marylalysiak
10.10.07, 23:56
chciałam jako członek zarządu.....
porozmawiac z włascicielami ,myslałam rozsądnymi porozmawiać
na temat potrzeb ,a miedzy innymi zaciagniecia kredytu zwiazanym z
potrzebami naszej nieruchomosci kamienica duża 6532,32m2.
Zorganizowałam nieformalne zebranie celem przedyskutowania pewnych
problemów noi cóz się okazało :
przyszło mniej osób jak sie spodziewałam (to dla mnie nie nowość)
Zaczełam mówić o audycie energetycznym,który miałam ze sobą
wiecie o czym oni mówili - o zmianie administratora jakby im od tego
piniędzy przybyło.
Mamy węzeł grupowy CO wzbiornik wyrównawczy znajduje się na naszym
budynku,bo jest najwyższy,który zasila jeszcze dwa budynki
wkurza mnie to ,bo jeżeli (nie jestem fachowcem)spuszczą wodę z CO
do połowy my ją uzupełniamy nic nie możemy udowodnic i proponuję
odciąc sie kategorycznie od węzła grupowego i miec swój to pada
propozycja pieców dwufunkcyjnych już mi się pisac o tym nie chce,bo
mi łeb rozsadza.
Ja nie chce mieszkac w łodzi podwodnej.
Kurna ciekawa jestem jak takie pomysły się we łbach tych
właścicieli rodzą?
A może ja jestem w błędzie?
Już pisze dla zainteresowanych co trzeba zrobić na już:
-Kanalizacja (siedem pionów)
-CO wraz z modernizacją
-wymiana okien w czesci wspólnej(klatki schodowej)
-wymiana kabli elektrycznych
-wymiana tablicy el.
-Elewcja plus balkony
i na koniec może wspomnę o grzybie kropidlaku ,który zaatakował
niestety nasz budynek i który sobie ma u nas bardzo dobrze,bo nikt o
niego się nie troszczy.
Ale sobie pogadałam i już mi jest o wiele lepiej.
Pozdrawiam.