Dodaj do ulubionych

Zalany sąsiad

07.08.05, 17:52
Witam serdecznie
Mieszkam we Wspólnocie
Niedawno miałam awarię rury w mojej WC co spowodowało zalanie WC sąsiada i
jego korytarza. On ma boazerię na suficie i ścianach i zażądał ode mnie
pieniędzy jako odszkodowania, inaczej chce podać mnie do sądu. Nie mam
pieniędzy aby mu zapłacić jakąkolwiek sumę i boję się że jeżeli mnie poda do
sądu to wygra. Jestem osobą samotną i nikt mi nie pomoże finansowo. Poradźcie
mi bardzo Was proszę co mam robić: czy Sąd może mi nakazać zapłatę
odszkodowania jeśli ja płacę składki na ubezpieczenie budynku, a ponadto z
tego co się dowiedziałam nie mamy statutu ani uchwały która określałaby
jednoznacznie czy zardzewiała rura będąca przyczyną moich kłopotów jest
wspólna czy też indywidualnie moja.
Liczę na pomoc Państwa.
Pamela
Obserwuj wątek
    • dobud Re: Zalany sąsiad 07.08.05, 18:35
      Płacisz zapewne na ubezpieczenie części wspólnych, a mieszkania nie masz
      ubezpieczonego.
      Czy to rura głowna, pionowa (pion ) czy też podejscie do Twojej spłuczki bądź
      muszli ustępowej?
      • pamella4 Re: Zalany sąsiad 07.08.05, 19:26
        Dziękuję dobud za zainteresowanie moją sprawą
        Nie jest to rura główna, ona jest podłączona do rury pionowej i wchodzi za
        muszlę ustępową. Przyznam że w ogóle nie znam się na tym.
        Dziękuję
        • dobud Re: Zalany sąsiad 07.08.05, 21:07
          Rozumiem, że jesteś lokatorką, a nie właścicielką mieszkania.
          Na ogół jest tak, że piony są częściąwspólną, a podejścia należą do lokalu.
          Jeśli tak, to niestety do uzytkownika należy konserwacja tej części instalacji
          i dbanie o jej stan techniczny, a więc jest odpowiedzialny za ewentualne szkody.
          Warto jednak sprawdzić u zarządcy, czy przypadkiem nie ma uchwały wspólnoty, że
          cała instalacja stanowi częśc wspólną, a wtedy działą ubezpieczenie budynku.
          Niestety jedyna radą jest ubezpieczenie mieszkania od OC - to koszt 100
          kilkudziesieciu złotych rocznie, a teraz mozesez wydać kilkakrotnie więcej :
          (...Szkoda.........
          • pamella4 Re: Zalany sąsiad 07.08.05, 21:16
            Dobud
            Nie jestem lokatorką lecz właścicielką mieszkania.
            Ale czy to coś zmienia?
            Dziękuję
            • dobud Re: Zalany sąsiad 07.08.05, 21:49
              Praktycznie nie, bo w umowach najmu - przynajmniej zawieranych wg ustawy o
              najmie lokali - też istnieje podział, co należy do lokatora, a co do
              właściciela. A nawet w przeciwieństwie do ustawy o własnosci lokali, ustawa o
              najmie dokladnie to określa. Tak więc nawet nie możesz "zwalić" winy o
              niedbałość o stan lokalu na właściciela, boś sama właścicielką.
              • gstumpf Re: Zalany sąsiad 08.08.05, 09:00
                WItam!
                Z punktu widzenia ubezpieczeniania wyglada to tak:
                1. O tym co jest a co nie jest częścią wspólna decyduje uchwala o granicach
                części wspólnej lub statut(regulamin ) wspólnoty.
                Zazwyczaj jednak (wczesniej sprawdź ) podejście (przykanalik) od pionu do
                muszli nie jest częścią wspólną.
                2. Jeżeli nie jest częścia wspólna ubezpieczenie tego odcinkja nie leży w
                gestii wspólnoty lecz wlaściciciela. Analogicznie OC.
                3. W związku z powyzszym ty jesteś odpowiedzialna za to zalanie
                4. Zgodnie z art 415 kc winna jestes naprawić szkodę.
                Czy masz ubezpieczeone mieszkanie? jak nie to masz problem i szybko próuj
                dogadac się z sasiadem. Jak masz to z reguly (choć w niektórych tow ubezp sa
                wyjatki) masz ubezpieczone OC z tytulu posiadania mieszkania
                5. Jak ma sz malo pieniędzy, to informuję, że ubezpieczenie oc w zyciu
                prywatnym jest tańsze niz podal przedmówca np w WARTA ubezpieczenie to na sumę
                10 000 PLN kosztuje 20 PLN na rok. Koszt wydaje mi sie mozliwy do poniesienia,
                a dodatkowo chroni w związku z innymi czynnosciami życia codziennego

                Grzesiek Stumpf
                071/781-89-10
                0609/19-06-19
                • serafin666 Re: Zalany sąsiad 08.08.05, 10:19
                  rzadko sie wypowiadam na temat ubezpieczeń , ale to trochę nie tak :
                  w opisanej przez pamelę sytuacji ubezpieczyciel ubezpieczyciel wypłaciłby
                  sąsiadowi niżej za szkody - ale ze względu na brak należytej dbałości ze strony
                  pameli mialby do niej roszczenie
                  • gstumpf Re: Zalany sąsiad 08.08.05, 21:43
                    serafin666 napisał:

                    > w opisanej przez pamelę sytuacji ubezpieczyciel ubezpieczyciel wypłaciłby
                    > sąsiadowi niżej za szkody - ale ze względu na brak należytej dbałości ze
                    strony pameli mialby do niej roszczenie
                    Pozwole sie nie zgodzić z twoim stwierdzeniem, gdyż:

                    1. A dlaczego mialby wyplacić w przypadku gdy rura nie bylaby częścią wspólną
                    (patrz wczesniejsze zalożenia)z ubezpieczenia wspólnoty (OC)
                    brak umowy ubezpieczenia przenoszącej ryzyko szkód z części "niewspólnej"na
                    ubezpieczyciela "oc wspólnoty tj szkód powstalych z części wspólnej"
                    2. Gdyby Pamela byla zawarla ubezpieczenie np oc w zyciu prywatnym lub
                    ubezpieczenie mieszkania na rzecz siebie (bylaby ubezpieczającycm i zarazem
                    ubezpieczonym) roszczenie regresowe byloby bezpodstawne gdyż byloby to
                    sprzeniewierzenie się naturze stosunku prawnego. Zas w przypadku gdyby zaklad
                    ubezpieczeń uznal, że szkoda nastapila wynikiem rażącego niedbalstwa ze strony
                    Pameli, po prostu odmówilby wyplaty odszkodowania, z tym że ciężar dowodu na
                    okoliczność rażącego niedbalstwa spoczywalaby na towarzystwie. Z praktyki w
                    kwestii mieszkaniowej nikt lub malo kto się w to bawi.
                    3. Sytuacja jaka opisujesz bylaby mozliwa (regres) w sytuacji gdy zalany za
                    sprawą pameli sąsiad zlikwidowalby szkodę ze swojej polisy mieszkaniowej ,
                    wskazujac jako sprawce pamelę. Wtedy towarsytwo ubezpieczające mieszkanie
                    poszkodowanego , po wyplacie na jego rzecz odszkodowania, wystapiloby do pameli
                    z regresem o zwrot wyplaconego odszkodowania

                    Grzesiek Stumpf
                    071/781-89-10
                    0609/19-06-19
                • dobud Re: Zalany sąsiad 08.08.05, 22:33
                  Ja tam nie od ubezpieczeń, ale mam mocną watpliwosć, czy ubezpieczenie OC w
                  życiu osobistym obejmuje OC z tytułu posiadania mieszkania. A wątpliwosć mam
                  dlatego, ze np.w posiadanym przeze mnie pakiecie "Hestia 7" jest zarówno OC
                  mieszkania jak i OC w życiu osobostym - gdyby to się pokrywało, to któreś
                  musialoby być zbędne .....
                • kaja99 Re: Zalany sąsiad 09.08.05, 10:07
                  Grzegorz, znowu powracamy do punktu, na temat którego już wierciłam Ci dziurę w
                  brzuchu, ale chyba uniwersalnych zasad rzeczywiście nie da się tutaj ustalić
                  (pamiętasz, że obiecałeś napisać kilka słów szerzej na ten temat?)

                  > 2. Jeżeli nie jest częścia wspólna ubezpieczenie tego odcinkja nie leży w
                  > gestii wspólnoty lecz wlaściciciela. Analogicznie OC.
                  > 3. W związku z powyzszym ty jesteś odpowiedzialna za to zalanie

                  pkt 2 - OK, ale w pkt 3 pojawiają się wątpliwości, o których swego czasu pisałam
                  obszerniej

                  > 4. Zgodnie z art 415 kc winna jestes naprawić szkodę.

                  Czy rzeczywiście możemy tutaj mówić, że autorka postu z WINY SWEJ wyrządziła
                  szkodę?

                  > 5. Jak masz malo pieniędzy, to informuję, że ubezpieczenie oc w zyciu
                  > prywatnym jest tańsze niz podal przedmówca np w WARTA ubezpieczenie to na sumę
                  > 10 000 PLN kosztuje 20 PLN na rok. Koszt wydaje mi sie mozliwy do poniesienia,

                  Tu muszę Ci przyznać w pełni rację; ubezpieczenie od OC jest rzeczywiście tanie
                  w porównaniu z innymi i warto do niego namawiać.

                  Jednak zakładając, że "winny" (czyt. właściciel rury, która nagle pękła)nie
                  posiada takowego, pytanie czy sąsiad ma gwarancję pomyślnego dla siebie wyroku
                  sądowego pozostaje dla mnie otwarte. (Czy nie można tego uznać za zdarzenie losowe?)
                  • dobud Re: Zalany sąsiad 09.08.05, 10:56
                    Właśnie.żeby była wina musi być związek przyczynowy.
                  • pamella4 Re: Zalany sąsiad 09.08.05, 11:08
                    Dzień dobry
                    Siedzę od półtorej godziny przy komputerze i przeczytałam Państwa wypowiedzi na
                    temat mojego problemu i jestem Wam wdzięczna za zainteresowanie.
                    Z konieczności przyparta do ściany muszę się bronić w miarę moich możliwości i
                    dlatego postanowiłam przestudiować trochę przepisów w temacie, na początek
                    kolega ściągnął mi z internetu Ustawę o własności lokali którą dokładnie kilka
                    razy przeczytałam, kupiłam też książkę na temat Wspólnot.
                    W tej ksiązce wyczytałam że każda Wspólnota Mieszkaniowa powinna dokładnie
                    określić w statucie albo w uchwale co jest własnością wspólną a co
                    indywidualną. We Wspólnocie w której mieszkam jak mówiłam na początku nie ma
                    ani statutu ani uchwały (poinformował mnie o tym administrator budynku) która
                    rozstrzygałaby ten dylemat. Jeżeli tak jest to kto powinien naprawić i na czyj
                    koszt rurę w mojej WC. Kto w ogóle jest odpowiedzialny za katastrofalny stan
                    rury. Przecież ja płacę za remonty w naszym budynku i dlatego uważam że to
                    Wspólnota powinna wcześniej ją naprawić aby nie dopuścić do takiej
                    niespodziewanej awarii. Państwo mówicie o ubezpieczeniu, a nie wyjaśniliście
                    tego zagadnienia które moim zdaniem jest tutaj bardzo ważne i dlatego liczę na
                    wypowiedzi ekspertów w tym temacie
                    Jeszcze raz dziękuję Państwu za zainteresowanie.
                    • kaja99 Re: Zalany sąsiad 09.08.05, 11:52
                      pamella4 napisała:
                      > na początek
                      > kolega ściągnął mi z internetu Ustawę o własności lokali którą dokładnie kilka
                      > razy przeczytałam, kupiłam też książkę na temat Wspólnot.

                      Proponuję skupić się na odpowiednich art. kc. Sytuacja wcale nie jest
                      jednoznacznie beznadziejna, nawet jeśli rura nie jest częścią wspólną.

                      > W tej ksiązce wyczytałam że każda Wspólnota Mieszkaniowa powinna dokładnie
                      > określić w statucie albo w uchwale co jest własnością wspólną a co
                      > indywidualną.

                      To co w książkach piszą to wizje, sugestie autorów, które mogą być wielce
                      przydatne, mogą też jednak wprowadzać w błąd; w walce z sąsiadem czy
                      towarzystwem ubezpieczeniowym istotne są jednak konkrety (regulacje prawne).

                      >Jeżeli tak jest to kto powinien naprawić i na czyj
                      > koszt rurę w mojej WC. Kto w ogóle jest odpowiedzialny za katastrofalny stan
                      > rury.

                      Pośrednio wyjaśnienia zostały udzielone, na wiążącą jednoznaczną odpowiedź - nie
                      liczyłabym.

                      >Przecież ja płacę za remonty w naszym budynku i dlatego uważam że to
                      > Wspólnota powinna wcześniej ją naprawić aby nie dopuścić do takiej
                      > niespodziewanej awarii.


                      ??? A był taki wniosek zgłaszany? Czy były już podobne awarie w budynku? Jak
                      stara jest instalacja? Co na ten temat mówią protokoły z przeglądów okresowych?
                      A może sąsiad wolałby remont dachu ze środków funduszu remontowego? Przy okazji,
                      przewiduję reakcję w sytuacji, gdyby nagle na zebraniu zaproponowano dodatkowe
                      opłaty tytułem wymiany wszystkich rur odchodzących od pionów głównych (kucie
                      ścian w prywatnych mieszkaniach).

                      Przypomiała mi się tutaj sytuacja opisywana na forum odnośnie grzejników
                      świetnie oddająca pewne zależności:jeśli wymiana na koszt wspólnoty to
                      wprowadzamy dodatkowe opłaty (wzrost stawki na fundusz remontowy)- pomysłodawca
                      zrezygnował z forsowania uchwały i podpisał się "przeciw".

                      > Państwo mówicie o ubezpieczeniu, a nie wyjaśniliście
                      > tego zagadnienia które moim zdaniem jest tutaj bardzo ważne i dlatego liczę na
                      > wypowiedzi ekspertów w tym temacie.

                      Nie wszystkie ważne zagadnienia mają proste rozwiązania:(
                      Może jednak uda się dogadać z sąsiadem (np częściowe pokrycie strat z
                      zaznczeniem braku poczucia winy).
                      A na najbliższym zebraniu proszę poruszyć temat i zaproponować konkretne swoje
                      stanowisko, propozycję uchwały.

                      I jeszcze jedno, jeśli brak jednoznacznych uchwał czy zapisów w aktach, a z
                      układu instalacji (tudzież innych przesłanek) można domniemywać, że odgałęzienia
                      rur to jednak część wspólna, przy czym OC wspólnoty obejmuje zalanie z rur -
                      jest duża szansa na wypłatę z ubezpieczenia wspólnoty, dużo zależy od stanowiska
                      zarządcy (zarządu).

                    • serafin666 Re: Zalany sąsiad 09.08.05, 13:06
                      Art. 3. ust. 2. Nieruchomość wspólną stanowi grunt oraz części budynku i
                      urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali.

                      ten właśnie przepis u.o.w.l. powoduje , że Twoja jest rura pomiędzy WC a
                      odpowiednim pionem ( wspólnym )
                      • gstumpf Re: Zalany sąsiad a wina (ewentualna) pameli 09.08.05, 15:56
                        Witam!
                        Widzę i ciesze sie że kilku z was szybko wychwycilo to że pamela niekoniecznie
                        jest winna. To dowód na sens edukacji prawno - ubezpieczeniowej.
                        Nie chcę i nie podejmuje się rozstrzygania czy Pamela jest czy nie jest winna.
                        Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie czy mogla przewidzieć i przeciwdzialać
                        szkodzie.
                        1. Jeżeli stan rury byl fatalny i wycieki sie zdarzaly wczesniej, to pamela
                        jako wlascicielka rury powinna zareagować wymieniając lub zlecając naprawę.
                        Jeżeli tego nie zrobila wina moze polegac na zaniechaniu.
                        2.Jeżeli rura byla OK i nic nie zapowiadalo awarii to pamela moze stwierdzic,
                        że nie mogla przewidzieć i zapobiec szkodzie biorac pod uwage należyta
                        starannośc (tutaj pamietajmy, że pamela nie jest profesjonalista np
                        hydraulikiem czy inzynierem sanitarnym)więc nie poczuwa sie do winy
                        3.Mówiąc o ubezpieczeniu OC w zyciu prywatnym towarzystwa zazwyczaj otaczaja
                        opieka również uzytkowanie loaklu (lacznie ze szkodami wodociągowymi) - WARTA,
                        PZU, Hestia (choć tu brak jednoznacznego podkreslenia szkód wodociagowych) i
                        wiele innych towarzystw.
                        Istota zapewnienia spokoju jest fakt że towarzystwo dokonuje oceny faktycznej i
                        uznaje lub nie roszczenie poszkodowanego. Co więcej towarzystwo poniesie koszty
                        ewentualnej przegranej przed sadem i poprowadzi obrone (po przypozwaniu w
                        charkterze interwenienta )razem z kosztami sadowymi.

                        Róznica pomiedzy OC w zyciu prywatnym a OC w zwiazku z posiadaniem mieskzania
                        jest taka, że
                        1. oc z tytyulu posiadania mieszkania (dodawane często lecz nie zawsze do ubezp
                        mieszkania od ognia i lub kradziezy)zawezone jest w zasadzie do użytkowania
                        mieszkania i drobnych czynnosci zycia codziennego na terenie nieruchomosci w
                        której mieszkanie sie znajduje
                        2. oc w zyciu prywatnym ma szerszy katalog ochrony jak tez jest szersze
                        terytorialnie np cala Polska lub EUropa
                        3. OC w zyciu prywatnym chroni jednoczesnie OC z nawet kilkudziesięciu mieszkań
                        (jakby ktoś tyle mial), zas OC z tytulu posiadania mieszkania zawęzone jest do
                        konkretnego mieszkania w którego przypadku zawarlismy ubezpieczenie og ognia i
                        kradzieży

                        To z grubsza tyle, choć na pewno nie wyczerpuje tematu

                        Grzesiek Stumpf
                        071/781-89-10
                        0609/19-06-19
                        • kaja99 Re: Zalany sąsiad a wina (ewentualna) pameli 09.08.05, 16:23
                          gstumpf napisał:

                          > Widzę i ciesze sie że kilku z was szybko wychwycilo to że pamela niekoniecznie
                          > jest winna.

                          Chociaż na początku nie podpowiedziałeś jej tego ...

                          > To z grubsza tyle, choć na pewno nie wyczerpuje tematu

                          Jednak rozjaśnia problem.


                        • dobud Re: Zalany sąsiad a wina (ewentualna) pameli 09.08.05, 19:01
                          Dzięki z tym wyjaśniem OC :-). W ubezpieczeniach to ja za mocny nie jestem :-(,
                          choć brałem udział w wielu sprawach, ale jako opiniujący pod względem
                          technicznym.
    • mrozik.jarek Re: Zalany sąsiad 09.08.05, 23:02
      pamella4 napisała:

      > Witam serdecznie
      > Mieszkam we Wspólnocie
      > Niedawno miałam awarię rury w mojej WC co spowodowało zalanie WC sąsiada i
      > jego korytarza. On ma boazerię na suficie i ścianach i zażądał ode mnie
      > pieniędzy jako odszkodowania, inaczej chce podać mnie do sądu.

      I dobrze, że Cie poda do sądu. Jeżeli nie chcesz naprawić szkody wyrządzonej
      sąsiadowi. Kolejna biedaczka korzystająca godzinami z internetu.
    • pan_pndzelek do pamelli4 12.08.05, 07:16
      Ale mieszkanie chyba masz ubezpieczone?! Jeśli nie to choćby zwykła
      przyzwoitość nakazuje wyrównać szkody, których się narobiło... uszkodziłaś
      czyjąś Własność, ktoś musi z twojego powodu ponieść koszty naprawy, nie oddanie
      mu tych pieniędzy jest równoważne z ich KRADZIEŻĄ... TO CHYBA JASNE, NIE?

      Proponuję dogadać się z sąsiadem, to pozwoli ci zaoszczędzić koszta sądowe,
      które poniesiesz w przypadku (niechybnie) przegranej sprawy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka