Dodaj do ulubionych

Agresywny kocur

18.04.05, 00:53
Ponad rok temu znalazłam młodego zabiedzonego
kocura-niby syjam ale taki puchaty,piękny:)
Po 2 miesiącach wysterylizowałam go.
No i wszystko było by ok gdyby nie to
że,kot ten czasami dostaje sie przez okno do mieszkania
moich rodziców któży mają wysterylizowaną kotkę.
Kotka dostaje wtedy szału ucieka i krzyczy tak głośno że umarły
by się obudził.
Rodzina biegnie ratować kotkę ,której nic nie jest bo ucieka zawsze na szafę
a mój kocór w tym czasie zabiera sie do atakowania nas.
Np chowa się pod stół albo sofę,i co chwile spod niego atakuję łapą z
pazurami,rzuca sie nam na nogi itp,i przy tym okropnie miauczy.Agresja jak u
wściekłego lwa.
Uwierzcie, ale kilkukrotnie poprostu wszyscy musieliśmy uciekać do ogrodu
albo zamykać sie w innym pokoju bo poprostu baliśmy sie ze nam oczy
wydrapie.
To mu mija -wtedy wychodzi jakgdyby nigdy nic przez okno-i w ogrodzie jest
juz normalnym kotem.
Zastanawia mnie skąd ta agresja.czy to przez kotkę?
Nadmieniam ,że mam u siebie kotkę (też po sterylizaji) którą on w miarę
toleruje,ale co najmniej raz dziennie tłucze ją i goni po całym
mieszkaniu. Nic nie moge na to poradzić.
czy jest jakaś rada,na tego mojego agresora?

Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: Agresywny kocur 18.04.05, 10:32
      Wątpię aby była na to jakaś rada choć własciciele kotów znają różne sposoby i
      być może coś Ci podpowiedzą. W tym jednak wypadku watpię aby którykolwiek
      poskutkował. Tutaj sprawa jest oczywista. Walczą tutaj o swój teren. Koty
      zwłaszcza rasy europejskiej należą do samotników. Twój kicur atakuje
      przynajmniej raz dziennie swoją współlokatorkę aby pokazac jej kto tu rządzi.
      Ale w jej przypadku samiec już wie, że on jest dominantem i ustawia ą tylko
      profilaktycznie. Co innego jesli chodzi o kotkę rodziców. Ta nie wie jeszcze
      kto jest Panem i trzeba jej to pokazać- myśli sobie Twój kot. Ona również może
      wykazywac chęć walki i obrony swojego terytorium.
      Niestety te sprawy koty muszą wyjasnić sobie same. My ludzie nie mamy tutaj nic
      do powiedzienia co z reszta słusznie zauwżyliście wychodząć z pokoju w którym
      kot Was atakuje. Wówczas kot moze stac się naparwdę niebezpieczny.
      Najrozsadniejszym byłoby zamykać okno dające dostep do kotki rodziców
      zamontowac tam jakiś odstraszacz dla kota i już.
      Nie chodzi tu nawet o płeć sąsiadek ale o TERYTORIUM!!! jego!!! :)
      Pozdrawiam - ava

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka