wube31 20.03.08, 17:37 Na zebraniu rocznym padło pytanie nastepującej treści: Proszę podać podstawę prawną że głosowanie nad uchwałami powinno być jawne a nie tajne.Może ktoś podpowie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grandy jawne 20.03.08, 18:05 Przy głosowaniu udziałami nie ma możliwości przeprowadzenia głosowania w trybie tajnym. Utajnianie głosowań we wspólnocie mieszkaniowej to tchórzostwo, aczkolwiek wspólnota może postanowić (uchwałą) o przeprowadzeniu głosowania w systemie 1 właściciel = 1 głos i wówczas zastosować (uchwałą) tajny tryb głosowania. > Na zebraniu rocznym padło pytanie nastepującej treści: Proszę > podać podstawę prawną... Tak sformułowane pytanie o podstawę prawną jest bezsensowne. To ten, kto chce uzyskać określony skutek (tajne głosowanie) musi dowieść podstawy prawnej swego żądania. Art. 6 kodeksu cywilnego stanowi: "Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne." Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Re: jawne 20.03.08, 19:17 grandy napisał: > Utajnianie głosowań we wspólnocie mieszkaniowej to tchórzostwo, > aczkolwiek wspólnota może postanowić (uchwałą) o przeprowadzeniu > głosowania w systemie 1 właściciel = 1 głos i wówczas zastosować > (uchwałą) tajny tryb głosowania. W zupełności sie z Tobą zgadzam. Podobnie się to ma do zastosowanego głosowania tylko w trybie indywidualnym, choć dopuszcza taką możliwość, ustawa. Takie właśnie głosowanie jest bardzo często stosowane w wielu wspólnotach. I nie można powiedzieć, że stosuje sie takie głosowanie z przyczyn koniecznych, czyli...braku udziału właścicieli na zebraniach wspólnot. Często takie głosowania wykorzystuje się do osiągnięcia własnych celów. Bo wiadomym jest to, że oddając w tym trybie swój głos tak naprawdę nie wie, na co sie głosowało poza posiadaniem szczątkowej informacji udzielonej przez osobę, która to zbiera głosy w tym trybie. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxll Re: Jawne czy tajne? 21.03.08, 06:05 wube31 napisał: > Na zebraniu rocznym padło pytanie nastepującej treści: Proszę > podać podstawę prawną że głosowanie nad uchwałami powinno być > jawne a nie tajne.Może ktoś podpowie. Czy chodziło o głosoanie nad składem zarządu WM ? A gdzie jest napisane, że ma być TAJNE. To jest bzdura. We wspólnocie _podstawowym trybem głosowania_ jest głosowanie udziałmi % zawartymi w AN. Odpowiedz Link Zgłoś
wube31 Re: Jawne czy tajne? 21.03.08, 07:00 Panowie czy też może Panie: grandy,babczyk,xxxII. Apeluję do Was usilnie! Nie popisujcie się! W bardzo prostym pytaniu nie chodziło o to co Wy myślicie o głosowaniu tajnym czy jawnym ale o podstawę prawną. Rozumiem że jej nie ma. I tyle! Po co to filozofowanie? A w ogóle zauważam z przykrością że niniejsze forum zamiast służyć pomocą wspólnotom przekształciło się w popis zdolności erudycyjnych niektórych jego uczestników. Odpowiedz Link Zgłoś
czajnik5 Re: Jawne czy tajne? 21.03.08, 09:02 wube31 napisał: > Po co to filozofowanie? Podłączam się do pytania, jeśli wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
wprost5 Re: Jawne czy tajne? 21.03.08, 09:39 Też zgadzam się z konkluzjami wube31 i czajnika5! Coraz rzadziej zaglądam na to forum ze względu na nie do strawienia przepychanki słowne lub popisy kilku forumowiczów tak skrajnie odbiegajace od zadanego pytania, że aż robi się niedobrze! Każda okazja staje się dobrą, aby popisywać się przed innymi swoimi zupełnie nie pasującymi do poruszanej sprawy dywagacjami czy dyskusjami przy okazji z kimś innym. Nie dziwię się, ze autora zadanego pytania ogarnia szewska pasja! Osobiście zupełnie nie rozumiem, dlaczego to przy głosowaniu udzialami glosowanie nie wchodzi w grę? Bo przy jawnym wiadomo zawsze, jak głosowal Kowalski czy Nowak. Przy tajnym tez mozna cos przeglosować jednak bez konkretnej woedzy, jakie było w tej sprawie stanowisko Kowalskiego czy Nowaka! Moim zdaniem nie ma chyba żadnej podstawy prawnej do głosowania we wspólnocie tajnie ale nie ma też żadnego zapisu tego zabraniającego! I jeśli tylko wspólnota w przewidziany prawem sposób(udziałami lub 1 właściciel-1 głos) przegłosuje głosowanie tajne, nie ma żadnych formalnych przeszkód, żeby je kwestionować. Nie ma też potrzeby na jakieś silenie się do szukania podstawy prawnej do takiego sposobu głosowania bo go po prostu może nie być! Następuje już jakaś powszechna schizofrenia szukania na wszystko podstawy prawnej! Zdrowy rozsądek coraz częściej idzie w kąt! Odpowiedz Link Zgłoś
xxxll Re: No i mamy jawne bicie piany 21.03.08, 09:56 No i mamy jawne bicie piany przez wube31 ; czajnika5 ; wprost5 nic nie wnoszące do sprawy lecz bardzo populistyczne. Na pewno tego oczekują odwiedzający to forum. Odpowiedz Link Zgłoś
czajnik5 Re: No i mamy jawne bicie piany 21.03.08, 10:14 xxxll napisał: > No i mamy jawne bicie piany przez wube31 ; czajnika5 ; wprost5 Całe szczęście, że nie napisałeś: "No i mamy jawne bicie piany przez wube31 vel czajnika 5 vel wprost5". Nie jest więc jeszcze najgorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
grandy jak tajnie zagłosować udziałami? 21.03.08, 10:27 wprost5 napisał: > Osobiście zupełnie nie rozumiem, dlaczego to przy głosowaniu > udzialami glosowanie nie wchodzi w grę? Bo przy jawnym wiadomo > zawsze, jak głosowal Kowalski czy Nowak. Przy tajnym tez mozna cos > przeglosować jednak bez konkretnej woedzy, jakie było w tej > sprawie stanowisko Kowalskiego czy Nowaka! W jaki sposób obliczysz wyniki głosowania udziałami, jeżeli nie będziesz wiedział, jak głosowali poszczególni właściciele lokali? Tajne głosowanie jest możliwe tylko wówczas, gdy wszystkie głosy są sobie równe, czyli albo wszystkie udziały muszą być sobie równe (co jest praktycznie niemożliwe), albo trzeba wprowadzić głosowanie w systemie 1 właściciel = 1 głos. Odpowiedz Link Zgłoś
j666 Re: Jawne czy tajne? 31.03.08, 19:30 W jednej ze wspólnot przez parę lat były "tajne" głosowania. Wchodząc każdy właściciel dostawał do każdej uchwały karteczki z numerem uchwały i określoną liczbą udziałów z kolorami "za i "przeciw". Oczywiste było, że w wielu przypadkach po liczbie udziałów można się było zorientować, kto jak głosował (w tamtej wspólnocie są "duzi" udziałowcy). Dziś w tej samej wspólnocie głosowania są jawne, wg listy, aczkolwiek nie pamiętam jak było przy wyborze członków zarządu, chyba też jawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
grandy Re: Jawne czy tajne? 21.03.08, 10:33 wube31 napisał: > Panowie czy też może Panie: grandy,babczyk,xxxII. Ustawienie mnie w tym szeregu jest dla mnie obraźliwe i skoro wube31 nie odróżnia naszych postów w warstwie merytorycznej, to znaczy, że ma poważne problemy z percepcją tekstu pisanego. Odpowiedz Link Zgłoś
wube31 Re: Jawne czy tajne? 21.03.08, 14:06 Do grandy: Twoja druga odpowiedź poraża mnie swoją logiką. Bardzo Cię przepraszam za poprzedni post. Pozostałych również. Niepotrzebnie się uniosłem. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxll Re: Jawne czy tajne? 21.03.08, 14:18 wube31 napisał: > Do grandy: Twoja druga odpowiedź poraża mnie swoją logiką. Bardzo > Cię przepraszam za poprzedni post. Pozostałych również. > Niepotrzebnie się uniosłem. Co ty , "pogięło" Cię i to przed Świętami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wprost5 Re: Jawne czy tajne? 21.03.08, 14:55 Grandy, przyznaję Ci rację, że w przypadku tajnego głosowania udziałami sytuacja jest dośś trudna. Według mnie chodzi tu raczej o moment, gdy głosujący głosując spoglądają jeden na drugiego i sugerują się tym, jak głosuje sąsiad! I choć dość będzie to skomplikowane, to jednak możliwe a wyobrażam sobie to tak: współwłaściciele musieliby udawać sie do jakiegoś zamkniętego pomieszczenia( ewentualnie sąsiedniego) i tam wrzucić swój głos do jakiejś urny. Karta do głosowania zawierałaby ilość udziałów i dwa pola - TAK oraz NIE. Głosujacy zakreśla jedno z nich i wrzuca głos do urny. Liczyć głosy powinien ktoś neutralny i wtedy podawno by wynik końcowy - ile udziałów za ile przeciw i wówczas nie byłoby wiadomo, kto jak głosował. Przy głosowaniu 1 włąściciel - 1 głos tego problemu oczywiście nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
grandy pomysł zweryfikowany negatywnie 21.03.08, 15:17 wprost5 napisał: > Grandy, przyznaję Ci rację, że w przypadku tajnego > głosowania udziałami sytuacja jest dośś trudna. Według mnie chodzi > tu raczej o moment, gdy głosujący głosując spoglądają jeden na > drugiego i sugerują się tym, jak głosuje sąsiad! I choć dość będzie > to skomplikowane, to jednak możliwe a wyobrażam sobie to tak: > współwłaściciele musieliby udawać sie do jakiegoś zamkniętego > pomieszczenia( ewentualnie sąsiedniego) i tam wrzucić swój głos do > jakiejś urny. > Karta do głosowania zawierałaby ilość udziałów i dwa pola - TAK > oraz NIE. > Głosujacy zakreśla jedno z nich i wrzuca głos do urny. Liczyć głosy > powinien ktoś neutralny i wtedy podawno by wynik końcowy - ile > udziałów za ile przeciw i wówczas nie byłoby wiadomo, kto jak > głosował. Musiałbyś jeszcze spalić głosy po ich podliczeniu, bo po głosowaniu każdy z właścicieli - nie mówiąć o zarządzie wspólnoty - mógłby zażądać wglądu do kart głosowania (to przecież dokumentacja wspólnoty, którą należy udostępnić) i za pomocą udziałów ustalić, kto i jak głosował. Jednak niszcząc karty do głosowania pozbawisz się możliwości udowodnienia przed sądem, że uchwała uzyskała wymaganą większość i sąd uchyli taką uchwałę na żądanie właściciela niezadowolonego z wyników głosowania. Niestety, Twój pomysł trzeba odrzucić. Odpowiedz Link Zgłoś
mko Re: pomysł zweryfikowany negatywnie 29.03.08, 22:26 zabawna dyskusja, ale sie przylacze. Tajne glosowanie udzialami moze wygladac tak: kazdy wlasciciel dostaje tyle kart do glosowania, ile ma udzialow. Wypelnia je wszystkie i wrzuca do urny. Nie mozna ustalic, kto jak glosowal, a jednoczesnie wiadomo, ile udzialow glosowalo za jakim rozwiazaniem Odpowiedz Link Zgłoś
grandy pomysł prawie dobry 30.03.08, 01:01 Zgodnie z Twoją propozycją, w mojej wspólnocie każde z głosowań wymagałoby użycia 1 miliona kart do głosowania, czyli 2 tysięcy ryz papieru. Załóżmy, że głosy wydrukujemy na kartkach formatu A5, i wówczas ilość potrzebnych ryz spadnie do 1 tysiąca. Tych głosowań jest jednak na zebraniu rocznym średnio 10 - więc łącznie zużyjemy 10 tysięcy ryz papieru. Koszt zakupu papieru to 10.000 ryz x promocyjna przy tej ilości cena 10 zł za ryzę = co nam daje łącznie 100.000 zł. Do tego dochodzi koszt powielenia w również promocyjnej cenie 5 groszy za jeden arkusz A4, co nam daje kolejne 250.000 zł. Pomijam koszty wynajmu ciężarówek i tragarzy do transportu tej masy papieru i na tym zamykam koszty finansowe sumą 350.000 zł. Pozostaje jeszcze wydatek energii na przeprowadzenie tego głosowania. Przeanalizujmy tylko dwie czynności: stemplowanie kart i liczenie głosów. Optymistycznie załóżmy, że czynność pojedynczego stemplowania trwa niezmiennie 1 sekundę. 10 milionów głosów = 10.000.000 sekund czyli prawie 116 dni. Jeżeli głosy będziemy liczyli równie szybko, to zajmie nam to następne 116 dni. Aby nasz ukochany zarządca nie padł z wyczerpania, to musimy mu pozwolić chociaż na sen, co zabiera średnio 1/3 doby, czyli prawie 122 dni w roku. Zsumujmy: stemplowanie: 116 dni + liczenie głosów: 116 dni + sen 122 dni = 354 dni. Jedna osoba ma więc zajęcie na cały rok. A za rok następne zebranie... Całą operację kończymy archiwizacją kart do głosowania: 10 milionów kart do głosowania zajmie nam na regałach (500 kart = 5 cm) bagatela - 1 kilometr bieżący. Przy okazji popytam sąsiadów, ale chyba nie skorzystamy z tej propozycji tajnego głosowania. Odpowiedz Link Zgłoś