agata781
25.11.13, 22:58
Witam.Moja suczka(Mieszaniec)ma już 13 lat.Ogólnie (jak na psa w tym wieku)jest w zadziwiająco dobrej kondycji.W zeszłym roku w listopadzie miała usuwaną zmianę w okolicach lewego oka.Wszystko zagoiło się fantastycznie niestety doktor stwierdził ślepotę w lewym oku.Na szczęście nie jest źle,pies"nie rozbija" się po meblach.
Sonia zawsze baardzo intensywnie przechodziła "cieczkę".Do tego stopnia że została nazwana małym chodzącym Hormonem.Jednak tym razem zauważyłam że na bieżącej jesieni obyło się to nad wyraz spokojnie.Właściwie jedynym"objawem"było częste oddawanie przez nią moczu(zawsze tak było)do tego stopnia że musiałam uważać jak po nocy wchodzę do korytarzyka w mieszkaniu.Niestety,cieczka już dawno minęła a ona dalej leje jak zwariowana.Jeśli idę późno spać to muszę z nią wychodzić nawet o 2 w nocy.(ostatni spacer w okolicach godz.23)
Dzisiaj jednak mnie i męża zaniepokoiła jeszcze jedna rzecz:otóż na grzbiecie ,po lewej stronie grzbietu (w jego tylnej cześci)właściwie nagle pojawiło się dość spore wyczuwalne pod dłonią zgrubienie,i sądząc po zachowaniu psa ,dość bolesne(wyskoczyła z legowiska z dzikim wrzaskiem)po chwili atak bólu minął jednak nie daje się pogłaskać z tej strony.Wybieram się z nią do weterynarza,jednak niepokoję się,a nadmierne "sikanie"kładliśmy z meżem na jej wiek.
Z jej zachowania nie wynika że może jej coś być,ot ,mała"naczelna"wariatka domowa.