Dodaj do ulubionych

Piwnice - do sądu?

04.10.08, 18:50
Witam,
W małej wspólnocie (5 właścicieli) dwaj właściciele zajmują po dwie piwnice,
które zajęli wcześniej nie całkiem w legalny sposób ( piwnice nie są wykupione
razem z mieszkaniami i stanowią część wspólną nieruchomości). Jeden z nich
zajął również pralnię, która bezsprzecznie jest częścią nieruchomości wspólnej.
Pozostali właściciele mają piwnice mniejsze, niż wynikałoby to z udziałów ( a
płacą na utrzymanie tych części zgodnie z udziałami).
Problem polega na tym, że ci dwaj nie chcą w ugodowy sposób uregulować pewnych
spraw, tzn. m.in. udostępnić dla wszystkich pomieszczenie pralni.
Na dodatek, od pewnego czasu, z piwnic zaczął wydobywać się mało sympatyczny
zapach wilgoci i pleśni.
Uchwalono przeprowadzenie przeglądu piwnic pod tym kątem. Zarządca dokonał
tego przeglądu, ale tylko częściowo, gdyż wspomniani dwaj właściciele nie
pozwolili na wejście do zajmowanych pomieszczeń.
W sprawdzonych piwnicach nie stwierdzono źródła "smrodu".
Pozostały nie sprawdzone piwnice i pralnia (w której są instalacje wod-kan)
wspomnianej dwójki.
Żadne argumenty do tych dwóch właścicieli nie docierają, a z piwnic coraz
bardziej cuchnie.
Co w tej sytuacji można zrobić?
Budynek niszczeje i nie można temu zaradzić z powodu złej woli dwójki
właścicieli!
Rozważamy wystąpienie do sądu o nowy rozdział piwnic, gdyż polubowne sposoby
zawiodły.

Tutaj proszę o pomoc w dwóch sprawach:
1. Czy ktoś przeprowadzał sądownie taki nowy podział piwnic (a jest to u nas
możliwe) lub jakichś innych części wspólnych i mógłby pomóc?
2. W jaki sposób można (jak najszybciej) dokonać przeglądu spornych piwnic w
celu ustalenia przyczyny stęchlizny, skoro właściciele nie chcą tam nikogo
wpuścić i nie reagują na żadne argumenty? Stan ten trwa już trzy lata i
obawiamy się, że wkrótce trzeba będzie wyłożyć duże pieniądze na remont.
Będziemy wdzięczni za każdą rzeczową uwagę.
Obserwuj wątek
    • xxxll Re: Piwnice - do sądu? 04.10.08, 19:01

      ... a może wam wyschły syfony kanalizacyjne w pralni i dlatego wam cuchnie...
      zwłaszcza, gdy ma się na deszcz lub spada ciśnienie...



      ----------------------------------------------------------------
      Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
      osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
      wyroki sądowe - www.ebos.pl/
      • q.q1 Re: Piwnice - do sądu? 04.10.08, 19:11
        Być może ta przyczyna, ale nie ma możliwości sprawdzenia tego!
        :)
        • xxxll Re: Piwnice - do sądu? 04.10.08, 19:22
          q.q1 napisała:

          > Być może ta przyczyna, ale nie ma możliwości sprawdzenia tego!
          > :)

          z ustawy o własności lokali:

          Art.13. 2. Na żądanie zarządu właściciel lokalu jest obowiązany zezwalać na
          wstęp do lokalu, ilekroć jest to niezbędne do przeprowadzenia konserwacji,
          >>>remontu albo usunięcia awarii w nieruchomości wspólnej<<<, a także w celu
          wyposażenia budynku,
          jego części lub innych lokali w dodatkowe instalacje.


          ...podstawa prawna jest.... determinacja jest ... wiec do boju...
          policjant- dzielnicowy lub strażnik miejski się znajdzie...



          ----------------------------------------------------------------
          Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
          osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
          wyroki sądowe - www.ebos.pl/
          • q.q1 Re: Piwnice - do sądu? 04.10.08, 19:31
            To już przerabialiśmy ... mimo podstawy prawnej - policjanci odmówili, strażnicy
            też.
            :)
            • xxxll Re: Piwnice - do sądu? 04.10.08, 19:41

              ...napisz na nich skargę... a z "zadymą i strażakiem" próbowaliście...

              ----------------------------------------------------------------
              Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
              osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
              wyroki sądowe - www.ebos.pl/
              • q.q1 Re: Piwnice - do sądu? 04.10.08, 19:50
                Na skargę chyba za późno, to było 2 lata temu. Chyba, że spróbować raz jeszcze...
                A jak i czym podymić?
                :)))
                • xxxll Re: Piwnice - do sądu? 04.10.08, 20:11

                  a może Sanepid zaprosić... że śmierdzi padliną ... czy cóś w tym rodzaju ...
                  rusz głową... i głowa cie boli... masz w tym "praktykę"...:-)))


                  ----------------------------------------------------------------
                  Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
                  osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
                  wyroki sądowe - www.ebos.pl/
                  • q.q1 Re: Piwnice - do sądu? 04.10.08, 20:20
                    Dzięki za pomysły, chyba cóś z tego wybierzemy.
                    Co sądzisz o pomyśle nowego sądowego podziału piwnic? Nie znalazłam nic na ten
                    temat - było już coś takiego?
                    :)
                    • xxxll Re: Piwnice - do sądu? 04.10.08, 20:34

                      a tak na serio... co macie zapisane w swych aktach notarialnych ... zwłaszcza o pomieszczeniach przynależnych do lokalu...

                      od pozostałych /nadwyżki/ lokali wynajmijcie za odpłatnością (uchwała WM niezbędna) ... Jak gościu nie będzie chciał spisać umowy to ""fakturujcie"" go za... bezumowne zajęcie części nieruchomości wspólnej... wezwanie do zapłaty...
                      a za jakiś czas ... i do sądu!!!! z takim...



                      ----------------------------------------------------------------
                      Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
                      wyroki sądowe - www.ebos.pl/
                      • q.q1 Re: Piwnice - do sądu? 04.10.08, 21:14
                        W aktach notarialnych nie ma nic o przynależnych, tylko o wykupie mieszkania. W
                        dokumentacji "przygotowawczej" do wykupu mieszkania od gminy, w Informacji o
                        budynku, są wymienione powierzchnie do wspólnego użytku: strych, pralnia, klatka
                        schodowa, piwnica (w tym przynależna do danego lokalu) - ale w akcie not. tego
                        nie ma.

                        Proponowanej uchwały o odpłatności nie można podjąć, gdyż ci dwaj nie zgadzają
                        się na to (było to też przerabiane) i nie podpiszą takowej.
                        Kto ma wystawiać te faktury za bezumowne korzystanie z cz. wspólnej?
                        -właściciele, czy zarządca? Czy można je wystawiać mimo braku zgody tych dwóch,
                        czyli bez uchwały?
                        :)
                        • gaga5115 Re: Piwnice - do sądu? 04.10.08, 22:00
                          ale jest udział w części nieruchomości wspólnej,więc mniej więcej
                          proporcjonalnie do wielkości udziału ,a poza tym dlaczego nie z kc.,to mała
                          wspólnota

                          w wypadkach nie uregulowanych wyczerpująco nawet w dużej wspólnocie też
                          obowiązuje kc. jako akt nadrzędny <+.=>
                          • bykira Re: Piwnice - do sądu? 04.10.08, 22:18



                            Cytat:Uchwalono przeprowadzenie przeglądu piwnic pod tym kątem.
                            Zarządca dokonał
                            tego przeglądu, ale tylko częściowo, gdyż wspomniani dwaj
                            właściciele nie
                            pozwolili na wejście do zajmowanych pomieszczeń.
                            Wtakiej sytuacji rozpieprza sie kłódki robi komisyjne wejście i
                            zakłada kłódki wspólnoty.
                            Mi przy tych czynnościach asystowała policja !!
                            • gaga5115 Re: Piwnice - do sądu? 04.10.08, 23:33
                              Czym ich postraszyłaś ,oni są tacy "nadgorliwi" i szybcy?
                          • xxxll Re: Piwnice - do sądu?gaga5115 napisała: 05.10.08, 09:26
                            gaga5115 napisała:


                            > w wypadkach nie uregulowanych wyczerpująco nawet w dużej
                            > wspólnocie też obowiązuje kc. jako akt nadrzędny <+.=>

                            Co ty wypisujesz jaki NADRZĘDNY!!!
                            K.c. jest tylko uzupełnieniem ustawy i tylko w tej części,
                            o krórej ustawa nic nie wspomina.
                            Zapis jednoczesny w tej samej sprawie w ustawie i k.c. powoduje,
                            że zapis ustawowy jest nadrzędny nad zapisem z k.c./dotyczy to
                            duzych wspólnot powyżej 7 lokali/


                            ----------------------------------------------------------------
                            Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków
                            dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
                            wyroki sądowe - www.ebos.pl/
                        • xxxll Re: Piwnice - do sądu? 05.10.08, 09:50

                          q.q1 napisała:

                          > W aktach notarialnych nie ma nic o przynależnych, tylko o wykupie
                          > mieszkania.

                          W jakich latach te lokale były sprzedawane (pierwszy i ostatni)?

                          > Proponowanej uchwały o odpłatności nie można podjąć, gdyż ci dwaj
                          > nie zgadzają się na to (było to też przerabiane) i nie podpiszą
                          > takowej.

                          ...a co ci dwaj to większość? Jak to mała WM to masz zapis w k.c.

                          Art. 199.k.c.
                          Do rozporządzania rzeczą wspólną oraz do innych czynności, które przekraczają
                          zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. W
                          braku takiej zgody współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę,
                          mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeknie mając na względzie cel
                          zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli.



                          ----------------------------------------------------------------
                          Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
                          osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
                          wyroki sądowe - www.ebos.pl/
                          • q.q1 Re: Piwnice - do sądu? 05.10.08, 10:51
                            Witam
                            Pierwsze mieszkanie wykupiono w 1979r, a ostatnie w 2004r.

                            Nie bardzo rozumiem zależności między uowl i kc.
                            Wydaje mi się, że wszystkie sporne sprawy musimy załatwiać sądownie - czy tak?
                            Wyczytałam, że w małej wspólnocie nie podejmuje się uchwał, tylko wyraża zgodę. U nas zarządca operuje uchwałami, czy to źle?
                            Jak wygląda formalne wyrażenie zgody na coś?
                            Proszę tylko nie odsyłać mnie do mojego zarządcy! Gdyby on wiedział, co należy i potrafił coś załatwić, nie pisałabym tutaj.

                            Ci dwaj nie mają razem nawet 30%, ale są bezczelni i wszystko lekceważą.
                            Poza tym, czy wejście do piwnicy celem sprawdzenia jej stanu i odzyskanie dostępu do pralni przekracza zarząd zwykły? Wydaje mi się, że to zwykła rola zarządcy, który u nas nie chce się tym należycie zająć. Nie możemy go zmienić, bo wszyscy muszą się na to zgodzić, a tym dwóm taki pasuje - czyli sytuacja bez wyjścia i pozostaje spędzić pół życia w sądzie?
                            Pozdrawiam!

                            • xxxll Re: Piwnice - do sądu? 05.10.08, 11:24

                              q.q1 napisała:

                              > Witam
                              > Pierwsze mieszkanie wykupiono w 1979r, a ostatnie w 2004r.
                              >
                              > Nie bardzo rozumiem zależności między uowl i kc.
                              > Wydaje mi się, że wszystkie sporne sprawy musimy załatwiać
                              > sądownie - czy tak?

                              Jesteście małą wspólnotą jak to napisałaś i Was jako właścicieli lokali obowiązuje kodeks cywilny - rozdział współwłasność.
                              Działacie według zasad tam zapisanych

                              isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU19640160093&type=3&name=D19640093Lj.pdf

                              W tym przypadku musicie zwrócić się do sądu o rozstrzygniecie.


                              Piszesz:
                              > Wyczytałam, że w małej wspólnocie nie podejmuje się uchwał, tylko
                              > wyraża zgodę.

                              ... a gdzie to wyczytałaś?


                              > Jak wygląda formalne wyrażenie zgody na coś?

                              Właściciele lokali podejmują uchwałę.
                              Za przyjęciem uchwały musi głosować 100% właścicieli !!!!!! /to jest ten warunek wyrażenia zgody/,

                              jeżeli, któryś z właścicieli zagłosuje ""przeciw"" uchwała nie obowiązuje , ale pozostali mogą skierować wniosek do sądu o rozstrzygniecie w myśl art.199 k.c.


                              > Nie możemy go zmienić, bo wszyscy muszą się na to zgodzić, a tym
                              > dwóm taki pasuje - czyli sytuacja bez wyjścia i pozostaje spędzić
                              > pół życia w sądzie?

                              Nie demonizuj. Tu też działa art.199 - wniosek o zmianie zarządcy tez możecie rozstrzygnąć w sądzie. Sądowi to zajmie jakieś 6-8 tygodni. Strach przed Sądem ma wielkie oczy. Opłata ok 200 zł lub na wniosek wnioskodawców Sąd może zwolnić z opłat.



                              ----------------------------------------------------------------
                              Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
                              wyroki sądowe - www.ebos.pl/
                              • gaga5115 Re: Piwnice - do sądu?,pozew pisze xxxll 05.10.08, 11:56
                                Widzę,że powoli dociera.Kodeks to kanon ,systematyka prawa tu dzielona na
                                osoby,rzeczy,powództwa.Wydana w drodze ustawy ze zmianami
                                derogacyjnymi(uchylające),kolizyjnymi(w wypadku niezgodności czy
                                niedoprecyzowania)intertemporalnymi(co w międzyczasie-jak rozstrzygać).

                                Masz więc ustawę contra ustawę i dlatego w wypadkach powyższych i Twoim
                                m.inn. obowiązuje ustawa o nazwie kodeks cywilny z 1964 r ze zmianami z
                                2007r ostatnia.Za karę niech xxxll napisze Ci pozew, sprawa jest prosta
                                • xxxll Re: Piwnice - do sądu?,pozew pisze xxxll 05.10.08, 12:21
                                  gaga5115 napisała:

                                  > Za karę niech xxxll napisze Ci pozew, sprawa jest prosta

                                  Za jaka karę? a co to ja jakiś galernik jestem, żeby społecznie pracować...to
                                  robią tuzy ze wspolnota.net.pl w ramach ""wirtualnego życia wspólnotowego"", z
                                  jakim skutkiem ... nie jeden do dziś "leczy ranny"... przykładów nie będę
                                  podawał , są znane...

                                  ----------------------------------------------------------------
                                  Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
                                  osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
                                  wyroki sądowe - www.ebos.pl/
                                  • gaga5115 Re: Piwnice - do sądu?,pozew pisze xxxll 05.10.08, 13:33
                                    Niezrozumienie ogólnej zasady lex specialis derogat..... ,zresztą nie on jeden.

                                    Zarządzanie - Ty siedzisz na tronie obok doradcy,kapłani i inni i Twoje
                                    słowa są święte,jak nie posłuchają to już nic więcej nie usłyszą,choćbyś nawet
                                    się mylił.To co tak namiętnie cytujesz to administrowanie i taki administrator
                                    ma się męczyć by delikatnie Cię przekonać,że się mylisz.<=.=>
                                    • xxxll Re: Piwnice - do sądu?,pozew pisze .... 05.10.08, 13:58

                                      gaga5115 napisała:


                                      > To co tak namiętnie cytujesz to administrowanie i taki
                                      > administrator ma się męczyć by delikatnie Cię przekonać,że się
                                      > mylisz.

                                      """Mylenie jest rzeczą ludzką..."""".

                                      Namiętnie czy z agresją ... prawo /jak dotąd/ nie przewiduje funkcji
                                      administratora w strukturach wspólnoty. Taka funkcja jest "zarezerwowana" dla
                                      podmiotów parających się profesjonalnym zarządzaniem nieruchomościami, choć
                                      teraz coraz częściej zastępują - "Opiekunem nieruchomości" (chyba po to, aby
                                      odciąć się od spółdzielczości mieszkaniowej i nazewnictwa tam stosowanego z
                                      czasów PRL-u).

                                      To wymysł zarządów właścicieliskich, które uzurpują sobie jego wybór nie pytając
                                      o zdanie ogółu właścicieli lokali - wchodzą w rolę pracodawcy choć nie mają
                                      kasy... Władza im go głowy uderza.

                                      Prawo natomiast mówi o zarządcy nieruchomości wspólnej i tego się trzymajmy
                                      ----------------------------------------------------------------
                                      Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
                                      osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
                                      wyroki sądowe - www.ebos.pl/
                                      • gaga5115 Re: Piwnice - do sądu?,pozew pisze .... 05.10.08, 16:10
                                        Dobra,dajmy sobie chwilowo spokój,bo jest ważny temat,przez,który się tu
                                        znalazłam.W końcu go poruszono,już nie wyrabiają.Pisze czajnik i Ja

                                        oraz grandy,którego cytuje jaceko ,a dotyczy obu foró<=.=>w i ciekaw jestem
                                        waszego zdania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka