawy uchylenia, nie wpływają na zwiększenie
      stabilności orzecznictwa, a przede wszystkim nie zapobiegają przewlekłości
      postępowań.
      Danuta Ciszewska, sędzia Sądu Okręgowego w Koszalinie

      Orzeczenie kasatoryjne uchyla wyrok sądu pierwszej instancji i przekazuje
      sprawę do ponownego rozpoznania temu sądowi Orzeczenie reformatoryjne
      rozstrzyga co do istoty sprawy

      tekst sędziego sądu okręgowego – „RZ” z dnia 4 maja 2005 roku
    • serafin666 Re: coś dla "procesowiczów" - dzisiejsza "RZ" 07.06.05, 10:22
      z 31 grudnia 2005 r. (Dz. U. z 2004 r. nr 89, poz. 844) na 31 grudnia 2006 r.
      Rada Ministrów przesunęła stosowanie PKWiU do celów: VAT, akcyzy, podatku
      dochodowego od osób prawnych oraz od osób fizycznych, zryczałtowanego podatku
      dochodowego w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych oraz karty
      podatkowej (Dz. U. nr 90 poz. 760)

      Usługi windykacyjne są legalne
      Po wczorajszym wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie przekazywania
      przez Polkomtel firmom windykacyjnym danych osobowych jego dłużników odetchnie
      z ulgą nie tylko jeden operator sieci telefonii komórkowej.
    • serafin666 Re: coś dla "procesowiczów" - staranność banku 07.06.05, 11:25
      IV CK 158/03 – wyrok z dnia 19 marca 2004 r.
      Bank, który nie sprawdził czy podany przez klienta numer rachunku dotyczy
      wierzyciela, oznaczonego w poleceniu przelewu, działa bez zachowania należytej
      staranności, jakiej można wymagać od profesjonalisty, do którego jego
      kontrahent ma szczególne zaufanie.
    • serafin666 Re: coś dla "procesowiczów" 09.06.05, 09:41
      III CZP 62/05 Pytanie prawne Sądu Okręgowego w Szczecinie przedstawione do
      rozpoznania przez skład 3 sędziów Sądu Najwyższego:
      „1. Czy zarządca nieruchomości, ustanowiony przez wspólnotę mieszkaniową na
      podstawie art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali,
      do dnia 5 lutego 2005 r. mógł reprezentować wspólnotę na zewnątrz, w tym
      udzielać pełnomocnictw procesowych, a w przypadku odpowiedzi negatywnej
      2. Czy z dniem wejścia w życie zmiany przepisu art. 87 § 1 k.p.c. dokonanej
      mocą art. 1 pkt 12 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks
      postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw, czynność wniesienia pozwu
      przez zarządcę jako osobę sprawującą zarząd majątkiem wspólnoty mieszkaniowej
      nabiera skuteczności, wobec uzyskania w dniu wejścia w życie znowelizowanego
      przepisu art. 87 § 1 k.p.c. podstawy prawnej umocowania do działania w jej
      imieniu i ewentualnie z jakim dniem następuje materialnoprawny skutek
      wniesienia pozwu, tj. z dniem jego faktycznego złożenia, czy też z dniem
      wejścia w życie zmiany ustawy Kodeks postępowania cywilnego (...) z dnia 2
      lipca 2004 r.?”

      III CK 537/04 – postanowienie SN z dnia 23 lutego 2005 r.
      Ostateczna decyzja administracyjna, mimo jej zaskarżenia do sądu
      administracyjnego, stanowi podstawę wpisu do księgi wieczystej.

      II CK 556/04 – wyrok z dnia 18 marca 2005 r.
      Oparcie wyroku na podstawie faktycznej nie powołanej przez powoda jest
      orzeczeniem ponad żądanie w rozumieniu art. 321 k.p.c.
      • gosiakz z doświadczenia "procesowicza" 09.06.05, 18:12
        Witam...
        Po 11 miesiącach myślenia Sąd Okręgowy w Łodzi doszedł do wniosku, że dokumenty
        procesowe zostały dostarczone niodpowiedniej osobie i sprawa nie zostaje
        zamknięta.
        Sąd nie zdążył w tym czasie ustalić stron sprawy !!( dodam, że powodem jestem
        ja , a pozwanym WM reprezentowana w/g umowy o zarządzanie przez zakład
        budżetowy )
        Cdn.
    • serafin666 Re: żądania kandydata na przymusowego zarządcę 09.06.05, 12:47
      Łódź , 14 czerwca 2005 roku

      Sąd Okręgowy w Łodzi
      III Wydział Cywilny
      sygn. Akt : III Ca ............ Pl. Dąbrowskiego 5 , 90-921 Łódź

      Stanowisko kandydata na funkcję zarządcy przymusowego nieruchomości przy
      ul. ................................ w Łodzi – przed rozprawą w dniu 29
      czerwca 2005 roku

      W związku z możliwością ustanowienia mnie zarządcą przymusowym wnioskuję , by
      ewentualne postanowienie Wysokiego Sądu zawierało następujące elementy :

      a/ datę podjęcia czynności i częstotliwość składania Sądowi sprawozdań ;
      b/ zobowiązanie aktualnego tymczasowego zarządcę przymusowego do przeka- zania
      zarządcy przymusowemu zbilansowanego na ostatni dzień miesiąca spra-wowania
      tymczasowego zarządu przymusowego i zatwierdzonego przez Sąd :
      1 – stanu środków finansowych ( rachunki bankowe + gotówka )
      2 - stanu zobowiązań członków wspólnoty wobec wspólnoty
      3 - stanu zobowiązań wspólnoty wobec członków wspólnoty
      4 – stanu zobowiązań wspólnoty wobec dostawców towarów i usług
      5 – innych zobowiązań wspólnoty ( cywilnoprawnych , administracyjnych ,
      itp... )
      suma bilansowa 1 + 2 – 3 – 4 – 5 = 0 ;
      c/ upoważnie zarządcy przymusowego do dokonywania wszelkich czynności , w
      tym czynności zachowawczych, i składania wszelkich oświadczeń niezbędnych
      do kierowania sprawami wspólnoty mieszkaniowej , reprezentowania jej na
      zewnątrz oraz w stosunkach między wspólnotą a poszczególnymi właściciela-
      mi lokali , a w szczególności :
      1 – do ustalania zakresu rzeczowego wydatków oraz wielkości środków finanso-
      wych niezbędnych do ich pokrywania
      2 – wysokości należnych od właścicieli zaliczek na pokrywanie tych kosztów
      3 – określania zasad rozliczeń pokrywania kosztów przez właścicieli .

      Te niewątpliwie szerokie uprawnienia dla zarządcy przymusowego wydają się być
      niezbędnymi ze względu na specyficzną ( bardzo skomplikowaną ) sytuację panują-
      cą w obrębie tej nieruchomości .



      .....................................................

      / ........................... – nr licencji ........ /


      Załączam :

      4 odpisy pisma
      • ktob8080 Re: żądania kandydata na przymusowego zarządcę 09.06.05, 13:21
        świetne - widać, że zarządca z głową (czy uczciwy - nie wiadomo);
        tylko ta data ...(14 VI br) chyba za bardzo wybiega do przodu
    • serafin666 Re: żądania kandydata na przymusowego zarządcę 09.06.05, 17:37
      po namyśle dodałem poprawkę w lit.C pkt 4 : teraz brzmi tak :

      Łódź , 14 czerwca 2005 roku

      Sąd Okręgowy w Łodzi
      III Wydział Cywilny
      sygn. akt : III Ca ......... Pl. Dąbrowskiego 5 , 90-921 Łódź

      Stanowisko kandydata na funkcję zarządcy przymusowego nieruchomości przy
      ul. ........................... w Łodzi – przed rozprawą w dniu 29 czerwca
      2005 roku

      W związku z możliwością ustanowienia mnie zarządcą przymusowym wnioskuję , by
      ewentualne postanowienie Wysokiego Sądu zawierało następujące elementy :

      a/ datę podjęcia czynności i częstotliwość składania Sądowi sprawozdań ;
      b/ zobowiązanie aktualnego tymczasowego zarządcę przymusowego do przeka- zania
      zarządcy przymusowemu zbilansowanego na ostatni dzień miesiąca spra-wowania
      tymczasowego zarządu przymusowego i zatwierdzonego przez Sąd :
      1 – stanu środków finansowych ( rachunki bankowe + gotówka )
      2 - stanu zobowiązań członków wspólnoty wobec wspólnoty
      3 - stanu zobowiązań wspólnoty wobec członków wspólnoty
      4 – stanu zobowiązań wspólnoty wobec dostawców towarów i usług
      5 – innych zobowiązań wspólnoty ( cywilnoprawnych , administracyjnych ,
      itp... )
      suma bilansowa 1 + 2 – 3 – 4 – 5 = 0 ;
      c/ upoważnie zarządcy przymusowego do dokonywania wszelkich czynności , w
      tym czynności zachowawczych, i składania wszelkich oświadczeń niezbędnych
      do kierowania sprawami wspólnoty mieszkaniowej , reprezentowania jej na
      zewnątrz oraz w stosunkach między wspólnotą a poszczególnymi właściciela-
      mi lokali , a w szczególności do :
      1 – ustalania zakresu rzeczowego wydatków oraz wielkości środków finanso-
      wych niezbędnych do ich pokrywania
      2 – wysokości należnych od właścicieli zaliczek na pokrywanie tych kosztów
      3 – określania zasad rozliczeń pokrywania kosztów przez właścicieli
      4 – dokonywania samodzielnie czynności opisanych w art. 15 i art. 16 ustawy
      o własności lokali .

      Te niewątpliwie szerokie uprawnienia dla zarządcy przymusowego wydają się być
      niezbędnymi ze względu na specyficzną ( bardzo skomplikowaną ) sytuację
      panującą w obrębie tej nieruchomości .


      .....................................................

      / .......................... – nr licencji ......... /
    • babczyk Warto to wiedzieć....... 09.06.05, 18:58
      Kara porządkowa

      Prawo karne

      Przepis art. 49 § 1 ustawy z 27.7.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych
      (Dz.U. Nr 98, poz.1070 ze zm.) nie ma zastosowania w wypadku naruszenia w
      piśmie powagi czynności sądowych albo ubliżenia w piśmie skierowanym do sądu
      temu organowi, innemu organowi państwowemu albo osobom biorącym udział w
      sprawie.

      Uchwała SN z 25.3.2003 r., I KZP 1/03

    • serafin666 Re: coś dla "procesowiczów" - sprawy developerskie 09.06.05, 21:11
      IV CKN 305/01 – wyrok z dnia 9 lipca 2003 r.
      Tak zwana umowa deweloperska, na podstawie której zamawiający jest zobowiązany
      do zapłaty całej należności za wybudowanie lokalu, ustanowienie jego odrębnej
      własności i przeniesienie jej na zamawiającego, nie jest umową przedwstępną
      (art. 389 k.c.).
    • serafin666 Re: coś dla "procesowiczów" 10.06.05, 12:58
      III CZP 33/05
      Pytanie prawne Sądu Apelacyjnego w Gdańsku przedstawione do rozpoznania przez
      skład 3 sędziów Sądu Najwyższego:
      „Czy ogół właścicieli, których wyodrębnione lokale wchodzą w skład określonej
      nieruchomości tworzy wspólnotę mieszkaniową w rozumieniu art. 6 ustawy z dnia
      24 czerwca 1994 r. o własności lokali (jedn. tekst: Dz. U. z 2000 r. Nr 80,
      poz. 903 ze zm.) w sytuacji, gdy na nieruchomości tej pozostaje niewyodrębniona
      część samodzielnych lokali mieszkalnych należących do gminy, której przysługuje
      prawo własności gruntu, zaś właścicielom lokali wyodrębnionych przysługują
      udziały we współużytkowaniu wieczystym tego gruntu?”

      i odpowiedź Sądu Najwyzszego :

      Uchwała SN z 9 czerwca 2005 r. (sygn. akt III CZP 33/05).
      Wspólnota mieszkaniowa powstaje w razie sukcesywnego wyodrębniania lokali przez
      właściciela nieruchomości z jednoczesnym oddawaniem w użytkowanie wieczyste
      części gruntu, choćby niektóre lokale pozostawały niewyodrębnione.
    • serafin666 Re: coś dla "procesowiczów" - ciekawe pytanie !!! 11.06.05, 10:27
      I KZP 28/05
      Pytanie prawne Sądu Okręgowego w Katowicach przedstawione do rozpoznania przez
      skład 3 sędziów Sądu Najwyższego:
      „Czy strażnik Straży Miejskiej (gminnej) jest funkcjonariuszem publicznym w
      rozumieniu art. 115 § 13 k.k.?”
    • serafin666 Re: coś dla "procesowiczów" 11.06.05, 17:26
      1993.03.10 uchwała SN III CZP 8/93 OSNC 1993/9/153
       Od chwili wejścia w życie ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy -
      Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 55, poz. 321) skorzystanie z zarzutu przedawnienia
      roszczenia majątkowego, dochodzonego z tytułu rękojmi, może być w wyjątkowych
      okolicznościach uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 5
      k.c.)
      • babczyk Złożenie fałszywego podpisu jest ................ 12.06.05, 11:53
        Złożenie fałszywego podpisu jest podrobieniem dokumentu



        Przestępstwo materialnego fałszerstwa dokumentu art. 270 § 1 k.k. może być
        popełnione albo przez podrobienie albo przerobienie dokumentu.
        W języku polskim przez podrobienie rozumiemy wykonanie imitacji jakiejś rzeczy
        mającej uchodzić za oryginał; sfałszowanie czegoś; wykonanie drugiego
        egzemplarza jakiegoś przedmiotu po to żeby się nim nielegalnie posługiwać.
        Natomiast sfałszowanie oznacza między innymi przedstawienie czegoś niezgodnie z
        prawdą, zniekształcenie.

        Sąd najwyższy stwierdził, że podrobieniem dokumentu w rozumieniu art. 270 § 1
        k.k. jest także potwierdzenie przez uczestnika czynności procesowej fałszywym
        podpisem, nieprawdziwych danych w protokole utrwalającym tę czynność procesową.
        Znamię „w celu użycia za autentyczny” (art. 270 § 1 k.k.) zrealizowane zostaje
        również wtedy, gdy celem działania sprawcy jest użycie dokumentu przez inną
        osobę.

        Pojęcie „podrobiony dokument” rodzi wątpliwości ze względu na logiczną
        sprzeczność między terminami „podrobiony” i „dokument”.
        Podrobiony „dokument” w rzeczywistości nie jest dokumentem, a jego atrapą.
        Jednakże z uwagi na to, że taką terminologią posługują się słowniki języka
        polskiego i kodeks karny, także Sąd Najwyższy nazywa dokumentem falsyfikat
        dokumentu. Dokument jest podrobiony wówczas, gdy nie pochodzi od tej osoby, w
        której imieniu został sporządzony. Podpisanie innej osoby jej nazwiskiem na
        dokumencie mającym znaczenie prawne, nawet za zgodą tej osoby, stanowi
        przestępstwo z art. 270 § 1 k.k. Treść przepisu art. 270 § 1 k.k. nie daje
        podstawy do przyjęcia, że „cel użycia dokumentu” dotyczy wyłącznie sprawcy
        podrobienia. Wręcz odwrotnie, wynik analizy językowej tego sformułowania
        jednoznacznie wskazuje, iż znamię „w celu użycia za autentyczny” wypełnione
        zostaje także wtedy, gdy sprawca działa w celu użycia dokumentu przez inną
        osobę.

        Uchwała Sądu Najwyzszego z dnia 17 marca 2005 r., sygn. akt I KZP 2/05

    • iga35 Re: coś dla "procesowiczów" 12.06.05, 19:23


      Witam.
      Sypiecie tymi wyrokami,to i ja coś sypnę

      www.giodo.gov.pl/data/filemanager_pl/112.pdf
      iga
    • serafin666 Re: coś dla osobiście zainteresowanych 16.06.05, 05:56
      Uchwała SN z dnia 15 czerwca 2005 r. (sygn. akt II UZP 3/05).
      Wskazanie we wniosku o emeryturę tych samych 20 lat kalendarzowych z całego
      okresu podlegania ubezpieczeniu, które zostały przyjęte do obliczenia podstawy
      wymiaru uprzednio pobieranej renty oznacza, że podstawa wymiaru emerytury może
      być obliczona w myśl art. 21 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o
      emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (jednolity tekst: Dz.
      U z 2004r. nr 39, poz. 353 ze zm.)
      (uzasadnienie w przygotowaniu)


      Uchwała składu 7 sędziów SN z 9 czerwca 2005 r. (sygn. akt II PZP 4/05).
      Na postanowienie sądu drugiej instancji oddalające zażalenie na postanowienie
      sądu pierwszej instancji o przekazaniu sprawy do rozpoznania wojewódzkiemu
      sądowi administracyjnemu przysługuje kasacja.
      (uzasadnienie w przygotowaniu)

      Uchwała składu 7 sędziów SN z 10 listopada 2004 r. (sygn. akt II UZP 9/04).
      Prawo do emerytury ulega zawieszeniu, jeżeli emeryt nie rozwiąże wszystkich
      stosunków pracy, w których pozostawał bezpośrednio przed dniem nabycia prawa do
      emerytury (art. 103 ust. 2a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i
      rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - jednolity tekst: Dz.U. z 2004 r.
      Nr 39, poz. 353 ze zm.).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka