nati1011
07.10.05, 08:41
Przejeliśmy od gminy teren przynależny na podstawie porozumienia, w celu
postawienia śmietnika itp.(inicjatywa samej gminy, by obniżyć koszty
utrzymania terenów- na razie nie ma szans na wykup)
Złożyłam do gminy zawiadomienie o chęci wykonania: ogrodzenia, miejsc
parkingowych, śmietnika, a na reszcie ma być teren zielony(istniejący)
Po długiej korespondencji wycofałam zgłoszenie w części dotyczącej miejsc
parkinowych - bo nie było szans na załatwienie tego co tam chcieli w 2
tygodnie. Poinformowano mnie też że na ogrodzenie i śmietnik nie potrzeba
zgłoszenia.
Po czym dostałam SPRZECIW do wykonania ... miejsc parkingowych, ogrodzenia
smietnika, a nawtet zieleni która jest tu od lat.
Mało tego- powiedziano mi że porozumienie zawarte z gminą nie daje mi prawa
do dysponowania terenem.
Zwróciłam sie do osoby z którą zawierałam porozumienie - z pytaniem do czego
w takim razie mi ten teren.
Odpowiedź:
Wie Pani - najlepiej złożyć zgłoszenie jeszcze raz - może trafi do innego
urzędnika i on to powinien puścić. Inne wspólnoty nie miały takich problemów.
Na moją ripostę, że decydowac powinno prawo a nie urządnik i może pani trzeba
wytłumaczyć o co chodzi - usłyszałam, że oni sami nie wiedzą jak to załatwić,
a zdania są podizelone... mówi to prawnik .