snafu
08.10.15, 22:26
Szanowni Forumowicze
Kotka choruje już od dłuższego czasu, zaczęło sie bardzo dawno od problemów z robieniem kupki do kuwety, początkowo traktowaliśmy to jako kaprys (np. jak wyjeżdżaliśmy na dłużej i zostawał ktoś inny w domu) Problemy zaczęły się nasilać w wakacje, zaczęła wypróżniać się gdzie popadnie, kupki były bardzo rzadkie z krwią.
historia choroby wygląda jak poniżej, wszystkie informacje są w załączonym skanie (badania krwi i książeczka zdrowia)
drive.google.com/file/d/0B5Rein ... sp=sharing
Generalnie kot ma bardzo wysokie leukocyty na poziomie 133 G/l w tej chwili. Poziom ten w przeszlosci był niższy ale teraz jest znowu strasznie wysoki .
lipiec 2015-Zrobilismy badanie kału i nie wykazało pasożytów
test SNAP Gardia - ujemny (przepraszam jeżeli coś przekręcam, czytam z książeczki skan załączony w pliku)
test trypsynowy 1:10240
30 lipca - Vet zaaplikował Metonizadol przez tydzien
31 lipca - Depo Medzone 15mg, betamax la
masa ciała 2,85 kg
31 sierpnia masa c. 3,5kg
steryd (Eucontolan ?) tabl 5 mg
14 września masa c3kg, temper 38,1
depo medzone 15mg Betamax LA
4 pazdz
depo medzone , kroplówka nacl Bogal cerania
5 pazdz kroplówka Bogal cerania
w tej chwili kot jest bardzo osowiały, schowany w pralni w najciemniejszym miejscu, nic nie je , karmie go na siłę preparatem w strzykawce od Veta (taka oleista maź jak miód z tubki)
wczoraj były jakieś samodzielne próby picia wody nawet jedzenia (próbuje karmić royal canin sensitivity Control) ale wchodzą pojedyncze chrupki tylko, właściwie nic....
Podaję jej kroplówkę NaCl i płyn Ringera z mleczanami, podskórnie. Kot sika, nawet robi jakieś kupki (dalej z krwiąi ropa) ale to właściwie ta odzywka ze strzykawki jakby nie strawiona.
Nie wiem co robić dalej, Vet sugeruje uśpienie (myśli ze to rodzaj białaczki albo nowotwór) ale ja jakos nie umiem się zdecydować, mam jakaś nadzieje w sobie.
Weterynarz jest specjalista od psow i kotow, moim zdaniem zna sie na rzeczy ale sam mowi , ze z kotami to nigdy nic nie wiadomo...
Czy coś możecie zasugerować z Waszej strony ? Jeśli nawet jest to nieuleczalna choroba to jak odżywiać takiego kota,jak mu ulżyć (nie myślę jeszcze o eutanazji)
proszę pomóżcie - z góry dziękuje za wszelkie rady
/Marek