Dodaj do ulubionych

długi lokalu

29.01.03, 09:42
Lokal jest zadłużony. Obecny właściciel mówi, że nic go to nie obchodzi, bo
są to długi poprzedniego właściciela mieszkania. Gdzie jest napisane -
expresis verbis - że długi ciążą na lokalu i że wspólnota ma prawo ściągać
długi od aktualnego właściciela mieszkania (a on ma ewentualnie regres do
poprzednika) ?
Obserwuj wątek
    • dorota111 Re: długi lokalu 30.01.03, 12:50
      No właśnie gdzie? Też jestem ciekawa?
      D.
      • dozorca1 Re: długi lokalu 31.01.03, 13:19
        a przecież niby to oczywiste, prawda ? Czekam na odzew ze strony expertów....
        • dorota111 Re: długi lokalu 31.01.03, 13:25
          A mnie się zdaje, że niestety nie jest to takie oczywiste:-)

          Stąd pewnie brak odpowiedzi.

          Dzekamy dalej:-)
          D.
    • partner2003 Re: długi lokalu 31.01.03, 13:48

      Zgodnie z moją wiedzą - zadłużenie lokalu powstaje w chwili gdy Właściciel
      lokalu nie uiszcza zaliczek na poczet utrzymania nieruchomości a w efekcie
      końcowym na koniec każdego roku powstaje zadłużenie Właściciela w stosunku do
      Wspólnoty Mieszkaniowej.
      To nie "lokal" jest zadłużony tylko Właściciel który jest zobowiązany na
      bieżąco wpłacać należne zaliczki.
      Wspólnota może wystąpić z roszczeniami tylko do osoby która w okresie w którym
      powstało zdłużenie była Właścicielem lokalu.

      Może się mylę? Jeśli tak, to proszę o komentarz.
      • dozorca1 Re: długi lokalu 31.01.03, 14:40
        szukamy odpowiedzi nie "na logikę", lecz podstawy prawnej do jednego z tych
        dwóch stanowisk.
        • dorota111 Re: długi lokalu 31.01.03, 14:57
          Wydaje mi się, że wypowiedź partnera2003 była oparta właśnie na podstawach
          prawnych. A, że dodatkowo logiczna? Każdemu może trafić się dobry dzień;-)

          D.
      • dozorca1 Re: długi lokalu 03.02.03, 18:49
        Pytanie nie polega na tym, kiedy powstaje dług, tylko czy nowy właściciel
        dzidziczy długi starego właściciela.
    • partner2003 Re: długi lokalu 31.01.03, 15:36

      W odpowiedzi na podanie podstawy prawnej /bez logiki i zdrowego rozumowania/

      Art. 15 ustawy o własności lokali mówi :

      1. Na pokrycie kosztów zarządu właściciele uiszczają zaliczki w formie
      bieżących opłat, płatne z góry do dnia 10 każdego miesiąca.

      Więc, przepraszam ale kto jest stroną w dniu np. 10.12.2002 ?
      Przyjmując, że zmiana właściciela nastąpiła np. 31.01.2003 /nazwijmy go w tym
      miejscu włascicielem nr.2./ a zaległość powstała przed 31.01.2003 to obowiązek
      ciążył na właścicielu nr.1. i tylko od niego Wspólnota może dochodzić praw.
      Odpowiedź jest prosta to Właściciel nr.1 nie dopełnił obowiązku który wynika z
      ustawy a nie Właściciel nr.2. W art.15 jest mowa o UISZCZANIU ZALICZKI W FORMIE
      BIEŻĄCYCH OPŁAT, PŁATNYCH Z GÓRY.

      Pozdrawiam.

      • dozorca1 Re: długi lokalu 31.01.03, 19:52
        to jest subiektywna interpretacja zapisu w tej mocno "kompaktowej" w formie
        ustawie. Proszę o dowód "wprost", tzn. bez zdrowego rozsądku, interpretowania
        ogólnikowych sformułowań itp.: ma być czarno na białym
      • dozorca1 Re: długi lokalu 03.02.03, 18:53

        > Art. 15 ustawy o własności lokali mówi :
        >
        > 1. Na pokrycie kosztów zarządu właściciele uiszczają zaliczki w formie
        > bieżących opłat, płatne z góry do dnia 10 każdego miesiąca.


        Pytanie nie polega na tym, kiedy powstaje dług, tylko czy nowy właściciel
        dzidziczy długi starego właściciela.

    • torun368 Re: długi lokalu 02.02.03, 17:43
      A mnie się wydaje że nowy właściciel powinien sprawdziś czy stary właściciel
      nie miał długu wobec wspólnoty . Kupił lokal wraz z zadłużeniem - to jest
      logiczne .
      • dozorca1 Re: długi lokalu 03.02.03, 07:25
        Sprawdził i ....jest. A nawet umówili się miedzy sobą na temat sposobu jego
        spłaty. Co z tego wynika dla wspólnoty lub jej administratora ?
        Umówili się np. tak, że te długi obciążają poprzedniego właściciela. Nawet
        zapisali to w akcie notarialnym. Ten były właściciel wyprowadził się gdzieś. I
        teraz wspólnota ma go szukać po całej Polsce, żeby wyegzekwować długi ? Czy
        raczej powinna powiedzieć: obciążony jest lokal. Ściągamy długi od obecnego
        właściciela, a relacje między nimi nas nie obchodzą ?

        PS' Czy ktoś zna w Internecie jakieś inne forum poświęcone wspólnotom, gdzie
        można uzykać odpowiedź eksperta na np. takie pytanie ?
    • partner2003 Re: długi lokalu 03.02.03, 10:46
      Witam Państwa jeszcze raz.
      W odpowiedzi na długi lokalu pragnę zaznaczyć, że mylicie Państow pojęcia. To
      prawda, że kupując mieszkanie Właściciel nr. 2. powinien sprawdzić czy lokal
      nie jest zadłużony ale takie sprawdzenie dotyczy "ZASTAWU NA HIPOTECE" sprawdza
      się to po to aby mieć pewność, że nie kupuje się lokalu łącznie z obciążeniami.
      Dotyczy to udzielonych kredytów pod zastaw lokalu bądź np. współwłasności do
      danego lokalu czy jakich kolwiek innych praw osób trzecich do wymienionego
      lokalu. W części 4 Księgi wiczystej danego lokalu może pojawić się również
      zapis iż na lokalu widnieje obciążenie w stosunku do osób trzecich i osobą taką
      może być Wspólnota Miszkaniowa ale to uzyskuje się dopiero w chwili przekazania
      sprawy do komornika poprzez uzyskanie nakazu płatniczego z Sądu. Jeżeli takiego
      zapisu nie ma to właściciel nr. 2 nie kupił lokalu wraz z obciążeniami. Idźmy
      dalej : jak właściciel nr.2 ma sprawdzić we Wspólnocie Mieszkaniowej stan
      rozliczenia finansowego Właściciela nr.1 ? Istniej chyba coś takiego jak
      ochrona danych osobowych - kto udzieli informacji iż Pan "X- Właściciel nr.1"
      ma względem Wspólnoty ma jakie kolwiek zobowiązania ? Dalej twierdzę, że
      zobowiązanie powstaje w dniu 10-go każdego miesiąca i w zależności kto w danym
      dniu posiada tytuł prawny do lokalu jest stroną dla Wspólnoty. Na
      pytanie "dozorcy" prosze wskazać czarno na białym to informuję, że w ustawie
      nigdzie nie ma takie zapisu jakiego pan oczekuje, że przeczyta. Jedyne miejsce
      to oczeczenia Sądowe w sprawie.

      Pozdrawiam
      • chutny Re: długi lokalu 03.02.03, 11:25
        Witam. Zauważyłem, iż eksperci owszem odpowiadają ale z podaniem podstawy
        prawnej to już jest ciężko. A co do zadłużenia poprzedniego właściciela lokalu
        to w akcie notarialnym sporządzanym w efekcie kupna-sprzedaży powinien znależdz
        się zapis ( i przeważnie się znajduje) - wszystkie ciężary i obowiązki
        przechodzą na kupującego. A swoją drogą zaliczki płatne są do 10-tego każdego
        miesiąca.
        Pozdrawiam.
        • partner2003 Re: długi lokalu 03.02.03, 12:28
          Oczywiście, że w akcie notarialnym powinien /i napewno znajduje się zapis
          mówiący o obciążeniach które obciążają przedmiotowy lokal ale jeszcze raz
          powtarzam jest różnica w : obciążeniach widniejących na lakalu zapisanych w 4
          części księgi wieczystej /a o to chodzi gdy mówimy o obciążeniach na lokalu/ -
          wtedy właściciel nr.2. kupuje lokal wraz z jego całym "obytkiem" czyli
          obciążeniami, a jeżeli brak jest takiego zapisu w 4 c zęści który mówi, że
          Wspólnota Mieszkaniowa jako osoba trzecia ma prawa do przedmiotowego lokalu z
          tytułu nie zapłaconych zaliczek na koszty - w okreslonej kwocie.

          To jest oczywiste, że za zobowiązania odpowiada właściciel nr. 1. jeżeli
          powstały w czasie gdy posiadał prawa własnościowe do lokalu. Kolejny przykład :
          jeżeli Właściciel nr. 1 podpisał umowę na dostarczanie energii do lokalu a nie
          płacił z tego tytułu rachunków to przepraszam na kim widnieje zadłużenie na
          lokalu czy właścicielu ? Kogo Stoen będzie ścigał "lokal" czy właściciela. To
          jest przykład z życia, Ja sama kupiłam mieszkanie z drugiej ręki. Pan "X -
          Właściciel nr.1." miał zadłużenie w stosunku do Stoen w kwocie 24 złote. Miałam
          dwie możliwości :
          1. podpisuję umowę na dostarczanie energii i od dnia podpisania umowy wszystkie
          powstałe od tego dnia obciążenia obciążają moją osobę co się z tym wiązało
          trzeba było zmienić licznik - koszt wymiany = 80 zł.
          lub
          2. podpisuję umowę która zmienia tylko stronę czyli z Pana "X" przechodzi na
          Mnie - w takim przypadku jestem zobowiązana pokryć zadłużenie w kwocie 24
          złotych.

          Ja wybrałam wariant nr.2 ponieważ 24 złote do zapłaty to i tak mniej niż 80 za
          nowy licznik. Jednakże gdyby zadłużenie było wyższe niż 80 złotych to nigdy nie
          podpisałabym takiej umowy z wariantem nr. 2 i wtedy Stoen dochodziłby swoich
          praw z tytułu dostarczania energii od mojego poprzednika.

          W przypadku Wspólnoty jest tak samo.
          Musi dochodzić swoich praw od poprzednika bo tylko on jest stroną dla
          Wspólnoty.



          • dozorca1 Re: długi lokalu 03.02.03, 18:37

            > To jest oczywiste, że za zobowiązania odpowiada właściciel nr. 1. jeżeli
            > powstały w czasie gdy posiadał prawa własnościowe do lokalu.

            Oczywiste jest raczej tylko to kiedy powstały i kto je spowodował. Ale ktoś
            inny odkupił ten lokal i że odkupił bez długów to jest już mniej oczywiste.
            Pytanie jest takie: czy nowy właściciel "dziedziczy" długi starego właściciela.
      • dozorca1 Re: długi lokalu 03.02.03, 18:26
        Czyli de facto kto tworzy prawo w Polsce ? Nie władza ustawodawcza, tylko sąd
        zajmujący się wykładnią prawa ? Jaka jest granica między stanowieniem prawa a
        jego interpretacją ? Co jest jeszcze wykładnią, a co już tworzeniem prawa ? Czy
        prawo w Polsce ma charakter precedensowy ?
    • sdkfz1 Re: długi lokalu 03.02.03, 13:32
      Witam.
      Pozwolę sobie na wywód. Wprawdzie odpowiedź (odpowiada właściciel, który
      doprowadził do zaległości) została już podana, ale widziałem, że niektórzy
      domagają się przytoczenia przepisów.
      Obowiązek ponoszenia kosztów zarządu przez właściciela lokalu wynika z art. 12
      i 13 w zw. z art. 15 ust. o wł. lok. Wierzycielem jest wspólnota, a
      zobowiązanym (dłużnikiem) właściciel.

      Zmiana dłużnika (w omawianym przypadku właściciela, KTÓRY DOPROWADZIŁ DO
      ZALEGŁOŚCI na nowego właściciela) powinna nastąpić w trybie przepisów KC – art.
      519 i n.. Przepisy te wyrażają zasadę, że przejście zobowiązania (zapłata
      zaległych zaliczek) na inną osobę – przy czym dłużnik zostaje zwolniony – może
      nastąpić przez:
      - umowę między wierzycielem (wspólnota) a osobą trzecią (nowy właściciel), za
      zgodą dłużnika, albo
      - umowę między dłużnikiem a osobą trzecią ZA ZGODĄ WIERZYCIELA (WSPÓLNOTY)
      Jeżeli skuteczność umowy o przejęcie długu zależy od zgody wierzyciela, a
      wierzyciel zgody odmówił, strona, która według umowy miała przejąć dług, jest
      odpowiedzialna względem dłużnika za to, że wierzyciel nie będzie od niego żądał
      spełnienia świadczenia (gwarancja)
      Umowa o przejęcie długu powinna być pod nieważnością zawarta na piśmie. To samo
      dotyczy zgody wierzyciela na przejęcie długu.


      Dodatkowo zwrócę uwagę na treść art. 523 KC: Jeżeli w umowie o przeniesienie
      własności nieruchomości nabywca zobowiązał się zwolnić zbywcę od związanych z
      własnością długów, poczytuje się w razie wątpliwości, że strony zawarły umowę o
      przejęcie tych długów przez nabywcę.
      Nieruchomością jest również lokal. Tak więc przejście długów związanych z tą
      nieruchomością musi się odbyć na podstawie czynności prawnej (umowy), czyli
      musi być wola stron. Nie następuje to samo z siebie tylko dlatego, że ktoś zbył
      lokal.

      Oczywiście przejście długu z starego właściciela na nowego może się też odbyć
      na mocy przepisów szczególnych, ale ja ich nie znam. Sytuacja tak musi być
      wyraźnie określona w przepisach. Tak jest np. z wierzytelnością zabezpieczoną
      hipoteką. Obciąża ona nieruchomość niezależnie od każdoczesnego właściciela.

      Pzdr.
      Sdkfz1
      • dozorca1 Re: długi lokalu 03.02.03, 18:06
        Ja też gratuluję wiedzy. Byłem pewien, że dług ciąży na lokalu.
      • zarzadca Re: długi lokalu 04.02.03, 14:56
        sdkfz1 napisał:

        > (...)
        > Wierzycielem jest wspólnota, a
        > zobowiązanym (dłużnikiem) właściciel.
        > (...)

        Wydaje mi się, że wspólnota jako ułomna osoba prawna nie może byc wierzycielem.

        Pozdrawiam
    • partner2003 Re: długi lokalu 03.02.03, 14:12
      BRAWO dla "sdfz1"
      • sdkfz1 Re: długi lokalu 03.02.03, 14:54
        Dziękuję bardzo :)

        P.S. Żeby dokończyć wątek dodam jeszcze - zapomniałem o tym; wprawdzie nie
        dotyczy to sytuacji opisanej, ale żeby była jasnośc w tym temacie - że istnieje
        coś takiego jak sukcesja uniwersalna. Jeden podmiot wstępuje z całość praw i
        obowiązków drugiego. Przykładem jest np. dziedziczenie. Tak więc jeżeli
        spadkobierca nie odrzuci spadku albo nie przyjmie spadku z dobrodziejstwem
        inwentarza, to całość długów, w tym np. zaległe zaliczek na koszty zarządu,
        przejdą na niego.

        Pzdr.

        sdkfz1
        • chutny Re: długi lokalu 03.02.03, 17:02
          BRAWO!- s1dkf2 BRAWO,BRAWO I chyba o to chodzi na tym forum, więcej takich
          jasnych odpowiedzi, prawdziwy ekspert!!!.
          POZDRAWIAM.
        • dozorca1 Re: długi lokalu 03.02.03, 18:15
          Porównanie z dziedziczeniem znów zamieszało mi w głowie. Przecież osoba
          dziedzicząca dziedziczy i prawa i zobowiązania. A więc - per analogia - nowy
          właściciel nabywa lokal, ale i dziedziczy długi starego. Czyż nie ?
          Dlaczego nasze prawo nie może być jednoznaczne, spójne i nie wymagające
          skomplikowanych i przeciwstawnych interpretacji ? W czym problem ?
          • sdkfz1 Re: długi lokalu 04.02.03, 08:34
            dozorca1 napisała:

            > Porównanie z dziedziczeniem znów zamieszało mi w głowie. Przecież osoba
            > dziedzicząca dziedziczy i prawa i zobowiązania. A więc - per analogia - nowy
            > właściciel nabywa lokal, ale i dziedziczy długi starego. Czyż nie ?
            > Dlaczego nasze prawo nie może być jednoznaczne, spójne i nie wymagające
            > skomplikowanych i przeciwstawnych interpretacji ? W czym problem ?


            Jeżeli namieszałem to biję się w pierś:)
            Trzeba było jednak dodać ten punkt ponieważ kwestia dziedziczenia jest równie
            często występująca jak sprzedaż.
            Obie sytuacje są jednak odmienne - regulowane innymi przepisami. Inny jest
            również cel obu instytucji.
            No cóz, prawo musi uwzględniać i uwzględnia różne stany faktyczne i ich
            konsekwencje.

            Pzdr.

            sdkfz1
            • dozorca1 Re: długi lokalu 04.02.03, 12:30
              Czyli podsumowując: o ile nie ma umowy o przejęciu długów przez nowego
              właściciela (czyli nowy właściciel kupił lokal zadłużony) wspólnota musi
              egzekwować ewentualne długi powstałe za czasów poprzedniego właściciela od
              tego poprzedniego właściciela. Długi idą za właścicielem, a nie za lokalem.
              (Pomijamy sprawę dziedziczenia lokalu, mówimy o kupnie lokalu przez nowego
              właściciela.) Tak ? A sprawę reguluje kodeks cywilny, a nie ustawa o własności
              lokali.
              A tak na marginesie: skoro mamy wątpliwości w tak elementarnej sprawie, a
              wypowiadają się w większości ludzie "z branży" - to chyba nie najlepiej to
              świadczy o poziomie uregulowań prawnych w sprawach mieszkaniowych. Odpowiedź
              powinna być łatwa do uzyskania, a nie wymagająca olbrzymiej pracy śledczej,
              szukania analogii, wykładni itd. Wracam do podstawowej kwestii: dlaczego nie
              jest to napisane w ustawie o własności lokali "czarno na białym".
              Podobne problemy mam z rękojmią. Na budynek rękojmia standardowo jest 3 lata
              od "daty wydania rzeczy kupującemu". Tak jest w kodeksie cywilnym. Ale co jest
              tą datą w sytuacji budynku wielorodzinnego ? Wydanie 1-szych kluczy ?
              Ostatnich ? Data utworzenia wspólnoty ? O tym ustawodawca dyskretnie milczy.
              Pozostaje wertowanie orzecznictwa, czyli miejsca, gdzie praktycznie powstaje
              prawo, chociaż tak nie powinno być.
              • sdkfz1 Re: długi lokalu 04.02.03, 13:07
                dozorca1 napisała:

                > Czyli podsumowując: o ile nie ma umowy o przejęciu długów przez nowego
                > właściciela (czyli nowy właściciel kupił lokal zadłużony) wspólnota musi
                > egzekwować ewentualne długi powstałe za czasów poprzedniego właściciela od
                > tego poprzedniego właściciela. Długi idą za właścicielem, a nie za lokalem.
                > (Pomijamy sprawę dziedziczenia lokalu, mówimy o kupnie lokalu przez nowego
                > właściciela.) Tak ? A sprawę reguluje kodeks cywilny, a nie ustawa o
                własności
                > lokali.

                Moim zdaniem, tak jak napisałem, tak.

                > A tak na marginesie: skoro mamy wątpliwości w tak elementarnej sprawie, a
                > wypowiadają się w większości ludzie "z branży" - to chyba nie najlepiej to
                > świadczy o poziomie uregulowań prawnych w sprawach mieszkaniowych. Odpowiedź
                > powinna być łatwa do uzyskania, a nie wymagająca olbrzymiej pracy śledczej,
                > szukania analogii, wykładni itd. Wracam do podstawowej kwestii: dlaczego nie
                > jest to napisane w ustawie o własności lokali "czarno na białym".

                Bo wtedy jest rozdymanie przepisów. Zdaje się, że fachowo nazywa się to
                superfluum ustawowe - zbędnośc, powtórzenie przepisu, regulacji, która już jest
                i dotyczy danej sprawy. Po co jeszcze raz przepisywać treść innych przepisów.
                Po to są akty prawne o generalnym, ogólnym charakterze, aby tworzyły
                pwenien "szkielet", na którym się doczepia inne rzeczy. To są jak liscie na
                drzewie - wyrastają z jakiegoś pnia. (Ale mnie wzieło na porówniania:)
                W aktach szczegółowych, regulujących daną materię (np. uowłlok) NIE DA SIĘ
                przepisach całego kodeksu cywilnego. Przecież wspólnota styka się praktycznie z
                wszelkimi przejawami obrotu cywilnego, nie tylko z kwestią odpowiedzialności za
                długi za lokal. A wymagalność roszczenia, a odsetki, a wygaśniecie roszczenia
                itp. itd.
                Przepisy szczegółowe zawierają tylko (poza oczywiście swoim meritum -
                przedmiotem regulacji) tylko rozwiazania RÓŻNIĄCE się od zasad ogólnych,
                odbiegające od przyjętych rozwiązań.


                > Podobne problemy mam z rękojmią. Na budynek rękojmia standardowo jest 3 lata
                > od "daty wydania rzeczy kupującemu". Tak jest w kodeksie cywilnym. Ale co
                jest
                > tą datą w sytuacji budynku wielorodzinnego ? Wydanie 1-szych kluczy ?
                > Ostatnich ? Data utworzenia wspólnoty ? O tym ustawodawca dyskretnie milczy.
                > Pozostaje wertowanie orzecznictwa, czyli miejsca, gdzie praktycznie powstaje
                > prawo, chociaż tak nie powinno być.

                No cóż nie da się wszystkiego szczegółowo uregulować. Chyba to lepiej niż mieć
                przepisy kazuistyczne (wzorzec niemiecki) - więcej przepisów, które mozna sp...
                Kto by to wszystko objął. A tak można liczyc na sensoną wykładnie sądu (no nie
                zawsze :)
                Tak poza tym, to oczywiście jest moje subiektynwe spojrzenie na prawo, bo sam
                jestem prawnikiem i jest mi trochę łatwiej się poruszać :)

                Pzdr

                sdkfz1
                • dozorca1 Re: długi lokalu 04.02.03, 14:07
                  Napisałem Panu odp. ale się nie ukazała, musiałem na coś źle kliknąć. W
                  skrócie chodzi mi o to, że teoretycznie ma Pan rację, ale praktyka jest taka
                  jak z tymi długami lokalu/właściciela, rękojmią, garażem wielostanowiskowym,
                  czy wieloma innymi kwestiami poruszanymi na tym forum. Mimo wszystko nie
                  rozumiem dlaczego w ustawie o własności lokali te kwestie nie mogą być
                  jednoznacznie roztrzygnięte.
                  Wydaje mi się, że często przyczyną takiego prawodawstwa w Polsce jest to, że
                  prawnicy, którzy piszą projekty tych uchwał nie znają się na stronie
                  merytorycznej zagadnienia. Nie są w stanie ocenić co, jakim i dlaczego może
                  być problemem w praktycznym funkcjonowaniu - w naszym przypadku - wspólnot
                  mieszkaniowych. Ustawa o szczególnej ochronie lokatorów to zupełny bubel
                  prawny, a nowelizacja ustawy o spółdzielczości praktycznie uniemożliwia
                  wyodrębnienie się ze spółdzielni wspólnoty mieszkaniowej (czy nie jest to
                  ograniczenie naszych praw obywatelskich, co na to konstytucja ?).
                  Dla mnie wniosek z tego wszystkiego jest taki, że trzeba czytać orzecznictwo.
                  Ale wtedy zbliżamy się do tak wyszydzanego (i słusznie) przez Pana modelu
                  niemieckiego czy brytyjskiego...
                  • sdkfz1 Re: długi lokalu 04.02.03, 14:24
                    dozorca1 napisała:

                    > W skrócie chodzi mi o to, że teoretycznie ma Pan rację, ale praktyka jest
                    taka
                    > jak z tymi długami lokalu/właściciela, rękojmią, garażem wielostanowiskowym,
                    > czy wieloma innymi kwestiami poruszanymi na tym forum. Mimo wszystko nie
                    > rozumiem dlaczego w ustawie o własności lokali te kwestie nie mogą być
                    > jednoznacznie roztrzygnięte.
                    > Wydaje mi się, że często przyczyną takiego prawodawstwa w Polsce jest to, że
                    > prawnicy, którzy piszą projekty tych uchwał nie znają się na stronie
                    > merytorycznej zagadnienia. Nie są w stanie ocenić co, jakim i dlaczego może
                    > być problemem w praktycznym funkcjonowaniu - w naszym przypadku - wspólnot
                    > mieszkaniowych. Ustawa o szczególnej ochronie lokatorów to zupełny bubel
                    > prawny, a nowelizacja ustawy o spółdzielczości praktycznie uniemożliwia
                    > wyodrębnienie się ze spółdzielni wspólnoty mieszkaniowej (czy nie jest to
                    > ograniczenie naszych praw obywatelskich, co na to konstytucja ?).

                    Nic dodać, nic ując. Teoria jest zawsze piekna, a wychodzi jak każdy widzi.
                    Zbyt wiele interesów do pogodzenia.

                    > Dla mnie wniosek z tego wszystkiego jest taki, że trzeba czytać orzecznictwo.
                    > Ale wtedy zbliżamy się do tak wyszydzanego (i słusznie) przez Pana modelu
                    > niemieckiego czy brytyjskiego...

                    Nie tylko orzecznictwo, ale i poglądy doktryny. A tak w ogóle to najlepiej
                    zostać mgr. prawa :)
                    Modelu nie wyszydzam. To samo można na rózne sposoby osiągnąć. A jak już ktoś
                    tak ma, a nie inaczej, to oczywiście inne modele mu nie pasują. Podejrzewam, że
                    kwestia przyzwyczajenia.
                    Pzdr.

                    sdkfz1
                    • dozorca1 Re: długi lokalu 04.02.03, 15:29

                      > Modelu nie wyszydzam.

                      Nasz model, to model mieszany :-), tzw. miszung !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka