lech66
31.07.09, 06:41
Mieszkam od niedawna w Warszawie na skraju Starówki. Co wieczór i w zasadzie
co noc jakieś hałasy typu próby występów, próby mikrofonów, muzyka z głośników
na cały regulator. A jak ktoś mieszka powiedzmy przy samym rynku to przecież
to kompletna zgroza.
Jak to właściwie jest ? Ktoś ma mnie pytać o zdanie czy może zakłócać ciszę
nocną lub tzw. mir domowy ? Mam jakieś prawa do protestu, czy zostają mi tylko
waciki do uszu i cicho siedzieć, jakby powiedział Jacques Chirac ?