Dodaj do ulubionych

mieszkanie we wspólnocie

21.09.05, 12:54
poszukuje mieszkania, oglądałam wiele ale w koncu trafiłam na takie, które mi
względnie odpowiada, dowiedziałam się iż "jest ono we wspólnocie
mieszkaniowej" nigdy nie interesowałam się tym zagadnieniem, proszę o opinie
czy nie lepiej kupic spółdzielcze (i dlaczego) oraz na co zwrócić uwagę przy
zakupie mieszkania "wspólnotowego" co sprawdzić, o co zapytać. Z góry dzięki
Obserwuj wątek
    • mieszkanie.i.wspolnota Re: mieszkanie we wspólnocie 21.09.05, 13:30
      sooniia napisała:
      > czy nie lepiej kupic spółdzielcze (i dlaczego) ?
      Można równie dobrze kupić mieszkanie W BUDYNKU SPÓŁDZIELCZYM, pod warunkiem, że
      sprzedający ma już PRAWO WŁASNOŚCI. Nie polecam kupowania tzw. spółdzielczego
      własnościowego prawa do lokalu, bo mogą się z tym wiązać w bliższej i dalszej
      przyszłości różne kłopoty organizacyjno-prawne, o których więcej mówimy na
      forum:
      forum "spółdzielnia i wspólnota"
      i na stronie:
      prawo spółdzielcze

      > na co zwrócić uwagę przy
      > zakupie mieszkania "wspólnotowego" co sprawdzić, o co zapytać ?
      1. KONIECZNIE SKONTAKTOWAĆ SIĘ Z ZARZĄDEM WSPÓLNOTY
      i zapytać, czy sprzedający nie ma żadnych długów wobec wspólnoty.
      Jeśli Pani tego nie zrobi, a sprzedający uczciwie nie powie - to przejmie Pani
      jego zobowiązania wobec wspólnoty, będzie Pani musiała zapłacić i ewentualnie
      dochodzić zwrotu od poprzedniego właściciela na drodze sądowej, ale to wcale
      nie jest łatwe.
      2. Przy okazji rozmowy z zarządem poprosić o kopie obowiązujących aktualnie
      uchwał właścicieli, zwłaszcza planu gospodarczego i innych uchwał o skutkach
      finansowych, a także statutu i regulaminów - jeżeli takie zostały w tej
      wspólnocie uchwalone. Uniknie Pani nieporozumień typu: "a ja nie wiedziałam"
      (nieznajomość prawa nie zwalnia z obowiązku jego przestrzegania; dotyczy to
      także prawa lokalnego, uchwalonego przez wspólnotę).
      • sooniia Re: mieszkanie we wspólnocie 21.09.05, 14:25
        dziękuje za szybką odpowiedź, nie zamierzam kupowac mieszkania spółdzielczego
        choć pewne biuro nieruchomości mnie do tego namawiało, na ten temat zdążyłam
        wcześniej poczytać.
        A wracając do kwestii spółdzielnia czy wspólnota. Rozumiem że kwestie długów
        wyglądają podobnie zarówno w przypadku spóldzielni jak i wspólnoty (tzn tzreba
        tę kwestię "zbadać") a w przypadku spółdzielni też lepiej przejrzeć uchwały itp
        przed zakupem mieszkania?? Jakie jeszcze pułapki można spotkać przy zakupie
        mieszkania "wspólnotowego"? Czy do tej pory wspólnoty mogli tworzyć tylko
        własciciele "wykupionych" mieszkań komunalnych?
        • mieszkanie.i.wspolnota Re: mieszkanie we wspólnocie 21.09.05, 15:15
          sooniia napisała:
          > Jakie jeszcze pułapki można spotkać przy zakupie
          > mieszkania "wspólnotowego"? Czy do tej pory wspólnoty mogli tworzyć tylko
          > właściciele "wykupionych" mieszkań komunalnych?

          3. Radzę starannie przeczytać - to trzeci punkt mojej odpowiedzi - ustawę o
          własności lokali (www.miwspolnota.waw.pl link "ustawa o własności
          lokali"), bo to jest najważniejszy akt prawny regulujący stosunki w każdej
          wspólnocie. Jak poznasz ustawę i swoje prawa - to sobie poradzisz.
        • josef.s Re: mieszkanie we wspólnocie 23.09.05, 10:18
          Nie chciałbym się powtarzać, ale przy przeglądaniu dokumentów z zebrań sprawdź,
          jaka jest frekwencja na zebraniach, ile współwłaścicieli bierze udział w
          bezpośrednim głosowaniu a ile głosów zbiera po zebraniu (indywidualne zbieranie
          głosów), ile uchwał udało się przegłosować na zebraniu i czy w ogóle się udało.
          Piszę, dlatego że kiedyś myślałem, że nie ma nic gorszego jak S-nia moloch, ale
          po kilku latach we wspólnocie mogę dosadnie powiedzieć, że "wspólnota to
          chołota, a Zarządca to oszust", wynika to stąd, że w zebraniach uczestniczy
          może kilkanaście %, a coś rozumie i chce zmienić może kilka osób (na ok. 50
          lokali) reszta to zwykłe cielęta - żyją w jakimś iluzorycznym świecie (nie chcą
          nić rozumieć albo nie mogą np. mówią, że mieszkają w komercyjnym budynku). Może
          będziesz miała lepsze szczęście.
      • nk45 Re: mieszkanie we wspólnocie 21.09.05, 18:06
        mieszkanie.i.wspolnota napisał:

        > 1. KONIECZNIE SKONTAKTOWAĆ SIĘ Z ZARZĄDEM WSPÓLNOTY
        > i zapytać, czy sprzedający nie ma żadnych długów wobec wspólnoty.
        > Jeśli Pani tego nie zrobi, a sprzedający uczciwie nie powie - to przejmie
        Pani
        > jego zobowiązania wobec wspólnoty, będzie Pani musiała zapłacić i ewentualnie
        > dochodzić zwrotu od poprzedniego właściciela na drodze sądowej, ale to wcale
        > nie jest łatwe.

        Chciałbym zapytać na podstawie jakich przepisów prawa nowy nabywca mieszkania
        przejmuje dług dotychczasowego dłużnika ? O ile mi wiadomo koszty utrzymania
        lokalu i koszty utrzymania części wspólnych są przypisane do osoby a nie do
        rzeczy. Nowy właściciel może przejąć dług ale wcale nie musi tego robić. Proszę
        o odpowiedź. Mamy w naszej wspólnocie podobny przypadek.
        • xxxll Re: mieszkanie we wspólnocie 21.09.05, 18:13
          Ekspert nie odpowie bo takiego praw nie ma.

          To własciciel, a nie lokal jest płatnikiem.

          Jeżeli sprzedający nie rozliczył się ze wspólnota (nie mylić z zarządem)to ma
          obiązegk go ścigać - dane np; adres do korespondencji w nowym akcie notarialnym-
          bo inaczej to obecni członkowie wspólnoty beda musieli pokryć długi - np; na
          zebraniu sprawozdwczym podejmując uchwałę.
    • pbabraj Re: mieszkanie we wspólnocie 21.09.05, 13:40
      Po pierwsze czynsz i co w jego skład wchodzi. Następnie plany dot. remontów i
      wielkość środków zgromadzonych na funduszu remontowym (może za chwilę okazać
      się, że konieczny jest remont np. dachu, a na fund. rem. nie ma nic, więc te
      koszty wpłyną w przyszłości na twój czynsz). Koszty ogrzewania to jeden z
      głównych składników czynszu, które warto sprawdzić. No i warto sprawdzić z kim
      się będzie mieszkać, czy WM jest zgodna (np. przy podejmowaniu uchwał) czy
      awanturnicza i ciężko coś uzgodnić.
      • sooniia Re: mieszkanie we wspólnocie 21.09.05, 14:29
        dzięki, rozumiem ze masz w tym jakieś doświadczenie, a czy znaczenie ma twoim
        zdaniem wielkośc wspólnoty?
        • serafin666 Re: mieszkanie we wspólnocie 21.09.05, 17:08
          pbabraj używa okreslenia "czynsz" - to palant
          • pbabraj Re: mieszkanie we wspólnocie 23.09.05, 08:38
            Jak będziesz czuł się lepiej, to mogę użyć "opłaty" diabełku ty malutki.
        • pbabraj Re: mieszkanie we wspólnocie 23.09.05, 08:34
          Wielkość WM raczej nie ma znaczenia, choć osobiście twierdzę, że małą WM
          łatwiej zarządzać.
    • xxxll Re: mieszkanie we wspólnocie - i tylko w WM 21.09.05, 17:30
      TYLKO i TYLKO we wspólnocie. Taki system zarządzania w Polsce będzie za parę
      lat.

      Spółdzielnie mieszkaniowe to przeżytek i są na wymarciu.

      Wzywam wszystkich spółdzielców do przenoszenia spółdzielczego własnościowego
      prawa do lokalu we własność.
    • zyc wielkość wspólnoty 23.09.05, 09:21
      Mniejsza wspólnota to większy komfort, bo statystycznie mniej jest ludzi
      uciążliwych dla otoczenia, w dużym budynku zawsze są jacyś głośni imprezowicze,
      ludzie mniej kulturalni wystawiający np. śmiecie przed drzwi swojego mieszkania
      zamiast do śmietnika, alkoholicy wszczynający burdy, psy wyjące przez cały
      dzień pod nieobecność właścicieli, dzieci właścicieli do których przychodzą ich
      kolesie i piją piwo po klatkach lub je zasmarowują itp., itd.
      Z drugiej strony większy budynek, to bogatszy budynek: jest więcej pieniędzy
      np., na remonty lub na pokrywanie bieżących kosztów funkcjonowania budynku, co
      jest bardzo ważne w sytuacji wielu dłużników nie płacących regularnie zaliczek
      (co staje się normą ostatnio).
      Od tej reguły są wyjątki. Często duży budynek ma sprawniejszy zarząd, który
      natychmiast reaguje na różne problemy. Warto pogadać z administracją/zarządem
      i spytać ich jakie mają problemy (czy jakiekolwiek), jakie planują najbliższe
      wydatki. Zobacz czy budynek „lśni”. Poza tym zobacz jaki jest poziom ludzi z
      zarządu, czy są to ludzie wykształceni, czy prostaki myślące zawsze „inaczej”.
      Jest z tym baaardzo różnie.
      Wniosek: chyba średniej wielkości budynek to optimum. Ale wszystko jest
      względne.
      • serafin666 Re: wielkość wspólnoty 23.09.05, 09:41
        ta kwestia jest w ogóle poza dyskusją - 500 m2 dachu i 1000 m2 zaliczek i
        500 m2 dachu i 3000 m2 zaliczek (dla przykładu) ; w Łodzi mamy wspólnotę 30.000
        m2 , budynek z lat 90-ych , powinni mlekiem i miodem - a tam smród
        • goscdw Re: wielkość wspólnoty 23.09.05, 17:38
          Bo to właśnie Łódź!!!!!hi, hi, hi.
          Tam panuje w zarządzaniu wspólnotami duch spółdzielniany. I dltego tam jest s m
          r ó d.
          Komuchy inaczej nie umieją rządzić!!!!!!!!!! (Łowcy skór)
      • goscdw Re: wielkość wspólnoty 23.09.05, 17:32
        Najlepsze wspólnoty to nieruchomość budowlana o 60-90 wyodrębnionych lokalach
        (mieszkalnych, użytkowych - w tym np: garaży)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka