mofaq
24.07.06, 14:29
Witam
mam taki klopot: w naszej wspolnocie w jednym z mieszkan mieszka kobieta.
Mieszkanie zostalo przez nia wykupione. Niedawno jej maz zostal zamordowany,
zniknela na krotki czas, ateraz znowu jest i mieszka z dwoma panami. Troche
krzykow, troche tupania i rzucania czyms (??) i odglosy nocnych igraszek -
spie jak zajac i budzi mnie kazdy szelest, wykoncze sie...
Ja wiem, wszystko jest dla ludzi... ale oni nie wygladaja na bardzo
przyjaznych.
Co mozna zrobic? Mozna w jakikolwiek sposob wyegzekwowac spokoj i cisze po
22:00?
Pozdrawiam