Dodaj do ulubionych

Gmina kontra gmina

25.09.02, 10:03
Jestem po lekturze artykulu "Wlasnosc wymuszana" w stolecznym dodatku DOM do
GW. Sprawa dotyczy proby wymuszenia na pewnej wspolnocie przez jej czlonka,
gmine Czestochowa, zakupu gruntu otaczajacego dzialke zabudowana
wyodrebniona "po obrysie". Zbycie dzialki mma sie odbyc po cenach rynkowych.
Gmina najpierw, korzystajac z wiekszosci udzialow, przeglosowala uchwale w
ww. sprawie. Czesc wlascicieli (zapewne lokali wykupionych) wystapila do sadu
o odwolanie uchwaly. Sad taka decyzje podjal, uchylajac uchwale.

Na to gmina pozwala wspolnote do sadu, nakazujac wydac wspolnocie nakaz
zakupu gruntu otaczajacego budynek. Sad odroczyl proces, nakazujac gminie
podac powod pozwania calej wspolnoty, a nie jej wybranych czlonkow.

Kilka moich refleksji:

1. Z tekstu ucjhwaly widac, ze powod moze byc jednoczesnie pozwanym. Gmina
pozywajac wspolnote do sadu - pozwala rowniez sama siebie! Pozdrawiam
prawnikow urzedu w Czestochowie! Przypuszczam jednak, ze podobnych kwiatkow
zdarza sie sporo.
2. Jak Zarzad Gminy mogl podjac taka samobojcza decyzje tuz przed wyborami?
Przeciez nie chodzi li tylko o pozwanie gminy do ktorej obrony interesow
zarzad jest zobowiazany, ale rowniez probe wciagniecia sadu do wymuszenia na
byc moze starszych ludziach, ktorym brak srodkow na utrzymanie ich
nieruchomosci wspolnej (byc moze i przezycie)- aby nagle zaplacili rynkowa
stawke za nabycie drogiego gruntu wokol ich budynkow!
3. Dlaczego Czestochowa probuje sprzedac grunt? Taniej dla czlonkow wspolnoty
byloby zakupic udzialy w prawie uzytkowania wieczystego gruntu.

Pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • mieszkanie.i.wspolnota Re: Gmina kontra gmina 25.09.02, 10:40
      abcd17 napisał:

      > Jestem po lekturze artykulu "Wlasnosc wymuszana" w stolecznym dodatku DOM do
      > GW. Sprawa dotyczy proby wymuszenia na pewnej wspolnocie przez jej czlonka,
      > gmine Czestochowa, zakupu gruntu otaczajacego dzialke zabudowana
      > wyodrebniona "po obrysie". Zbycie dzialki mma sie odbyc po cenach rynkowych.
      > Gmina najpierw, korzystajac z wiekszosci udzialow, przeglosowala uchwale w
      > ww. sprawie. Czesc wlascicieli (zapewne lokali wykupionych) wystapila do sadu
      > o odwolanie uchwaly. Sad taka decyzje podjal, uchylajac uchwale.
      >
      > Na to gmina pozwala wspolnote do sadu, nakazujac wydac wspolnocie nakaz
      > zakupu gruntu otaczajacego budynek. Sad odroczyl proces, nakazujac gminie
      > podac powod pozwania calej wspolnoty, a nie jej wybranych czlonkow.
      >
      > Kilka moich refleksji:
      >
      > 1. Z tekstu ucjhwaly widac, ze powod moze byc jednoczesnie pozwanym. Gmina
      > pozywajac wspolnote do sadu - pozwala rowniez sama siebie! Pozdrawiam
      > prawnikow urzedu w Czestochowie! Przypuszczam jednak, ze podobnych kwiatkow
      > zdarza sie sporo.
      > 2. Jak Zarzad Gminy mogl podjac taka samobojcza decyzje tuz przed wyborami?
      > Przeciez nie chodzi li tylko o pozwanie gminy do ktorej obrony interesow
      > zarzad jest zobowiazany, ale rowniez probe wciagniecia sadu do wymuszenia na
      > byc moze starszych ludziach, ktorym brak srodkow na utrzymanie ich
      > nieruchomosci wspolnej (byc moze i przezycie)- aby nagle zaplacili rynkowa
      > stawke za nabycie drogiego gruntu wokol ich budynkow!
      > 3. Dlaczego Czestochowa probuje sprzedac grunt? Taniej dla czlonkow wspolnoty
      > byloby zakupic udzialy w prawie uzytkowania wieczystego gruntu.
      >
      > Pozdrawiam,
      >
      >
      • asam11 Re: Gmina kontra gmina 25.09.02, 17:27

        mieszkanie.i.wspolnota napisał:

        >
        > Z punktu widzenia zasad współżycia społecznego, a także ustaw o samorządzie
        > terytorialnym, jeszcze lepsze - ba, jedynie LEGALNE - jest rozwiązanie od
        dawna
        > przewidziane w Kodeksie cywilnym: ustanowienie służebności gruntowej, przy
        czym
        > jedyny koszt, jaki wchodzi w grę, to opłaty sądowe.

        Panie doktorze, ustanowienie służebności może być związane z zapłatą a nie
        tylko z kosztami sądowymi.

        Próby sprzedania wspólnocie
        >
        > terenu niezbędnego do funkcjonowania nieruchomości - za cenę inną niż
        > symboliczna złotówka - uważam, podobnie jak abcd17, za SKANDAL, a osoby z
        > Zarządu Miasta, które ten skandal firmują, za NIEGODNE DALSZEGO SPRAWOWANIA
        > JAKICHKOLWIEK FUNKCJI PUBLICZNYCH.

        O nabywaniu gruntu niezbędnego do prawidłowego i racjonalnego korzystania z
        budynków mówi art. 32a uowl. Ani słowa tam o symbolicznej złotówce. Czyżby i
        ten artykuł był nielegalny? Trybunał Konstytucyjny nawet orzekał, że samorządom
        należy się właściwa zapłata. A co powiedzieć tym którzy wykupując mieszkanie od
        razu kupowali użytkowanie wieczyste całej działki z przyległościami do budynku
        (nie tylko po obrysie), po cenach rynkowych, bez bonifikaty? Też było
        nielegalnie? Znam zresztą przypadki, że te przyległości można było wypuścić w
        dzierżawę z liczącym sie zyskiem i nikt na to dziś nie narzeka.
        Trochę więcej umiaru w ferowaniu wyroków wszystkim by się przydało.

        >
        >
        • mieszkanie.i.wspolnota Re: Gmina kontra gmina 26.09.02, 00:18
          asam11 napisał:

          > O nabywaniu gruntu niezbędnego do prawidłowego i racjonalnego korzystania z
          > budynków mówi art. 32a uowl. Ani słowa tam o symbolicznej złotówce. Czyżby i
          > ten artykuł był nielegalny? Trybunał Konstytucyjny nawet orzekał, że
          samorządom
          >
          > należy się właściwa zapłata. A co powiedzieć tym którzy wykupując mieszkanie
          od
          >
          > razu kupowali użytkowanie wieczyste całej działki z przyległościami do
          budynku
          > (nie tylko po obrysie), po cenach rynkowych, bez bonifikaty? Też było
          > nielegalnie? Znam zresztą przypadki, że te przyległości można było wypuścić w
          > dzierżawę z liczącym sie zyskiem i nikt na to dziś nie narzeka.
          > Trochę więcej umiaru w ferowaniu wyroków wszystkim by się przydało.

          W.Kalinowski
          Umiar w tej sprawie oznaczałby pobłażliwość dla ZŁODZIEJSKIEJ PAZERNOŚCI
          niektórych gmin. Czy tego chce Pan bronić ?
        • abcd17 Re: Gmina kontra gmina 26.09.02, 09:13
          asam11 napisał:

          > O nabywaniu gruntu niezbędnego do prawidłowego i racjonalnego korzystania z
          > budynków mówi art. 32a uowl. Ani słowa tam o symbolicznej złotówce. Czyżby i
          > ten artykuł był nielegalny? Trybunał Konstytucyjny nawet orzekał, że
          samorządom
          >
          > należy się właściwa zapłata. A co powiedzieć tym którzy wykupując mieszkanie
          od
          >
          > razu kupowali użytkowanie wieczyste całej działki z przyległościami do
          budynku
          > (nie tylko po obrysie), po cenach rynkowych, bez bonifikaty? Też było
          > nielegalnie? Znam zresztą przypadki, że te przyległości można było wypuścić w
          > dzierżawę z liczącym sie zyskiem i nikt na to dziś nie narzeka.
          > Trochę więcej umiaru w ferowaniu wyroków wszystkim by się przydało.

          Przepraszam ze sie wtrace, ale wierze, ze mi wybaczycie :-)
          "Symboliczna zlotowka" wynika z przepisow samorzadowych. Prosze pamietac, ze
          obowiazkiem gminy jest wspieranie zaspokajania potrzeb mieszkaniowych lokalnych
          spolecznosci. Jest to przepis szczegolowy, a wiec o wiekszej mocy niz ogolne
          zapisy ustawy o finansach publicznych. To wlasnie "symboliczna zlotowka" jest w
          tym przypadku "wlasciwa zaplata", bo czerpanie zyskow przez gmine z sprzedazy
          wlasnosci czy prawa uz. wiecz. dzialki "otaczajacej" jest sprzeczne z ustawa o
          ochronie praw lokatorow...

          Odnosnie opinii asam11 nt. tych, ktorzy kupowali wczesniej bez bonifikat i po
          cenach rynkowych - coz, mieli pecha kupowac w gorszych czasach. Podobnie jek
          wszyscy mielismy pecha placic wyzsze podatki kilka lat temu, czy tez zaraz
          zapewne bedziemy mieli pecha stracic ulge remontowa...

          Pozdrawiam,
          • mieszkanie.i.wspolnota Re: Gmina kontra gmina 26.09.02, 09:58
            Maciej Tertelis napisał:
            > Przepraszam ze sie wtrace, ale wierze, ze mi wybaczycie :-)
            > "Symboliczna zlotowka" wynika z przepisow samorzadowych. Prosze pamietac, ze
            > obowiazkiem gminy jest wspieranie zaspokajania potrzeb mieszkaniowych
            >lokalnych spolecznosci. Jest to przepis szczegolowy, a wiec o wiekszej mocy
            >niz ogolne zapisy ustawy o finansach publicznych. To wlasnie "symboliczna
            >zlotowka" jest w tym przypadku "wlasciwa zaplata", bo czerpanie zyskow przez
            >gmine z sprzedazy wlasnosci czy prawa uz. wiecz. dzialki "otaczajacej" jest
            >sprzeczne z ustawa o ochronie praw lokatorow...

            Dziękuję za pomoc, bo sam nie mam już czasu ani ochoty rozmawiać jak dziad z
            obrazem. Pan(i) asam11 bardzo nieuważnie czyta to, co piszemy, przekręca to
            interpretuje po swojemu, a potem z tymi swoimi wymysłami polemizuje -
            oczywiście zawsze triumfalnie.
            Jeszcze raz dziękuję i polecam inne wątki, gdzie korespondenci rzeczywiście
            potrzebują PORADY, a nie okazji do sofistycznej polemiki.
            Pozdrawiam,
            Witek.
            • asam11 Re: Gmina kontra gmina 26.09.02, 16:47
              mieszkanie.i.wspolnota napisał:

              > Maciej Tertelis napisał:
              > > Przepraszam ze sie wtrace, ale wierze, ze mi wybaczycie :-)
              > > "Symboliczna zlotowka" wynika z przepisow samorzadowych. Prosze pamietac,
              > ze
              > > obowiazkiem gminy jest wspieranie zaspokajania potrzeb mieszkaniowych
              > >lokalnych spolecznosci. Jest to przepis szczegolowy, a wiec o wiekszej mocy
              >
              > >niz ogolne zapisy ustawy o finansach publicznych. To wlasnie "symboliczna
              > >zlotowka" jest w tym przypadku "wlasciwa zaplata", bo czerpanie zyskow prze
              > z
              > >gmine z sprzedazy wlasnosci czy prawa uz. wiecz. dzialki "otaczajacej" jest
              >
              > >sprzeczne z ustawa o ochronie praw lokatorow...
              >
              > Dziękuję za pomoc, bo sam nie mam już czasu ani ochoty rozmawiać jak dziad
              z
              >
              > obrazem. Pan(i) asam11 bardzo nieuważnie czyta to, co piszemy, przekręca to
              > interpretuje po swojemu, a potem z tymi swoimi wymysłami polemizuje -
              > oczywiście zawsze triumfalnie.
              > Jeszcze raz dziękuję i polecam inne wątki, gdzie korespondenci
              rzeczywiście
              > potrzebują PORADY, a nie okazji do sofistycznej polemiki.
              > Pozdrawiam,
              > Witek.
              mieszkanie.i.wspolnota napisał:

              > Maciej Tertelis napisał:
              > > Przepraszam ze sie wtrace, ale wierze, ze mi wybaczycie :-)
              > > "Symboliczna zlotowka" wynika z przepisow samorzadowych. Prosze pamietac,
              > ze
              > > obowiazkiem gminy jest wspieranie zaspokajania potrzeb mieszkaniowych
              > >lokalnych spolecznosci. Jest to przepis szczegolowy, a wiec o wiekszej mocy
              >
              > >niz ogolne zapisy ustawy o finansach publicznych. To wlasnie "symboliczna
              > >zlotowka" jest w tym przypadku "wlasciwa zaplata", bo czerpanie zyskow prze
              > z
              > >gmine z sprzedazy wlasnosci czy prawa uz. wiecz. dzialki "otaczajacej" jest
              >
              > >sprzeczne z ustawa o ochronie praw lokatorow...
              >
              > Dziękuję za pomoc, bo sam nie mam już czasu ani ochoty rozmawiać jak dziad
              z
              >
              > obrazem. Pan(i) asam11 bardzo nieuważnie czyta to, co piszemy, przekręca to
              > interpretuje po swojemu, a potem z tymi swoimi wymysłami polemizuje -
              > oczywiście zawsze triumfalnie.
              > Jeszcze raz dziękuję i polecam inne wątki, gdzie korespondenci
              rzeczywiście
              > potrzebują PORADY, a nie okazji do sofistycznej polemiki.
              > Pozdrawiam,
              > Witek.
              Pan doktor źle znosi polemikę ad meritum i przechodzi do zarzutów ad personam.
              Niedobrze, że w wypowiedzi Eksperta nie można odróżnić opisu stanu prawnego i
              wyroków sądów od jego zdania wynikającego z osobistego doświadczenia. Jeśli
              padają orzeczenia co jest sprawiedliwe a co nie (w naszym ustroju cena rynkowa
              jest sprawiedliwa a "sprawiedliwość społeczna" to pojęcie do dyskusji) bo to
              wiąże sie z filozofią i światopoglądem i nie może być uznane za obiektywne,
              polemika jest tu rzeczą naturalną.
              Ekspert nie powinien przeoczyć takich "nieścisłości" jak w wypowiedzi,
              cytowanej jako pomocnej, p. M.Tertelisa - coż bowiem ma ustawa o ochronie praw
              lokatorów z właścicielami. W tej ustawie właśnie zdefiniowano kto to jest
              lokator - na pewno nie właściciel. W konflikcie między gminą a wspólnotą pod
              względem prawnym gmina jest reprezentantem ogółu obywateli a więc również
              lokatorów, a nie wspólnota, która stanowi zespół właścicieli lokali.
              Na forum rzeczywiście oczekujemy porady, rzeczowej, wyważonej i precyzyjnej, a
              nie okrzyków "pod publiczkę" o skandalu, że gminna nie chce oddać za grosze
              gruntu.
              • abcd17 Re: Gmina kontra gmina 26.09.02, 23:14
                asam11 napisał:

                > Ekspert nie powinien przeoczyć takich "nieścisłości" jak w wypowiedzi,
                > cytowanej jako pomocnej, p. M.Tertelisa - coż bowiem ma ustawa o ochronie
                praw
                > lokatorów z właścicielami. W tej ustawie właśnie zdefiniowano kto to jest
                > lokator - na pewno nie właściciel.

                Ustawa o ochronie praw lokatorow ma bardzo duzo wspolnego z jednym
                wlascicielem, ktory nazywa sie GMINA. Okresla jego zadania wlasne, ktore
                zacytowalem w swoim poscie. Jednym z takich zadan jest zaspokajanie potrzeb
                mieszkaniowych najbiedniejszych mieszkancow gminy, innym spieranie zaspokajania
                potrzeb mieszkaniowych wszystkich mieszkancow. Ci "wszyscy" mieszkancy to
                rowniez wspolnoty mieszkaniowe. Czyzby gmina w rozumieniu asama11 miala
                zaspokajac ich potrzeby wyciagajac z kieszeni tyle gotowki ile sie da?

                Czego Pan/Pani jeszcze nie rozumie szanowny/a asamie11?


                mt
                • asam11 Re: Gmina kontra gmina 27.09.02, 00:27
                  Wszystko jasne.
          • jarek.mrozik Re: Gmina kontra gmina 13.03.03, 06:07
            abcd17 napisał:


            > Przepraszam ze sie wtrace, ale wierze, ze mi wybaczycie :-)
            > "Symboliczna zlotowka" wynika z przepisow samorzadowych. Prosze pamietac, ze
            > obowiazkiem gminy jest wspieranie zaspokajania potrzeb mieszkaniowych
            lokalnych
            >
            > spolecznosci. Jest to przepis szczegolowy, a wiec o wiekszej mocy niz ogolne
            > zapisy ustawy o finansach publicznych. To wlasnie "symboliczna zlotowka" jest
            w
            >
            > tym przypadku "wlasciwa zaplata", bo czerpanie zyskow przez gmine z sprzedazy
            > wlasnosci czy prawa uz. wiecz. dzialki "otaczajacej" jest sprzeczne z ustawa
            o
            > ochronie praw lokatorow...


            Prosze podac te przepisy.

            Jarek M
      • jarek.mrozik Re: Gmina kontra gmina 13.03.03, 06:01
        mieszkanie.i.wspolnota napisał:


        > Z punktu widzenia zasad współżycia społecznego, a także ustaw o samorządzie
        > terytorialnym, jeszcze lepsze - ba, jedynie LEGALNE - jest rozwiązanie od
        dawna
        >
        > przewidziane w Kodeksie cywilnym: ustanowienie służebności gruntowej, przy
        czym
        >
        > jedyny koszt, jaki wchodzi w grę, to opłaty sądowe. Próby sprzedania
        wspólnocie
        >
        > terenu niezbędnego do funkcjonowania nieruchomości - za cenę inną niż
        > symboliczna złotówka - uważam, podobnie jak abcd17, za SKANDAL, a osoby z
        > Zarządu Miasta, które ten skandal firmują, za NIEGODNE DALSZEGO SPRAWOWANIA
        > JAKICHKOLWIEK FUNKCJI PUBLICZNYCH.
        > W. Kalinowski
        >
        > dr Witold Kalinowski - dziennikarz, tłumacz, doradca parlamentarny ws.
        > gospodarki mieszkaniowej, samorządu terytorialnego i uwłaszczenia. Założyciel
        > (1995), wiceprezes i konsultant Stowarzyszenia „Wspólnota Mieszkaniowa
        > 221;. Autor
        > wielu publikacji książkowych i prasowych zawierających porady prawne i
        > organizacyjne dla wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych.
        > Kontakt: miesięcznik „Mieszkanie i Wspólnota” <a href="mi
        > wspolnota.republika.pl"target="_blank">miwspolnota.republika.pl</a>
        > tel. 0501 514 786, fax 022 834 48 11 mail: witoldkalinowski@wp.pl


        Nie można, Panie Ekspercie WK, wymagać od gminy sprzedaży gruntu wspólnotom
        za tzw. 1 zł. wiedząc, że gmina ma realizować bardzo kosztowne zadanie
        własne - dostarczać uprawnionym osobom mieszkania zamienne i zastępcze.

        Jarek M


      • jarek.mrozik Re: Gmina kontra gmina 14.03.03, 21:45
        mieszkanie.i.wspolnota napisał:

        > abcd17 napisał:
        >
        > > Jestem po lekturze artykulu "Wlasnosc wymuszana" w stolecznym dodatku DOM
        > do
        > > GW. Sprawa dotyczy proby wymuszenia na pewnej wspolnocie przez jej czlonka
        > ,
        > > gmine Czestochowa, zakupu gruntu otaczajacego dzialke zabudowana
        > > wyodrebniona "po obrysie". Zbycie dzialki mma sie odbyc po cenach rynkowyc
        > h.
        > > Gmina najpierw, korzystajac z wiekszosci udzialow, przeglosowala uchwale w
        >
        > > ww. sprawie. Czesc wlascicieli (zapewne lokali wykupionych) wystapila do s
        > adu
        > > o odwolanie uchwaly. Sad taka decyzje podjal, uchylajac uchwale.
        > >
        > > Na to gmina pozwala wspolnote do sadu, nakazujac wydac wspolnocie nakaz
        > > zakupu gruntu otaczajacego budynek. Sad odroczyl proces, nakazujac gminie
        > > podac powod pozwania calej wspolnoty, a nie jej wybranych czlonkow.
        > >
        > > Kilka moich refleksji:
        > >
        > > 1. Z tekstu ucjhwaly widac, ze powod moze byc jednoczesnie pozwanym. Gmina
        >
        > > pozywajac wspolnote do sadu - pozwala rowniez sama siebie! Pozdrawiam
        > > prawnikow urzedu w Czestochowie! Przypuszczam jednak, ze podobnych kwiatko
        > w
        > > zdarza sie sporo.
        > > 2. Jak Zarzad Gminy mogl podjac taka samobojcza decyzje tuz przed wyborami
        > ?
        > > Przeciez nie chodzi li tylko o pozwanie gminy do ktorej obrony interesow
        > > zarzad jest zobowiazany, ale rowniez probe wciagniecia sadu do wymuszenia
        > na
        > > byc moze starszych ludziach, ktorym brak srodkow na utrzymanie ich
        > > nieruchomosci wspolnej (byc moze i przezycie)- aby nagle zaplacili rynkowa
        >
        > > stawke za nabycie drogiego gruntu wokol ich budynkow!
        > > 3. Dlaczego Czestochowa probuje sprzedac grunt? Taniej dla czlonkow wspoln
        > oty
        > > byloby zakupic udzialy w prawie uzytkowania wieczystego gruntu.
        > >
        > > Pozdrawiam,
        > >
        > >
    • asam11 Re: Gmina kontra gmina 25.09.02, 17:06
      > Kilka moich refleksji:
      >
      > 1. Z tekstu ucjhwaly widac, ze powod moze byc jednoczesnie pozwanym. Gmina
      > pozywajac wspolnote do sadu - pozwala rowniez sama siebie! Pozdrawiam
      > prawnikow urzedu w Czestochowie! Przypuszczam jednak, ze podobnych kwiatkow
      > zdarza sie sporo.

      Wszystko przewidziane ustawą o wł. lok. Właściciel (gmina) może pozwać
      wspólnotę. Przecież to są różne podmioty prawne. Podobnie (aczkolwiek nie
      identycznie) można pozwać spółdzielnię, do której się należy albo spółkę,
      której akcje się posiada. Przeżyłem lepszą historię. Byłem wśród grupy powodów,
      wspólnota była pozwanym. Zanim sąd rozstrzygnął sprawę objąłem zarząd we
      wspólnocie. Na kolejnej rozprawie reprezentowałem obie strony. Sąd nie wiedział
      co zrobić. Wycofaliśmy pozew i wybawiliśmy sąd z kłopotu.

      > 3. Dlaczego Czestochowa probuje sprzedac grunt? Taniej dla czlonkow wspolnoty
      > byloby zakupic udzialy w prawie uzytkowania wieczystego gruntu.

      Czy naprawdę w Częstochowie użytkowanie wieczyste jest dużo tańsze od
      własności? Może tylko warunki zapłaty są korzystniejsze.

      >Pzdr
      • abcd17 Re: Gmina kontra gmina 25.09.02, 17:21
        asam11 napisał:

        > Wszystko przewidziane ustawą o wł. lok. Właściciel (gmina) może pozwać
        > wspólnotę. Przecież to są różne podmioty prawne. Podobnie (aczkolwiek nie
        > identycznie) można pozwać spółdzielnię, do której się należy albo spółkę,
        > której akcje się posiada.

        No nie do konca jest to jasne. Spoldzielnia ma osobowosc prawna, wspolnota nie
        ma (jest tzw. ulomna osoba prawna). Zdania prawnikow co do zdolnosci procesowej
        wspolnoty sa podzielone. W jednym z werdyktow SN orzekl, ze nabycie prawa przez
        wspolnote oznacza nabycie tego prawa przez tworzacych ja wlascicieli lokali i
        to samo odnosi sie do zobowiazan. Zdolnosc prawna idac ta mysla nie przysluguje
        wspolnocie lecz wlascicielom lokali. I tak, gdy wspolnota kupi nieruchomosc -
        to nie wspolnota nabywa prawo wlasnosci do nieruchomosci lecz jej czlonkowie
        staja sie wspolwlascicielami. I np. nakaz podatku od nieruchomosci przychodzi
        do czlonkow wspolnoty a nie do wspolnoty jako jednostki organizacyjnej.


        > Czy naprawdę w Częstochowie użytkowanie wieczyste jest dużo tańsze od
        > własności? Może tylko warunki zapłaty są korzystniejsze.

        Prosze o podanie przykladu, kiedy UW jest drozsze od wlasnosci?
        Oczywiste jest, ze warunki platnosci sa korzystniejsze w UW co wynika z mocy
        prawa a nie z woli stron.

        Pozdrawiam,
        • asam11 Re: Gmina kontra gmina 25.09.02, 17:35
          abcd17 napisał:

          > No nie do konca jest to jasne. Spoldzielnia ma osobowosc prawna, wspolnota
          nie
          > ma (jest tzw. ulomna osoba prawna). Zdania prawnikow co do zdolnosci
          procesowej
          >
          > wspolnoty sa podzielone. W jednym z werdyktow SN orzekl, ze nabycie prawa
          przez
          >
          > wspolnote oznacza nabycie tego prawa przez tworzacych ja wlascicieli lokali i
          > to samo odnosi sie do zobowiazan. Zdolnosc prawna idac ta mysla nie
          przysluguje
          >
          > wspolnocie lecz wlascicielom lokali. I tak, gdy wspolnota kupi nieruchomosc -
          > to nie wspolnota nabywa prawo wlasnosci do nieruchomosci lecz jej czlonkowie
          > staja sie wspolwlascicielami. I np. nakaz podatku od nieruchomosci przychodzi
          > do czlonkow wspolnoty a nie do wspolnoty jako jednostki organizacyjnej.
          >

          UOWL art. 25 mówi, że można ppozwać wspólnote. Na pewno nie chodzi tu o osoby
          fizyczne bo do tego przepis UOWL w ogóle nie byłby potrzebny. Z wyrokami sądu i
          to najwyższehgo trudno polemizować, szczególnie jeśli zna się je tylko od
          pośredników.
          >
          > > Czy naprawdę w Częstochowie użytkowanie wieczyste jest dużo tańsze od
          > > własności? Może tylko warunki zapłaty są korzystniejsze.
          >
          > Prosze o podanie przykladu, kiedy UW jest drozsze od wlasnosci?
          > Oczywiste jest, ze warunki platnosci sa korzystniejsze w UW co wynika z mocy
          > prawa a nie z woli stron.
          > Nie pisałem, że użytk. wiecz. jest droższe od własności. Takie żądania jak
          wyżej świadczą chyba o braku innych argumentów.
          Pozdrawiam,
          >
          >
          • abcd17 Re: Gmina kontra gmina 25.09.02, 20:08
            asam11 napisał:

            > UOWL art. 25 mówi, że można ppozwać wspólnote. Na pewno nie chodzi tu o osoby
            > fizyczne bo do tego przepis UOWL w ogóle nie byłby potrzebny.

            Tez tak uwazam. Niestety rozbiezne opinie wsrod prawnikow sie zdarzaja i dobrze
            jest miec tego swiadomosc. Sprawa ta "wychodzi" szczegolnie bolesnie w
            sytuacji, gdy wspolnota stara sie o kredyt remontowy. Przykladowo, BIG Bank
            GDANSKI analizujac wiarygodnosc kredytowa wspolnoty bierze pod lupe wszystkich
            jej czlonkow. Przy kilkudziesieciu lokalach siegamy absurdu. Dopiero BISE
            opracowal produkt dostepny dla wspolnoty jako takiej - ale chyba na razie
            kredyt jest tylko "na papierze".

            Pozdrawiam,
            • asam11 Re: Gmina kontra gmina 25.09.02, 21:31
              abcd17 napisał:

              Sprawa ta "wychodzi" szczegolnie bolesnie w
              > sytuacji, gdy wspolnota stara sie o kredyt remontowy. Przykladowo, BIG Bank
              > GDANSKI analizujac wiarygodnosc kredytowa wspolnoty bierze pod lupe
              wszystkich
              > jej czlonkow. Przy kilkudziesieciu lokalach siegamy absurdu. Dopiero BISE
              > opracowal produkt dostepny dla wspolnoty jako takiej - ale chyba na razie
              > kredyt jest tylko "na papierze".
              >
              > Pozdrawiam,

              Rzeczywiście dochodzi do absurdu ale logika w tym jest. Bank potrzebuje
              zabezpieczenia kredytu. Jeśli nie na majątku współnoty (znam przypadek, że bank
              proponował jako zabezpieczenie kredytu na wymianę kaloryferów wwłaśnie te
              kaloryfery) to na majątku - hipotece każdego z jej członków.
              • abcd17 Re: Gmina kontra gmina 25.09.02, 22:39
                asam11 napisał:

                > Rzeczywiście dochodzi do absurdu ale logika w tym jest. Bank potrzebuje
                > zabezpieczenia kredytu. Jeśli nie na majątku współnoty (znam przypadek, że
                bank
                >
                > proponował jako zabezpieczenie kredytu na wymianę kaloryferów wwłaśnie te
                > kaloryfery) to na majątku - hipotece każdego z jej członków.

                Problem powstaje gdy jest kilkadziesiat / kilkasetlokali. Wtedy zaprosic
                wszystkich wlascicieli, z zonami, bywa trudno. W BBG w Sopocie (tam dochodzil
                jescze element subsydiowania splaty odsetek za wlascicieli prywatnych przez
                miasto) bylem z fachowcem z NCB z USA. Namawialismy wladze banku do zmiany
                strategii i zabezpieczania, tak jak w USA, kredytu cesja przychodow wspolnoty,
                blokada funduszu remontowego itp. miekkimi zabezpieczeniami. Nie dali sie
                przekonac i w efekcie kredyty biora prawie wylacznie male wspolnoty (do 15-20
                lokali). BISE jak widac poszedl krok dalej, ale znajomosc specyfiki wspolnot
                przez inspektoro kredytowtych banku jest skapa.
    • jarek.mrozik Re: Gmina kontra gmina 13.03.03, 05:57
      abcd17 napisał:


      > 3. Dlaczego Czestochowa probuje sprzedac grunt? Taniej dla czlonkow wspolnoty
      > byloby zakupic udzialy w prawie uzytkowania wieczystego gruntu.
      >

      > Nie można kupić od gminy tylko prawa użytkowania wieczystego do gruntu w
      sytuacji kiedy wspólnota jest już właścicielem gruntu odpowiadającego
      wielkością obrysu budynku. Dwa prawa do jednej nieruchomości, to za dużo dla
      wspólnoty.

      Jarek M
      • abcd17 Re: Gmina kontra gmina 13.03.03, 07:05
        jarek.mrozik napisał:

        > > Nie można kupić od gminy tylko prawa użytkowania wieczystego do gruntu w
        > sytuacji kiedy wspólnota jest już właścicielem gruntu odpowiadającego
        > wielkością obrysu budynku. Dwa prawa do jednej nieruchomości, to za dużo dla
        > wspólnoty.

        Dwa prawa do dwoch nieruchomosci beda OK.
        • jarek.mrozik Re: Gmina kontra gmina 13.03.03, 08:16
          abcd17 napisał:

          > jarek.mrozik napisał:
          >
          > > > Nie można kupić od gminy tylko prawa użytkowania wieczystego do grun
          > tu w
          > > sytuacji kiedy wspólnota jest już właścicielem gruntu odpowiadającego
          > > wielkością obrysu budynku. Dwa prawa do jednej nieruchomości, to za dużo d
          > la
          > > wspólnoty.
          >
          > Dwa prawa do dwoch nieruchomosci beda OK.
          >

          Dwa prawa w dwóch nieruchomościach - tak.
          Wspólnota jednak "stoi" na jednej nieruchomosci
          i w tej opisywanej sytuacji.

          Jarek M

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka