vedel1
19.06.06, 15:38
mieliśmy zarząd/administratora (licencjnowanego!), poprosiliśmy jako
właściciele o wgląd w dokumenty - dotyczące remontów części wspólnych.
Odmówiono nam właścicielom. W związku z tym odwołaliśmy ten zarząd i my
jesteśmy teraz zarządem. Nadal nam odmawia dokumentów - zwracalismy się na
piśmie. Zabronił swoim pracownikom przyjmować od nas dokumenty - mamy tona
piśmie. Odzyskiwanie w sądzie będzie trwało pewnie ze dwa lata. Złożyliśmy
też skargę w Min. Budownictwa i Prokuraturze - wlecze się niemiłosiernie. Czy
on jest poza prawem? Macie jakieś pomysły?