cogito-44
02.01.06, 17:38
W styczniu 2004 roku Wspólnota podjęła uchwałę o rozliczaniu się przez
rachunek bankowy Wspólnoty. Administrtator (przepraszam za wyrażenie) olał tę
uchwałę i właścicieli. Jak miał, tak ma nasze pieniądze na swoim rachunku.
Zarząd WM jest niekompetentny i nic nie zrobi bez administratora.
Ponownie, tuż przed końcem roku 2005, WM podjęła następną uchwałę i poleciła
adminstratorowi przekazania naszych pieniędzy z jego subkonta na nasz
rachunek bankowy do dnia 31 grudnia 2005 roku.
Oczywiśćie adminstrator olał to po raz drugi. Nasze pieniądze nadal ma na
swoim koncie.
Dzisiaj adminstrator rozesłał do wszystkich zawiadomienie o zebraniu na 09
stycznia podając, że robi to na wniosek Zarządu (ha,ha, chyba obradowali w
Sylwestra). Tematem zebrania mają być finanse Wspólnoty.
Co zrobić w takim przypadku? I tu jest problem, gdyz większość tak naprawdę
nie oriętuje się co to jest WM i jakie ma prawa. Przeważnie są to statyści na
zebranich. Nadal działa na nich magia urzędnika, a adminsitrator bezczelnie to
wykorzystuje.
Czy powiadomić prokuraturę, że administrator bezprawnie przetrzymuje nasze
pieniądze i działa na szkodę WM wykorzystując nieświadomość ludzi?
To drugie mógłbym od biedy udowodnić. Świadczą za tym podpisy przyjmujące
sprawozdanie roczne "w ciemno". Nie widzieli na oczy, a podpisali. A w
sprawozdaniu jest kilka ciekawych kawałków. Np. nie zgadza sie stan kont
(właściwie subkont)na koniec roku. Ta sama pozycja w kilku miejscach ma inną
wartość itp.
Co o tym myślicie?
Dziękuję z góry za rady i pomoc.