22.08.06, 18:49
Szanowni Panstwo,
Trafilem tutaj z Forum Pruszkow, bo mam nadzieje, ze moze jest tu ktos, kto
moze wyjasnic nastepujaca kwestie:
Pruszkowska Spoldzielnia Mieszkaniowa stosuje nastepujaca praktyke -
pieniadze loakatorow wplacane na fundusz remontowy w czesci wykorzystywane sa
na pokrycie zaleglych czynszow osob, ktore czynszow nie placa.
Czy taka praktyka jest legalna...?
Czy lokatorzy moga narzedziami prawnymi wymoc w jakikolwiek sposob na PSM
zaprzestanie takiej dzialalnosci..?
Obserwuj wątek
    • sofanes Re: Pytanie 22.08.06, 19:22
      Aha, ja wiem, ze w zasadzie to pytanie jest troche ze Wspolnotami malo
      zwiazane, ale z pewnoscia zaglada tu sporo osob, ktore na drodze prawenej z
      niejedna spoldzielnia sie borykalo, i dlatego tylko zawracam glowe...
      • alienxxx Re: Pytanie 25.08.06, 22:58
        fundusz remontowy jest funduszem celowym i kwota zebrana na tym funduszu moze
        byc przeznaczona tylko i wylacznie na remont
        • wprost5 To jest niedopuszczalne! 26.08.06, 09:23
          Alienxxx ma racje - praktyki w Twojej spółdzielni są niedopuszczalne, jest to
          łamanie prawa - ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i o podatku od osób
          prawnych. W związku z tym ostatnim jet wobec tego przestępstwem skarbowym!
          • sofanes Re: To jest niedopuszczalne! 06.09.06, 18:31
            Przepraszam, ze dluzszy czas nie zagladalem,bo juz stracilem nadzieje na
            odpowiedz...
            Zaskoczyliscie mnie troszke tutaj...to co to znaczy, mozna o tym gdzies zlozyc
            doniesienie...?
            Z powodztwa publicznego to sie nazywa, czy jak...?
            Pozdrawiam, dzieki wielkie...
            • tomkus56 Re: To jest niedopuszczalne! 06.09.06, 18:41
              Witam,
              Proponowałbym jeszcze przed podjęciem stosownych kroków przyjrzeć się uchwałom
              Spóldzielni9 Również Statutowi) .Może okazać się,że podjęto uchwałę o czasowym
              przesunięciu środków z funduszu remontowego na spłaty o których mowa do czasu
              wyegzekwowania kwot należnych od dłużników.
              Pozdrawiam.Tomasz
              • wprost5 To jest niedopuszczalne! 06.09.06, 20:13
                Tomkus56, nie doradzaj człowiekowi zbędnych ruchów, jak studiowanie statutu czy
                uchwał chyba jakiś organów spółdzielczych bo ustawa o spółdzielniach
                mieszkaniowych mówi wyraźnie, ze fundusz remontowy jest tylko na remonty a nie
                na coś innego! Jeśli nawet były podejmowane jakieś tam uchwały, to przypomina
                mi to słynne "pożyczki wewnętrzne" doradzane przez różne zwiazki rewizyjne ale
                niezgodne z prawem! Uchwały, statuty czy regulaminy spółdzielni nie są źródłami
                prawa - warto wreszczie to zacząć wbijać spółdzielcom do głowy. Takie dowolne
                traktowanie prawa prowadzi bowiem do kolosalnych nadużyć w spółdzielniach!
                A zgodnie z ustawą o podatku od osób prawnych, a spółdzielnia jest właśnie taką
                osobą, odpis na fundusz remontowy jest jej kosztem uzyskania przychodów. Inne
                wykorzystywanie funduszu niz na remonty jest wobec tego łamaniem prawa!
                Poprawnie należało ewentualnie zrobić korektę planu - zmniejszyć wpłaty na
                fundusz remontowy i podnieść na eksploatację aby pokryć niedobory wynikające z
                niepłacenia przez niektórych spółdzielców. To jest właśnie zmorą wielu
                spółdzielni, bo zarządy wolą wyciągać łapę do uczciwie płacących niż prowadzić
                bardzo uciążliwą walkę z dłużnikami żyjącymi kosztem innych spółdzielców!
                Postaram się dowiedzieć, co zrobić w przypadku stwierdzenia takich praktyk.
                Niezależnie od tego, w ramach testu na działanie Krajowej Rady Spółdzielczej
                zadzwoń do niej i spytaj się, co oni doradzają. Ja też chętnie się dowiem, jak
                rozumuje nasza spółdzielcza "czapka". Telefon do tych cwaniaków: 022 596 4300.
                • serafin666 Re: To jest niedopuszczalne! 06.09.06, 20:33
                  "statuty czy regulaminy spółdzielni nie są źródłami prawa"

                  w rozumieniu art. 87 konstytucji nie są, ale z mocy ustawy statut reguluje
                  różne sprawy wewnątrzspółdzielcze ( i jest ustawowo wymagany )
                • sofanes Re: To jest niedopuszczalne! 06.09.06, 20:44
                  Hmm, bardzo dziekuje za rady...
                  Rzecz wlasnie w tym, ze na forum Pruszkowa wywiazala sie dyskusja, czy
                  Spoldzielnia moze tak robic w pewnych wypadkach, czy tez nie...
                  Tomkus56 ma chyba troche racji...ale po kolei...
                  Niedawno w Rzepie ukazal sie taki artykul:
                  www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060822/prawo/prawo_a_5.html

                  Moje doswiadczenie w interpretacji prawa jest niewielkie, ale po przeczytaniu
                  tego artykulu wydalo mi sie wlasnie, ze PSM moze przesunac te pieniadze na
                  pokrycie deficytu, ale tylko i wylacznie w ramach "programu naprawczego", czy
                  jak to nazwac...
                  Inaczej mowiac, moze to zrobic tylko w sytuacji dotkliwego deficytu i to tylko
                  w jednym roku...inaczej mowiac, interpretacja SN glosi, jak mi sie wydaje, ze w
                  przypadku wystapienia deficytu, Spoldzielnia moze tak zrobic w danym roku, ale
                  tylko dazac do trwalego wyleczenia stanu finansow; nie jest absolutnie
                  dopuszczalne "przetrzymywanie" z roku na rok takiego stanu rzeczy, i
                  wlasnie "wyciagania lapy po pieniadze uczciwie placych" o ktorym napisal
                  wprost5.

                  Moim zdaniem z tego wynika, ze Spoldzielnia lamie prawo, i jak rozumiem, wy tez
                  tak to interpretujecie...?
                  I jeszcze jedno - jesli tak jest w rzeczywistosci, czy mozna dowodzic, ze
                  Spoldzielnia lamie prawo z premedytacja...?
                  Skoro istnieje juz wykladnia Sadu Najwyzszego...?

                  Napiszcie, co sadzicie, bardzo prosze...
                  • sofanes O kurcze... 06.09.06, 20:47
                    ...artykul wrzucili do archiwum...ja siedze za granica i nie moge uzyskac
                    dostepu...czy ktos ma moze dostep...? Jak ma, niech wrzuci, jak nie ma,
                    postaram sie go zdobyc w najblizszym czasie w inny sposob...ech, ze go nie
                    skopiowalem!!!
                    • wprost5 Nie przejmuj sie... 06.09.06, 21:03
                      Mam ten artykuł, ale jak zwykle, dziennikarze upraszczają sprawę. Oprócz tego
                      artykułu mam wyrok! zastanowie sie, jak Ci to podrzucić, ale juz nie dzisiaj.
                      Dobrze, że wreszcie spółdzielcy zaczynają szeroką, publiczną dyskusję, bo moze
                      to powstrzyma trochę prezesów przed nagnminnymi przekrętami.

                      Co do prawa w spółdzielni - oczywiście wewnętrzne akty prawne muszą być zgodne
                      z obowiązującymi ustawami, jeśli tak nie jest, a to zdarza się często, to po
                      prostu z mocy prawa nie obwiązują. Tylko nic z tego nie wynika praktycznie.
                      Sądy rejestrowe nagminie rejestrują statuty niezgodne z prawem, choćby Prawem
                      spółdzielczym. Obowiązuje wtedy to ostatnie! Prawie w kazdym statucie w części
                      dotyczacej gospodarki aż roi się od niezgodności z Prawem spółdzielczym i
                      ustawa o rachunkowości. U mnie w statucie niezgodnie z Prawem spółdzielczym
                      tworzony jest fundusz zasobowy i na to nic Krajowa Rada Spółdzielca - jej
                      lustratorzy nic w tym złego nie widza!
                      Ale jeszcze wiekszą perełkąa niegodną z prawem jest traktowanie przez
                      spółdzielnie naszych mieszkań jako ich majątku! Ale o tym kiedy indziej.
                      • sofanes Re: Nie przejmuj sie... 06.09.06, 22:18
                        Dzieki...to przeslij mi ten tekst i wyrok, jesli mozesz, kiedy tam czas
                        znajdziesz...
                        Sam jestem ciekaw, do czego bedzie mozna to wykorzystac...
                        • gutmir Re: Nie przejmuj sie... 07.09.06, 09:29
                          W spółdzielni straty bilansowe pokrywa się zgodnie z art. 90 par. 1 i 2 z dnia
                          15 września 1982 Prawo Spóldzielcze z funduszu zasobowego. Jezeli srodków tych
                          nie wystarczy w części przekraczającej fundusz zasobowy - z funduszu
                          udziałowego i innych funduszy własnych spółdzielni w/g kolejności ustalonej
                          przez statut.
                          • sofanes Re: Nie przejmuj sie... 07.09.06, 16:55
                            gutmir napisał:

                            > W spółdzielni straty bilansowe pokrywa się zgodnie z art. 90 par. 1 i 2 z
                            dnia
                            > 15 września 1982 Prawo Spóldzielcze z funduszu zasobowego. Jezeli srodków tych
                            > nie wystarczy w części przekraczającej fundusz zasobowy - z funduszu
                            > udziałowego i innych funduszy własnych spółdzielni w/g kolejności ustalonej
                            > przez statut.

                            Och, jasne, tyle to juz wiemy...chodzi jednak o co innego, mianowicie o to, co
                            napisal wyzej wprost5 - ze zapis, ktory tu podales jest naduzywany przez
                            spoldzielnie mieszkaniowe i uzywany jako ulatwienie, ktore pozwala leniwym
                            zarzadom utrzymywac bilans spoldzielni caly czas pod kreska, a brakujaca kase
                            dopompowywac z innych w kolejnosci funduszy, tak jak napisales.

                            W artykule, ktory moze wreszcie uda mi sie wygrzebac (albo komus, kto ma dostep
                            do archiwum Rzepy, bardzo prosze...) i w wyroku Sadu Najwyzszego, jaki obiecal
                            mi wyslac wprost5, jest wlasnie sprecyzowane, ze Spoldzielnie zle interpretuja
                            przytoczony przez Ciebie zapis.
                            Inaczej mowiac - najpierw musza zrobic wszystko, by po wystapieniu deficytu
                            zbilansowac rachunek wszelkimi sposobami (moga tu skorzystac z ww przepisu),
                            jednak nie moga stosowac go w "standardowej" praktyce rok po roku, wlasnie po
                            to, by zmusic zarzady spoldzielni do dzialan naprawczych i prowadzacych do
                            zbilansowania rachunku, a nie siegania po "latwe" pieniadze czlonkow
                            spoldzielni z innych funduszy.



    • serafin666 Re: Pytanie - może się przyda ? 07.09.06, 19:41
      1996.01.09 uchwała SN III CZP 152/95 OSNC 1996/4/52
      Członkowie spółdzielni mieszkaniowej zobowiązani przez statut do pokrywania jej
      strat mogą mieć interes w przystąpieniu jako interwenienci uboczni (art. 76
      k.p.c.) do tej spółdzielni pozwanej o świadczenie pieniężne.
      Przewodniczący: sędzia SN A. Gola. Sędziowie: SN Z. Strus (sprawozdawca), SA M.
      Wysocka.

      Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Handlu
      Wewnętrznego (...) - spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w B. przeciwko
      Spółdzielni Mieszkaniowej im. Adama Mickiewicza w B. o zapłatę, po rozpoznaniu
      na posiedzeniu jawnym dnia 9 stycznia 1996 r. zagadnienia prawnego
      przedstawionego przez Sąd Apelacyjny w Białymstoku, postanowieniem z dnia 27
      kwietnia 1995 r., sygn. akt (...), do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:
      "Czy w świetle art. 3 ustawy z dnia 16 września 1982 r. - Prawo spółdzielcze w
      brzmieniu nadanym art. 1 pkt 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zmianie ustawy -
      Prawo spółdzielcze oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 90, poz.
      419) członek spółdzielni ma interes prawny w rozumieniu art. 76 k.p.c. w
      przystąpieniu w charakterze interwenienta ubocznego do procesu sądowego po
      stronie spółdzielni w sprawie o zasądzenie zwrotu należności?"
      p o d j ą ł następującą uchwałę:
      Członkowie spółdzielni mieszkaniowej zobowiązani przez statut do pokrywania jej
      strat mogą mieć interes w przystąpieniu jako interwenienci uboczni (art. 76
      k.p.c.) do tej spółdzielni pozwanej o świadczenie pieniężne.

      W sprawie z powództwa Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Handlu Wewnętrznego (...) -
      spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, z siedzibą w B., jako następcy byłego
      przedsiębiorstwa państwowego, przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej im. A.
      Mickiewicza w B. (również jako następcy prawnego innej spółdzielni
      mieszkaniowej) o zapłatę kwoty 1.202.922.000 zł (przed denominacją) z tytułu
      wykonania umowy o tzw. repartycję w budowie lokali użytkowych, kilkoro osób -
      członków pozwanej spółdzielni zgłosiło na podstawie art. 76 k.p.c. interwencję
      uboczną po jej stronie. Jak wynika z obszernych pism procesowych, interwenienci
      dążą do uchronienia pozwanej od obowiązku zapłaty, upatrując swój interes w
      postanowieniach statutu nakładającego na nich ogólny obowiązek udzielania
      pomocy swojej spółdzielni oraz obowiązek szczegółowy (§ 8 pkt 8 statutu) -
      pokrywania jej strat.
      Strona powodowa w terminie zgłosiła opozycję.
      Sąd Wojewódzki postanowieniem z dnia 6 grudnia 1994 r. nie dopuścił
      interwenientów do udziału w sprawie, uzasadniając swe stanowisko brakiem
      interesu prawnego zgłaszających. Zdaniem tego sądu, interes członków
      spółdzielni ma charakter wyłącznie majątkowy.
      Przy rozpoznawaniu zażaleń niektórych spośród zgłaszających na to postanowienie
      Sąd Apelacyjny powziął wątpliwość sformułowaną w treści postanowienia.
      Dopuszczalność interwencji w procesie o świadczenia pieniężne między
      spółdzielnią mieszkaniową a innym podmiotem sąd ten upatruje w nowym brzmieniu
      art. 3 Prawa spółdzielczego, nadanym mu przez art. 1 pkt 1 ustawy z dnia 7
      lipca 1994 r. o zmianie ustawy - Prawo spółdzielcze oraz o zmianie niektórych
      innych ustaw (Dz. U. Nr 90, poz. 419). Przepis ten stanowi, że majątek
      spółdzielni jest prywatną własnością jej członków. Uzasadnienie postanowienia o
      przedstawieniu Sądowi Najwyższemu zagadnienia prawnego wyraźnie wskazuje, że
      wątpliwości Sądu Apelacyjnego wykraczają poza wykładnię tego przepisu i dotyczą
      art. 76 k.p.c. na tle spraw, w których stroną są spółdzielnie. Dlatego
      sentencja uchwały została dostosowana do stanu faktycznego sprawy i nie
      ogranicza się do następstw wymienionej zmiany w Prawie spółdzielczym.
      Wyeksponowane przez Sąd Apelacyjny zagadnienie wykładni art. 3 Prawa
      spółdzielczego wymaga uwzględnienia, że w przepisie tym nie mówi się o
      własności w znaczeniu cywilnoprawnym. Wyraźnie przemawia za tym określenie
      przedmiotu regulacji rzeczownikiem "majątek" , który odpowiada na gruncie prawa
      cywilnego pojęciu "mienia", albowiem majątkiem spółdzielni są nie tylko rzeczy,
      ale i inne prawa. Takie ujęcie własności w ustawie świadczy o tym, że chodzi o
      jej znaczenie ekonomiczne. Wniosek ten uzasadniają dalsze względy. z chwilą
      wpisania do rejestru spółdzielnie są osobami prawnymi (art. 11 § 1 Prawa
      spółdzielczego), a zatem są podmiotami prawa cywilnego, w tym również prawa
      własności rzeczy. Jako osoby prawne wykonują to prawo w granicach określonych
      przez art. 140 k.c. Stosunki między członkami a zrzeszającymi ich
      spółdzielniami w odniesieniu do części majątku regulowanego przez normy Prawa
      rzeczowego (Księga druga kodeksu cywilnego pt. "Własność i inne prawa
      rzeczowe") nie podlegają przepisom o współwłasności (art. 195 i nast. k.c.).
      Również przepisy Prawa spółdzielczego, określające uprawnienia członków wobec
      mienia spółdzielni, nie odpowiadają treści prawa własności. Konkludując trzeba
      stwierdzić, że art. 3 Prawa spółdzielczego stwarza motywację dla członków do
      aktywnego uczestnictwa w jej życiu oraz zawiera dyrektywę dla organów
      spółdzielni ich związków (rewizyjnych) oraz organów samorządu takiego układania
      spraw majątkowych, aby został uwzględniony interes właściciela ekonomicznego.
      Przepis ten, jako odnoszący się do sfery ekonomicznej, nie wystarcza jednak do
      oceny w konkretnym wypadku, czy członkowie spółdzielni mają interes prawny w
      dążeniu do uzyskania określonego rozstrzygnięcia procesu z udziałem spółdzielni.
      Założenie spółdzielni oznacza powstanie osoby o charakterze korporacyjnym, a
      zatem działającej w imieniu własnym i na swoją rzecz z chwilą jej powstania
      członkowie podpisujący statut kształtują nowo własne prawa podmiotowe,
      zrzekając się przy tym pewnych uprawnień na rzecz korporacji. Sugeruje to
      trafny wniosek, że w zasadzie, w przedmiocie nowo ukształtowanych własnych praw
      działa już sama korporacja. Skutki czynności prawnych oraz wyniki postępowań
      sądowych dotyczą jej sfery prawnej, wobec czego sama spółdzielnia ma interes
      prawny w uzyskaniu określonego rozstrzygnięcia. Skutki tych zdarzeń dotykają
      jednak w jakimś zakresie członków, a wynik spraw nie jest obojętny dla
      spółdzielców. Dopóki jest to oddziaływanie na ich sferę moralną lub
      ekonomiczną, dopóty nie można mówić o takim wpływie na ich sytuację prawną,
      który rodzi interes prawny w przystąpieniu do spółdzielni. Spółdzielnia bowiem
      odpowiada całym majątkiem za swoje zobowiązania (art. 68 Prawa spółdzielczego),
      a członkowie nie odpowiadają wobec jej wierzycieli (art. 19 Prawa
      spółdzielczego).
      Nie byłby zatem trafny pogląd, że w każdym wypadku zaangażowania się
      spółdzielni w postępowaniu przed sądem jej członkowie mogą zgłosić interwencję
      uboczną.
      Nieuzasadnione byłoby jednak odrzucanie możliwości wystąpienia interesu
      prawnego na podstawie innych przepisów regulujących stosunki między członkami a
      ich spółdzielnią. W wyniku przegrania sprawy spółdzielnia może być narażona na
      stratę bilansową (art. 90 § 1 Prawa spółdzielczego). Straty takie są pokrywane
      z funduszów w kolejności ustalonej przez Prawo spółdzielcze i statut, przy czym
      istnieje podstawa do uchwalenia przez walne zgromadzenie obowiązku
      wcześniejszego wpłacania udziałów niż to przewiduje statut. Uregulowane w
      statucie zasady pokrywania strat spółdzielni (art. 5 § 1 pkt 8) mogą zatem być
      realizowane w postaci roszczenia spółdzielni o określone świadczenie pieniężne.
      Nie ulega wątpliwości, że zmienia ono sytuację prawną członków, a tym samym
      uzasadnia istnienie ich interesu prawnego w rozumieniu art. 76 k.p.c.
      Nawiązując do obaw wyrażonych przez Sąd Apelacyjny, aby łatwość przystąpienia
      członków spółdzielni w charakterze interwenientów ubocznych do spółdzielni nie
      zaszkodziła sprawności postępowania, trzeba przyznać, że nie są one całkiem
      bezpodstawne. Istotnie, większa liczba uczestników postępowania z reguły nie
      sprzyja efektywności, a
      • serafin666 Re: Pytanie - może się przyda ? - dokończenie 07.09.06, 19:43
        a badanie przez właściwy sąd przesłanek materialno prawnych wstąpienia do
        sprawy następuje tylko w razie zgłoszenia opozycji. Jednakże dążenie do
        szybkości postępowania nie może ograniczyć "prawa do sądu", będącego standardem
        międzynarodowym.
        W art. 14 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych,
        ratyfikowanego przez Polskę (Dz. U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167), zapewnia się
        wszystkim ludziom równość przed sądami i trybunałami, i stanowi, że każdy ma
        prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia sprawy przez właściwy,
        niezależny i bezstronny sąd, ustanowiony przez ustawę, przy orzekaniu co do
        jego praw i obowiązków w sprawach cywilnych. Normie tej muszą być
        podporządkowane regulacje procesowe w prawie wewnętrznym. Dlatego wykładnia
        art. 76 k.p.c. wobec niesprecyzowania w ustawie pojęcia "interesu prawnego"
        powinna uwzględniać przytoczone wyżej postanowienia, tym bardziej że kontrolna
        (wobec samej strony) funkcja interwencji ubocznej pozostaje w zgodzie z istotą
        spółdzielczości, zakładającą dobrowolność, samorządność i aktywność członków.
        Z przyczyn wyżej wskazanych Sąd Najwyższy podjął uchwałę o treści przytoczonej
        w sentencji.
        • sofanes Re: Pytanie - może się przyda ? - dokończenie 07.09.06, 22:39
          No nie wiem...
          W tym wyroku akurat, jesli dobrze go zrozumialem, nie ma nic na temat stosunku
          spoldzielcow do spoldzielni, w zakresie pokrywania jej strat...tzn. jest,
          oczywiscie, ale tylko potwierdzenie tego, co napisal gutmir kilka postow wyzej.

          Nie ma natomiast tego, o czym chcialbym sie upewnic, tzn. -powtorze to jeszcze
          raz - tego, czy dana spoldzielnia moze uzywac przepisu o pokrywaniu jej strat
          przez czlonkow spoldzielni w sposob dowolny.
          Przez "dowolny" rozumiem wlasnie to, co znowu pare postow wyzej napisal
          wprost5...
    • sofanes Re: Pytanie 09.09.06, 04:57
      Halo...?
      Wprost5, zyjesz...?
      Jak tam, znalazles moze teksty, o ktorych wspominales...?
      Pozdrowienia...
      • wprost5 Zyję, żyję! 09.09.06, 11:39
        Nie odzywałem się, bo próbowałem spełnic swoja obietnice przeslania Ci
        materiałów, o których pisałem - mam je, ale nie w formie elektronicznej i stad
        moje problemy.
        Mam wydrukowaną informację Rzezpy o wyroku SN o sposobie pokrywania straty
        bilansowej jak i sam wyrok zdobyty przez znajomego z Sądu Najwyższego.
        Niestety, mnie na stronie SN nie udało się go znaleźźć - podaję sygnaturę, może
        są lepsi ode mnie - II CSK 30/05.

        Jeśli chcesz, to mogę te dokumenty przesłać na jakiś faks tylko podaj numer. Ja
        z tego wyroku wyciagnąłem wniosek, że spóldzielnia nie powinna ustalać również
        zbyt wysokich zaliczek, bo wówczas robi się sytuacja odwrotna - koszty są
        mniejsze niż przychody i spółdzielnia ma bardzo łatwe życie, ma nadwyżkę
        finansową, chwali sie jakimis oszczędnościami i dobrym gospodarowaniem naszymi
        pieniędzmi. Zwalnia to ją jednocześnie od trudnego egzekwowania zadłużeń od
        części spółdzielców, bo to inni za nich płacą.

        Chętnie wymieniłbym poglądy na temat tego wyroku, bo okazuje się, że deficyt
        spółdzielni jest bardzo różnie interpretowany, jest mylony ze stratą bilansową -
        wszystko to nie jest takie proste jak zwykle w spółdzielczości co wykorzystują
        oczywiście prezesi przeciw nam.

        Do podobnej grupy problemów zaliczyłbym tworzenie przez spółdzielnie i
        wykazywanie w bilansach tzw. funduszu wkładów budowlanych i mieszkaniowych -
        żadne prawo tego nie przewiduje a pomimo tego od lat to działa. A konsekwencją
        wykreślenia możliwosci tworzenia tych funduszy będzie niemożliwość wykazywania
        naszych mieszkań jako majątku spółdzielni. I dlatego spotyka się to z takim
        oporem zarządów i całego lobby spółdzielczych prezesów! A jak przejdzie to, to
        spółdzielnie nie będą mogły ustanawiać praw do lokali, bo ich po prostu nie
        będą miały, bo mogą je ustalać tylko w stosunku do swoich!

        Na forum Pruszkowa jakos nie znalazłem watk a dyskusja o sprawach Twojej
        społdzielni - może źle szukałem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka