zafrasowany
17.07.06, 21:15
Mam taki problem.
Wynajmowalem pokoj w mieszkaniu za pewna cene+ oplaty licznikowe.
W pewnym momencie - ok. 2 lat temu- przestal przychodzic rachunek za wode.
Zapytalem o ta kwestie wspollokatora, ktory podnajmowal mi ten pokoj i
rozliczal sie z wlascicielami. Powiedzial, ze to sprawdzi, potem
poinformowal mnie, ze za wode placi wlasciciel mieszkania.
Wynioslem sie z tego mieszkania pol roku temu.
I Ostatnio ten znajomy, ktory podnajmowal mi pokoj, zglosil sie do mnie z
ządaniem zaplacenia za rachunek za wode za ostatnie 2 lata.
Czyli za okres od momentu, kiedy rachunki przestaly przychodzic do mojej
wyprowadzki.
Czy powinienem placic ten rachunek?
Ja argumentowalem, ze mialem od niego informacje o tym, ze od tamtego momentu
nie place za wode wiec teraz po fakcie nie powinienem placic.
On mowi, ze sie pomylil wtedy informujac mnie o tym nieplaceniu za wode i ze
jednak caly czas byl obowiazek placenia.
Ja mowie, ze trzymam sie informacji, ktorej mi udzielil.
On argumentuje, ze wczesniej placilem za wode wiec powinienem sie domyslec, ze
beder placicl nadal, a jego pomylkowa informacja nie wplywa na ten fakt.
Kto ma racje?