jak ściągać należności

18.07.03, 13:30
Poprzedzające moje pytania wyjaśnienia:
- kamienica
- duża wspólnota
- 2 właścicieli fizycznych (2 wieloosobowe rodziny) posiadające większość +
Miasto
- zarząd 2 osobowy z przedstawicieli obydwóch właścicieli fizycznych
Problem:
- 1 współwłaściciel zalega od miesięcy z wpłatami na eksploatacje, długi
ciągle rosną. Ustne upomnienia nie skutkują, obawiam się, że coraz trudniej
będzie je spłacić, ale również i ściągnąć (choć rodzina do biednych nie
należy). Naliczam odsetki i czekam.
- Miasto zalega z płatnościami za 2 miesiące tłumacząc się brakiem funduszy,
zapłaci „jak będą pieniądze”. Twierdzi, że nie zapłaci odsetek (bez sądu)”
bo nie ma na to środków”.
Pytania brzmią:
1. jak egzekwować w tej sytuacji należności, gdy jeden z członków
zarządu nie chce podpisać upomnienia czy pozwu sądowego przeciwko swojej
rodzinie.
2. jak postąpić w przypadku zaległości Miasta. Trudno stosować środki
upominawcze i nakazowe tylko do jednego współwłaściciela . Co z odsetkami,
Miasto nalicza je swoim wierzycielom, a oni też pewnie „nie maja na to
środków”.

Z góry dziękuję za opinie.
Pozdrowienia
Alicja.
    • adwisnie Re: jak ściągać należności 21.07.03, 11:51
      alice16 napisała:

      > Poprzedzające moje pytania wyjaśnienia:
      > - kamienica
      > - duża wspólnota
      > - 2 właścicieli fizycznych (2 wieloosobowe rodziny) posiadające większość +
      > Miasto
      > - zarząd 2 osobowy z przedstawicieli obydwóch właścicieli fizycznych
      > Problem:
      > - 1 współwłaściciel zalega od miesięcy z wpłatami na eksploatacje, długi
      > ciągle rosną. Ustne upomnienia nie skutkują, obawiam się, że coraz trudniej
      > będzie je spłacić, ale również i ściągnąć (choć rodzina do biednych nie
      > należy). Naliczam odsetki i czekam.
      > - Miasto zalega z płatnościami za 2 miesiące tłumacząc się brakiem funduszy,
      > zapłaci „jak będą pieniądze”. Twierdzi, że nie zapłaci odsetek (bez
      > sądu)”
      > bo nie ma na to środków”.
      > Pytania brzmią:
      > 1. jak egzekwować w tej sytuacji należności, gdy jeden z członków
      > zarządu nie chce podpisać upomnienia czy pozwu sądowego przeciwko swojej
      > rodzinie.
      > 2. jak postąpić w przypadku zaległości Miasta. Trudno stosować środki
      > upominawcze i nakazowe tylko do jednego współwłaściciela . Co z odsetkami,
      > Miasto nalicza je swoim wierzycielom, a oni też pewnie „nie maja na to
      > środków”.
      >
      > Z góry dziękuję za opinie.
      > Pozdrowienia
      > Alicja.

      Myślę, że trzeba zmineić zarząd.
      Adam
      • okemot Re: jak ściągać należności 21.07.03, 12:02
        A może pozwać do sądu członka zarządu za działanie na szkodę wspólnoty?
      • pciucha Re: jak ściągać należności 21.07.03, 12:03
        Od razu składać pozew do sądu - tym przypadku można.
    • dozorca1 Re: jak ściągać należności 21.07.03, 12:17
      Życie przerasta wszekie sytuacje, które ustawodawca mógł sobie wyobrazić.
      Współczuję konieczności borykania się zaistniałą sytuacją.
      Ja jako nie-prawnik robiłbym standardową windykację (upomnienia + pozew), przy
      czym w stosunku do właściciela - członka zarządu na wysłałbym wezwanie do
      zapłaty (a potem pozew) z podpisem tylko tego drugiego członka zarządu,a pozew
      z dopiskiem, że drugi członek nie chce podpisać pozwu przeciwko sobie.
      Chyba sąd to zrozumie, zwłaszcza gdy załączy się dokumenty, z których
      jednoznacznie będzie wynikało jego niepłacenie. Mam nadzieję, że wspólnota
      dysponuje podjętą uchwałą o odsetkach ?
      • alice16 Re: jak ściągać należności 21.07.03, 17:50
        dozorca1 napisała:

        > Życie przerasta wszekie sytuacje, które ustawodawca mógł sobie wyobrazić.
        > Współczuję konieczności borykania się zaistniałą sytuacją.
        > Ja jako nie-prawnik robiłbym standardową windykację (upomnienia + pozew),
        przy
        > czym w stosunku do właściciela - członka zarządu na wysłałbym wezwanie do
        > zapłaty (a potem pozew) z podpisem tylko tego drugiego członka zarządu,a
        pozew
        > z dopiskiem, że drugi członek nie chce podpisać pozwu przeciwko sobie.
        > Chyba sąd to zrozumie, zwłaszcza gdy załączy się dokumenty, z których
        > jednoznacznie będzie wynikało jego niepłacenie. Mam nadzieję, że wspólnota
        > dysponuje podjętą uchwałą o odsetkach ?

        nie mamy uchwały o odsetkach, ale w ubiegłych latach gdy Miasto zarządzało
        kamienicą naliczało odsetki od zaległych płatności.
        Czy naliczając teraz odsetki postępuję bezprawnie? Przecież ani Miasto, ani
        zalegający współwłaściciel nie podpiszą takiej uchwały!
        Gdy przestanę naliczać odsetki to tylko zachęcę do dalszej zwłoki.
        pozdrowienia
        Alicja
        • alice16 Re: jak ściągać należności 23.07.03, 07:35
          wracając do wątku powiązanego także z dyskusją 967 odsyłam do artykułu w
          Gazecie Wyborczej (www.gazeta.pl/krakow) z 22.07.03 zatytułowanego "Gdzie
          pieniądze?".
          Przepisy swoje, a życie swoje. Czy naprawdę te gminne, wojskowe czy zakładowe
          zarządy stoją ponad prawem?
          Ciekawy jest tez list czytelniczki, który zacytuję:

          "Nazwisko do wiadomości redakcji 22-07-2003, ostatnia aktualizacja 22-07-2003
          23:20
          Chociaż bardzo zmartwiłam się sytuacją, w jakiej postawiło mnie ZBK jako
          współwłaścicielkę nieruchomości, to serdecznie dziękuję za tekst "Gdzie
          pieniądze?" ("Gazeta Wyborcza" w Krakowie z 21 lipca).
          Problem jest jednak o wiele bardziej złożony, niż by to z tekstu wynikało. Po
          ujawnionych w tekście faktach mam powody przypuszczać, że zarząd miasta,
          którego ZBK jest jednostką budżetową, wydał nie swoje pieniądze. Nie wiem, ilu
          budynków w Krakowie Gmina jest wyłącznym właścicielem, bowiem tylko te budynki
          są wyłączone spod działania ustawy Prawo o własności lokali. W budynkach,
          gdzie choć jeden lokal jest wykupiony, z mocy cytowanej ustawy powstaje
          wspólnota mieszkaniowa. Większość z tych wspólnot przed wielu laty powierzyła
          zarządzanie Zarządowi Budynków Komunalnych i stąd na konto Zarządu wpłacała
          zaliczki na pokrycie kosztów zarządu, bieżące utrzymanie nieruchomości, opłat
          za media i zaliczki na poczet remontów.
          Wpłaty te (znowu zgodnie z ustawą) powinny być gromadzone na wydzielonym dla
          każdej wspólnoty koncie (na zebraniach sprawozdawczych zawsze byliśmy
          zapewniani, że tak jest). Zarząd Budynków Komunalnych w ramach powierzonego
          zarządzania ma uprawnienie jedynie do tzw. zarządu zwykłego, co oznacza m.in.,
          że bez uchwały wspólnoty nie może dysponować jej pieniędzmi na inne niż
          wskazane przez nią cele.
          Państwa dzisiejszy artykuł uświadomił mi (obym była w błędzie), że wpłacane
          przez nas pieniądze giną we wspólnym worku budżetu miasta, czyli miasto
          pożycza sobie nasze pieniądze bez naszej zgody, a rozliczenia przedstawiane
          nam na zebraniach sprawozdawczych są zapisami księgowymi, a nie przedstawiają
          rzeczywistego stanu środków na naszym koncie. Nie ukrywam, że gdyby okazało
          się to prawdą, to jest to niezły kubeł zimnej wody na nasze głowy. Byłoby to
          też naruszeniem ustawy o własności lokali i zasad zarządzania majątkiem
          wspólnoty przez ZBK.
          Na pewno sytuacja ta zmusi nas do gruntownych przemyśleń - co dalej. Niestety,
          rynek prywatnych zarządców też jest mało wiarygodny. Mogę się tylko dziwić
          stwierdzeniu pani dyrektor H. Pietrzyk: "Te pieniądze nie przepadły, po prostu
          mamy rozbieżność między wpływami zakładanymi w budżecie a rzeczywistymi
          dochodami", a także: "żałuję, że zabrakło środków właśnie na opłacenie
          rachunków".
          To są jakieś niestosowne żarty."

Pełna wersja