Dodaj do ulubionych

Co z tym ciepłem?

31.12.05, 07:38
Pozwalam sobie przedstawić jeszcze raz mój problem z nadmiernym zużyciem c.o.
bowiem z przedstawionych na forum kosztów c.o. wynika, że u nas jest
najdrożej, chyba,że cena dostawcy duża, ale tego nie przeskoczę.
Płacimy zaliczkowo 3,03 zł/m2 przez cały rok, za poprzedni sezon grzewczy
było 18.000, zł. oszczędności.
Budynek 5.000 m2, kubatura 16100 m3, moc zamówiona 0,440 MW. opłaty stałe
3.200,00 zł/m-c,
zawory termostatyczne i regulacja podpionowa wykonana w 2004
r., nie mamy podzielników.
Budynek ocieplony w 2005 r. w 2/3.
Przez X i XI nie widzę różnicy w zużyciu w porównaniu do 2004 r.
2005 r. zużycie w X 330 GJ, w XI 520 GJ w XII 560 GJ
Dotychczas zdawałam się na tłumaczenia techników ,muszę jednak sama poznać
wszystko co związane z c.o. , proszę o pomoc.
Na co powinnam jeszcze zwrócić uwagę oprócz sprawdzenia jak mieszkańcy mają
odkręcone termozawory?
Obserwuj wątek
    • serafin666 Re: Co z tym ciepłem? 31.12.05, 08:37
      nie piszesz o obsłudze węzła - zakładam, że robią to pracownicy dostawcy (
      zarazem zapewne właściciela węzła ) ; trzeba wyregulować automatykę węzła ;
      dajcie automatykowi z rejonu obsługi 100zł/miesiąc - a zwróci Wam się 10-
      krotnie; w szczegóły nie wchodzę, bo się na tym nie znasz ;
    • serafin666 Re: Co z tym ciepłem? 31.12.05, 08:48
      dodam tylko, że jeżeli jesteś z Łodzi - to możesz do mnie przyjść i pokaże Ci
      na czym to polega - w węźle
      • kikibobo Re: Co z tym ciepłem? 31.12.05, 09:50
        Niestety daleko od Łodzi- woj. śląskie.
        Ale wskazałeś mi nowy punkt zaczepienia.
        Dziękuję.
        • wprost5 Re: Co z tym ciepłem? 31.12.05, 14:15
          W moim budynku o powierzchni ok. 3800 m. kw. moc zamówiona wynosi 0,2454 MW
          czyli w Twoim, proporcjonalnie do mojego, winna ona wynosić około 0,323 MW.
          Wynika z tego, że jest ona zawyżona o około 0,12MW za które oczywiście musicie
          bulić.

          Rzeczywiście, w porównaniu z opłatami u mnie w Warszawie gdzie za ogrzanie
          metra powierzchyni płacę zaliczki 2,15 zł, Twoja oplata 2,73 zł(po odjęciu
          zwrotu) jest duża!

          Co mogę radzić - może podpowiedź serafina 666 jest sensowna, ale warto
          sprawdzić też jaka jest relacja mocy zamówionej do faktycznie pobieranego
          ciepła. U mnie zrobiła to firma, która wykazała, że ta moc jest zbyt duża. I tu
          też trzeba szukać oszczędności. Tutaj nie podam do tej firmy kontaktu, jeśli
          jesteście zainteresowani, napisz maila na adres wprost5@gazeta.pl.

          Życzę sukcesów w obniżaniu kosztów ciepła w 2006 roku!
        • serafin666 Re: Co z tym ciepłem? 31.12.05, 14:52
          wydaje mi się, że jeżeli wspólnota da Ci 500 zł za wyjazd do Łodzi i zyska na
          tym np. 5.000 zł - to Tobie powinno się chcieć
          • kikibobo Re: Co z tym ciepłem? 31.12.05, 15:33
            . Dziękuję wprost5, u nas moc zamówiona wynika z audytu, mogę więc jego
            autorowi wskazać, żeby to sprawdził.
            Dziękuję serafinie za zaproszenie, ale lata i zdrowie nie pozwalają na
            wyjazdy,spróbuję jeszcze poznać ten węzeł i te inne techniczne ustroistwa.
            Życzę miłego Sylwestra.
    • josef.s Re: Co z tym ciepłem? 02.01.06, 12:18
      Jeżeli chcecie jako WM zaoszczędzić trochę ciepła to jedyne wyjśćie
      opomiarowanie poszczególnych lokali za pomocą indywidualnych ciepłomierzy (o
      ile umożliwia to instalacja wewneytrzna) lub za pomoca podzielników kosztów na
      poszczególnych grzejnikach, oczywiście z wraz z odpowiednią informacją dla
      użytkowników lokali co do sposobu regulacji ogrzewania za pomocą termozaworów
      przygrzejnikowych, sposonu wiereznia mieszkań itp
      Wtedy dopiero możecie sie spodziewać istotnych oszczęności ciepła (nawet o ok
      25 %) co pozwoli z koleji zmniejszyć moc zamowioną i koszty wynikające z opłat
      stałych stałych, dostawca czasem stara się "wepchnąć" trochę więcej ciepła, ale
      odbiorca powinien to ograniczyć za pomocą termozaworów - oczywiście musi mieć
      do tego zachętę np w postaci podzielników, właściwe nastawy na automatyce
      pogodowej też są istotne, ale nie nie załatwi to problemów kosztów ogrzewania w
      całym budynku.
    • mieszkanie.i.wspolnota Re: Co z tym ciepłem? 02.01.06, 13:01
      kikibobo napisała:
      > zawory termostatyczne i regulacja podpionowa wykonana w 2004 r.,
      > nie mamy podzielników

      Że nie macie podzielników, to dobrze, z tego same kłopoty.
      Dlaczego jednak nie założyliście termozaworów z licznikami? Są co najmniej dwa
      razy droższe (80-100 zł za sztukę), ale to się opłaca.
      Piszesz:
      > Na co powinnam jeszcze zwrócić uwagę oprócz sprawdzenia jak mieszkańcy mają
      > odkręcone termozawory?
      A jak możesz to sprawdzić? Naślesz lotne kontrole na mieszkańców? A może
      będziesz wchodzić do mieszkań pod ich nieobecność?
      Liczniki w zaworach (albo obok zaworów) załatwiłyby - jak sądzę - co najmniej
      połowę Twoich problemów.
      • wprost5 Re: Co z tym ciepłem? 02.01.06, 13:44
        A co to sa te liczniki w zaworach? Nigdy o taki czymś nie słyszalem! Może to
        coś nowego i nie wiem o tym. Proszę o więcej szczegółów
        • mieszkanie.i.wspolnota Re: Co z tym ciepłem? 02.01.06, 15:47
          wprost5 napisał:
          > A co to są te liczniki w zaworach? Nigdy o taki czymś nie słyszalem! Może to
          > coś nowego i nie wiem o tym. Proszę o więcej szczegółów

          Widziałem reklamy takich urządzeń, m.in. w miesięczniku "Mieszkanie i Wspólnota"
      • asam11 Re: Co z tym ciepłem? 03.01.06, 10:14
        mieszkanie.i.wspolnota napisał:

        > Dlaczego jednak nie założyliście termozaworów z licznikami? > Liczniki w
        zaworach (albo obok zaworów) załatwiłyby - jak sądzę - co najmniej
        > połowę Twoich problemów.
        >
        W miejsce tych problemów pojawią się nowe. Duże zróżnicowanie opłat przy tej
        samej temperaturze i powierzchni lokali to konsekwencja liczników ciepła i
        powód do niezgody.
    • asam11 Re: Co z tym ciepłem? 03.01.06, 10:11
      kikibobo napisała:

      > Na co powinnam jeszcze zwrócić uwagę oprócz sprawdzenia jak mieszkańcy mają
      > odkręcone termozawory?

      Sprawdź jeszcze jak długo i szeroko mieszkańcy mają otwarte okna.
      • kikibobo Re: Co z tym ciepłem? 03.01.06, 13:56
        Węzeł mamy grupowy, więc nie mam chyba dużego pola do działań.
        Nie ma mrozu więc wyjdę przed budynek i sprawdzę te okna.
        Mimo wszystko wejdę do mieszkań z tymi otwartymi oknami, do innych zresztą też.
        Dzisiaj dostawca odczytywał licznik.
        I tak przy okazji zadam pytania blondynki- o czym mówi jakiś przepływ w m3
        który jest odczytywany na liczniku c.o w budynku? Czy z tego nie da się
        wyprowadzić ile grzejników może być odkręconych na maksa? Oj! brakuje mi tej
        wiedzy technicznej.
        dziękuję wszystkim.

        • kaja99 Re: Co z tym ciepłem? 03.01.06, 14:16
          kikibobo napisała:

          > Węzeł mamy grupowy, więc nie mam chyba dużego pola do działań.

          Mimo wszystko, niech sprawdzą, czy automatyka pogodowa dobrze działa.

          > Nie ma mrozu więc wyjdę przed budynek i sprawdzę te okna.

          I co, każesz im zamknąć?



          • kikibobo Re: Co z tym ciepłem? 03.01.06, 15:08
            Nie każę zamykać okien, boże broń!
            Sprawdzę jak mają ustawione zawory i łagodnie pouczę po raz trzeci o
            korzystaniu z zaworów.
            • miro_mx Re: Co z tym ciepłem? 03.01.06, 15:44
              Dla przypomnienia – Blondyni też są na forum :-)
              Pomęcz się z tym?
              www.isanit.com.pl/forum/show.php?id=114Pozd.
              Miro
              • miro_mx Re: Co z tym ciepłem? 03.01.06, 15:45
                Miało być:
                www.isanit.com.pl/forum/show.php?id=114
                • mark-56 Re: Co z tym ciepłem? 03.01.06, 16:23
                  Witam
                  Piszesz,że budynek jest ocieplony częściowo to spewnością nie przsporzy oszczędności w ogarzewaniu jak ocieplicie cały to oszczędności będą.
                  Nie piszesz ile jest wymienionych okien w budynku bo przez okna bardzo dużo ciepła ucieka.Jeśli jest stara instalacja, która ma po nad 25lat to spewnością na niej tracicie ciepło.Pytanie kiedy ostatnio była płukana i czy sprawdzano czy nie jest konieczność jej wymiany.CZy oprócz wymiany zaworów podpionywych i zaworów termost. zmieniono system odpowietrzania poszczególnych pionów czy np. założono urządzenie o nazwie "Balorex" służy do wyrównywania ciśnienia pomiędzy powrotem a zasilaniem w rozdzielni c.o.
                  Cena nie jest tak duża jak ci się wydaje u nas na nie których wspólnotach płacą po 3.25/m2 - 3.15/m2.Bloki nie ocieplone tylko szczyty docieplone nikt nie chce zakładać podzielników, w mojej wspólnocie mieliśmy założone podzielniki przez 3 lata od tego roku już ich nie mamy wypowiedzieliśmy umowę o rozliczanie i przszliśmy na ryczałt spodziewana podwyżka za c.o. z związku wzrostem kosztów za centralne na 2,70-2,78/m2 blok nie jest ocieplony, docieplone tylko szczyty ale i to za mało 5cm grubości styropianu i nadal jest zimno w szczytowych mieszkaniach.Jest jeszcze jedna metoda aby mieszkańcy zamykali okna i nie wietrzyli przez cały dzień mieszkania można regulować dopływ ciepła poprzez regulację kryzy na wejściu w rozdzielni c.o. wystarczy poprosić hydraulika obsługującego c.o. i z wyczuciem przykęci nieco przepływ zmnieszy się temperatura i ludzie przymkną okna bo zrobi się trochę chłodniej.Jak będą narzekać,że zimno jest to nieco odkręcić i będzie cieło.
                  W ten sposób jedna ze wspólnot na naszym osiedlu nauczyła mieszkańców korzystania z termostatów i zamykania okien. Od 2 lat mają oszczędności na ogrzewaniu i dostają zwroty nadpłat.Jeszce jedna uwaga czy w mieszkaniach jest prawidłowa ilość grzejników czy mieszkańcy nie podokładali sobie więcej niż powinno być.Płukane kiedykolwiek były te grzejniki?.Pozdrawiam Marek
                  • markop5 Re: Co z tym ciepłem? 03.01.06, 18:32
                    mark-56 napisał:

                    > Płukane kiedykolwiek były te grzejniki?

                    Podłącze się z pytaniem: jak często należy płukać instalację c.o.?
                  • kikibobo Re: Co z tym ciepłem? 03.01.06, 19:31
                    Grzejniki wymienione na żeliwne 6 lat temu, okien dużo wymieniono w tym
                    roku.Wymieniliśmy drzwi i okna na klatce schodowej.
                    steropian przy ociepleniu 12 cm.
                    Muszę zapytać o to płukanie, system odpowietrzania i spróbować z tą kryzą.
                    Dziękuję.
                    U was w niektórych wspólnotach dużo płacą- czy to aby też nie na Śląsku?
                • kikibobo Re: Co z tym ciepłem? 03.01.06, 19:22
                  jesssuuu!
                  Miro co ja Ci zrobiłam?. Zaczęłam od tego pierwszego, początek był dobry, ale
                  dalej-trylogia!
                  Na drugim przy wyliczeniach zrozumiałam, że trzeba sobie odpuścić, wolę zostać
                  blondynką .
                  A`tak poważnie, to wiem, że temat nie jest łatwy i to mnie rozgrzeszy jak nie
                  dam rady.


                  • miro_mx Re: Co z tym ciepłem? 03.01.06, 20:00
                    Też jestem z …….
                    Też mam problem ………………
                    I powiem ci…………….
                    Twoje GJ 330 / Moje Gj 66 = 5
                    Twoje GJ 5200 / Moje GJ 95 = 5,47
                    Twoje Gj 560 / Moje GJ 102 = 5,49
                    Twoje WM 0,440 / Moje 0,089 = 4,94
                    Twoje 5000m2 / moje 1000m2
                    2004 – wyszło 2,53m2
                    I powiedziano mi, że moc można jeszcze trochę skroić – tylko strach zniżyć o
                    7500 kacl/h- bo przekroczenie kosztuje więcej niż zamówiona.
                    Okna 90% wymienione w tym na klatce schodowej.
                    Strych nie ocieplony. Termostaty na grzejnikach. Ściany szczytowe ocieplone.
                    Pozd.
                    Miro
                  • mieszkanie.i.wspolnota blondynka, nie blondynka ... 03.01.06, 23:00
                    kikibobo napisała:
                    > Na drugim przy wyliczeniach zrozumiałam, że trzeba sobie odpuścić, wolę
                    > zostać blondynką .

                    Grzejniki rzeczywiście płukać warto (może jakiś fachman odpowie, jak często),
                    ale z całą resztą daj sobie sobie spokój. Załóżcie liczniki indywidualne i
                    traktujcie ich wskazania dosłownie, a jeśli suma liczników indywidualnych jest
                    mniejsza od wskazania licznika głównego - to PROPORCJONALNIE do wskazań
                    indywidualnych (przykład: jeśli suma wynosi 100, a wskazanie głównego 120, to
                    przy rozliczeniu każdy pomiar indywidualny trzeba przemnożyć przez 1,2).
                    Wszystkie inne pomysły (np. współczynniki ze względu na położenie lokalu i
                    grubość jego ścian) są czystą spekulacją i ZAWSZE prowadzą do ostrych,
                    nierozstrzygalnych sporów. Jedyne, co może (choć też nie musi) być
                    przekonujące, to argumentacja, którą już kiedyś tu przedstawiłem, a teraz
                    powtórzę:
                    Coś za coś.
                    Mieszkasz na ostatnim, piętnastym piętrze, nie masz (jak mieszkaniec parteru)
                    smrodu spalin i wrzasku pijaków tuż za oknem. Masz za to świeże powietrze i
                    rozległą panoramę. Ale to mieszkanie wymaga intensywniejszego ogrzewania, niż
                    mieszkanie na parterze, MUSISZ WIĘC WIĘCEJ PŁACIĆ.
                    O ile więcej - pokażą liczniki.
                    • wiseman1 Re: blondynka, nie blondynka ... 03.01.06, 23:11
                      > Coś za coś.
                      > Mieszkasz na ostatnim, piętnastym piętrze, nie masz (jak mieszkaniec parteru)
                      > smrodu spalin i wrzasku pijaków tuż za oknem. Masz za to świeże powietrze i
                      > rozległą panoramę. Ale to mieszkanie wymaga intensywniejszego ogrzewania, niż
                      > mieszkanie na parterze, MUSISZ WIĘC WIĘCEJ PŁACIĆ.
                      > O ile więcej - pokażą liczniki.
                      >
                      A co z tymi ktorzy mieszkaja na parterze ale przy scianie szczytowej?
                      Za co ci maja placic wiecej?
                      • mieszkanie.i.wspolnota mądryczłowieku 03.01.06, 23:24
                        wiseman1 napisał:
                        > A co z tymi ktorzy mieszkaja na parterze ale przy scianie szczytowej?
                        > Za co ci maja placic wiecej?

                        Przecież wyrażnie i po polsku napisałem, mądryczłowieku:
                        za wskazania licznika.
                        A jak to dla nich za dużo, to niech włożą jeden sweter więcej i zakręcą
                        kaloryfer. Wtedy i licznik pokaże mniej, i mniej będzie trzeba zapłacić.
                        • wiseman1 Re: mądryczłowieku 03.01.06, 23:52
                          mieszkanie.i.wspolnota napisał:

                          > wiseman1 napisał:
                          > > A co z tymi ktorzy mieszkaja na parterze ale przy scianie szczytowej?
                          > > Za co ci maja placic wiecej?
                          >
                          > Przecież wyrażnie i po polsku napisałem, mądryczłowieku:
                          > za wskazania licznika.
                          > A jak to dla nich za dużo, to niech włożą jeden sweter więcej i zakręcą
                          > kaloryfer. Wtedy i licznik pokaże mniej, i mniej będzie trzeba zapłacić.
                          >
                          Pan panie gazeta to wszystkie rozumy posiadl ale dobrego wychowania panu brakuje.
                          Logiki tez.
                          Pisze pan ze ci na ostatnich pietrach placa za energie wiecej a w zamian maja czyste powietrze i brak
                          halasow w przeciwienstwie do tych mieszkajacych na parterze.
                          Ci na parterze przy scianie szytowej tez zaplaca wiecej pomimo ze maja smrod spalin i halasy.
                          Wiec gdzie logika?
                          • xxxll Re: mądry człowieku i .... 03.01.06, 23:58
                            Kolego wiseman1 koleś z TWA p. Kalinowski jest samozwańczo obwołany ekspertem i
                            naraziłeś się tym z TWA, trafisz na listę Serafina666 i nie dopuszczą cie na
                            privy. A tak pozatym to wszystko wporządku. Tak trzymaj.
                            • wiseman1 Re: mądry człowieku i .... 04.01.06, 00:04
                              xxxll napisał:

                              > Kolego wiseman1 koleś z TWA p. Kalinowski jest samozwańczo obwołany ekspertem i
                              >
                              > naraziłeś się tym z TWA, trafisz na listę Serafina666 i nie dopuszczą cie na
                              > privy. A tak pozatym to wszystko wporządku. Tak trzymaj.

                              Hmm. Czy dopuszczenie na privy przez tych panow jest czym od czego moje zycie stanie sie lepsze?
                              • xxxll Re: mądry człowieku i .... 04.01.06, 00:12
                                Odpowiadam na post:
                                wiseman1


                                Im się tak wydaje, że cię karzą za to , że masz inny punkt widzenia lub
                                odmienne zdanie ,
                                Takie fanaberie, ale z tym mozna żyć ! lecz trzeba zwalczać przy każdej okazji.
                          • mieszkanie.i.wspolnota Re: mądryczłowieku 04.01.06, 00:05
                            Panie wiseman, czy zrozumienie, że "według licznika" znaczy "według licznika",
                            rzeczywiście przekracza pańską zdolność pojmowania?
                            • wiseman1 Re: mądryczłowieku 04.01.06, 00:11
                              mieszkanie.i.wspolnota napisał:

                              > Panie wiseman, czy zrozumienie, że "według licznika" znaczy "według licznika",
                              > rzeczywiście przekracza pańską zdolność pojmowania?

                              Czy Pan potrafi czytac ze zrozumieniem tekstu czytanego?
                              Nie neguje tego ze cieplo moze byc mierzone wg licznika choc sie ztym nie zgadzam.
                              Kwestionuje jedynie Pana logike nie stosowania wspolczynnikow zaleznych od polozenia mieszkania.
                              Pana teoria ze ci mieszkjacy na ostatnich pietrach zyskuja na czystym powietrzu choc traca na
                              wiekszym koszcie (wg licznika) ciepla nie ma sensu.
                              • mieszkanie.i.wspolnota Re: mądryczłowieku 04.01.06, 00:36
                                wiseman1 napisał:
                                > Kwestionuje jedynie Pana logike nie stosowania wspolczynnikow zaleznych od
                                > polozenia mieszkania.

                                A kto to będzie STOSOWAŁ we wspólnocie?
                                Sąsiad? Większość sąsiadów?
                                A jakie oni mają kwalifikacje do wyliczania tych współczynników?
                                I ile by kosztował ekspert, który rzeczywiście umiałby to rzetelnie wyliczyć
                                dla każdego mieszkania?
                                A ile by kosztował sąd - bo zawsze znajdzie się ktoś, kto zaskarży do sądu
                                opinie nawet najbardziej dyplomowanego eksperta.
                                • wiseman1 Re: mądryczłowieku 04.01.06, 13:36
                                  mieszkanie.i.wspolnota napisał:

                                  > wiseman1 napisał:
                                  > > Kwestionuje jedynie Pana logike nie stosowania wspolczynnikow zaleznych od
                                  > > polozenia mieszkania.
                                  >
                                  > A kto to będzie STOSOWAŁ we wspólnocie?
                                  > Sąsiad? Większość sąsiadów?
                                  > A jakie oni mają kwalifikacje do wyliczania tych współczynników?
                                  > I ile by kosztował ekspert, który rzeczywiście umiałby to rzetelnie wyliczyć
                                  > dla każdego mieszkania?
                                  > A ile by kosztował sąd - bo zawsze znajdzie się ktoś, kto zaskarży do sądu
                                  > opinie nawet najbardziej dyplomowanego eksperta.

                                  Napisal Pan:

                                  >Coś za coś.
                                  >Mieszkasz na ostatnim, piętnastym piętrze, nie masz (jak mieszkaniec parteru)
                                  >smrodu spalin i wrzasku pijaków tuż za oknem. Masz za to świeże powietrze i
                                  >rozległą panoramę. Ale to mieszkanie wymaga intensywniejszego ogrzewania, niż
                                  >mieszkanie na parterze, MUSISZ WIĘC WIĘCEJ PŁACIĆ.
                                  >O ile więcej - pokażą liczniki.

                                  I wlasnie ta teza jest bez sensu.
                                  Mnie nie interesuje kto bedzie obliczal wspolczynniki bo uwazam ze zakladanie licznikow jest tez BEZ
                                  SENSU.
                            • xxxll Re: mądryczłowieku 04.01.06, 00:25
                              Towarzyszu Kalinowski czy rozumiecie ze ustawa prawo energetyczne wprowadza
                              wspólczynniki korekcyjne słuzące do ponoszenia kosztów EC ze wzgledu na
                              połozenie lokalu .
                              Oznacza to, że ci co mieszkają w środku budynku płacą wyższe stawki za
                              ogrzanie, a ci od szczytu, parteru i poddasza płaca nizsze stawki.
                              Suma sumarum płacą prawie jednakowo. I w tym tkwi sens tzw sprawiedliwości
                              społecznej wypływajacy z ustawy. Jest to szczególne w lokalach z przydziału
                              zakładowego czy gminnego.
                              We wspólnotach postałych na bazie dewelopera panuje zasada : widziały gały co
                              brały.
                    • asam11 Re: blondynka, nie blondynka ... 03.01.06, 23:12
                      mieszkanie.i.wspolnota napisał:

                      > Coś za coś.
                      > Mieszkasz na ostatnim, piętnastym piętrze, nie masz (jak mieszkaniec parteru)
                      > smrodu spalin i wrzasku pijaków tuż za oknem. Masz za to świeże powietrze i
                      > rozległą panoramę. Ale to mieszkanie wymaga intensywniejszego ogrzewania, niż
                      > mieszkanie na parterze, MUSISZ WIĘC WIĘCEJ PŁACIĆ.


                      A co powiedzieć mieszkańcowi parteru? On ma smród, wrzaski a za ciepło też
                      więcej płaci bo piwnica nieogrzewana. Chyba w zamian ma tylko to, ze po
                      schodach nie musi dużo chodzić.
                      Pozdr.
                      >
                    • xxxll Re: blondynka, nie blondynka ... 03.01.06, 23:18
                      Towarzyszu Kalinowski BZDURY wypisujecie . jakie różnice między jakim głównym a
                      suma liczników. Treśc ustawy prwo energetyczne ty znasz , nie siej defektyzmu!

                      Zakupiona energia cieplna dzieli sie na ogrzanie lokali, podgrzanie wody,
                      ogrzanie NW. W przesyle wewnetrznym zawsze występuja straty.

                      Wspólnota ma rozliczyc koszty zakupu energii cieplnej, a nie jednostki zużycia.
                      Brak regulaminu rozliczania EC we wspólnocie powoduje takie nieporozumienia jak
                      w tym wpisie.

                      Liczniki ciepła (nie mylić z podzielnikami) są jedynym batem na właścicieli
                      lokali do oszczędnego korzystania z EC.

                      Jak jest inaczej no to bedzie bicie piany czy ta uszczelka zatrzyma ciepło czy
                      nie, czy przez klamki w oknach ucieka ciepło czy nie, itd.
                      • mieszkanie.i.wspolnota Re: blondynka, nie blondynka ... 03.01.06, 23:25

                        • xxxll Re: blondynka, nie blondynka ... 03.01.06, 23:29
                          mieszkanie.i.wspolnota napisał:

                          >
                      • mieszkanie.i.wspolnota Re: blondynka, nie blondynka ... 03.01.06, 23:31
                        xxxll napisał:
                        > Towarzyszu Kalinowski BZDURY wypisujecie . jakie różnice między jakim głównym
                        > a suma liczników. Treśc ustawy prwo energetyczne ty znasz?

                        Bzdury pieprzy, nie po raz pierwszy zresztą, xxxll.
                        Wspólnota mieszkaniowa, podmiot prawny czysto prywatny, nie podlega prawu
                        energetycznemu, ktore jest prawem publicznym.
                        Zasady wszelkich rozliczeń wspólnota ustala sobie sama (ustawa o właśnosci
                        lokali, art.18 ust.1).
                        • xxxll Re: blondynka, nie blondynka ... 03.01.06, 23:46
                          jeśli bym tak myślał to po co mi konstytucja RP, prawo cywilne, itd.

                          Pieprzysz Kalinowski trzy po trzy .
                          Słowo właściciel użyte w ustawie prawo energetyczne zostało użyte w jakie
                          formie prywatnej czy publicznej?

                          Ustawa ta zmusz do rozdziału instalacji CO i ich olicznikowania gdy są zasilane
                          z jednego zbiorczego węzła . Ma to być koniec wirtualnego rodziału kosztów EC,
                          obecnie stosowanego. Próba naprawy konsekwencji dzielenia (tworzenia ) wspólnot
                          1 kaltka = wspólnota to co zrobiły Gmniny.

                          Oszałamiaj dalej ekspercie - tylko od czego?
    • josef.s Re: Co z tym ciepłem? 04.01.06, 11:33
      A tak wracając do tematu to chciałem podpowiedzieć że dobrym wskaźnikiem
      technicznym ogrzewania jest ilość ciepła przypadająca na 1 m2 w skali roku
      który za ostatni rok (2005 ) dla mojego budynku (bud z 2000 r. bez
      podzielników) wynosi ok 0,4 GJ/m2, lub jak kto woli ok 110 kWh/m2. Porównywalne
      zużycie ciepła (za 2005 r) dla budynku 5000 m2 powinno wyniesić ok 1900 -
      2000 GJ. Jeżeli jest większe to należy poszukać przyczyn
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka