ayran2
17.12.05, 23:12
znowu chodzi o strych.chcę powiększyć swój lokal mieszkalny o część strychu. w
naszej dużej wspólnocie 12 lokali 4 lokale są wykupione reszta to lokale
gminy.jest więc 5 współwłaścicieli. wszystko do tej pory było na dobrej
drodze.3 właścicieli za 1 przeciw (nie bo nie typ - psa ogrodnika), gmina jak
najbardziej za, ale w ostatniej chwili pojawiło się ale. administrator i gmina
twierdzą że do zmiany udziałów i sprzedazy zaadoptowanego lokalu więc do
głosowania przedst.gminy -za- jest niezbędna uchwała rady miejskiej,a że
przepchnięcie takiej uchwały przez człowieka bez tzw. układów jest raczej
niemożliwe bo wiadomo będą wymyślać dlaczego temu a nie innemu czemu za taką
kwotę a nie inną a może w ogóle nie sprzedawać itp. wymyślono więc że na
zebraniu wystąpimy o głosowanie 1/1 a gmina wstrzyma się od głosu więc uchwała
przejdzie większością głosów. termin u notariusza załatwiony i tu od pana
rejenta telefon,przecież ziemia jest tylko w użytkowaniu wieczystym
właścicieli a właścicielem jest gmina, więc jeżeli wstrzyma się od głosu
uchwały i tak nie będzie mozna wykonać tzn, sprzedać powstałego lokalu gdyż my
pozostali właściciele nie możemy decydować o nie swojej własności. Zgadzam
się w zasadzie z panem rejentem, ale w ten sposób jesteśmy ograniczeni w
wykonywaniu swego prawa własności i niestety nawet zapisy ustawy owl nie
chronią nas przed widzimisię wlaściciela - gminy, choć w moim przypadku gmina
jako urzędnicy są przychylni i pomocni. Czy rzeczywiście nie ma innej drogi
niż uchwała rady miejskiej?