Dodaj do ulubionych

dusza zwierzaka

05.04.10, 23:10
ciekawie o duszach naszych milusińskich
wyborcza.pl/1,76842,7717168,Dobra_Nowina_dla_psa_i_kota.html
dał mi do myślenia szczególnie fragment o tym jak autor pisze, że
chce być pochowany razem ze swoim psem.
moja kocica póki co ma się świetnie i wiele wspólnych lat przed
nami, ale jakby co to nie wiem co z nią zrobie. nie mam własnego
ogródka, a zakopanie jej ciała gdzieś w lesie wydaje mi się
niepodobieństwem.
słyszał ktoś o możliwości kremacji i pochowania zwierzaka?
Obserwuj wątek
    • po.prostu.ona Re: dusza zwierzaka 06.04.10, 16:12
      www.cmentarz-zwierzat.pl/?page=stowarzyszenie
      Poczytaj sobie tutaj.

      • winniepooh Re: dusza zwierzaka 06.04.10, 19:26
        hmmmm
        pewniejsze wydaje mi się wykupienie kwatery na cmentarzu komunalnym i
        pochowanie tam zwierzaka po kryjomu.
        jeśli ktoś ma grobowiec rodzinny może wstawić urnę i nikt nie zauważy.
    • easyblue Re: dusza zwierzaka 09.04.10, 14:40
      Ów były ksiądz ma rację niestety:/
      Mnie jednak ciekawi coś troszkę innego. Czy tak jak mamy być dobrzy
      dla owych braci mniejszych: psów, kotów, świń, kur, czy tak samo
      mamy podchodzić do innych zwierząt, np. pajaków, komarów itp. Bo
      trudno hordę komarów traktować jako biedne wygłodniałe stworzonka:)
      Albo - co gorsza - kleszcze z boreliozą czy innym paskudztwem.
      Bardzo mnie to nurtuje.
      • po.prostu.ona Re: dusza zwierzaka 09.04.10, 17:03
        Idąc tym tropem, należałoby zaniechać antybiotykoterapii - boć
        przecie bakterie też żyją :-)
        Ale - odwracając proporcje - nie mamy wszak pewności, że i nas KTOŚ
        nie traktuje jak my insekty.
        Co do pająków - pożyteczne stworzenia. Ja swego czasu toczyłam
        trudną wojnę z mklikiem mącznym
        takie coś
        www.farmer.pl/Resources/253/mklik.kozlowski.jpg
        regularnie pustoszyło moje zasoby mąki, kasz, suszonych warzyw -
        pomimo szczelnych pojemników i regularnego mycia szafki - zawsze
        diabelstwo jakoś zdołało się dostać.
        Gdy po mej kuchni zaczynał fruwać powyżej zalinkowany motylek -
        desperacko szukałam co tym razem muszę wywalić :-(
        Aż pewnego razu nie pokazał się. Byłam bardzo dumna z siebie, że
        pozbyłam się gada. Okazało się jednak, że nie moja to zasługa, a
        kątnika domowego
        takie coś
        www-users.mat.uni.torun.pl/~szosz/katnik.jpg
        który zamieszkał w feralnej szafce i skutecznie wytępił mklika.
        Niestety, w podzięce został eksmitowany na podwórko, bo od dziecka
        boję się pająków.
        • 4youtobayashi Re: dusza zwierzaka 09.04.10, 18:22
          Ja mam stado nasoszników /albo to jakieś kosarze/ i mam ich już
          serdecznie dosyć, bo gdzie nie spojrzę niteczki pajęczyn:/ Ale
          dzieki nim nie mam kątników, których nie znoszę:)))

          > Idąc tym tropem, należałoby zaniechać antybiotykoterapii - boć
          > przecie bakterie też żyją :-)
          Aha, no i nie myć się, by np. grzybek mógł sobie żyć:P fuj:PPP
          • po.prostu.ona Re: dusza zwierzaka 09.04.10, 19:52
            U mnie ostatnio koty skutecznie terminują wszystko, co biega po
            podłodze i fruwać odpowiednio szybko nie potrafi.
            Szczytem wszystkiego było polowanie jednej z kocic - "spała" na
            posłanku i nagle jak nie śmignie w górę, na półtora metra, z
            wyluzowanej pozycji leżącej i wylądowała z muchą w pazurach.
            Koty są niesamowite.
            • 4youtobayashi Re: dusza zwierzaka 10.04.10, 12:53
              Szkoda, że zębiełka nie mozna trzymać w domu, bo to takie urocze
              stworzonko no i pożyteczne - zjada pająki:) Bo wprawdzie koty lubię
              ale bardziej psy:) Zresztą piesio siedzi na ogrodzie, bo nie
              wyobrażam sobie takiego zwierzaka w domu. Ale chciałabym mieć
              kameleona albo coś podobnego - cudne zwierzaczki:)))
              • majenkir Re: dusza zwierzaka 10.04.10, 14:07

                4youtobayashi napisała:
                > Zresztą piesio siedzi na ogrodzie, bo nie
                > wyobrażam sobie takiego zwierzaka w domu

                "Takiego" to znaczy jakiego?
                • 4youtobayashi Re: dusza zwierzaka 10.04.10, 15:57
                  Szanucer olbrzym. O dziwo, jego futro mimo większej gęstości,
                  długaśne, łątwiej się czesze niż mojego poprzedniego sznaucera -
                  jest o wiele bardziej miękkie. Ale o ile u kogoś pies w mieszkaniu
                  mi wcale nie przeszkadza, bo niby czemu, o tyle nie wyobrażam sobie
                  psa u siebie w domu. Mieszka na zewnątrz i jest mu tam dobrze. To
                  nie kanapowiec czy pies do towarzystwa, ale pies stróżujący, takiego
                  potrzebowałam i takiego mam.
                  I bardzo proszę nie piszcie mi o "szkodliwym wpływie na psychikę
                  psa":) Już się tu kiedyś tłumaczyłam i nie mam ochoty wysłuchiwać
                  tego samego z podtekstami o niszczeniu psa itp.

              • po.prostu.ona Re: dusza zwierzaka 10.04.10, 14:13
                Bez żartów, pies psu nierówny :-) Ja nie wyobrażam sobie mojego długowłosego,
                wypielęgnowanego pieszczocha "na ogrodzie", skoro po każdym spacerze wyczesuję
                mu z futra źdźbła trawy, jakieś nasionka i całą masę różnych dziwnych rzeczy -
                szczotkowanie 4-kilogramowego malucha mniejszego od mojego kocura zabiera mi ok.
                20 minut - podkreślam - po każdym spacerze.
                Gdyby zostawiła go na zewnątrz i pozwoliła mu swobodnie biegać
                - masakra!
                A kameleona możesz sobie sprawić, tyle, że - jak pewnie wiesz, zapewnienie mu
                właściwych warunków to spore koszty i dużo pracy :-)
                • majenkir Re: dusza zwierzaka 10.04.10, 14:36

                  po.prostu.ona napisała:
                  > A kameleona możesz sobie sprawić, tyle, że - jak pewnie wiesz,
                  zapewnienie mu właściwych warunków to spore koszty i dużo pracy :-)

                  Proponuje zaczac od przeprowadzki na Madagaskar ;).
                  • 4youtobayashi Re: dusza zwierzaka 10.04.10, 15:47
                    Wiem, zę nie mozńa, choc są tacy, którzy kupują. Ale biedaki
                    zwyczajnie zdychają po jakimś czasie, wiec nie będę przykłądać ręki
                    do takiego procederu:/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka