Dodaj do ulubionych

Wynajac...???

17.08.07, 00:43
No wlasnie: moze ktos mi poradzi.

Waham sie czy wynajac mieszkanie czy tez nie. Kupowac na razie nie
chce - nie jestem na to gotowy. Znalazlem do wynajecia za 800 zł (w
tym ogrzewanie). Zarabiam 3300 netto. Rodziny nie mam, mieszkalbym
sam.

Na razie mieszkam w duuuzym kilkupietorwym domu z rodzicami, i to
mnie czasem drazni... Ale nie wiem, czy to wystarczajacy powod zeby
wydawac tyle kasy na mieszkanie samemu. W domu tez sie dorzucam do
wszystkich wydatkow, ale wiadomo, ze wychodzi to taniej.

Co radzicie - zacisnac zeby, czy sie buntowac i wynosic?

Ehh, ta kasa...

Niby wynajem nic nie daje, ale daje jednak daje...:
- niezaleznosc
- swobodne goszczenie dziewczyn :-)
- przyjezdni znajomi i luz z nimi
- imprezy z miescowymi znajomymi
- motywacja, cel
- prywatnosc

Wiem, bo juz kiedys sam mieszkalem.

No a WADY?
- okolo 1200 zl wydatkow wiecej na miesiac, z tego co obliczylem, w
porowaniu do obecnej sytuacji (a zarabiam 3300 netto). Po prostu
teraz zrzucam sie na wszytskie koszty razem z rodzicami, czynszu nie
place oczywscie, wiec oplaty i jedzenie dzielone na trzech taniej
wychodzi niz kupowanie i ogrzewanie mieszkania samemu. Czyli
wydawalbym 14 tysiecy wiecej rocznie (teraz i tak je "trace" na
imprezy, wyjazdy, wiec i tak nie udaje mi sie oszczedzic).
- mieszkac chce sam - mialem juz wspolokatorow i jestem za stary na
to (29 lat).
- mozliwa samotnosc? - choc watpie zeby tak bylo
- droga bez powrotu raczej - duma by mi nie pozwolila wracac jednak,
jakbym np za cienko zyl i myslal o powrocie. Chociaz moze ugialbym
sie i wrocil, zamiast zyc baaaardzo skromnie.
- mam bardzo kosztowne hobby ktore kocham, na ktore by mi nie
starczylo kasy... (to wazny punkt!). Meczylbym sie bez niego.

Ogolnie, nie chcialbym zalowac i byc w stylu "Zamienil Stryjek
siekierke na kijek"... Juz raz podjalem podobna decyzje (w innym
wszakze temacie) i taki "spontan" zle jednak potem poskutkowal i
bylem tym "Stryjkiem". To wychodzi dopiero po czasie i nie chce zeby
tak wyszlo znowu po czasie, ze jednak na jest gorzej.

Moze ZALETY zblakna a WADY zaczna doskwierac...? Mozna wrocic, ale
tak troche "z podkulonym ogonem"). Troche przywyklem do posiadania
zawsze kasy pod reka na kino, rozrywki, wyjazdy, to HOBBY/PASJA.

Teraz mieszkamy w duuuuuzym domu, wiec niby oddzielnie, ale wiadomo
jak to jest, konflikty, laski, itp, to jednak nie to samo jak u
siebie.

Glownie chodz i kase. Zarabiam 3300 netto. A jakie beda wydatki?

oplata: 800
gaz: 25
woda: 25
prad: 200
TV sat: 50
net: 70
telefon TPSA: 70
komora: 100
benzyna: 350
ubezpieczenie samochodu: 100
ubezpieczenie na zycie: 150
jedzenie: 800 (nie umiem gotowac)
SUMA: okolo 2700

Treaz wydaje okolo 1500. Wiec roznica 1200 na miesiac, okolo 14000
zl na rok. Oplaca sie...?

Powyzsze wydatki wydaja mi sie koneczne, ie zrezygnuje z netu, czy
TV SAT, zwlaszcza ze chce mieszkac sam.

Zostaje wiec 600 zl na rozrywke poza domem, piwko, jakies wakacje,
III filar emerytalny, DROGIE hobby --
Obserwuj wątek
    • andrzej.sawa Re: Wynajac...??? 17.08.07, 04:36
      Kiedyś musisz mieć coś stałego.O ile nie kupisz,to będziesz wynajmować,a może
      spadek się trafi?
      Sprawdź zdolność kredytową i posiadane zasoby gotówki.

      Pomyśl.
      • grypsera Re: Wynajac...??? 17.08.07, 08:32
        Chciałam napisac ożeń się !!! Ale chyba żal tej kobiety !!! ha ha ha
        ale z Ciebie dupek .
        A na poważnie - kup sobie mieszkanie na kredyt na 20 lat, rata
        mniejsza niz opłata stancji
    • burgundziak Re: Wynajac...??? 17.08.07, 12:26
      jak na swój wiek to niezły masz start :) Tylko pozazdrościć ;)

      Teraz mieszkań faktycznie nie opłaca się wynajmować, ale kupować również :)
      A jeśli chodzi o kredyt to ja jestem raczej daleka od takich decyzji. Wydasz
      wtedy na mieszkanie trzykrotnie więcej :|

      Wydaje mi się, że nie zużyjesz prądu za 200zł, chyba, że będziesz ogrzewał
      mieszkanie kuchenką elektryczną ;)
      Ja mieszkam w bloku i wydaję na prąd ok 40zł miesięcznie, a nie oszczędzam! :)
      Jak masz komórkę to po co Ci TPSA? Nie lepiej zwiększyć abonament komórki o
      kwotę abonamentu z TPSA i dostaniesz dodatkowe 100min :) TPSA to zaraza.
      Jeśli nie umiesz gotować to przypuszczam, że będziesz jadał na mieście, więc nie
      zużyjesz gazu za 25zł :)

      BTW: zastanów się 10razy nad zmianą zamieszkania z domu do bloku... Całe życie
      mieszkałam w jednorodzinnym domu, w małym miasteczku, niedaleko lasów :) Jak się
      przeprowadziłam przez kilka pierwszych tygodni nie umiałam spać, winda, blokersi
      na placu zabaw śmiejący się na cały regulator, pijący piwo, nieroby pijące piwo
      po nocach, wtedy kiedy zwykli, pracujący ludzie CHCĄ spać grrr... OCHYDA
      ZERO ciszy - wrzeszczące pod oknami dzieciaki, smród papierosów na balkonie, bo
      sąsiad ciągle kopci, śmierdzący zsyp grrr PASKUDNIE.
      A zaznaczam, że mieszkam na najnowszym, najdroższym i najładniejszym osiedlu w
      mieście
      Teraz moim marzeniem jest dom, już nigdy mając wybór nie zdecyduję się na blok!! :)

      Ja bym się na Twoim miejscu nie wyprowadzała, nie ze względu na pieniądze, a ze
      względu na utracone korzyści - spokój, spokój, spokój :)
    • agusiaa28 Re: Wynajac...??? 22.08.07, 16:37
      Ja na Twoim miejscu kupiłabym swój kąt...masz teraz takie zarobki że
      bez problemu dostaniesz kredyt(mieszkanie nowe możesz wynająć
      mieszkając dalej tam gdzie mieszkasz i już masz dodatkową
      kasę...) .....a co będzie jak niedługo naprawdę Ci sie znudzi
      mieszkanie z kimś(a nie będziesz już zarabiał tyle albo wogóle
      stracisz pracę)i wtedy nawet nie będszie Cię stać na wynajęcie
      czegokolwiek....a opłaty SWOJEGO mieszkanka są o wiele
      niższe...POZDRAWIAM i życzę trafnej decyzji...
    • ktojakkto1 Re: Wynajac...??? 22.08.07, 16:45
      Mnie to wygląda na ogłoszenie matrymonialne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka