Dodaj do ulubionych

5-12 kwietnia, Tydzień Weganizmu 2014, cała Polska

12.03.14, 07:49
Zapraszamy do udziału w szóstej edycji Tygodnia Weganizmu, organizowanego przez Stowarzyszenie Empatia. Odbędzie się w dniach 5-12 kwietnia 2014 r. Do 27 marca trwają zapisy na darmowe materiały (ulotki i plakaty), które możecie wykorzystać do promocji weganizmu w swoim mieście.

Wygodnym sposobem na złożenie zamówienia jest wypełnienie formularza na stronie www.wegetydzien.pl/zapisy.php

Nawet najprostsza forma udziału w Tygodniu - na przykład rozdanie ulotek - jest ważna. Inspirujmy innych! Liczba wegan i weganek systematycznie rośnie, bądźcie częścią tej zmiany!

Warszawska edycja Tygodnia Weganizmu 2014 to:

- obchody 10-lecia Empatii
- pokaz gotowania przygotowany przez Jadłonomia wraz z degustacją
- projekcja filmu Speciesism: The Movie i prezentacja o zwierzętach w kulturze
- wykład dr Macieja Trojana, autora książki "Na tropach zwierzęcego umysłu" o moralności w świecie zwierząt
- wykład o wegańskim żywieniu w sporcie
- spotkanie z dietetykiem
- wywiad na żywo z Andrew Westollem, autorem książki "Szympansy z azylu fauna"
- dwie akcje uliczne "Jestem zwierzęciem. Myślę, czuję. Chcę żyć"
- zniżki w sklepach, jadłodajniach, liczne konkursy

Chcesz współpracować przy okazji Tygodnia Weganizmu? Napisz: info@empatia.pl Szukamy patronów, partnerów i sponsorów rzeczowych - w zamian oferujemy atrakcyjne warunki promocji.

Strona Tygodnia Weganizmu: wegetydzien.pl/

Polecamy profil z wegańskimi przepisami:
www.facebook.com/WeganizmSprobujesz
Pozdrowienia od ekipy Empatii!
empatia.pl/
Obserwuj wątek
    • atrakcyjny.leon Re: 5-12 kwietnia, Tydzień Weganizmu 2014 13.03.14, 12:24
      A 20 marca obchodzimy Międzynarodowy Dzień Bez Mięsa!
      • dar61 Dzień bez 14.03.14, 00:14
        Kiedy jest świętowany Dzień bez zwierząt?
        Dzień bez futra?
        Dzień bez skóry?
        Dzień bez obuwia skórzanego?
        Dzień bez wełny?
        Dzień bez pierza?
        Dzień bez miodu?
        Dzień bez szamponu?
        [...]
        Dzień bez święta?

        Kiedy znów zakwitną białe bzy?
        ***
        Jak żyć bez tego, panie prezydencie, jak żyć?
        • adam320 Re: Dzień bez 15.03.14, 08:15
          zauważ, że to nie jest żaden dzień bez tylko "Tydzień Weganimu"...
          • dar61 Tydzień bez, może i dwa, póki tlenu starczy 15.03.14, 11:02
            - Panie prezydencie. Jak uczyć, by wreszcie żyć bez zwierząt?
            - Których?
            - Wszystkich!
            - Mówią, że takie np. uśmiercenie pszczoły miodnej sparaliżuje naszą rolną gospodarkę, a rolnicy przecież...
            - Furda pszczoły! Bawełnę za futro! Łyko na kapcie!
            - Bawełna już degraduje środowisko. Łyka nie starczy. Wróćmy do jaskiń?
            - Tak! Wolność krowom, mleko trucizną jest! Konie na step! Świnie w las! Owce w góry! Osły precz! Tury i bawoły na tory!
            - Hmmm, mamka redivivus + boom na silikon; rolnik odda step, narciarz góry, drzewiarz lasy... Nowy, Wspaniały Świat - ho, ho! Nie przyjąłbyś u nas funkcji spinach-doktora?
            - Szpinak będzie bez masła?
            - Jak trzeba, będzie. I spinacze.
            - To przyjmę!

            ***
            Alfa u Wegi - cel ucieczki spod puchnącego Słońca. Lub Orionu beta.
          • albert.flasz1 Re: Dzień bez 16.03.14, 10:27
            adam320 napisał:

            > zauważ, że to nie jest żaden dzień bez tylko "Tydzień Weganimu"...

            A ty zauważ, że tu jest forum "zwierzęta", a nie "żywienie korzonkami".
            • adam320 Re: Dzień bez 18.03.14, 18:19
              albert.flasz1 napisał:


              > A ty zauważ, że tu jest forum "zwierzęta", a nie "żywienie korzonkami".

              Właśnie dla zwierząt, aby nie były masowo zabijane, aby nie cierpiały żywimy się roślinnie. Mimo, że jestem weganinem od 4 lat nie jadłem nigdy "korzonków"...
              • addart Re: Dzień bez 19.03.14, 01:01
                korzonki:
                ziemniak, burak, marchew, pietruszka, seler, rzodkiewka, rzepa, pewnie jest dużo więcej...
                to co jesz?

                A tak z ciekawości, jak już wszyscy przestaniemy jeść zwierzęta, to co się z nimi stanie? Macie chyba jakieś wizje tego nowego świata bez cierpień zwierząt?
                • adam320 Re: Dzień bez 25.03.14, 18:22
                  addart napisał:

                  > korzonki:
                  > ziemniak, burak, marchew, pietruszka, seler, rzodkiewka, rzepa, pewnie jest duż
                  > o więcej...
                  > to co jesz?
                  >
                  ok, przekonałeś/łaś mnie. Jem korzonki, ale z pewnością nie tylko...


                  > A tak z ciekawości, jak już wszyscy przestaniemy jeść zwierzęta, to co się z ni
                  > mi stanie? Macie chyba jakieś wizje tego nowego świata bez cierpień zwierząt?

                  Wizje owszem mamy. Przy czym weganie to nie jest jednolita grupa osób, którzy myślą tak samo i mają identyczne wizje świata bez śmierci i cierpienia zwierząt. Mogę co nieco powiedzieć jak ja to widzę.
                  Świat z dnia na dzień nie stanie się wegański ( wolny od przemocy i śmierci wobec zwierząt, w tym ludzi). Nie stanie się to z miesiąca na miesiąc ani z roku na rok. To są zmiany na lata , może na dziesiątki a kto wie setki lat. Zapewne nigdy nie wyeliminujemy całkowicie przemocy i zabijania na ziemi. Więc jeżeli chcesz mnie zapytać co zrobić ze zwierzętami które obecnie są hodowane z przeznaczeniem na śmierć dla celów człowieka, czy mamy je wszystkie wypuścić do lasu czy na ulice miast, to tak postawione pytanie jest zupełnie pozbawione sensu.
                  Możliwy scenariusz moim zdaniem jest taki, że ludzie coraz bardziej przekonują się do idei wegetarianizmu, w tym weganizmu. Wtedy producenci żywności, odzieży, i innych produktów, które teraz okupione są cierpieniem i śmiercią będą powoli dokonywać zmian w swoim asortymencie na rzecz produktów tzw. "cruelty free" ( wolnych od okrucieństwa). Co za tym idzie coraz mniej zwierząt będzie zabijanych, być może też będą też mniej cierpieć w ciągu swojego życia. Oczywiście oznacza to "powoływanie do życia" mniejszej i mniejszej ilości zwierząt, których los z góry jest przesądzony.
                  Myślę, że w miarę zwięźle przedstawiłem swoją wizję...
                  • addart Re: a co będzie z ludźmi? 29.03.14, 01:27
                    Możliwe, że będzie tak, jak napisałeś. Możliwe też, że zmiany będą jeszcze większe, że ludzie będą tak bardzo przekonani, że zgodzą się na pewne "drobne" zmiany w prawie, np. zakazujące hodowli i prywatnego uboju zwierząt ... Tak już było kiedyś w PRL-u, rolnik za zabicie swojej świni mógł dostać większy wyrok, niż za zabicie człowieka, a głośna afera mięsna, polegająca na pokątnym handlu mięsem kierowanym przez szefa zakładów mięsnych za poparciem wpływowych osobistości z ówczesnych władz zakończyła się procesem i skazaniem winnego. Nie spodziewał się takiego wyroku, liczył na ochronę od swoich wspólników, zanim się obejrzał, już wisiał. Tak, dostał karę śmierci. I nie chodziło tu bynajmniej o dobro zwierząt, tylko o ochronę monopolu systemu totalitarnego.

                    Masz rację, zabijanych zwierząt będzie być może mniej. Pytanie tylko, czy te zarzynane będą mniej cierpiały, umierając ze świadomością, że kolejka za nimi czy też przed nimi jest mniejsza? I drugie, co będą jeść kiedyś zwyczajni ludzie, bo wiadomo, że elity finansowe i elity władzy będą jeść, co zechcą? Do czego zmierza ta ideologia, maskująca się dobrem zwierząt?

                    Żywności na świecie jest już obecnie tak jakby za mało. Stąd są próby spreparowania pokarmów dla mas tanich i łatwo dostępnych, jak np. plankton (kryl), glony (chlorella), rośliny modyfikowane genetycznie. Kryl okazał się dla ludzi trujący, glony podobnie, chociaż przekonuje się ludzi, że jest inaczej, a to, że glony dodaje się do paszy dla zwierząt to żaden argument, bo bydło trawi trawę, a ludzie nie.
                    Bydło bez specjalnego wysiłku przerabia trawę na wysokowartościowy pokarm, co będzie, jak tego zabraknie? Rośliny modyfikowane genetycznie są zagrożeniem genetycznym dla człowieka. Co będzie za kilka czy kilkanaście pokoleń z ludźmi odżywiającymi się tym "pokarmem". Powstaną mutanty, czy po prostu ludzie zaczną wymierać?
                    I może właśnie o to chodzi ...
                    • adam320 Re: a co będzie z ludźmi? 30.03.14, 00:13
                      Ta ideologia "maskująca się dobrem zwierząt" jak sam/ sama napisałeś/łaś oczywiście zmierza do tego abyśmy my zarobili jak najwięcej pieniędzy i zdobyli szczyty władzy... Szczerze, to nie chce mi się z Tobą dyskutować bo pieprzysz głupoty... A szkoda bo myślałem, że chcesz porozmawiać na argumenty...
                      • addart Re: a co będzie z ludźmi? 30.03.14, 01:42
                        Gratuluję kultury ... Nie wiesz, co odpowiedzieć i reagujesz chamstwem, a problem jest poważny. Nie zdobędziecie szczytów władzy, od tego są inni, którzy już tam są, wy jesteście tylko bezwolnym narzędziem, jednym z wielu. Mówi się, że bez 99,9% ludności świata elity, o których wspomniałem mogłyby się doskonale obejść. A o ile wtedy byłoby mniej problemów, jakie czyste środowisko, jaki komfort, oczywiście dla wybranych... I szczęśliwe zwierzątka, bez cierpień.
                        Wiesz, co je samotna staruszka, której emerytura, jeśli ją ma, z trudem wystarcza na pokrycie comiesięcznych płatności? Bułkę z mlekiem, albo czasem zupę z tanich kości i resztek warzyw znalezionych na śmietniku. Powiedz jej, żeby nie piła tego mleka i nie gotowała tych kości, dla dobra zwierzątek. Będziesz miał odwagę?
                        Obudź się, Człowieku!
                        • adam320 Re: a co będzie z ludźmi? 30.03.14, 21:29
                          addart napisał:

                          > Gratuluję kultury ... Nie wiesz, co odpowiedzieć i reagujesz chamstwem, a probl
                          > em jest poważny.

                          Myślę, że nie jestem chamski tylko zdenerwowałem się, czytając jak to było za komuny ( jakby to miało cokolwiek wnieść do naszej dyskusji) oraz stwierdzenie, że ideologia weganizmu maskuje się dobrem zwierząt...

                          Nie zdobędziecie szczytów władzy,
                          tak , nie zdobędziemy, byłem po prostu sarkastyczny...


                          > Wiesz, co je samotna staruszka, której emerytura, jeśli ją ma, z trudem wystarc
                          > za na pokrycie comiesięcznych płatności? Bułkę z mlekiem, albo czasem zupę z ta
                          > nich kości i resztek warzyw znalezionych na śmietniku. Powiedz jej, żeby nie pi
                          > ła tego mleka i nie gotowała tych kości, dla dobra zwierzątek. Będziesz miał od
                          > wagę?

                          Myślę, że staruszka o której piszesz może wyżywić się kupując tanie a bogate w białko warzywa strączkowe takie jak groch, fasola lub soczewica. Do tego warzywka ze śmietnika ( uwierzysz lub nie sam łaziłem po śmietnikach w poszukiwaniu jedzenia ). Reasumując dieta wegańska wcale nie musi być droższa od tradycyjnej diety mięsno-nabiałowej... Może być tańsza, może być droższa,

                          > Obudź się, Człowieku!
                          Obudźcie się ludzie... W imię tradycji, przyzwyczajenia i często zwykłego obżarstwa skazujemy miliardy zwierząt ( nie "zwierzątek") na niepotrzebne cierpienie i śmierć...
                          • addart Re: wraca nowe ... 31.03.14, 01:50
                            I to, co było za komuny tak cię zdenerwowało? To już przeszłość, ale czasem warto znać historię. Za komuny, przy kolejnych ruchach na szczytach władzy powstało też takie powiedzenie "wraca nowe". A związek z naszą dyskusją jest taki, że obawiam się, że to nowe znowu wróci. Światowe tendencje totalitarystyczne są aż nazbyt widoczne. Nie można się godzić na ograniczanie produkcji żywności w sytuacji panującego na świecie głodu, również i w naszym kraju gdzie wiele tysięcy dzieci nie je ciepłego posiłku, jeśli nie dostanie go w szkole. Reglamentacja dóbr, w tym żywności jest metodą trzymania społeczeństwa "za pysk", w stanie wojennym w Polsce sklepy były puste, a magazyny pękały w szwach i w najlepsze działał eksport żywności.
                            Nie napisałem, że ideologia weganizmu maskuje się dobrem zwierząt, bo jej nie znam. Napisałem, że elity maskują działania przeciwko ludziom dobrem zwierząt czy przyrody, wykorzystując do tego między innymi takie czy inne organizacje "ekologiczne".
                            Jeśli chodzi o samotną staruszkę, ona nie może żywić się grochem i fasolą, bo jej za przeproszeniem gazy odbytnicę rozwalą, nawet jeśli nie ma jeszcze dużych kłopotów z trawieniem. To nie jest jedzenie, które można jeść systematycznie. Poza tym groch i fasola tez kosztuje, zapomniałeś, że ona nie ma pieniędzy? Nie chodzi mi zresztą tylko o tę staruszkę, biedni ludzi na wsi czy na tzw. prowincji mogą tanio urozmaicać swój jadłospis hodując drób czy drobne zwierzęta. I to jest jedzenie zdrowe. Chcesz wszystkich karmić fasolą czy soją albo kukurydzą GMO? To jest na rękę tym, którzy uważają, że ludzi na świecie jest za dużo, ale nie tym ludziom. O zagrożeniach żywnością GMO jest głośno, nic nie słyszałeś?
                            Co do cierpienia i śmierci zwierząt, nie zwierzątek, takie są prawa natury. Nie człowiek je wymyślił, już je tu zastaliśmy. Łańcuchy pokarmowe, nic się nie marnuje, ważne jest tylko przetrwanie gatunku. To nie jest takie głupie, jak się nad tym dobrze zastanowić. A cierpienie i śmierć i nas dotyczy, dlaczego to zwierzęta mają być w tym uprzywilejowane? Jedno zjada drugie, takie są prawa natury. Była taka piosenka, gdyby tygrysy jadły irysy, to by na świecie nie było źle... Ale to była piosenka dla małych dzieci.
                            A w sferach, w których jest obżarstwo, jak Ty to nazywasz, nigdy się nic nie zmieni, nawet jeśli większość ludności ziemi zostanie zmuszona do jedzenia trawy...
                            • adam320 Re: wraca nowe ... 31.03.14, 08:43
                              trudno mi z Tobą rozmawiać, bo twoja pisanina to przeplatane na przemian rzeczowe argumenty z manipulacjami. Na te pierwsze mam ochotę odpowiedzieć ale zaraz zniechęcam się czytając te drugie...Przyznam, że nie uważam się za zbyt dobrego mówcę, czy też internetowego pisarza i zapewne w ocenie wielu dyskusję z Tobą przegram a zapewne na tym Ci zależy. Spróbuję jednak ustosunkować się do tego do czego uważam, że warto...

                              > Nie napisałem, że ideologia weganizmu maskuje się dobrem zwierząt
                              owszem napisałeś, cytuję:
                              "Do czego zmierza ta ideologia, maskująca się dobrem zwierząt? "
                              Poza tym weganizm nie jest ideologią. Jest to bardzo praktyczny aspekt idei praw zwierząt.
                              Napisałem, że elity maskują działania przeciwko ludziom dobrem zwierząt cz
                              > y przyrody, wykorzystując do tego między innymi takie czy inne organizacje "eko
                              > logiczne".
                              Acha czyli uważasz, że n.p. Stowarzyszenie "Empatia", którego jestem członkiem i które organizuje Tydzień Weganizmu jest sterowane przez "elity"... Na prawdę nie wiem czy śmiać się czy płakać...
                              > Jeśli chodzi o samotną staruszkę, ona nie może żywić się grochem i fasolą, bo j
                              > ej za przeproszeniem gazy odbytnicę rozwalą, nawet jeśli nie ma jeszcze dużych
                              > kłopotów z trawieniem. To nie jest jedzenie, które można jeść systematycznie. P
                              > oza tym groch i fasola tez kosztuje, zapomniałeś, że ona nie ma pieniędzy?
                              Owszem, żywność roślinna, w tym rośliny strączkowe można jeść systematycznie. Ja jestem na takiej diecie około 10 lat i wielu moich znajomych i ani mi gazy nie rozwaliły odbytu ani nie mam innych dolegliwości zdrowotnych a wręcz przeciwnie. Jeżeli chodzi o brak pieniędzy to co ja mogę na to poradzić? Mogę Ci powtórzyć to co już napisałem, że żywność roślinna wcale nie jest droższa od zwierzęcej... Idź sobie do baru sprzedającego kebaby i zobacz ile kosztuje kebab z mięsa kurczaka lub barana a ile roślinny falafel. Porównaj ceny ciecierzycy, soczewicy, tofu, soi ( nie GMO ) z cenami mięsa lub nabiału zwierzęcego.

                              >Chcesz wszystkich karmić fasolą czy soją albo kukurydzą
                              > GMO? To jest na rękę tym, którzy uważają, że ludzi na świecie jest za dużo, ale
                              > nie tym ludziom. O zagrożeniach żywnością GMO jest głośno, nic nie słyszałeś?

                              A niby czemu GMO? Uważasz, że soi lub kukurydzy nie modyfikowanej genetycznie nie da się wyprodukować?

                              > Co do cierpienia i śmierci zwierząt, nie zwierzątek, takie są prawa natury. Nie
                              > człowiek je wymyślił, już je tu zastaliśmy. Łańcuchy pokarmowe, nic się nie ma
                              > rnuje, ważne jest tylko przetrwanie gatunku. To nie jest takie głupie, jak się
                              > nad tym dobrze zastanowić. A cierpienie i śmierć i nas dotyczy, dlaczego to zwi
                              > erzęta mają być w tym uprzywilejowane? Jedno zjada drugie, takie są prawa natur
                              > y.
                              Niestety ale człowiek w "prawa natury" już tak głęboko zaingerował, że nie przekonasz mnie, że to właśnie owe prawa a nie dominacja naszego gatunku panuje na naszym globie...
                              To prawda lew aby przeżyć musi zabić i zjeść inne zwierzę, my, ludzie nie musimy nikogo zabijać ani jeść produktów odzwierzęcych...
                              Jeżeli chodzi o cierpienie ludzi i zwierząt to w zachowując odpowiednie proporcje są to rzeczy nieporównywalne... Zwierzęta zamknięte na fermach przemysłowych ( a tak się dzisiaj w znacznej mierze produkuje żywność odzwierzęcą) cierpią praktycznie przez całe swoje życie. Cierpienie to jest spowodowane, przez brak możliwości swobodnego ruchu, przez choroby, przez takie zabiegi wykonywane bez znieczulenia jak kastracja, obcinanie dziobów ( u "drobiu"), obcinanie ogonów, piętnowanie gorącym żelazem i inne "zabiegi"... Ból fizyczny idzie w parze z totalną nudą, gdyż zwierzęta te poza staniem lub leżeniem, jedzeniem, spaniem nie mają żadnego innego zajęcia. Na koniec ich życia czeka je często długi transport do rzeźni lub ubojni i sama śmierć, która nie ma nic wspólnego z łagodną eutanazją...
      • albert.flasz1 To sobie obchodźcie! 16.03.14, 10:26
        atrakcyjny.leon napisał:

        > A 20 marca obchodzimy Międzynarodowy Dzień Bez Mięsa!

        I przestańcie spamować, nie każdy lubi obżerać się soją GMO.
    • mim_maior Re: 5-12 kwietnia, Tydzień Weganizmu 2014, cała P 28.03.14, 14:51
      Wspomniałam psu o Tygodniu Weganizmu, ale strzelił focha i dalej gryzł kość szpikową. Nie wiem, jak mam kundlowi do rozumu przemówić.
      • addart Re: 5-12 kwietnia, Tydzień Weganizmu 2014, cała P 29.03.14, 01:46
        To jest dobry przykład funkcjonowania systemu totalitarnego. Nie dyskutuj z kundlem, tylko stosuj system nakazowo-rozdzielczy. Daj mu kaszy z margaryną, jak nie chce, niech nie je ...
        • adam320 Re: 5-12 kwietnia, Tydzień Weganizmu 2014, cała P 30.03.14, 21:40
          addart napisał:

          > To jest dobry przykład funkcjonowania systemu totalitarnego. Nie dyskutuj z kun
          > dlem, tylko stosuj system nakazowo-rozdzielczy. Daj mu kaszy z margaryną, jak n
          > ie chce, niech nie je ...

          albo wegańską karmę dla psów, np. pitti boris. Karmię tak moje dwa psy od kilku lat. Są zdrowe i szczęśliwe, co nie znaczy, że nie zjadłyby chętnie mięsa. Owszem bardzo chętnie by zjadły. Ale czy to znaczy, że mamy wszystkim pozwalać robić to co im się chce bez żadnych ograniczeń.
          • addart Re: Ty i Twoje Psy ... 31.03.14, 02:03
            To jest jeszcze lepszy przykład funkcjonowania systemu totalitarnego w całej okazałości.
            Może już niedługo wszyscy będziemy tacy zdrowi i szczęśliwi. Nawet te kilkaset lat, o których wspominałeś, to też nie jest tak długo.
            To prawda, nie możemy wszystkim pozwalać robić, co im się chce, bez żadnych ograniczeń.
            MY, to znaczy KTO?
            DOROŚNIJ!
            • adam320 Re: Ty i Twoje Psy ... 31.03.14, 08:46
              addart napisał:


              > MY, to znaczy KTO?

              My, czyli ludzie, władcy tej ziemi...

              > DOROŚNIJ!

              i vice versa. Człowiek uczy się i dorasta przez całe życie...
              • addart Re: Ty i Twoje Psy ... 01.04.14, 00:12
                "My, Ludzie, Władcy Tej Ziemi ..." no, no, tego się nie spodziewałem. Władcy są gdzie indziej. Ja nie czuję się władcą, odwrotnie, przez całe życie czuję się przez kogoś manipulowany. I Ty też jesteś manipulowany, jesteś małym pionkiem, biorącym udział w grze, której nie znasz, nie wiesz, kto gra i nie dowiesz się nigdy, jak się ta gra skończy... Władcą możesz być w Swoim Świecie razem ze Swoimi Psami, którym w pewnym zakresie możesz narzucać swoją wolę, nie za długo, przy Twoich poglądach żywieniowych. Jak się skończy gra w Twoim Świecie, dowiesz się na pewno.
                Praw natury nie można zmieniać, tak samo jak np. praw fizyki. Można je poznawać, postępować zgodnie z nimi lub nie. Gatunki, które nie potrafią przystosować się do praw natury wymierają. Oby to nie spotkało naszego gatunku.
                To z mojej strony tyle.

                p.s.
                A co do Twojej diety, radzę Ci uważać. Nie bez powodu wojskową grochówkę nazywają czasem bez względu na rodzaj wojska gdzie jest serwowana artyleryjską. Na pewnym etapie życia może to być dla Ciebie niebezpieczne, jeśli nawet na razie jeszcze nie jest...
                Prawie cała soja na naszym rynku jest już GMO. W wolnej chwili wpisz w google GMO-zagrożenia i sobie poczytaj. Pozdrawiam.
                • dar61 Wy i Wasze [puuffff] 01.04.14, 13:22
                  Jeśliby poznać rzadko stosowaną metodę takiego gotowania roślin strączkowych, jaka minimalizuje wzdęcia u ludzi - ciekawe, czy i u zwierząt przez naturę skonstruowanych jako mięsożerne - to sprzyjałoby w porę zakończeniu tej mało chwalebnej gędźby, bogatej we wzdęcia, mającej mało wspólnego z reklamą i antyreklamą ruchu wegańskiego/ ruchu czcicieli przemocy, a i pozwalałoby niżej podpisanemu szybciej dławić w sobie chęci bicia rekordów długości zdania wielokrotnie bez potrzeby piętrzonego, chęci odradzającej się jak hydra i [...] mało chwalebnej jednak.
                  ***
                  62+3, średnio ponad 10 na linijkę, nieeeeźle....
    • adam320 Re: 5-12 kwietnia, Tydzień Weganizmu 2014 Warszawa 02.04.14, 17:50
      Program Tygodnia Weganizmu w Warszawie już prawie zapięty! 9 dni, 18 wydarzeń! Tego jeszcze nie było. W najbliższych dniach będziemy jeszcze uzupełniać informacje. Zapraszamy serdecznie!

      www.wegetydzien.pl/program.php

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka