Dodaj do ulubionych

Część wspólna a dofinansowanie

05.07.09, 18:14
Witam.
Stan prawny:

I
1.Nieruchomość budynkowa ( wspólnota mieszkaniowa duża A) połozona
na nieruchomości gruntowej należącej do Gminy. Nieruchomość gruntowa
to podwórko otoczone ze wszystkich stron budynkami, ale tylko jedna
wspólnota ( A) może ze względu na wejścia do budynku korzystać z
podwórka.
2.Gmina posiada w nieruchomości budynkowej udziały około 20%
II
1. Gmina( miasto) podpisuje porozumienie z wspólnotą, w którym
przekazuje nieruchomość gruntową do użytkowania
III
1.Gmina (miast) ogłasza konkurs na zagospodarowanie podwórek
2. Wspólnota podejmuje uchwałę o wzięciu udział w konkursie i
jako jedna z wielu otrzymuje środki finansowe ( kilkaset tysięcy) na
zagospodarowanie podwórka.
3. Wspólnota podejmuje uchwałę o zapewnieniu ( wydzieleniu z
własnych środków finansowych) kwoty stanowiącej około 25% całej
inwestycji.
4. Zostaje podpisana umowa Gminą, która zobowiązuje się do
sfinansowania 75% inwestycji.
IV
1.Grupa właścicieli zmobilizowana przez odwołany zarząd ( właśnie
aktualnie Sąd wydał wyrok oddalający powództwo odwołanego zarządu)
zaskarża uchwałę o sfinansowaniu inwestycji z środków wspólnoty
opierając pozew na niezgodności z przepisami prawa a w szczególności
z art. 13, 14, Uwl.
2. Żądaniem dodatkowym jest wstrzymanie wykonania uchwał do czasu
zakończenia procesu.
3. Terminem ostatecznym na zakończenie realizacji inwestycji jest 30
X 2009 r

Moje pytania:
1. Czy ktoś spotkał się już z podobnym problemem ( może zapadł
już jakiś wyrok w podobnej sprawie?)
2. Czy wspólnota ( zarząd) może podjąć ryzyko i rozpocząć
inwestycje?
Dodam tylko tyle, że podwórko ma być wydzielone ( ogrodzone) a
korzystać będą z niego tylko właściciele i najemcy z budynku A.
Jakimi argumentami doprowadzić do nie wstrzymania uchwały i
następnie jej uchylenia?
Wiem, że to nieważne ilu jest skarżących, są to właściciele
posiadający 5% udziałów.
Jak zmusić Gminę do aktywnego udziału w procesie gdyż ten sam
problem ma miejsce we wszystkich wspólnotach które otrzymały środki
( ale tam jeszcze nikt nie zaskarżył uchwał)
Problem ten to inwestycja w teren nie stanowiący części wspólnej z
środków na koszty zarządu częścią wspólną. Teren ( grunt) nie
stanowi części wspólnej, ale spełnia wszystkie uwarunkowania, o
których mówi ustawa definiująca część wspólną


Obserwuj wątek
    • bykira Re: Część wspólna a dofinansowanie 05.07.09, 18:23
      Podpiszcie z gminą umowę nieodpłatnej dzierżawy tego terenu na rzecz
      wspólnoty.
    • marylalysiak Re: Część wspólna a dofinansowanie 05.07.09, 18:58
      Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 08.10.2008 r. orzekł, że użytkowanie cudzej
      nieruchomości nie stanowi
      przejawu gospodarowania nieruchomością wspólną gdyż " związek gospodarczy nie
      może jednak wykraczać poza granice
      nieruchomości wspólnej w tym znaczeniu, że odnosić się będzie do innych
      nieruchomości choćby, sąsiednich.
      Gospodarowanie tymi nieruchomościami w jakikolwiek sposób nie mieści się w
      zdolności prawnej wspólnoty, jako osoby ustawowej.
      Z cudzej nieruchomości korzystać mogą jedynie członkowie WM jako właściciele lokali"
      Stroną umów dzierżawy mogą być zatem poszczególni właściciele, a nie wspólnota
      mieszkaniowa.
    • majkowa Re: Część wspólna a dofinansowanie 05.07.09, 19:01
      ulot napisał:
      Problem ten to inwestycja w teren nie stanowiący części wspólnej z
      > środków na koszty zarządu częścią wspólną. Teren ( grunt) nie
      > stanowi części wspólnej, ale spełnia wszystkie uwarunkowania, o
      > których mówi ustawa definiująca część wspólną

      1. Ustawa wyraźnie mówi, że właściciel jest obowiązany uczestniczyć w kosztach zarządu związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej(art. 13 uwl).
      Do uczestniczenia w kosztach związanych z wybudowaniem lub utrzymaniem innych nieruchomości lub obiektów (nie należących do NW), nikt go nie zmusi, jeśli on nie ma takiej woli.


      2. Nie pisz, że teren spełnia wszystkie uwarunkowania, o
      których mówi ustawa definiująca część wspólną, bo gdyby spełniał, to byłby częścią wspólną.

      Rozumujesz życzeniowo.

      Gmina może sprzedać grunt wspólnocie z 95% zniżką, ale woli omijać prawo i próbuje namówić wspólnoty do inwestowania na nieswoim terenie.
    • xxxll Re: Część wspólna a dofinansowanie 05.07.09, 19:35
      ulot napisał

      > 3. Wspólnota podejmuje uchwałę o zapewnieniu ( wydzieleniu z
      > własnych środków finansowych) kwoty stanowiącej około 25% całej
      > inwestycji.

      Ta uchwała wspólnoty jest nie ważna, Teren nie jest właściwością właścicieli, więc nie może być utrzymywany przez wspólnotę . Był niedawno w tym temacie wyrok sądu. Sygnaturę niech ci podadzą ci w "białych rękawiczkach".


      Co innego ... właściciele mągą zebrać do czapki te 25% funduszy i w ten sposób sfinalizować inwestycję na cudzej (Gminy) własności gruntowej.

      Dziwi mnie, że w takie interesy są wplątywane wspólnoty i przez kogo Gminy - terenową władzę.


      ----------------------------------------------------------------
      Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
      www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
    • serafin666 Re: Część wspólna a dofinansowanie 06.07.09, 18:36
      w Łodzi była trochę podobna sprawa, wspolnota zainwestowała w teren
      gminny ( ogrodzenie, zieleń, monitoring ); gmina zaskarżyła i
      przegrała ( w okręgowym i apelacyjnym ); załączam odpowiedź na
      apelację, bliższe informacje: licencjonowana Ewa Nizik, tel. 042
      6550398;

      Łódź, dnia 31 stycznia 2009 roku


      Sąd Apelacyjny w Łodzi
      I Wydział Cywilny
      sygn. akt SO w Łodzi
      II C 626 / 08 Pl. Dąbrowskiego 5, 90 – 921 Łódź

      Odpowiedź na apelację powoda, doręczoną w dniu 26 stycznia 2009 roku.

      Pozwana Wspólnota Mieszkaniowa wnosi o :
      1/ oddalenie apelacji
      2/ zasądzenie zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego w wysokości
      300 zł

      U Z A S A D N I E N I E
      Sąd Okręgowy w Łodzi, w uzasadnieniu wyroku z dnia 13 listopada 2008
      roku wyczerpująco – zdaniem pozwanej – odniósł się do zarzutów w
      zakresie rzekomej niegospodarności oraz nieprawidłowości dotyczących
      meritum i trybu podjęcia zaskarżonej uchwały Wspólnoty Mieszkaniowej
      nr 3/2008 z dnia 21 lutego 2008 r.
      Takoż, na zasadzie brzytwy Ockhama, pozwana nie zamierza do ustaleń
      oraz oceny materiału dowodowego dokonanych przez Sąd I instancji
      niczego dodawać.

      Nie sposób jednak pominąć milczeniem pewnych wątków apelacji,
      dających asumpt do konieczności krytycznego skomentowania zawartych
      w nich stwierdzeń. I tak:
      1/ powód utożsamia ( str. 2 apelacji, w. 7,8,21 ) uchwałę wspólnoty
      mieszkaniowej z
      umową współwłaścicieli – jest to oczywiste nieporozumienie:
      umowa wymaga
      zgodnej woli wszystkich współwłaścicieli, uchwała nie;
      2/ zupełnym nieporozumieniem są pretensje powoda pod adresem Sądu I
      instancji
      zawarte na 3 str. apelacji ( w. 7-8 ) dotyczące pracy zarządu
      pozwanej wspólnoty:
      powód przecież nie skorzystał z dyspozycji zawartej w art. 26
      ust. 1 ustawy o
      własności lokali ( dalej UOWL ); warto być może przytoczyć w tym
      miejscu
      postanowienie SN z 2000-10-04 III CKN 759/00 stwierdzające,
      że „Przedmiotem
      zaskarżenia może być tylko część decyzyjna orzeczenia sądu
      (sentencja, a nie jego
      uzasadnienie).”
      3/ powód wreszcie, przeprowadza, w oparciu o incydentalny wyrok SA w
      Katowi-
      cach, paraprawniczy wywód dotyczący prawomocności uchwał
      wspólnot mieszka-
      niowych ze względu na ilość biorących w ich podejmowaniu
      właścicieli (100% !)
      ( str. 3 apelacji, w. 23-33 ), nie znajdujący żadnego oparcia w
      dotychczasowym
      orzecznictwie Sądu Najwyższego ( ani też w zwyczajnym zdrowym
      rozsądku ! );
      zarząd pozwanej Wspólnoty Mieszkaniowej śledzi – w miarę swoich
      możliwości –
      orzecznictwo dotyczące podejmowania uchwał w trybie UOWL, znane
      mu są :
      wyrok SN z 2002-02-07 I CKN 489/00
      Przepisy ustawy z 24.6.1994 r. o własności lokali (Dz.U. z 2000
      r. Nr 80, poz. 903)
      regulujące zarząd nieruchomością wspólną nie przewidują
      możliwości zobowiąza-
      nia przez sąd wspólnoty mieszkaniowej do podjęcia uchwały o
      określonej treści.
      wyrok SN z 2004-07-08 IV CK 543/03
      Niedopełnienie ustawowego obowiązku powiadomienia każdego
      właściciela o treści
      uchwały podjętej w trybie indywidualnego zbierania głosów (art. 23
      ust. 3 WłLokU)
      nie ma wpływu na skuteczność uchwały.
      wyrok z dnia 11 stycznia 2007 r. Sąd Najwyższy II CSK 370/2006
      Ustawa o własności lokali nie uzależnia zdolności zebrania
      właścicieli lokali do
      powzięcia uchwał od jego należytego zwołania. Decydujące znaczenie
      ma tu treść
      woli wyrażonej przez członków wspólnoty w podjętych uchwałach, a
      nie
      kwestie proceduralne.
      wyrok z dnia 13 grudnia 2006 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu I ACa
      589/2006
      2. W sytuacji, kiedy za uchwałami głosowała zdecydowana większość
      współwłaś-
      cicieli nie ma żadnych przekonywujących podstaw do wnioskowania,
      że omawiane
      uchybienia proceduralne miały wpływ na treść uchwały.
      wyrok z dnia 18 stycznia 2006 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu I ACa
      1152/2005
      1. Zarzuty formalne mogą stanowić podstawę uchylenia uchwały
      tylko wtedy, gdy
      wadliwość postępowania miała lub mogła mieć wpływ na treść
      uchwały.
      2. Zdolność zebrania właścicieli lokali do powzięcia uchwał nie
      jest uzależniona od
      jego należytego zwołania. Nadmiernie sformalizowana interpretacja
      przepisów
      dotyczących działania wspólnoty mieszkaniowej mogłaby prowadzić
      do istotnego
      ograniczenia właścicieli lokali w wykonywaniu prawa własności
      albo wręcz do
      paraliżu ich czynności (...). Istotne jest to, czy mimo
      uchybienia przepisom procedu-
      ralnym ustawy lub statutu, osiągnięty został cel, którego
      realizacji one służą.
      Kierunek linii orzeczniczej jest zatem jasny – należy szanować
      rozsądną wolę większośći współwłaścicieli.
      4/ po takim pseudoartyleryjskim przygotowaniu ( wyszła niecelna
      proca ! ) powód
      stwierdza ( str. 3 apelacji, w.34-37 ), iż nie istniały uchwały
      upoważniające pozwa-
      ną do przeprowadzenia i sfinansowania prac modernizacyjno-
      konserwacyjnych,
      określanych zresztą przez powoda jako „zbytkowe” ( str. 3, w.
      ostatni ) – Słownik
      Poprawnej Polszczyzny ( PWN 1994, str. 997 ) tłumaczy zbytek
      jako przepych i
      luksus, powstaje zatem wrażenie, iż porządnie utrzymana zieleń,
      estetyczne
      ogrodzenie, równe chodniki i zalecany przez służby porządkowe a
      powiększa-
      jący bezpieczeństwo mieszkańców monitoring są czymś w mieście
      Łodzi
      niepożądanym i jako luksusy zbytecznym !

      W kontekście § 5 Statutu Miasta Łodzi „Do zakresu działania Miasta
      należą wszystkie sprawy publiczne o znaczeniu lokalnym, nie
      zastrzeżone ustawami na rzecz innych podmiotów, a w szczególności:
      1) zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty samorządowej; 2)
      tworzenie warun-ków dla rozwoju Miasta; 3) zapewnianie pełnego
      uczestnictwa mieszkańców w życiu wspólnoty.”
      działania procesowe pełnomocnika miasta Łodzi w naszej Wspólnocie
      Mieszkanio-wej jawią się jako ponury żart, rodem z Kafki i Gogola.

      Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej
      ..............................
      ..................................
      / Ewa Nizik /
      / Jadwiga Ulanowska /
      • xxxll serafin666 co to za... 06.07.09, 19:01
        serafin 666 co to za wybiórczy bełkot...
        ----------------------------------------------------------------
        Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
        osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
        www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
        • serafin666 Re: serafin666 co to za... 06.07.09, 21:54
          to odpowiedź na apelację gminy - sprawa wygrana; no cóż...
          • ulot Re: serafin666 co to za... 02.12.09, 09:19
            Witam.
            W dniu wczorajszym Sąd Okręgowy w Szczecinie podobnie jak Sądy w
            Łodzi oddalił powództwo w sprawie uchylenia uchwały właścicieli o
            dofinansowaniu modernizacji podwórka. Wyrok jest nieprawomocny, ale
            ustne uzasadnienie Sądu było tak „mocne”, że powód chyba się wycofa.
            • owner_wm wyrok 02.12.09, 10:50
              ulot napisał:
              > W dniu wczorajszym Sąd Okręgowy w Szczecinie podobnie jak Sądy w
              > Łodzi oddalił powództwo w sprawie uchylenia uchwały właścicieli o
              > dofinansowaniu modernizacji podwórka. Wyrok jest nieprawomocny,
              > ale ustne uzasadnienie Sądu było tak „mocne”, że powód chyba się
              > wycofa.


              Ciekawy wyrok. Czy mógłbyś podać jego treść?

              -----
              owner

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka