xxxll
10.01.06, 07:29
Grażyna Błaszczak, redaktor "Rz" napisała:
W jednej ze spółdzielni mieszkaniowych wybuchła ostatnio fala protestów.
Zbuntowali się mieszkańcy parterów i pierwszego piętra, którzy dotychczas nie
płacili w ogóle za windy (osoby z parterów) lub wnosili tylko połowę
obowiązującej stawki (lokatorzy z pierwszego piętra).
Zarząd spółdzielni zawiadomił ich bowiem, że od początku tego roku wraz z
innymi, solidarnie, będą ponosić koszty utrzymania dźwigów osobowych. Skąd ta
zmiana? Spółdzielnia poszukuje pieniędzy na remont lub wymianę wind, które
liczą po 20 lat i psują się coraz częściej.
Powołując się na art. 4 ust. 1 ustawy z 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach
mieszkaniowych, zobowiązała wszystkich mieszkańców budynków z windami, aby
włączyli się w ich utrzymywanie.
Czy zarząd spółdzielni miał rację? Ekspert w dziedzinie prawa mieszkaniowego
Krzysztof Dziewior poruszał niedawno na łamach "Rz" tę sprawę. Według
niego "mieszkańcy parteru nie są zwolnieni z obowiązku utrzymywania windy.
Podobnie jak remont dachu nie jest tylko sprawą mieszkańców ostatniego piętra
koszty jego naprawy muszą ponosić solidarnie wszyscy członkowie spółdzielni".
Wspomniana ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych zobowiązuje bowiem
wszystkich członków do pokrywania wydatków związanych z utrzymaniem
nieruchomości wspólnej.