Dodaj do ulubionych

kompletna paranoja

07.10.05, 08:41
Przejeliśmy od gminy teren przynależny na podstawie porozumienia, w celu
postawienia śmietnika itp.(inicjatywa samej gminy, by obniżyć koszty
utrzymania terenów- na razie nie ma szans na wykup)
Złożyłam do gminy zawiadomienie o chęci wykonania: ogrodzenia, miejsc
parkingowych, śmietnika, a na reszcie ma być teren zielony(istniejący)
Po długiej korespondencji wycofałam zgłoszenie w części dotyczącej miejsc
parkinowych - bo nie było szans na załatwienie tego co tam chcieli w 2
tygodnie. Poinformowano mnie też że na ogrodzenie i śmietnik nie potrzeba
zgłoszenia.
Po czym dostałam SPRZECIW do wykonania ... miejsc parkingowych, ogrodzenia
smietnika, a nawtet zieleni która jest tu od lat.

Mało tego- powiedziano mi że porozumienie zawarte z gminą nie daje mi prawa
do dysponowania terenem.
Zwróciłam sie do osoby z którą zawierałam porozumienie - z pytaniem do czego
w takim razie mi ten teren.
Odpowiedź:

Wie Pani - najlepiej złożyć zgłoszenie jeszcze raz - może trafi do innego
urzędnika i on to powinien puścić. Inne wspólnoty nie miały takich problemów.

Na moją ripostę, że decydowac powinno prawo a nie urządnik i może pani trzeba
wytłumaczyć o co chodzi - usłyszałam, że oni sami nie wiedzą jak to załatwić,
a zdania są podizelone... mówi to prawnik .
Obserwuj wątek
    • dobud Re: kompletna paranoja 07.10.05, 21:07
      Co to jest to "porozumienie"? Jeśli w formie pisemnej, jako umowa uzyczenia, to
      należało w nim ujać prawa biorącego w uzyczenie, tu: dokonywanie robót
      budowlanych. Wtedy było by to podstawą do złożenia oświadczenia o prawie do
      dysponowania nieruchomością na cele budowlane.
      Zgłoszenie wykonania robót nie dkłada się do gminy, tylko do organu
      administracji architektoniczno-budowlanej w starostwie. W miastach na prawach
      powiatu jest to faktycznie prezydent (burmistrz), a więc "biuro" tego, to
      wydział urzędu miasta d/s budowlanych.
      Na co trzeba pozwolenia na budowe lub zgłoszenia okresla art. 29 - 31 ustawy
      Prawo budowlane. Poczytaj sobie....np. na stronach prawnych Sejmu:
      www.sejm.gov.pl.
      Prawem do dysponowania może być każda umowa: użyczenia, dzierżawy.
      Ciekawe, w którym mieście mamy takich niedokształconych urzędników ? :-(
      • nati1011 Re: kompletna paranoja 08.10.05, 16:14
        w szczecinie. nazwy Gmina użyłam jako skrótu myślowego - bo u nas to wszystko
        mieści się w urzędzie miejskim.
        My chcieliśmy dzierżawy - wykup na razie jest niemożliwy - Gmina sama wyszła z
        propozycją porozumienia na korzystanie z przyległego terenu do celów właściwego
        zaspokojenia potrzeb nieruchomości. Oczywiste było, że mamy tam np przenieść
        śmietnik. Ogrodzenie to nasza "fanaberia" i od początku o tym pisaliśmy.
        Oczywiście jakiś "mądry " prawnik stwierdził, że nie można zawrzeć w
        porozumieniu co możemy a czego nie - bo i tak te prace trzeba zgłosić. Trochę
        na wszelki wypadek wpisałam do zgłoszenia wszystkie prace - by sie potem nie
        czepiali. Zresztą jeden urzędnik stiwerdził, że ogrodzenie trzeba zgłaszać, a
        drugi że nie....
        • dobud Re: kompletna paranoja 08.10.05, 20:02
          TRzeba zmienić władze, a raczej urzedników w Szczecinie.........
          A powaznie: trzeba rozróżnić 2 sprawy:
          1. porozumienie z Gminą jako właścicielem gruntu i w nim powinny być zawarte
          prawa i obowiazki obu stron porozumienia;
          2. postępowanie administracyjne przed organem administracji architektoniczno-
          budowlanej wg przepisów Prawa budowlanego.

          Jeśli tego nie rozumieją w tak dużym mieście, to ja się poddaję...........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka