Dodaj do ulubionych

problem z jakością robót dekarskich

05.10.05, 10:27
sprawa dotyczy remontu dachu w budynku wspólnoty mieszkaniowej.
w kosztorysie ślepym wysyłanym do wykonawców były takie pozycje jak zrywanie
starej papy, a potem "Krycie dachów papą termozgrzewlną na podłożu
betonowym". czy obejmuje to również wyrównanie powierzchni dachu przed
położeniem nowej papy (ustnie na zebraniach wspólnoty administracja
zapewniała nas że tak)? dach już został zrobiony, teraz czekamy na oodbiór.
zdaniem członków wspólnoty jest wykonany źle, bo powierzchnia jest nierówna i
stoją kałuże wzdłuż niektórych pasów papy szerokie na pół metra i długie na
kilka metrów. wykonawca twierdzi, że wyrównanie dachu nie leżało w jego
zakresie prac i inspektor nadzoru nie kazał mu tego robić. inspektor twierdzi
że wszystko jest dobrze i woda spływa, co sprawdził na pierwszym odbiorze
wylewając kilka wiader wody (dach ma powierzchnię 394m2). najbardziej
zainteresowanych dachem mieszkańców przy tym nie było, bo administracja nas
nie poinformowała że będzie odbiór, chociaż o to prosiliśmy, byli ludzie z
parteru, którym na tym nie zależy. teraz ma być drugi odbiór (po usunięciu
drobnych usterek, które kałuż oczywiście nie obejmują), na którym już
będziemy (awantura w administracji pomogła), zamierzamy zgłosić nowe usterki.
czy możemy to zrobić wbrew opinii naszego inspektora? co można zrobić jeśli
uważamy, że inspektor nie wykonuje swojej pracy sumiennie i nie dba o
interesy wspólnoty, która go zatrudnia?
Obserwuj wątek
    • serafin666 Re: problem z jakością robót dekarskich 05.10.05, 11:05
      zacząć od wywalenia zarządu wspólnoty
      • serafin666 Re: problem z jakością robót dekarskich 05.10.05, 11:09
        a o meritum sprawy wypowie się zapewne Babczyk ( on chyba dekarz ) ; moja
        wiedza jest taka : po zerwaniu starej papy powinny być : podsypka, papa
        podkładowa, zasadnicza (wierzchnia) papa termozgrzewalna
      • andrut77 Re: problem z jakością robót dekarskich 05.10.05, 11:11
        > zacząć od wywalenia zarządu wspólnoty
        no to świetnie, ale do odbióru jest jeszcze tylko kilka dni i chcę wiedzieć co
        teraz da się zrobić, a nie za kilka miesięcy, kiedy będzie jużpo frytkach.
      • lubliniak42 Re: problem z jakością robót dekarskich 05.10.05, 11:11
        Witam
        Serafin w 100% ma racje. Wywalić zarząd, który nie dba o interesy wspólnoty.
        Cześć
    • babczyk Re: problem z jakością robót dekarskich 06.10.05, 18:06
      andrut77 napisał:

      >sprawa dotyczy remontu dachu w budynku wspólnoty mieszkaniowej.
      >w kosztorysie ślepym

      1.powinien być kosztorys ofertowy, inwestora
      2.kosztorys wstępny, przedstawiony przez wybranego wykonawcę
      3. umowa przedwstępna
      4.po zakończeniu prac, jest przedstawiony kosztorys, powykonawczy.
      5.jest też cos takiego jak PROTOKÓŁ TECHNICZNEGO ODBIORU ROBÓT


      >wysyłanym do wykonawców były takie pozycje jak zrywanie starej papy,

      W tym przypadku wszystko zależy od oferty przedstawionej przez inwestora. Jeśli
      była taka potrzeba, to przedstawia się ją w kosztorysie wstępnym.


      >a potem "Krycie dachów papą termozgrzewlną na podłożu betonowym". czy obejmuje
      to >również wyrównanie powierzchni dachu przed
      >położeniem nowej papy (ustnie na zebraniach wspólnoty administracja
      >zapewniała nas że tak)? dach już został zrobiony,

      Wszystko zależy od tego jaki był przedstawiony kosztorys ofertowy i umowa na
      wykonanie tegoż remontu.
      Podłoże betonowe stosuje się wtedy gdy na połaci dachy są duże załamania w
      których zatrzymuje się dużo wody. Jeśli to są małe kałuże, jest to dopuszczalne
      z uwagi na to że takie dachy maja wiele lat a i z połacią dachu nie zawsze
      jest najlepiej.

      >teraz czekamy na oodbiór. zdaniem członków wspólnoty jest wykonany źle, bo
      >powierzchnia jest nierówna i stoją kałuże wzdłuż niektórych pasów papy
      szerokie na pół >metra i długie na kilka metrów.

      Czy ktoś z tych członków wspólnoty zna się na robotach dekarskich? Bo jeśli
      nie, to dajcie sobie spokój, lub wezwijcie najlepiej fachowca i powie wam co
      jest i gdzie spartaczone.
      Gdy jest robione podłoże betonowe na dachu jest wręcz zalecane po wyschnięciu
      zaprawy, posmarowanie go środkiem o nazwie Abizol. A to dlatego, aby owe
      podłoże było szczelne pod kątem przepuszczania wody oraz zapewniało
      odpowiednią przyczepność w tym miejscu położonej papie.

      >wykonawca twierdzi, że wyrównanie dachu nie leżało w jego zakresie prac i
      inspektor >nadzoru nie kazał mu tego robić. inspektor twierdzi
      >że wszystko jest dobrze i woda spływa, co sprawdził na pierwszym odbiorze
      >wylewając kilka wiader wody (dach ma powierzchnię 394m2).

      Wszystko zależało od umowy pomiędzy inwestorem a wykonawcą. Jeśli inspektor
      nadzoru budowlanego nie był z ramienia inwestora a wykonawcy to nie ma się
      czemu dziwić że was robią w konia.

      A czy inspektor nadzoru dba o interes wspólnoty, raczej nie. Ale nie
      zaszkodziło by wam, wezwać swojego sprawdzonego fachowca i niech on wypowie się
      w tym temacie.
      • dobud Re: problem z jakością robót dekarskich 06.10.05, 23:53
        babczyk napisał:
        > 1.powinien być kosztorys ofertowy, inwestora
        Kosztorys sporządzany przez inwestora to kosztorys inwestorski, a nie ofertowy.

        > 2.kosztorys wstępny, przedstawiony przez wybranego wykonawcę
        Kosztorys sporządzany przez wykonawcę to kosztorys ofertowy, a nie wstępny.

        > 3. umowa przedwstępna
        To nie jest sprzedaż nieruchomości, aby zawierać jakieś umowy przedwstępne.
        Zawiera się umowę albo ryczałtową wg kosztorysu ofertowego, albo umowę z
        rozliczeniem robót kosztorysem powykonawczym, o którym mowa w Twoim pkt. 4.

        > W tym przypadku wszystko zależy od oferty przedstawionej przez inwestora.
        Ofertę przedstawia wykonawca a nie inwestor. Inwestor zaprasza do złożenia
        oferty lub robi przetarg.

        > Jeśli była taka potrzeba, to przedstawia się ją w kosztorysie wstępnym.
        Technologię ustala inwestor w przedmiarze robót i w kosztorysie inwestorskim
        sporządzanym dla własnych potrzeb.

        > Jeśli inspektor nadzoru budowlanego nie był z ramienia inwestora a wykonawcy
        to nie ma się czemu dziwić że was robią w konia.
        Jak sama nazwa wskazuje INSPEKTOR NADZORU INWESTORSKIEGO PRACUJE NA RZECZ
        INWESTORA. Natomiast kierownik budowy może być ze strony wykonawcy, ale nie
        musi - inwestor może mieć swojego kierownika budowy.

        > A czy inspektor nadzoru dba o interes wspólnoty, raczej nie.
        Skoro inspektora nadzoru zatrudnia inwestor, to teoretycznie powinien on dbać o
        interes inwestora.

        >Ale nie zaszkodziło by wam, wezwać swojego sprawdzonego fachowca i niech on
        wypowie się w tym temacie.
        Fakt - zawsze w razie watpliwości można zatrudnić np. rzeczoznawcę lub inną
        osobę z uprawnieniami dla wtórnego spraawdzenia.
    • babczyk Re: problem z jakością robót dekarskich 06.10.05, 18:10

      Mamy też przepisy prawne regulujące procesy kosztorysowe.

      • Rozporządzenie Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa w sprawie
      kosztorysowych norm nakładów rzeczowych, cen jednostkowych robót budowlanych
      oraz cen czynników produkcji dla potrzeb sporządzania kosztorysu inwestorskiego
      z dnia 26 września 2000 r. Dz. U. 2000 Nr 114, poz. 1195 .

      • Ustawa z dnia 26 lutego 1982 r. o cenach Dz. U. 1982 nr 7 poz. 52
      (Jednolity tekst w Dz. U. z 1988 r. nr 27 poz. 195 ze zmianami w Dz. U. z 1990
      r. nr 34 poz. 198; Dz. U. z 1991 r. nr 100 poz. 442; Dz. U. z 1993 r. nr 11
      poz. 50; Dz. U. z 1994 r. nr 11 poz.536 Dz. U. z 1996 r. nr 106 poz. 196)

      • Zarządzenie nr 47 Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 29 grudnia
      1993 r. (znak: OBRS-BD-1451/93 w sprawie Klasyfikacji Wyrobów i Usług)

      • Ustawa o zamówieniach publicznych z dnia 10 czerwca 1994 r.
      Dz. U. 1994 nr 76 poz. 344

      • Uchwała Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustalania powszechnie
      obowiązującej wykładni z dnia 12 marca 1997 r. Dz. U. 1997 nr 29 poz. 162 art.
      2 pkt. 7 i art. 4 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 10 czerwca 1994 r. o zamówieniach
      publicznych.

      • Ustawa o zmianie ustawy o zamówieniach publicznych z dnia 29 sierpnia 1997 r.
      Dz. U. 1997. nr 123 poz. 778.

      • Zarządzenie Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 15 lipca
      1996 r. w sprawie metod kosztorysowania obiektów i robót budowlanych Mon. Pol.
      nr 48 poz. 461.

      • Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie metod i
      podstaw sporządzania kosztorysu inwestorskiego z dnia 26 lutego 1999 r.
      Dz. U. 1999 nr 26 poz. 239.

      • Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 grudnia 1999 r. w sprawie Polskiej
      Klasyfikacji Obiektów Budowlanych (PKOB) Dz. U. 1999 nr 112 poz. 1316.
      Na podstawie wcześniejszych aktów prawnych(...). Zarządza się co następuje:
      §1. Wprowadza się Polską Klasyfikację Obiektów Budowlanych (PKOB), stanowiącą
      załącznik do rozporządzenia
      §2. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2000 r.

      Mała porada, jak dobrze znaleźć dobrego dekarza. .

      1. Rozeznanie

      • Zdobądź referencje. Możesz zapytać o nie w lokalnych biurach projektowych i w
      hurtowniach. Warto także zapytać o dekarza producenta wybranego przez nas
      pokrycia. Często bowiem bywa tak, że producenci przeprowadzają szkolenia w
      technice układania pokryć i mają rozeznanie, która ekipa potrafi dobrze ułożyć
      dany materiał.
      • Obejrzyj poprzednie miejsca wykonywania robót. Najlepiej wejść na dach, bo
      tylko wtedy można dokładnie ocenić jakość wykonywanych prac.
      • Przedstaw projekt dachu kilku wykonawcom i porównaj ich oferty. Nie wybieraj
      najniższej oferty.
      • Najlepiej gdy roboty ciesielsko - dekarskie przeprowadza jeden wykonawca,
      ponieważ często bywa tak, że dekarz ma wiele zastrzeżeń do wykonanych prac
      ciesielskich. Jeżeli jednak ułożenie więźby zlecisz cieśli, to odbiór końcowy
      powierz dekarzowi.
      • Dekarz powinien mieć zarejestrowaną działalność, która może poświadczyć
      odpowiednimi dokumentami (wpis do rejestru REGON, NIP) oraz certyfikat
      przeszkolenia w układaniu konkretnego pokrycia. Należy także poprosić o
      zaświadczenie o ubezpieczeniu wykonawcy od wypadków budowlanych, błędów
      wynikających z tytułu wykonywanego zawodu. Ubezpieczenie gwarantuje uzyskanie
      odszkodowania.

      2. Umowa

      • Do umowy załącz szczegółowy opis prac. Powinny być zawarte wszystkie dane,
      które będą podstawą do ewentualnego dochodzenia swoich praw w razie sporu
      (wstępne krycie, łaty, kontrłaty, obróbki, orynnowanie i ułożenie pokrycia, a
      także usługi dodatkowe na przykład montaż okien połaciowych).
      Koszt robocizny wycenia się na podstawie projektu architektonicznego, ale nie
      jest to zazwyczaj ostateczna cena . Zwykle cena pokrycia dachu zwiększa się o
      około 10%. Różnica wynika najczęściej ze zmian wprowadzanych przez inwestora w
      trakcie budowy. Najbezpieczniej jest więc przed rozpoczęciem prac ustalić
      wszystkie zmiany i zrobić ostateczny kosztorys, który już nie będzie
      modyfikowany. Unikniemy w ten sposób niespodziewanych kosztów.

      • Rozważ punkty mówiące o opóźnieniach spowodowanych warunkami pogodowymi lub
      innymi problemami nie wynikającymi z winy wykonawcy.
      • Określ odpowiedzialność za zmiany spowodowane błędami dekarza.
      • Ustal wykaz należności i terminy ich płatności. Dach będzie droższy, im
      więcej jest cięć płaszczyzn połaci dachowych i im więcej jest obróbek
      blacharskich. Wycena wymaga więc szczegółowego policzenia naroży, koszy, pasów
      przyściennych i kalenic. Od tego wylicza się liczbę czynności którą należy
      wykonać i liczbę składających się na nią elementów.

      •W praktyce przyjmuje się takie zasady rozliczeń:
      o rozliczenie etapowe - za zakończenie określonych etapów budowy na przykład
      ułożenie warstwy wstępnego krycia o rozliczenie przejściowe - za prace wykonane
      w określonym czasie na przykład w okresie miesiąca o rozliczenie końcowe -
      faktura końcowa za wszystkie prace.

      Zobacz też www.wm.info.pl/index.php?+next+1342+1
      • babczyk Re: problem z jakością robót dekarskich 06.10.05, 18:14
        Na temat pap mam to do powiedzenia to, że w zależności od rodzaju osnowy,
        sposobu wykonania warstwy wierzchniej lub metody modyfikacji asfaltu papy mogą
        mieć różne przeznaczenie.

        Są stosowane jako:

        • papy izolacyjne - są grube, mocne i odporne na rozdarcie, dlatego
        wykorzystuje się je głównie do wykonywania izolacji przeciwwodnych fundamentów
        i ścian piwnicznych oraz podłóg, stropów i tarasów;

        • papy podkładowe - są cieńsze od pap izolacyjnych, a ich osnowy mają mniejszą
        gramaturę. Stosowane są jako niezbędne warstwy podkładowe pod papę wierzchniego
        krycia lub pod dachówki bitumiczne, rzadziej pod blachodachówki, dachówki
        ceramiczne i cementowe. Używa się ich również do wykonywania izolacji
        przeciwwilgociowych w fundamentach;

        • papy wierzchniego krycia - stosowane są jako pokrycie dachowe. Mają mocne
        osnowy o dużej gramaturze. Ich warstwa wierzchnia pokryta jest posypką z łupka,
        bazaltu lub grysu ceramicznego. Ma ona zabezpieczyć papę przed szkodliwym
        działaniem promieni UV i nagrzewaniem;

        • papy wentylacyjne - używa się ich jako dodatkową warstwę, gdy podłoże musi
        być wentylowane. Papy takie służą wyrównaniu ciśnienia pod warstwami papy i
        zapobiegają powstawaniu pęcherzy na pokryciu dachowym. Ich osnową jest welon
        szklany. Cechą charakterystyczną takich pap są wycięte w nich otwory średnicy 4
        cm, które stanowią około 15% powierzchni. Czasami zamiast otworów papy
        wentylacyjne mają podłużne kanaliki odprowadzające wodę. Wierzchnią warstwę
        tych pap stanowi posypka, spód pokryty jest folią;

        • papy paroszczelne - są to dachowe papy podkładowe, których spód powleczony
        jest folią aluminiową.

        W sprzedaży są też papy o wyjątkowych cechach i specjalnym przeznaczeniu. Można
        więc kupić jednowarstwowe papy wierzchniego krycia, do których nie jest
        wymagane stosowanie pap podkładowych, papy wierzchniego krycia do dachów
        zielonych lub papy przeznaczone specjalnie do renowacji starych bitumicznych
        pokryć dachowych.

        Sądzę, że te odpowiedzi zadowolą też i tych mniej zorientowanych właścicieli w
        temacie robót dekarskich.

        Jeśli nie. Bardzo prosze, pytać.

        Pozdrawiam.
        • dobud Re: problem z jakością robót dekarskich 07.10.05, 00:11
          Piszesz raczej o papach na osnowie tekturowej, a nic nie piszesz mu o rodzajach
          pap termozgrzewalnych - jego dach jest kryty papą termozgrzewalną. Ciekawe
          tylko czy odpowiednio dobraną?
          • babczyk Re: problem z jakością robót dekarskich 07.10.05, 17:19
            dobud napisał:

            > W pełni popieram wypowiedż Hooverra. Babczyk zapewne jest świetnym fachowcem -
            dekarzem, ale na kosztorysowaniu to się nie zna niw ząb :-(.
            > Vide moje uwagi do jego postów.

            Niestety ale muszę się z tym zgodzić.
            Ale żeby było jasne, mam od tego ( kosztorysowania ) odpowiedniego człowieka.
            Gdybyśmy się na wszystkim znali, to kim byśmy w końu byli.


            babczyk napisał:
            > 1.powinien być kosztorys ofertowy, inwestora
            >Kosztorys sporządzany przez inwestora to kosztorys inwestorski, a nie ofertowy.

            > 2.kosztorys wstępny, przedstawiony przez wybranego wykonawcę
            >Kosztorys sporządzany przez wykonawcę to kosztorys ofertowy, a nie wstępny.

            > 3. umowa przedwstępna
            >To nie jest sprzedaż nieruchomości, aby zawierać jakieś umowy przedwstępne.
            >Zawiera się umowę albo ryczałtową wg kosztorysu ofertowego, albo umowę z
            >rozliczeniem robót kosztorysem powykonawczym, o którym mowa w Twoim pkt. 4.

            W związku z pytaniami związanymi z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z
            dnia 18 maja 2004r. w sprawie określenia metod i podstaw sporządzania
            kosztorysu inwestorskiego, obliczania planowanych kosztów prac projektowych
            oraz planowanych kosztów robót budowlanych określonych w programie funkcjonalno-
            użytkowym (Dz.U. nr 130, poz.1389, z dnia 08.06. 2004), uprzejmie wyjaśniam co
            następuje:

            1.Zgodnie z § 7 pkt 6 lit.a) - kosztorys inwestorski ma obejmować w ramach
            załączników m.in. kalkulacje szczegółowe cen jednostkowych. W rozporządzeniu
            poza określeniem formuły kalkulacyjnej ceny jednostkowej oraz zasad ustalania
            kosztów pośrednich, zysku, jednostkowych nakładów rzeczowych, stawek i cen
            czynników produkcji nie sformułowano żadnych wymagań odnośnie formy kalkulacji
            szczegółowej cen jednostkowych. W związku z powyższym nie ma obowiązku
            kalkulowania tych cen na odrębnych kartkach. Do kalkulacji tej można
            wykorzystać oczywiście programy do kosztorysowania.
            Należy jednak pamiętać, iż zgodnie z § 3 ust.2 kalkulacje szczegółowe są drugą
            w kolejności metodą ustalania cen jednostkowych. W pierwszej kolejności ceny
            jednostkowe należy przyjmować na podstawie danych rynkowych.

            2. Zgodnie z rozporządzeniem przez dane rynkowe, na podstawie których określa
            się ceny jednostkowe robót należy rozumieć dane z zawartych wcześniej umów lub
            powszechnie stosowanych, aktualnych publikacji. Publikacje zawierające ceny
            jednostkowe robót są wydawane przez szereg firm specjalistycznych zajmujących
            się problematyką cen w budownictwie. Informacje o tego typu wydawnictwach można
            m.in. uzyskać w Stowarzyszeniu Kosztorysantów Budowlanych. Zgodnie z § 1 ust.2
            pkt 6 wskazanie podstaw do ustalenia cen jednostkowych jest wymagane w
            przedmiarze robót. Powyższe jest konieczne przy sporządzaniu kosztorysu
            inwestorskiego, a także umożliwia skontrolowanie poprawności jego sporządzenia.

            dyrektor. Andrzej Warwas

            >Jak sama nazwa wskazuje INSPEKTOR NADZORU INWESTORSKIEGO PRACUJE NA RZECZ
            INWESTORA.

            Jakże w tym przypadku,się mylisz. Ładnie brzmiINSPEKTOR NADZORU INWESTORSKIEGO.
            Tylko, czy rzeczywiście dba o interesy inwestora ( mieszkańców wspólnoty ) czy
            też o interes zarządu czy zarządcy. To przecież ci ludzie podpisują wszystko z
            ramienia tego że są do wybrani, a nie poszczególni, właściciele.

            > A czy inspektor nadzoru dba o interes wspólnoty, raczej nie.
            Skoro inspektora nadzoru zatrudnia inwestor, to teoretycznie powinien on dbać o
            interes inwestora. Ale z reguły, jest to czysto, teoretyczne.
            > Fakt - zawsze w razie watpliwości można zatrudnić np. rzeczoznawcę lub inną
            osobę z uprawnieniami dla >wtórnego spraawdzenia.

            I tu się zgadzamy.

            >Piszesz raczej o papach na osnowie tekturowej, a nic nie piszesz mu o
            rodzajach pap termozgrzewalnych - jego dach jest kryty papą termozgrzewalną.
            >Ciekawe tylko czy odpowiednio dobraną?

            Wiem o czym piszę i niech tak pozostanie. Na temat pap może trochę poniżej.

            • papy izolacyjne - są grube, mocne i odporne na rozdarcie, dlatego
            wykorzystuje się je głównie do wykonywania izolacji przeciwwodnych fundamentów
            i ścian piwnicznych oraz podłóg, stropów i tarasów;
            • papy podkładowe - są cieńsze od pap izolacyjnych, a ich osnowy mają mniejszą
            gramaturę. Stosowane są jako niezbędne warstwy podkładowe pod papę wierzchniego
            krycia lub pod dachówki bitumiczne, rzadziej pod blachodachówki, dachówki
            ceramiczne i cementowe. Używa się ich również do wykonywania izolacji
            przeciwwilgociowych w fundamentach;
            • papy wierzchniego krycia - stosowane są jako pokrycie dachowe. Mają mocne
            osnowy o dużej gramaturze. Ich warstwa wierzchnia pokryta jest posypką z łupka,
            bazaltu lub grysu ceramicznego. Ma ona zabezpieczyć papę przed szkodliwym
            działaniem promieni UV i nagrzewaniem;
            • papy wentylacyjne - używa się ich jako dodatkową warstwę, gdy podłoże musi
            być wentylowane. Papy takie służą wyrównaniu ciśnienia pod warstwami papy i
            zapobiegają powstawaniu pęcherzy na pokryciu dachowym. Ich osnową jest welon
            szklany. Cechą charakterystyczną takich pap są wycięte w nich otwory średnicy 4
            cm, które stanowią około 15% powierzchni. Czasami zamiast otworów papy
            wentylacyjne mają podłużne kanaliki odprowadzające wodę. Wierzchnią warstwę
            tych pap stanowi posypka, spód pokryty jest folią;
            • papy paroszczelne - są to dachowe papy podkładowe, których spód powleczony
            jest folią aluminiową.
            • papa asfaltowa - papą pokrywa się najczęściej dachy płaskie. Stosuje się ją
            również jako izolację przeciwwilgociową dachów zielonych oraz do wstępnego
            krycia dachów spadzistych ze sztywnym poszyciem. Są papy wierzchniego krycia i
            podkładowe. Warstwa środkowa papy - osnowa - jest pokryta z obu stron asfaltem.
            Obecnie jest wykonywana z włókniny poliestrowej oraz welonu lub tkaniny z
            włókien szklanych. Pokrycie z papy jest bardzo lekkie: 1 m2 waży od 4 do 6 kg.
            Więcej i dokładniej w tym temacie pap, jest na stronie,

            www.topdach.pl/icopal.htm
            oraz www.e-dach.pl/1299_2908.htm

            babczyk napisał:

            > Robisz wodę z mózgu tym co się na tym nie znają.

            dobud napisał:
            >W sprawach kosztorysowych to Ty, Kolego z TG, robisz ludziom wodę z mózgu.

            Jakże miło się z Tobą podroczyć i to bez obrażania, z korzyścią dla innych.

            Pozdrawiam.
            • babczyk Re: problem z jakością robót dekarskich 07.10.05, 17:24
              A tak przy okazji link który moze się wielu osobom przydać.

              www.budujzglowa.pl/
      • dobud Re: problem z jakością robót dekarskich 07.10.05, 00:09
        babczyk napisał:
        > Mamy też przepisy prawne regulujące procesy kosztorysowe.
        > • Rozporządzenie Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa w sprawie
        > kosztorysowych norm nakładów rzeczowych, cen jednostkowych robót budowlanych
        > oraz cen czynników produkcji dla potrzeb sporządzania kosztorysu
        inwestorskiego z dnia 26 września 2000 r. Dz. U. 2000 Nr 114, poz. 1195 .
        NIEOBOWIĄZUJĄCE !!! (można sprawdzić na www.sejm.gov.pl/prawo)

        > • Ustawa z dnia 26 lutego 1982 r. o cenach Dz. U. 1982 nr 7 poz. 52
        > (Jednolity tekst w Dz. U. z 1988 r. nr 27 poz. 195 ze zmianami w Dz. U. z
        1990 r. nr 34 poz. 198; Dz. U. z 1991 r. nr 100 poz. 442; Dz. U. z 1993 r. nr
        11 poz. 50; Dz. U. z 1994 r. nr 11 poz.536 Dz. U. z 1996 r. nr 106 poz
        . 196)
        Ustawa ta nie reguluje cen robót budowlanych - zezwala na ceny umowne.

        > • Zarządzenie nr 47 Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 29 grud
        > nia 1993 r. (znak: OBRS-BD-1451/93 w sprawie Klasyfikacji Wyrobów i Usług)
        A co to ma do kosztorysowania?

        > • Ustawa o zamówieniach publicznych z dnia 10 czerwca 1994 r.
        > Dz. U. 1994 nr 76 poz. 344
        USTAWA NIEOBOWIĄZUJĄCA !!!!!! Już ponad 1,4 roku jest PRAWO ZAMÓWIEŃ
        PUBLICZNYCH, a po wtóre nie było tu zamówienia publicznego.

        > • Uchwała Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustalania powszechnie
        > obowiązującej wykładni z dnia 12 marca 1997 r. Dz. U. 1997 nr 29 poz. 162
        art. > 2 pkt. 7 i art. 4 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 10 czerwca 1994 r. o
        zamówieniach publicznych.
        Patrz j.w.

        > • Ustawa o zmianie ustawy o zamówieniach publicznych z dnia 29 sierpnia 1
        > 997 r. Dz. U. 1997. nr 123 poz. 778.
        Patrz j.w.

        > • Zarządzenie Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 15 l
        > ipca 1996 r. w sprawie metod kosztorysowania obiektów i robót budowlanych
        Mon. Pol. nr 48 poz. 461.
        Zarządzenie nieobowiązujące. Poza zamówieniami publicznymi obowiązują ceny
        umowne (rynkowe).

        > • Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie me
        > tod i podstaw sporządzania kosztorysu inwestorskiego z dnia 26 lutego 1999 r.
        > Dz. U. 1999 nr 26 poz. 239.
        Patrz j.w.

        > • Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 grudnia 1999 r. w sprawie Polsk
        > iej Klasyfikacji Obiektów Budowlanych (PKOB) Dz. U. 1999 nr 112 poz. 1316.
        > Na podstawie wcześniejszych aktów prawnych(...). Zarządza się co następuje:
        > §1. Wprowadza się Polską Klasyfikację Obiektów Budowlanych (PKOB), stanowiącą
        > załącznik do rozporządzenia §2. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 1
        stycznia 2000 r.
        A po cholerę mu do tego dachu PKOB ?? Wiadomo, ze to budynek mieszkalny :-)

        > • Dekarz powinien mieć zarejestrowaną działalność, która może poświadczyć
        > odpowiednimi dokumentami (wpis do rejestru REGON, NIP) oraz certyfikat
        > przeszkolenia w układaniu konkretnego pokrycia.
        Zarejestrowanie działalości dokumentuje się odpisem z KSR lub z ewidencji
        dzialalności gospodarczej, a nie REgonem czy Nipem.

        >Należy także poprosić o zaświadczenie o ubezpieczeniu wykonawcy od wypadków
        budowlanych,
        Ubezpieczenie pracowników o następst wypadków to sprawa wykonawcy - guzik to
        Cię obchodzi skąd będzie płacił odszkodowanie pracownikom = a może będą na
        umowę o dzieło i wtedy ich sprawa, czy się ubezpieczą?

        >błędów wynikających z tytułu wykonywanego zawodu.
        To się nazywa ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (przy dekarstwie np. gdy
        zaleje mieszkania, bo nie zabezpieczy polaci podczas deszczu)

        >Ubezpieczenie gwarantuje uzyskanie odszkodowania.
        Tej gwarancji to w 100% nie ma, bo firmy ubezpieczeniowe "Się migają".

        > 2. Umowa
        > • Do umowy załącz szczegółowy opis prac. Powinny być zawarte wszystkie da
        > ne, > które będą podstawą do ewentualnego dochodzenia swoich praw w razie
        sporu (wstępne krycie, łaty, kontrłaty, obróbki, orynnowanie i ułożenie
        pokrycia, a także usługi dodatkowe na przykład montaż okien połaciowych).
        Jeśli jest kosztorys ofertowy wg KNR, to zastępuje opis robót i technologii i
        jest załącznikiem do umowy - jej integralną częścią.

        > Koszt robocizny wycenia się na podstawie projektu architektonicznego, ale nie
        > jest to zazwyczaj ostateczna cena . Zwykle cena pokrycia dachu zwiększa się o
        > około 10%. Różnica wynika najczęściej ze zmian wprowadzanych przez inwestora
        w trakcie budowy. Najbezpieczniej jest więc przed rozpoczęciem prac ustalić
        > wszystkie zmiany i zrobić ostateczny kosztorys, który już nie będzie
        > modyfikowany. Unikniemy w ten sposób niespodziewanych kosztów.
        Już pisałem: albo umowa z rozliczeniem powykonawczym albo ryczałtowa.
    • lodziak75 Re: problem z jakością robót dekarskich 06.10.05, 19:38
      Wasz problem polega na tym, że nie wiecie co wchodzi w zakres robót:
      "Krycie dachów papą termozgrzewlną na podłożu betonowym"

      Intuicyjnie i wzrokowo wyczuwacie, że jest źle, ale nikt nie wie dlaczego.
      Wykonawca wam tego nie podpowie.

      Musicie dotrzeć do programu do kosztorysowania robót: np. Norma lub Winbud.

      Musicie miec dostęp do odpowiedniego KNR zawierającego m.in. krycie dachów papą
      termozgrzewalną na podłożu betonowym. Po jego otwarciu ukaże się wam wykaz
      wszystkich czynności związanych z tą pracą.
      Będzie tam więc m.in. przygotowanie podłoża, wyrównanie, smarowanie, itp
      czynności, których potem w kosztorysie końcowym nie widać bo są ujęte w jednej
      pozycji, właśnie jako krycie dachu ...

      Znajdźcie jakiegoś kosztorysanta z programem to wam podpowie wykaz czynności w 5
      minut.
      Porównajcie te wymagane (i opłacone) czynności z faktycznie wykonanymi i macie
      problem rozwiązany.
      • babczyk Re: problem z jakością robót dekarskich 06.10.05, 20:14
        lodziak75 napisał:

        > Musicie dotrzeć do programu do kosztorysowania robót: np. Norma lub Winbud.

        To nie ma nic wspólnego z technologią kładzenia papy jaka ona by nie była ale
        ma to tylko związek z ceną za daną usługę.

        > Będzie tam więc m.in. przygotowanie podłoża, wyrównanie, smarowanie, itp
        > czynności, których potem w kosztorysie końcowym nie widać bo są ujęte w jednej
        > pozycji, właśnie jako krycie dachu ...

        Robisz wodę z mózgu tym co się na tym nie znają.

        Kładzenie papy, jaka ona by nie była jest tylko jej połozeniem na danym dachu.
        A ty powołując się na KNR , powołujesz sie tylko na ceny które wynoszą za daną
        usługę.
        Ale czy wszyscy wykonawcy je przestrzegają? Napewno nie. Przecież złodzieje,
        też muszą żyć. A z reguły zarządy czy też zarządcy trzymaja razem sztamę. Więc
        po co ta gadka.

        Więc, nie opowiadaj bzdur.

        Jak nie znasz technologii kładzenia papy na różnych podłożach, to daj sobie
        spokój i nie mieszaj w głowach, innym.

        Pozdrawiam.

        • hooverr Re: problem z jakością robót dekarskich 06.10.05, 20:55
          Witam Wszystkich a w szczególności Szanownego Babczyka
          Dawno mnie tu nie było, wróciłem ze szpitala i ogromnie się cieszę że jestem
          znowu pośród Was.
          Temat pokrycia dachowego i prawidłowości wyliczenia ceny mnie zainteresował
          ponieważ kosztorysy opracowuje na co dzień od ponad 15 lat i dlatego chcę
          wtrącić swoje skromne 3 grosze, a mianowicie:
          Babczyka napisał:
          To nie ma nic wspólnego z technologią kładzenia papy jaka ona by nie była ale
          > ma to tylko związek z ceną za daną usługę.
          Mylisz się mój drogi Babczyk zasadniczo bo technologia wykonania pokryć
          dachowych jest właśnie opisana w Normie i Winbudzie, w których nakłady rzeczowe
          R,M,S są niczym innym jak kopią tychże z odpowiednich KNR. Ani KNR-y, ani Norma
          czy Winbud nie zawierają cen robót. Ta cena jest dopiero wynikiem przemnożenia
          nakładów R,M,S przez odpowiednie stawki np. robocizna podstawowa R=8,00zł/r-g X
          0,50r-g/m2. To samo jest ze składnikiem M i S. Wielkość nakładów rzeczowych
          podanych w KNR zależą właśnie od technologi wykonania robót. Im wyższe nakłady
          R,M,S tym wyższa cena. Właśnie rację ma tutaj lodziak75 twierdząc że tych
          czynności w kosztorysie nie widać bo są dopiero widoczne w odpowiednim opisie
          nad tablicami w katalogach K,N,R. Są to pozycje scalone i stąd brak
          szczegółowego ich opisu w kosztorysie.
          Wracając do początkowych wątków. Jeżeli podłoże betonowe było nierówne to
          obowiązkiem wykonawcy było poinformować o tym inwestora aby zajął stanowisko co
          robić, kłaść papę na takie podłoże czy też je wyrównać. Strony spisują protokół
          i wykonawca wtedy winien wyliczyć ile kosztuje wyrównanie podłoża i przedstawić
          dla inwestora. Jeśli inwestor nie godzi się na wyrównanie to nie ma on później
          żadnego prawa żądać aby pokrycie było równe ponieważ wyrównanie podłoża
          betonowego nie wchodzi w zakres robót obejmujących pokrycie papą. Jest to
          dodatkowa robota i musi być dodatkowo opłacona. Jeśli takich uzgodnień nie było
          przed wykonaiem pokrycia to inwestor może sobie teraz pogadać do ściany.
          Pozdrawiam
          • dobud Re: problem z jakością robót dekarskich 06.10.05, 23:44
            W pełni popieram wypowiedż Hooverra.
            Babczyk zapewne jest świetnym fachowcem - dekarzem, ale na kosztorysowaniu to
            się nie zna niw ząb :-(.
            Vide moje uwagi do jego postów.
          • andrut77 Re: problem z jakością robót dekarskich 07.10.05, 09:39
            czyli podsumowując pozycja "Krycie dachów papą termozgrzewlną na podłożu
            betonowym" z kosztorysu nie obejmuje wyrównania dachu i nie mogę teraz wymagać,
            żeby na dachu nie stały kałuże? w czasie prowadzenia prac wykonawca ani
            inspektro nie zgłaszali potrzeby dodatkowego wyrównania dachu.
            dodam jeszcze, że sprawa z tym dachem była trochę bardziej skomplikowana, dwa
            razy zmieniany był zakres prac i inspektor nadzoru. na początku prace zostały
            rozszerzone o skuwanie warstwy betonu z dachu i docieplenie, a po wykoaniu 1/4
            dalszego docieplania zaniechano (ze względu na intensywne zalania mieszkań w
            czasie robót i pękanie ścian w czasie ich prowadzenia) i całość robót miała być
            rozliczona kosztorysem powykonawczym.
            co mogę w tej sytuacji zrobić (chodzi mi o rozwiązania realnie wykonalne)? czy
            bez żadnych poprawek nasz dach będzie dużo mniej trwały?
          • babczyk Re: problem z jakością robót dekarskich 07.10.05, 16:00
            hooverr napisał:
            >> Witam Wszystkich a w szczególności Szanownego Babczyka
            > Dawno mnie tu nie było, wróciłem ze szpitala i ogromnie się cieszę że jestem
            > znowu pośród Was.

            Witamy tu ponownie, choć czasem sam się zastanawiałem, z jakiego powodu
            zniknąłeś.

            > Temat pokrycia dachowego i prawidłowości wyliczenia ceny mnie zainteresował
            > ponieważ kosztorysy opracowuje na co dzień od ponad 15 lat i dlatego chcę
            > wtrącić swoje skromne 3 grosze, a mianowicie:
            > Babczyka napisał:
            >To nie ma nic wspólnego z technologią kładzenia papy jaka ona by nie była ale
            > ma to tylko związek z ceną za daną usługę.
            > Mylisz się mój drogi Babczyk zasadniczo bo technologia wykonania pokryć
            > dachowych jest właśnie opisana w Normie i Winbudzie, w których nakłady
            >rzeczowe R,M,S są niczym innym jak kopią tychże z odpowiednich KNR.

            I tu się zgadzamy, ale.

            Komuś, kto się zawodowo tym nie interesuje można po prostu wmówić, wszystko.
            To, że zrobiono na podstawie takiego cennika a inną na podstawie innego. A
            przecież ktoś nie jest zorientowany w danym zagadnieniu, podpisze wszystko, bo
            mu się wmówi, że tak jest w takim to a takim cenniku czy innym wydawnictwie
            który jest obowiązkowy.
            A przecież aby było taniej mogła być wykonana owa praca na podstawie umowy-
            zlecenia. I co wtedy.
            W tym przypadku owe cenniki nie są obowiązkowe a tylko to co i kto ma zrobić i
            za jaką sumę.
            Właściciel sprawdzający dokumenty, powinien zacząć od umowy i kosztorysu
            wstępnego. Przynajmniej będzie wiedział co proponował zarząd i jakie są
            ustalenia sprawie danego remontu.
            Mnie, nigdy nie interesowała suma końcowa która została zapłacona za daną
            pracę, ale to co na nią się składało i czy to w rzeczywistości zostało wykonane
            z tym co jest zapisane w umowie. Bo niestety, ale diabeł tkwi w szczegółach.

            > Ani KNR-y, ani Norma czy Winbud nie zawierają cen robót. Ta cena jest dopiero
            >wynikiem przemnożenia nakładów R,M,S przez odpowiednie stawki np. robocizna
            >podstawowa R=8,00zł/r-g X 0,50r-g/m2. To samo jest ze składnikiem M i S.
            >Wielkość nakładów rzeczowych podanych w KNR zależą właśnie od technologi
            >wykonania robót. Im wyższe nakłady R,M,S tym wyższa cena. Właśnie rację ma
            >tutaj lodziak75 twierdząc że tych czynności w kosztorysie nie widać bo są
            >dopiero widoczne w odpowiednim opisie nad tablicami w katalogach K,N,R. Są to
            >pozycje scalone i stąd brak szczegółowego ich opisu w kosztorysie.

            Ale powiedz to właścicielowi. Człowiekowi, którego coś zaniepokoiło i chciałby
            mieć jasną i przejrzystą informację, kto, kiedy i za ile i dlaczego. A
            mówienie o tych detalach, w niczym mu nie pomoże. Nie po to podałem odpowiednie
            ustawy, aby robić mętlik w głowie właścicielom ale po to, aby wiedzieli z
            jakim prawem maja do czynienia. I nic pozatym.

            > Wracając do początkowych wątków. Jeżeli podłoże betonowe było nierówne to
            > obowiązkiem wykonawcy było poinformować o tym inwestora aby zajął stanowisko
            > co robić, kłaść papę na takie podłoże czy też je wyrównać.

            Wszystko zależy od tego, jak duza była powierzchnia nierówna i jaka była tego
            przyczyna. Bo mogło być małe załamanie powierzchni dachu, lub też coś
            podobnego. I nie miało by sensu robić w tym temacie zamieszania.

            > Strony spisują protokół i wykonawca wtedy winien wyliczyć ile kosztuje
            >wyrównanie podłoża i przedstawić dla inwestora. Jeśli inwestor nie godzi się
            >na wyrównanie to nie ma on później żadnego prawa żądać aby
            >pokrycie było równe ponieważ wyrównanie podłoża betonowego nie wchodzi w
            zakres robót obejmujących pokrycie papą.

            Ale to wszystko robi się przed przystąpieniem do w/w prac a nie później.

            >Jest to dodatkowa robota i musi być dodatkowo opłacona. Jeśli takich
            >uzgodnień nie było przed wykonaiem pokrycia, to inwestor może sobie teraz
            >pogadać do ściany.

            Jest to jasne jak słońce. Nikt nie lubi robić za darmo i jeszcze za coś
            odpowiadać.

            Pozdrawiam.
        • dobud Re: problem z jakością robót dekarskich 07.10.05, 00:14
          babczyk napisał:
          > To nie ma nic wspólnego z technologią kładzenia papy jaka ona by nie była ale
          > ma to tylko związek z ceną za daną usługę.
          > Robisz wodę z mózgu tym co się na tym nie znają.
          > A ty powołując się na KNR , powołujesz sie tylko na ceny które wynoszą za
          daną usługę.

          W sprawach kosztorysowych to Ty, Kolego z TG, robisz ludziom wodę z mózgu.
          • hooverr Re: problem z jakością robót dekarskich 07.10.05, 06:18
            Witam ponownie
            Dzięki Dobud za poparcie mojego zdania w temacie
            Nie chcę się wymądrzać ale muszę jeszcze coś dodać żeby wszystko było jasne a
            mianowicie:
            Ani wykonawca ani też inwestor nie mają obowiązku stosować KNR lub programów
            kosztorysowych typu Winbud czy Norma. Mają oni pełną swobodę w wyborze sposobu
            rozliczeń. Jeżeli jednak w umowie ustalono że podstawą rozliczeń R,M,S będą
            nakłady rzeczowe ujęte w katalogach KNR to w kosztorysie powykonawczym
            wykonawca nie może już tego zmieniać. Bywają sytuacje że w katalogach KNR nie
            ma robót towarzyszących głównej robocie, które w rzeczywistości wykonawca musi
            wykonać. Pozostaje wtedy kalkulacja indywidualna ktora uwzględnia wykonanie
            takich robót, sporządza ją wykonawca i przedstawia do akceptacji inwestorowi.
            Podsumowując: mój kolega Babczyk miałby rację gdyby wykonawca sporządził
            kalkulację indywidualną i wycenił roboty bez powoływania się na jakikolwiek KNR
            z uwzględnieniem wyrównania podłoża i inwestor taką kalkulację zaakceptowałby
            to wtedy oczywiście mógłby skutecznie egzekwować wyrownania podłoża pod groźbą
            odmowy zapłaty.
            Pozdrawiam
            • ciekawa_tak do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA! 03.11.05, 09:23
              Czy moglibyście jeszcze coś więcej napisać o kosztorysach, aby przybliżyć
              problem zwykłemu śmiertelnikowi?

              >Ta cena jest dopiero wynikiem przemnożenia
              > nakładów R,M,S przez odpowiednie stawki np. robocizna podstawowa R=8,00zł/r-g X
              > 0,50r-g/m2.

              Słyszałam, że stawka 8 zł/godz jest dość często stosowana. Ale co na obejmuje?
              (ZUS? podatek dochodowy?). Ile to faktycznie wychodzi brutto do zapłaty?

              Mieliśmy kiedyś problem z dachem i 3 kosztorysy teoretycznie na ten sam zakres
              robót (2 wykonawców +kosztorysant). Problem w tym, że trudno tam się było
              doszukać wspólnego mianownika, wyniki rózne i kiedy poprosiliśmy o opinię
              kolejnego budowlańca, to stwierdził, że jeśli nie ma konkretnych projektów, to
              takie kosztorysy to zawracanie głowy, bo można wszystko wpisać.

              Inny problem: co to są właściwie koszty pośrednie? Tu przecież też można wpisać
              różności. Czy można w tym się w ogóle połapać mając jakie takie pojęcie o
              budownictwie, nie będąc kosztorysantem i nie dysponując programem?
              • serafin666 Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 03.11.05, 09:39
                to są wszystko kwestie umowne ; przyzwoity zarząd powinien sam ocenić koszty
                materiałowe ( hurtowni mnóstwo ) i dogadać się z wykonawcą co do innych kosztów
                ( głównie robocizny )
                • ciekawa_tak Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 03.11.05, 09:50
                  serafin666 napisał:

                  > to są wszystko kwestie umowne ; przyzwoity zarząd powinien sam ocenić koszty
                  > materiałowe ( hurtowni mnóstwo ) i dogadać się z wykonawcą co do innych kosztów
                  > ( głównie robocizny )

                  To jaka stawka godzinowa może być bazową? Inaczej będziesz (i wykonawca)
                  kalkulował dużą robotę, inaczej taką do której trzeba dojechać kilka razy po
                  kilka godzin. Wystarczy zmienić jeden materiał (technologię) i stawka też
                  skacze. U nas we wspólnocie mamy kilku budowlańców (którzy niestety nie chcą się
                  merytorycznie mocniej angażować) i jak prosi się ich o zdanie w konkretnej
                  sprawie, to każdy mówi co innego:(
                  Cena nie może być jedynym argumentem, bo są i tacy, co jadą z kosztów,
                  zatrudniają dorywczo ludzi spod budki z piwem, a potem odbija się to na jakości.
                  Podaj konkretne przykłady rodzaju prac i ich cen, jakie akceptujecie.
                  • dobud Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 03.11.05, 23:13
                    ciekawa_tak napisała:
                    > Podaj konkretne przykłady rodzaju prac i ich cen, jakie akceptujecie.

                    Trudno tak, bo wpływa na to wiele czynników - jak zauważyłaś sama.
                    Są też specjalne wydawnictwa podajace średnie ceny robót na poziomie kraju lub
                    województw - o róznym stopniu agregacji ceny.
              • dobud Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 03.11.05, 23:10
                ciekawa_tak napisała:
                > Czy moglibyście jeszcze coś więcej napisać o kosztorysach, aby przybliżyć
                > problem zwykłemu śmiertelnikowi?
                Zwykły śmiertelnik winien sobie kupiś książkę "Kosztorysowanie w budownictwie"
                lub o podobnym tytule, bo tu nie miejsce i czas na robienie korespondencyjnych
                kursów kosztorysowania.

                > Słyszałam, że stawka 8 zł/godz jest dość często stosowana. Ale co na obejmuje?
                > (ZUS? podatek dochodowy?). Ile to faktycznie wychodzi brutto do zapłaty?
                Ta stawka oscyluje wokół średniej krajowej stawki kosztorysowej robocizny,
                dlatego często występuje. Zawiera płace brutto, ZUS płacony przez pracodawcę,
                wynagrodzenia dodatkowe (urlopy, chorobowe, itp). W zależnosci od zastosowanego
                narzutu kosztów pośrednich i zysku do "zapłaty" można to wymnożyć orientacyjnie
                przez 2).

                > Mieliśmy kiedyś problem z dachem i 3 kosztorysy teoretycznie na ten sam zakres
                > robót (2 wykonawców +kosztorysant). Problem w tym, że trudno tam się było
                > doszukać wspólnego mianownika, wyniki rózne i kiedy poprosiliśmy o opinię
                > kolejnego budowlańca, to stwierdził, że jeśli nie ma konkretnych projektów, to
                > takie kosztorysy to zawracanie głowy, bo można wszystko wpisać.
                Skoro nie ma projektu lub przynajmniej określonej technologii robót i
                rodzajów materiałów, to kazdy oferent "wymyśla" sobie sam i stąd te
                rozbieżności.

                > Inny problem: co to są właściwie koszty pośrednie? Tu przecież też można
                wpisać różności.
                Koszty pośrednie określane zwykle % do robocizny R i pracy sprzętu S to
                koszty firmy: płaca nadzoru, pracowników biurowych, w tym dyrekcji, koszty
                sprzętu biurowego i drobnych narzędzi i urządzeń nie wymienionych imiennie w
                nakładach rzeczowych, koszty prowadzenia biura (telefony, czynsz, itd itp).
                Zwykle koszty te to 65 - 75 % (R,S), ale mogą być mniej lub więcej.

                > Czy można w tym się w ogóle połapać mając jakie takie pojęcie o
                > budownictwie, nie będąc kosztorysantem i nie dysponując programem?
                Teoretycznie można, tylko trzeba mieć chęci do nauki :-) Przynajmniej
                podstawy ktoś musi wytłumaczyć lub trzeba poczytać (kupić książkę w księgarni
                technicznej). Bo trzeba znać podstawy zasad kosztorysowania, znać układ
                katalogów nakładów rzeczowych itp. Można posłużyć się też rozporządzeniem o
                zasadach kosztorysowania (nieobowiązującym).

                Ech.........długo by pisać...............................
                • ciekawa_tak Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 04.11.05, 11:07

                  Dzięki Dobud, wiedziałam, że można na Ciebie liczyć:-)

                  dobud napisał:

                  > Zwykły śmiertelnik winien sobie kupiś książkę "Kosztorysowanie w budownictwie"
                  > lub o podobnym tytule, bo tu nie miejsce i czas na robienie korespondencyjnych
                  > kursów kosztorysowania.

                  Posłusznie zastosuję się do poleceń; przy najbliższej wizycie w ksiegarni
                  przeglądnę, chociaż nie wiem czy jest to pozycja dla zwykłego śmiertelnika:)

                  > Ta stawka oscyluje wokół średniej krajowej stawki kosztorysowej robocizny,
                  > dlatego często występuje. Zawiera płace brutto, ZUS płacony przez pracodawcę,
                  > wynagrodzenia dodatkowe (urlopy, chorobowe, itp).

                  Abstrahując od tego, że robotnicy na pełnych obrotach rzadko pracują, a na ogół
                  przy stawce godzinowej obijają się, to jednak 8 zł - przy założeniu, że
                  obejmuje to wszystkie narzuty ( ZUS-y, podatki, bez kosztów pośrednich) - to
                  raczej niziutka stawka.

                  > W zależnosci od zastosowanego
                  > narzutu kosztów pośrednich i zysku do "zapłaty" można to wymnożyć
                  orientacyjnie przez 2).

                  Ciut jaśniej, poproszę. Pomijam tu sytuację, kiedy umawiam się z robotnikiem na
                  dniówkę za tyle i tyle na godz. Chodzi mi o sytuację, kiedy ktoś mówi, że w
                  kosztorysie przyjmuje stawkę godz. 8 zł. Mam to od razu mnożyć przez 2? Poniżej
                  podam przykład, tak będzie chyba prościej.

                  > Koszty pośrednie określane zwykle % do robocizny R i pracy sprzętu S to
                  > koszty firmy: płaca nadzoru, pracowników biurowych, w tym dyrekcji, koszty
                  > sprzętu biurowego i drobnych narzędzi i urządzeń nie wymienionych imiennie w
                  > nakładach rzeczowych, koszty prowadzenia biura (telefony, czynsz, itd itp).
                  > Zwykle koszty te to 65 - 75 % (R,S), ale mogą być mniej lub więcej.

                  Ale jak to się dzieje, że jedna firma na tej samej branży przyjmuje w
                  kosztorysie 40%, a druga 80% ? Czy od materiałow też się liczy procentowo te
                  koszty pośrednie?

                  > Teoretycznie można, tylko trzeba mieć chęci do nauki :-)
                  Chęci są, ale tylko na niezbędne minimum

                  > Ech.........długo by pisać...............................

                  Nie będę aż tak zamęczać (tantiemy za ksiazki i wykłady - rozumiem), ale taki
                  mały uproszczony przykładzik proszę o rozłożenie na czynniki pierwsze.

                  Zakładając, że z konkretnych czynności, na bazie programu wyszła konieczność 10
                  godzin pracy. Przyjmijmy te 8 zł/na godz. Do jakiej kwoty dojdziemy na końcu?
                  Oprócz tych kosztow pośrednich, wbijają też zysk. Jaki nie będzie wyzyskiem?
                  • ciekawa_tak Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 04.11.05, 11:47
                    ciekawa_tak napisała:
                    > Zakładając, że z konkretnych czynności, na bazie programu wyszła konieczność 10
                    > godzin pracy. Przyjmijmy te 8 zł/na godz. Do jakiej kwoty dojdziemy na końcu?

                    Załóż jeszcze jakieś koszty materiałowe (obojętnie, np 200zł).
                    I dane do pierwszego wykładziku (za jeden uśmiech) mamy chyba wystarczające:)
                    O dalsze lekcje już chyba nie śmiem prosić.
                    • dobud Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 04.11.05, 12:24
                      Nie można "zakłądać" kosztu materiałow - to trzeba wiedzieć, czy się chce mieć
                      klamki aluminiowe, czy złote :-)
                    • babczyk Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 04.11.05, 12:36
                      Wpadnij na te stronę

                      sekocenbud.pl/ese2/index2.php
                      i możesz śmiało zamówić Biuletyn robót budowlanych-remontowych które podają
                      wszystko co sobie możesz zarzyczyć. Są gotowe cenniki na dane usługi i są takie
                      które zmuszą cie do myślenia i liczenia.

                      Ale dobrze posłuchac dobuda. Jest w tym co robi,dobry.

                      Pozdrawiam.
                  • dobud Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 04.11.05, 12:23
                    ciekawa_tak napisała:
                    > Posłusznie zastosuję się do poleceń; przy najbliższej wizycie w ksiegarni
                    > przeglądnę, chociaż nie wiem czy jest to pozycja dla zwykłego śmiertelnika:)
                    Widziałem dziś taką książkę Smoktunowicza "Kosztorysowanie robót
                    budowlanych" - jakoś tak.
                    > Abstrahując od tego, że robotnicy na pełnych obrotach rzadko pracują, a na
                    ogół przy stawce godzinowej obijają się, to jednak 8 zł - przy założeniu, że
                    > obejmuje to wszystkie narzuty ( ZUS-y, podatki, bez kosztów pośrednich) - to
                    > raczej niziutka stawka.
                    Bo jeśli chcą zarobić godziwie, to muszą zrobić 200% normy z nakładów
                    rzeczowych. Chyba że "szef" im płaci dniówkę - czy się stoi, czy się leży, a
                    nie akord.

                    > Ciut jaśniej, poproszę. Pomijam tu sytuację, kiedy umawiam się z robotnikiem
                    > na dniówkę za tyle i tyle na godz. Chodzi mi o sytuację, kiedy ktoś mówi, że w
                    > kosztorysie przyjmuje stawkę godz. 8 zł. Mam to od razu mnożyć przez 2?
                    Trzeba sięzapytać, czy chodzi ostawkę podstawową R, czy z narzutami -
                    kosztami pośrednimi i zyskiem firmy. Jeśli to stawka podstawowa, to
                    orientacyjnie przez 2.

                    > Ale jak to się dzieje, że jedna firma na tej samej branży przyjmuje w
                    > kosztorysie 40%, a druga 80% ?
                    A no bo jeden ma biuro w domu, a żonę za sekretarkę, a drugi wynajmuje
                    drogi lokal i ma 1 sekretarkę od parzenia kawy, drugą od pisania, a trzecią
                    od.siedzenia na jego kolanach :-). To tak w uproszczeniu :-)

                    > Czy od materiałow też się liczy procentowo te koszty pośrednie?
                    W zasadzie koszt materiałow powinien być policzony z kosztami zakupu
                    (dowozu, ubezpieczenia, magazynowania itp), choć "po staremu" stusuje się
                    częściej narzut kosztów zakupu Kz obecnie około 10-12%. Jest to zwykle trochę
                    naciaganie, bo teraz hurtownie za darmo przywożą większe partie materiałow.
                    Koszty pośrednie tylko do R i S (sprzętu).

                    > Zakładając, że z konkretnych czynności, na bazie programu wyszła konieczność
                    10 godzin pracy. Przyjmijmy te 8 zł/na godz. Do jakiej kwoty dojdziemy na końcu?
                    Oprócz tych kosztow pośrednich, wbijają też zysk. Jaki nie będzie wyzyskiem?
                    RTo zależy od lokalnego rynku. Bez zysku, tylko z kosztami posrednimi to
                    nie powinno być w zasadzie wiecej niż 13 -14 zł. Ale np. w Warszawce to będzie
                    pewnie ze 20 :-). Zależy też od rodzaju robót: proste roboty powinny być
                    tańsze, skomplikowane, wymagające większej wiedzy fachowej, mają prawo być
                    droższe (np. roboty wykończeniowe o wysokim standardzie).

                    Na razie tyle, bo paluszki mnie zabolały :-).
                    • ciekawa_tak Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 04.11.05, 16:23
                      dobud napisał:

                      > Nie można "zakłądać" kosztu materiałow - to trzeba wiedzieć, czy się chce mieć
                      > klamki aluminiowe, czy złote :-)

                      Dobud, to Ty się na klamkach nie znasz???
                      A ja Ci zawierzyłam:( Złote, oczywiście, że złote, za całe 200 zeta;)

                      Babczyk, dzięki za link, ale nie wiem czy będę miała siły przez to przebrnąć:(

                      Wracając do kosztów pośrednich, to jakieś nieporozumienie, aby stosować stałą
                      stawkę procentową. W dużym stopniu to przecież koszty stałe (no, może z
                      wyjatkiem tych narzutów na płace). Jeżeli ktoś wykonuje pracę za 100 zł, to
                      niech ma i 70 % kosztów dodatkowych, ale przy 100 tys. wychodzi 70 tys. Toż to
                      już nie kwestia żony czy 2 sekretarek, ale całego haremu:):):) A pozatem, to
                      jakoś bardziej logicznie powinno być określone (wg branż? degresywnie?), bo co
                      mnie w gruncie rzeczy obchodzi czy ktoś dojeżdża do pracy mercedesem czy chodzi
                      na piechotę, czy ma odliczenia podatkowe czy nie. Chyba rzeczywiście to
                      kosztorysowanie to takie bujanie w obłokach, chociaż w jakimś stopniu pozwala
                      unikać sytuacji takich jak podaje założyciel wątku.

                      A np dowóz samochodem czegoś tam (szefa, materiałów) na miejsce robót to koszty
                      pośrednie czy sprzętu? Kiedy coś jest już sprzętem a kiedy narzędziem zaliczanym
                      do kp?

                      Oprawiając te nieszczęsne wyjściowe 8 zł mamy:
                      8+5,6 (70%kp)+ zysk (10%? 20%? od całości łącznie z kp czy od 8 zł?)
                      Czyli np w sumie może wyjść ok 16 zł Tak?
                      A tak w ogóle to we wspólnotach ktoś się bawi w kosztorysy?


                      • babczyk Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 04.11.05, 16:34
                        Napisz do mnie maila, co Cię konkretnie interesuje a ja postaram się w miare
                        dokładnie odpowiedzieć w miarę posiadanych informacji.

                        Pozdrawiam.
                        • ciekawa_tak Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 04.11.05, 16:57
                          babczyk napisał:

                          > Napisz do mnie maila, co Cię konkretnie interesuje a ja postaram się w miare
                          > dokładnie odpowiedzieć w miarę posiadanych informacji.

                          Dzięki Babczyku:) Ta sprawa z dachem, to już u nas przeszłość. Jeżeli znowu
                          zacznie cieknąć, to z radością przyjmę Twoją propozycję:):):)
                          Pamiętam jednak, ile było u nas zamieszania wtedy z tymi kosztorysami i
                          przedłożonymi ofertami fachowców (to się kupy wszystko razem nie trzymało i
                          wychodziło, że założenie aluminiowych "klamek" jest droższe od złotych!).
                          Przeglądając ten wątek i wzmianki o sposobie robienia kosztorysów postanowiłam
                          zasięgnąć języka, aby wiedzieć jak to się je i z której strony gryzie ...
                          • babczyk Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 04.11.05, 17:01
                            Miło że mogłem w czymś pomóc.

                            Pozdrawiam.
                        • dobud Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 04.11.05, 20:48
                          Tak, tak.......ja to taki od papierków bardziej jestem, a Babczuś fachura od
                          dachów :-)
                      • dobud Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 04.11.05, 20:46
                        ciekawa_tak napisała:
                        > Wracając do kosztów pośrednich, to jakieś nieporozumienie, aby stosować stałą
                        > stawkę procentową. W dużym stopniu to przecież koszty stałe (no, może z
                        > wyjatkiem tych narzutów na płace). Jeżeli ktoś wykonuje pracę za 100 zł, to
                        > niech ma i 70 % kosztów dodatkowych, ale przy 100 tys. wychodzi 70 tys. Toż to
                        > już nie kwestia żony czy 2 sekretarek, ale całego haremu:):):) A pozatem, to
                        > jakoś bardziej logicznie powinno być określone (wg branż? degresywnie?), bo co
                        > mnie w gruncie rzeczy obchodzi czy ktoś dojeżdża do pracy mercedesem czy
                        chodzi na piechotę, czy ma odliczenia podatkowe czy nie. Chyba rzeczywiście to
                        > kosztorysowanie to takie bujanie w obłokach, chociaż w jakimś stopniu pozwala
                        > unikać sytuacji takich jak podaje założyciel wątku.
                        Teoretycznie koszty pośrednie powinno się przyjmować na podstawie kosztów
                        dłuższego okresu, np. roku, jako suma kosztów podzielona przez koszty robocizny
                        i sprzętu w tym czasie. Ale w praktyce stosuje sięśrednie koszty podawane w
                        wydawnictwach, o ktorych pisał Babczyk.

                        > A np dowóz samochodem czegoś tam (szefa, materiałów) na miejsce robót to
                        koszty pośrednie czy sprzętu?
                        Dowóz szefa to koszty pośrednie, a dowóz materiału to koszty zakupu, o
                        ktorych pisalem. Gorzej jak szef na kolanach wiezie worek cementu....jak to
                        rozdzielić ? ;-)

                        > Kiedy coś jest już sprzętem a kiedy narzędziem zaliczany do kp?
                        > Sprzęt to ten, który jest imiennie wymieniony w katalogu nakładów rzeczowych,
                        np. zwykle betoniarki, dźwigi, rusztowania. A narzędzia to np. wiertarki,
                        młotki, śrubokręty, kielnie itd itp.

                        > Oprawiając te nieszczęsne wyjściowe 8 zł mamy:
                        > 8+5,6 (70%kp)+ zysk (10%? 20%? od całości łącznie z kp czy od 8 zł?)
                        Wg nieoboiwązujących zasad zysk jest liczony od sumy R + S + Kp (R+S).

                        > Czyli np w sumie może wyjść ok 16 zł Tak?
                        Tak. Ale tak jak pisałem liczy się w sumie cena rynkowa na danym rynku:
                        inaczej będzie w warszwce, inaczej w Białej Podlaskiej.

                        > A tak w ogóle to we wspólnotach ktoś się bawi w kosztorysy?
                        Niestety bawią się. Tylko po co? Jest wolny rynek i cena umowna. Mam
                        dokumentację lub opis technologii i materiałow i interesuje mnie naprawdę tylko
                        to, za ile ta robota będzie zrobiona. Tylko wtedy trzeba co najmniej ze 3
                        oferty, aby było co porównać.
                        Kosztorysy obowiązują przy zamówieniach publicznych, a więc gdy we
                        wspłlnocie gmina ma więcej niz 50 %. ale to osobna broszka i ustawa Prawo
                        zamówien publicznych i rozporządzenia wykonawcze.

                        • ciekawa_tak Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 04.11.05, 21:48
                          Dzięki Wam, Dobud i Babczyk, za serducho!

                          dobud napisał:
                          > Gorzej jak szef na kolanach wiezie worek cementu....jak to
                          > rozdzielić ? ;-)

                          No, no właśnie, to przecież w małych firmach nie taka znowu abstrakcja:)

                          > Mam
                          > dokumentację lub opis technologii i materiałow i interesuje mnie naprawdę
                          >tylko to, za ile ta robota będzie zrobiona. Tylko wtedy trzeba co najmniej ze 3
                          > oferty, aby było co porównać.

                          Przy większych remontach to dokumentacja jest, ale przy mniejszym zakresie -
                          nie. Jak przy tym dachu zaczęli sie nasi budowlańcy spierać, to mi się dopiero
                          oczy otworzyły, że dach można na tyle sposobów naprawiać. Decyzja w sprawie
                          technologii i zakresu prac to często kolejny punkt sporny. A potem zawsze mogą
                          wyjść takie kwiatki, jak tu opisywane.

                          A w tych programach kosztorysowych to są również podane normy na wszystkie
                          czynności czy tu też pole na widzimisię? Ile czasu przewiduje się np na
                          tynkowanie, malowanie 1 m2 ściany (łącznie z czynnościami pomocniczymi). To już
                          tak z czystej ciekawości pytam.
                          • dobud Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 04.11.05, 22:14
                            Te normy nakładów rzeczowych to też trochę abstrakcja. Niektóre to pamietają
                            Stalina, a brakuje sporo nowych technologii.
                            Nazwa NORMA jest myląca, bo nie obowiązują one prawnie. Są raczej materiałem
                            pomocniczym dla ustalajacego koszt robót.
                            Obowiązują prawnie jedynie przy zamówieniach publicznych.
                          • dobud Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 04.11.05, 22:16
                            Dla tynkowania zależy to od rodzaju tynku i jego kategorii. dla malowania od
                            rodzaju farb (klejowe, emulsyjne, olejne) i krotności malowania oraz sposobu
                            przygotowania powierzchni.
                          • babczyk Re: do dobuda , hoovera i innych znawców - PROŚBA 05.11.05, 11:49
                            Do ciekawa_tak .

                            Odbierz pocztę.
                            • ciekawa_tak Babczyk - dziękuję !!! 05.11.05, 19:19
                              babczyk napisał:
                              > Do ciekawa_tak .
                              > Odbierz pocztę.

                              Jesteś po prostu suuupeeerrr Gość!


                            • ciekawa_tak re : do dobuda 05.11.05, 19:22
                              Dobud- dzięki za wykłady!!! Im dalej w las nie powiem, że ciemniej, ale polany
                              z różnymi roślinami się pojawiają i prowokują do dalszych pytań...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka